Reklama

Klukowo

"Bardziej patrzeć niż mówić"

Ks. Paweł Bejger
Edycja łomżyńska 37/2002

"Cieszymy się, że Pan Bóg pozwolił nam dożyć takiej chwili, kiedy nasza świątynia będzie konsekrowana" - mówił przed uroczystościami jeden z wiernych parafii Klukowo. "Nikt chyba z nas nie spodziewał się, że tak szybko ta chwila przyjdzie" - dodał kolejny. "My daliśmy pracę swoich rąk, czas i siły, proboszcz przede wszystkim nadzieję, że sprostamy temu wymaganiu, a Ten najważniejszy pobłogosławił. I tak powstał nowy kościół w Klukowie" - skomentował jeszcze jeden rozmówca. "Dzisiaj w Klukowie trzeba więcej patrzeć aniżeli mówić" - powiedział w przemowie powitalnej proboszcz parafii - ks. kan. Ryszard Niwiński.

Aby się udało

Wolno wjeżdżamy do parafii. Jest 25 sierpnia br. Jutro, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, w Klukowie będzie miała miejsce konsekracja kościoła. W towarzystwie sierpniowego słońca, błękitnego nieba i upału patrzymy na wieże kościoła, unoszące się ku niebu. Zakończone krzyżami, smukłe, można powiedzieć idealnie komponują z pozostałą bryłą kościoła. Przyglądam się otoczeniu sąsiadującemu świątyni. Ujmuje mnie czystość i porządek. Niedzielne popołudnie, czas obiedni skupił mieszkańców w rodzinnych domach. Tylko kilka dzieciaków, trzymając w dłoniach białe kartki, nerwowo chodzi po kościelnym placu, coś tam sobie powtarzając. Wchodzimy do wnętrza świątyni. Wita nas przyjemny chłód i czystość pomalowanych ścian oraz prostota wnętrza. Nade wszystko wita nas Matka Boża Częstochowska znajdująca się w obrazie umieszczonym w miejscu centralnym prezbiterium. Krótka modlitwa w wygodnych ławkach, na których porozkładane są teksty modlitw i pieśni. Później szczegółowe zwiedzanie. Podziwiamy świecący, perfekcyjnie wyczyszczony marmur, ten w prezbiterium i ten znajdujący się w całym kościele. Spoglądamy na chór, gdzie trwają prace przygotowawcze chyba do zbliżającej się próby, bo i dzieciaków coraz więcej. To z ich ust słyszymy słowa: " aby się jutro udało".

Przyszedł upragniony dzień 26 sierpnia, uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, odpust w parafii Klukowo, dzień konsekracji parafialnego kościoła. W godzinach południowych na Jasnej Górze Prymas Polski jeszcze raz zawierzył polski naród Matce Bożej. Media podały, że na Jasnogórskim Szczycie zgromadziło się ok. 200 tys. wiernych. W godzinach popołudniowych, w Klukowie zaczyna tętnić niejako nowe życie. Służby porządkowe postawione na baczność, ostatnie próby orkiestry dętej, ze świątyni dochodzą głośne śpiewy maryjnych pieśni. Na frontowej ścianie świątyni umieszczono duży napis: "Mój Dom będzie domem modlitwy" . W miarę zbliżania się godz. 16.00 w świątyni i przed nią gromadzi się coraz więcej wiernych. W ustawionych na zewnątrz konfesjonałach księża jednają ludzi z Bogiem. Na wąskiej dróżce prowadzącej z plebanii do świątyni dostrzegam Księdza Proboszcza. Trzyma w dłoniach kartki, powtarza sobie, przypomina, jak to było. Szuka spokoju, skupienia na ostatnią przed uroczystością refleksję. Przez głośniki słyszę znajomy głos. To ks. prał. Jan Sołowianiuk komentuje dzisiejszą uroczystość. Z małym opóźnieniem rozpoczyna się Eucharystia. W procesji liturgicznej idą m.in.: bp Stanisław Stefanek, bp Tadeusz Zawistowski, ks. inf. Lucjan Świeczkowski z Warszawy, kapłani z diecezji łomżyńskiej, drohiczyńskiej, siedleckiej, ełckiej. Goście powitani zostali wierszem Jana Lechonia Matka Boska Częstochowska w wykonaniu miejscowych dzieci. "Ta świątynia jest wyrazem, odbiciem pragnień wnętrza parafii" - powiedział w słowie powitalnym Ksiądz Proboszcz, po czym przedstawił historię pobudowanej świątyni.

Reklama

Trochę historii

Prace związane z budowaniem świątyni rozpoczęto 1 września 1996 r. 20 września gotowe były już fundamenty pod nowy kościół. Pierwszą akcją na szerszą skalę związaną z budową była zbiórka drewna budowlanego. Zgromadzono je przy współpracy z innymi parafiami. Lata 1997-98 to budowanie dwóch wież, okładanie ścian klinkierem, wykończenia granitowe. W 1999 r. pokryto budynek blachą dachówkową, wieże - blachą miedzianą. Kolejne miesiące, to praca wewnątrz świątyni: położenie posadzki granitowo-marmurowej, stolarka z dębu parafialnego (prawie każda rodzina ofiarowała na świątynie swój dąb), chodniki. "Chcieliśmy, aby nasza świątynia była w najwyższym wykonaniu, bo to nie ludzki, ale Boży dom" - powiedział ks. Ryszard.

Konsekracja świątyni

Uroczystej Mszy św., podczas której konsekrowano kościół parafialny w Klukowie, przewodniczył bp Stanisław Stefanek, który wygłosił także homilię. Ponad tysięczna rzesza wiernych mogła usłyszeć z ust Księdza Biskupa, że każdy człowiek na wzór Maryi powinien mieć otwarte oczy i uszy na wołanie Jezusa. Biskup Stanisław wtrącił również w homilię swój osobisty wątek, swoje wspomnienie: "Ilekroć przejeżdżałem przez Klukowo, a widziałem już wznoszące się wieże, snułem takie rozważanie: Nasza ziemia mazowiecka, podlaska, kurpiowska ma takie wieżyce, które zazwyczaj wzniosły się na początku XX w. Wieżyce w Klukowie wyniosły się ku niebu na początku XXI w. (...) Wtedy, jak i dzisiaj było również mnóstwo problemów, kłopotów, biedy. Ale wtedy i dzisiaj nasi wierni wiedzieli, że drogą do rozwoju społecznego, gospodarczego jest droga przez wieżyce". Zdaniem Księdza Biskupa, "wieżyce" nie pozwolą na zamykanie szkół, przedszkoli, szpitali, bo nigdy nie zgodzą się na to, aby godność ludzka była zastąpiona "jakąś chwilową fascynacją świata, która szybko przeminie i pozostawi pustkę w życiu człowieka" .

Trwające około trzech godzin uroczystości zakończyły się w godzinach wieczornych.

Reklama

Bp Czaja: Z całego serca przepraszam

2019-03-21 19:58

Drogi Panie Dariuszu,

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

zwracam się do Pana tą drogą, ponieważ nie mam innej możliwości, a chcę się odnieść do słów Pana, które za pośrednictwem mediów skierował Pan w moją stronę.

Mój sekretarz i zarazem rzecznik Kurii Diecezji Opolskiej, ks. Joachim Kobienia wyjaśnił kolejny raz niektóre kwestie poruszone w Pana wypowiedzi. Mógłbym i ja, jeszcze coś dodać, ale nie to jest moim zamiarem.

Gorzkie słowa, jakie Pan skierował, wraz z mamą, w moją stronę, staram się zrozumieć i odczytuję je jako wyraz ogromnego bólu i cierpienia, i wielkiej traumy, które są pochodną straszliwego czynu pedofilii, którego dopuścił się wobec Pana, ks. Mariusz. Do tego doszły jeszcze rany związane z sytuacją w parafii, zwłaszcza niezrozumiała dla Pana modlitwa o zdrowie dla sprawcy. Chodzi o sytuację, która powstała jako nieprzewidziany rezultat obranej drogi dyskrecji, którą w dobrej wierze podjąłem, na prośbę Pana mamy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu!

Z całego serca przepraszam Pana, podobnie jak w naszym pierwszym spotkaniu i w liście pasterskim, za to, czego dopuścił się wobec Pana ks. Mariusz. Przepraszam za wielką krzywdę, którą Panu wyrządził dopuszczając się przestępstwa pedofilii. Przykro mi też, że podjęta droga dyskrecji przysporzyła Panu, jeszcze więcej bólu i cierpienia.

Panie Dariuszu, boleję także bardzo nad stanem Pańskiego zdrowia i zarówno Panu, jak i mamie, oferuję konieczne wsparcie dla powrotu do pełni sił.

Szkoda, że odwołał Pan spotkanie, o które Pan prosił w środę popielcową. Być może udałoby się uniknąć tego wielkiego napięcia, które powstało. Ufam jednak, że Pan zachce się ze mną spotkać. Zawsze jestem gotów na takie spotkanie, w czasie którego mógłbym jeszcze raz, bardzo osobiście, Pana przeprosić. Niech Pan Bóg ma Pana w szczególnej opiece i uzdrowi wszelkie rany.

+ biskup Andrzej Czaja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem