Reklama

Bazylika w Strzegomiu

Łukasz Langenfeld
Edycja legnicka 36/2002

Papież Jan Paweł II na prośbę biskupa legnickiego Tadeusza Rybaka podniósł kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Strzegomiu do godności bazyliki mniejszej (podobnie jak w 1998 r. bazylikę krzeszowską) . Uroczyste ogłoszenie tego tytułu nastąpi w niedzielę 15 września o godz. 14.00.

Przed tygodniem mieliśmy okazję zapoznać się z pierwszymi informacjami na ten temat, a dziś pragniemy powrócić jeszcze do historii tej świątyni. Szczegółowe i wyczerpujące informacje na ten temat można znaleźć w wydanym albumie pt. Kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Strzegomiu. Ośrodek kultu Matki Bożej Strzegomskiej, autorstwa ks. prof. dr. hab. Władysława Bochnaka. "Wspaniała gotycka świątynia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Strzegomiu - pisze we wstępie do tej książki biskup legnicki Tadeusz Rybak - jest nie tylko chlubą miasta, w którym się znajduje. Stanowi ona także niezwykle cenne dziedzictwo kultury całego Dolnego Śląska i Środkowej Europy. Dla Diecezji Legnickiej świątynia ta jest miejscem o szczególnym znaczeniu nie tylko ze względu na swe walory artystyczne. W zbudowanej przez Zakon Joannitów świątyni strzegomskiej poprzez wieki trwa kult Matki Zbawiciela, a wierni, modląc się przed zabytkową figurą Najświętszej Maryi Panny umacniają swoją wiarę i wypraszają potrzebne im Boże łaski. (...) Dziękuję ks. infułatowi prof. Władysławowi Bochnakowi, że dzięki opracowaniu niniejszego albumu, jaki ukazuje się w roku X-lecia Diecezji Legnickiej, pomaga nam bliżej poznać historię i piękno świątyni strzegomskiej pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz jej znaczenie dla życia religijnego wielu ludzi w przeszłości i w czasach współczesnych".

Strzegom to jedno z najstarszych miast Śląska. Nie wiemy, kiedy powstał pierwszy kościół w mieście; w źródłach pisanych znajdujemy przekaz, że poza obszarem dzisiejszego miasta przy drodze do Świdnicy już ok. 1180 r. zbudowano z drewna kościół ku czci św. Piotra, który bp Walter z Wrocławia poświęcił ok. roku 1163.

Kościół św. Piotra i Pawła w Strzegomiu należy do najbardziej okazałych budowli kościelnych na Śląsku. Widoczny już z daleka, przypomina czasy, w których Strzegom należał do najbardziej zaludnionych miast Śląska i wymagał przestrzennego kościoła, ponieważ również okoliczne wsie wysyłały swoich licznych mieszkańców na modlitwę i Mszę św. do tego domu Bożego. Wrażenie to staje się imponujące po zbliżeniu się do budowli, kiedy jego poszczególne części porówna się z odpowiednimi częściami innych kościołów.

"W starym Strzegomiu, który już dawno do miasta Strzegomia został wcielony, stał kościół św. Piotra - pisze Hoffman. - Był on położony na dzisiejszym przedmieściu świdnickim. Mógł on być wybudowany między rokiem 1149 a 1169. Fundatorem mógł być Imbram, syn Gniewomira kasztelana Ritschen. W roku 1180 darował on miejscowość i kościół św. Piotra Joannitom, którzy przed rokiem 1242 założyli miasto Strzegom" .

Informacje dotyczące pierwszych budowli sakralnych w Strzegomiu przekazują również inni dziejopisarze. Wśród nich Długosz i Worbs. Twierdzą, że najstarszy kościół Strzegomia miał być dziełem możnowładcy Piotra Własta, któremu obaj wymienieni historycy przypisują również wybudowanie bardzo wielu kościołów na Śląsku.

Wszystkie przekazy i późniejsze publikacje informują o konsekracji kościoła św. Piotra w Strzegomiu około 1239 r. Między innymi tak o tym fakcie pisze Schade: "Budowa kościoła była w 1239 r. na tyle gotowa, że chór oraz wnętrze mogły służyć odprawianiu Mszy św. i otrzymały święcenie biskupie. Prawdopodobnie podczas przejścia Tatarów kościół ten został zniszczony".

Na pewno po zniszczeniach dokonanych najazdem Mongołów musiał funkcjonować kościół parafialny, być może niewystarczający dla potrzeb miasta, dlatego w końcu podjęto długo oczekiwaną decyzję o budowie nowej, okazalszej świątyni. Nie znamy daty decyzji dotyczącej budowy nowej świątyni, nie ma jej w istniejących jeszcze przekazach, nie zamieszczają jej też dziejopisarze. Niewątpliwie jest ona związana z obecnością w Strzegomiu joannitów oraz ich rozwiniętą działalnością duszpasterską i kulturowo-cywilizacyjną. Rozpoczęcie tej prestiżowej budowy możliwe było również dzięki życzliwej postawie dworu książęcego oraz hojnym nadaniom i donacjom.

Nowa świątynia, zastępująca kościół konsekrowany w 1239 r., wybudowana została w drugiej połowie XIV w. Wspominany już Schade twierdzi, że kościół wybudowano według jednolitego planu, a etapy budowy przedstawia w następującej kolejności: budowa rozpoczęła się w pierwszym okresie gotyku tj. w latach 1250-1300. Konstrukcja sklepienia nawy środkowej i poprzecznej, formy rybich pęcherzy w maswerkach, forma portali i drzwi oraz bogate profilowanie filarów wskazują na czas rozkwitu stylu gotyckiego, tj. na lata 1300-1370. Autor ten twierdzi, że choć budowę kościoła rozpoczęto ok. 1253 r., to ukończono go dopiero pod koniec XIV w. W każdym razie budowa kościoła była do 1318 r. na tyle posunięta, że można było odprawić w nim Mszę św. Na ten rok również datuje się instalację najstarszego dzwonu kościelnego.

Dziejopis Naso uzupełnia dotychczasowe informacje, dodając, że w 1386 r. założono dach, w 1388 r. stanął chór, w 1389 r. wybudowano zakrystię, a dopiero w 1499 r. dokończono ołtarz główny w stylu gotyckim z czterema skrzydłami na koszt ówczesnego burmistrza Johannesa Gauske. W rok później ufundowano ołtarz św. Jana Ewangelisty, a kolejne fundacje kontynuowano przez cały wiek XV i połowę XVI w.

Na podstawie powyższych faktów wydaje się, że korpus nawowy współistniał przez pewien czas ze świątynią, która, być może, znajdowała się na miejscu transeptu i prezbiterium. Przy łączeniu korpusu z budowlą starszą zaistniała konieczność częściowej jej rozbiórki, a pochodzący z niej materiał budowlany został wtórnie wykorzystany przy dolnej budowie kościoła. Tę tezę mogą uwiarygodnić badania archeologiczne dostarczające argumentów, które potwierdziłyby słuszność przypuszczeń dotyczących istnienia i lokalizacji kościoła starszego.

Hoffmann, opierając się na księdze miejskiej, która zawierała wiele cennych informacji na temat losów budowy kościoła, a z której zachowały się liczne i wiarygodne przedruki jej fragmentów sporządzone w XIX w., podaje nam mistrza budowlanego ze Świdnicy, murarza i kamieniarza imieniem Jacob.

Jeśli chodzi o zbieranie środków na budowę kościoła, starzy kronikarze powszechnie donoszą, że większą część kosztów budowy opłacili książęta świdniccy.

Obok książąt, w 1360 r. radni Strzegomia dawali jedną markę rocznych odsetek na budowę kościoła parafialnego w Strzegomiu. Również bractwa oddawały część ze swoich pieniędzy na budowę kościoła parafialnego św. Piotra i Pawła, a zostało to zapisane w historiach tych bractw. Pomimo gromadzonych przez różnych ludzi funduszy na budowę kościoła środki wydawali przede wszystkim joanici.

Informacje dotyczące nowożytnych dziejów kościoła są już niestety lakoniczne. Wiemy między innymi, że w latach 1540-1629 i 1632-1649 kościół św. Piotra i Pawła znajdował się w rękach protestantów. Z tego czasu pochodzi ambona uzupełniająca wyposażenie kościoła oraz prawie wszystkie nagrobki umieszczone wewnątrz i na zewnątrz kościoła.

W czasach nowożytnych kościół był parokrotnie uszkadzany przez pożary, podczas jednego z nich zostały zniszczone nieokreślone części transeptu, a podczas kolejnego pożaru w 1718 r., spłonął wystrój wnętrza. Pożar ten nadwątlił mury świątyni, które później wzmocniono zamurowaniem okien północnych.

Do reformacji opiekę duszpasterską nad kościołem i parafią sprawowali księża z Zakonu Joannitów, później od 1658 roku karmelici. Księża, którzy zamieszkali w kumotrii, podjęli funkcje duszpasterskie w kościele parafialnym i w mieście. W 1810 r. nastąpiła kasata zakonów dokonana przez władze pruskie. Wtedy po joannitach opiekę nad kościołem przejęli księża diecezjalni. Wtedy też kościół stracił prawie całe wyposażenie wnętrza, a w zamian otrzymał ołtarze ze zlikwidowanych kościołów benedyktynek i karmelitów.

W wieku XIX zabytkową strukturę obiektu naruszyły prowadzone renowacje, podczas których w 1844 r. otynkowano wnętrze i pokryto pobiałą rzeźby portalowe, a w 1870 r. wykonano niezbyt udany remont maswerku okna zachodniego, dwóch okien chóru i dwóch korpusu oraz okna w kruchcie północnej. W latach 1900-1901 podczas kolejnych prac renowacyjnych oczyszczono kamieniarkę portalu zachodniego z niezbyt dobrym ostatecznym skutkiem.

W swojej ponad 700-letniej historii kościół parafialny Świętych Piotra i Pawła wielokrotnie ucierpiał wskutek wojen i pożarów. Upływający czas również nie pozostał bez wpływu na jego ogólny stan budowlano-konstrukcyjny. Doraźne próby ratowania sytuacji nie przyniosły pożądanych rezultatów. Nieliczni wówczas parafianie nie dysponowali wystarczającymi środkami na przeprowadzenie generalnego remontu świątyni, dlatego w 1936 r. podjęto decyzję o zamknięciu wstępu do prezbiterium.

Działania wojenne, zwłaszcza te z końcowego okresu II wojny światowej, oraz wysadzenie pobliskiego wiaduktu kolejowego w znacznym stopniu pogorszyły stan budowli. Wtedy duże połacie dachu kościoła pozbawione zostały pokrycia, a wielkie okna straciły wszystkie szyby, przyczyniając się do postępującej dewastacji wnętrza świątyni.

Ludność napływająca po wyzwoleniu do Strzegomia przystąpiła do zabezpieczania kościoła farnego przed dalszym zniszczeniem. Były to jednak zabiegi doraźne; brakowało pieniędzy, materiałów budowlanych i sprzętu.

Dopiero remont przeprowadzony w 1952 r. przez ks. Pawła Nieużyłę przyniósł więcej trwałych zabezpieczeń. Dzięki zastosowaniu żelbetonowych konstrukcji zażegnano niebezpieczeństwo zawalenia się stropu prezbiterium. Rozebrano też drewniany chór z XIV w., znajdujący się w południowej nawie kościoła; znajdujące się na nim ograny były doszczętnie zdewastowane.

Po wykonaniu prac konserwatorskich w 1954 r. odbyła się podniosła uroczystość 700-lecia istnienia świątyni, podczas której poświęcono oddane na nowo do użytku prezbiterium. Następne lata przyniosły znowu kilka niewielkich napraw dachu, remont wieży połączony z zamontowaniem drewnianych żaluzji w oknach.

Nowy etap w historii strzegomskiej fary rozpoczyna się w 1968 r., gdy do parafii przybył obecny proboszcz ks. prał. Stanisław Siwiec. Niespożyta energia, upór i wytrwałość proboszcza i wiernych sprawiły, że kościół powrócił do dawnej świetności.

Zanim jednak monumentalna bazylika odzyskała rangę jednej z najświetniejszych budowli gotyckich na Śląsku, zakres prac wykonanych przy jej restauracji był olbrzymi. Najpierw powiększono prezbiterium i wyłożono go płytkami z granitu, a następnie poddano zabiegom konserwatorskim organy i w 1973 r. wymieniono całkowicie instalację elektryczną i nagłaśniającą.

Pod koniec lat 70. zaistniała również konieczność gruntownego remontu dachu świątyni, gdyż liczne zacieki powodowały zagrzybienie ścian wewnątrz kościoła, a zbutwiała i zniszczona więźba dachowa domagała się wymiany. Podczas podjętego remontu dachów pokrycie jego dolnych partii wykonano z miedzi.

Zjednoczona szczytną misją społeczność parafialna nie szczędziła wysiłków, a życzliwość i ofiarność strzegomian wspierających swego duszpasterza doprowadziły do tego, iż na początku 1982 r. ukończono prace przy remoncie dachu świątyni. Następnie oszklono okna w całym kościele i zamontowano witraże.

Bardzo gorąco zachęcamy Państwa do szerszego zainteresowania się tą niezwykłą świątynią. Z pomocą na pewno przyjdzie nam wspomniany już album ks. Władysława Bochnaka, który zaprezentuje także dokładną historię miasta Strzegomia, dzieje i położenie obecnej bazyliki. Mamy nadzieję, że po zapoznaniu się z tą publikacją zechcecie Państwo nawiedzić tę świątynię. Dobrą okazją do tego będą strzegomskie uroczystości oficjalnego nadania kościołowi pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła godności bazyliki mniejszej, którym 15 września br., o godz. 14.00, przewodniczył będzie abp Francesco Tamburrino, sekretarz Kongregacji ds. Kultu i Dyscypliny Sakramentów.

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarła s. Józefa Słupińska. Miała 107 lat

2019-02-21 15:35

Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo poleca modlitwom i pamięci w Ofierze Mszy Świętej śp. Siostrę Józefę SŁUPIAŃSKĄ szarytkę zmarłą w Domu Prowincjalnym w Warszawie 20 lutego 2019 roku w 107. roku życia, 85. powołania - ur. 12 marca 1912 r. w Wieluniu - ofiarna pielęgniarka z Powstania Warszawskiego, zasłużona w kształceniu pokoleń sióstr pielęgniarek, uhonorowana wieloma odznaczeniami pielęgniarskimi - polskimi i światowymi, a w ubiegłym roku przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Pogrzeb odbędzie się 25 lutego 2019 r. (poniedziałek)

O godz. 11:30 - Modlitwa różańcowa

godz. 12.15 - Msza Święta pogrzebowa

w Kaplicy Domu Prowincjalnego w Warszawie;

następnie wyjazd na cmentarz na Powązki.

Wszechmogący Boże, zmarła siostra Józefa dążyła do Ciebie drogą doskonałego naśladowania Chrystusa, którego umiłowała, spraw, aby się radowała, gdy się ukażesz w chwale, i razem ze swoimi siostrami miała udział w szczęściu wiecznym. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem