Reklama

Miłosierdzie Boże

Człowiek w centrum miłosierdzia

Z bp. Janem Zającem rozmawia ks. Robert Nęcek
Niedziela Ogólnopolska 9/2005

Z bp. Janem Zającem - kustoszem Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach - rozmawia ks. Robert Nęcek

Ks. Robert Nęcek: - Ksiądz Biskup powiedział, że miłosierdzie promuje się samo. Co oznacza to stwierdzenie?

Bp Jan Zając: - Miłosierdzie to miłość miłosierna obejmująca stworzenie i odkupienie. Oznacza to, że swoim zasięgiem obejmuje cały wszechświat, a skoro tak się dzieje, to zbyteczne staje się jego nagłaśnianie. Promocja wiąże się z reklamą, czymś przeznaczonym do sprzedaży. Tymczasem miłosierdzie Boże znajduje się w samym centrum życia człowieka i Kościoła. Stąd też dochodzi ono do serca i umysłu każdej osoby ludzkiej. Nie ma zatem potrzeby promocji miłosierdzia Bożego, gdyż człowiek jest w samym jego centrum. Jest to nasza najwyższa radość i nadzieja.

- Wchodząc do Sanktuarium w Łagiewnikach, wielu zastanawia się nad symboliką. Jaką treść kryje w sobie krzew otaczający tabernakulum?

- Rzeczywiście - wspomniany krzew budzi różnego rodzaju emocje i refleksje. Jedni są zachwyceni, drudzy zawiedzeni. W gronie samych zawiedzionych jedni proponują usunąć symbolikę, a drudzy pragną ją poszerzyć. Tymczasem wymowa krzewu jest nad wyraz prosta. Krzew otaczający tabernakulum oznacza wichry współczesności. Dzisiejszy świat jest nimi miotany raz w jedną, raz w drugą stronę. Prawie codziennie pojawiają się niepewności i zagrożenia. Wystarczy wspomnieć chociażby wojnę w Iraku czy ostatnią tragedię w Tajlandii, gdzie fala tsunami z ziemskiego raju uczyniła nieziemskie piekło. Wobec takich niebezpieczeństw człowiek szuka ratunku i oparcia. Szuka również autorytetu. W tej perspektywie krzew wskazuje miejsce, w którym można znaleźć wyciszenie i uspokojenie. Na tle omawianego krzewu pojawia się obraz Jezu, ufam Tobie! Sam krzew nie miałby znaczenia, ale w zespoleniu z obrazem Jezusa Miłosiernego odpowiada na pytanie, gdzie szukać ratunku. W takiej konfiguracji Jezus wychodzi ku światu, co powoduje, że sam obraz jest elementem dynamicznym. Artysta uwypuklił miłosierdzie, kierując małe gałązki w kierunku Chrystusa. W tym momencie zaczyna się proces zwrotny, gdyż Jezus poprzez promienie - blady i czerwony - wypływające z Jego serca, dzieli się miłością przebaczającą i zachęca ludzi do przebaczania sobie nawzajem.

- Ostatnio powstała w obrębie Sanktuarium kaplica węgierska. Jaka jest idea przewodnia tworzenia kaplic narodowych?

- Oczywiście, nie są to kaplice przewidziane tylko dla określonych narodów. Określenie: „kaplica węgierska” oznacza, że ufundowali ją Węgrzy. Owszem, są w tej kaplicy akcenty węgierskie, ale każdy może do niej wejść, pomodlić się i uczestniczyć w pielgrzymce wiary. Przygotowywana jest następna kaplica św. Faustyny, której fundatorem będzie Episkopat Włoch. Wikariusz Rzymu - kard. Camillo Ruini bardzo się zaangażował w to dzieło i najprawdopodobniej w tym roku na Święto Miłosierdzia kaplica będzie gotowa i udostępniona wiernym z racji rocznicy konsekracji. Kaplice te ułatwiają wiernym modlitwę, spotkania i spowiedź w różnych językach. Warto dodać jako ciekawostkę, że kard. Lubomyr Husar prosił kard. Franciszka Macharskiego, aby można było ufundować kaplicę w obrządku greckokatolickim.

- Związek między sprawowaniem Eucharystii a praktykowaniem miłosierdzia jest ścisły. W jaki sposób wyzwalać u ludzi wyobraźnię miłosierdzia?

- Jan Paweł II mówi, że „miłosierdzie czynów nadaje nieodpartą moc miłosierdziu słów”. O miłosierdziu należy mówić, miłosierdzie należy głosić, ale nade wszystko miłosierdzie trzeba czynić. Najlepszą przestrzenią uczenia się miłosierdzia jest Eucharystia, w czasie której Jezus ofiaruje się za nas. Po modlitwie, wstając z klęczek, jesteśmy posłani do bliźnich, aby miłosierdzie okazywać. Trudno sobie wyobrazić, aby głoszenie miłosierdzia nie było wprowadzane w życie. Tutaj chodzi nie tylko o ludzi biednych, ale również rozbitych duchowo i moralnie. Ta sama Eucharystia staje się nie tylko lekcją miłosierdzia, ale również umacnia na drodze czynienia miłosierdzia. Eucharystia zakłada miłosierdzie i pobudza wyobraźnię miłosierdzia. Doskonałym tego przykładem był odzew na pomoc poszkodowanym mieszkańcom Azji. Ofiarność wiernych była zaskakująco wysoka.

- A zatem - uniwersalność miłosierdzia wypływa z uniwersalności Eucharystii...?

- Tak, Miłosierdzie Boże jest bez granic, dlatego człowiek również nie może wytyczać granic w pomocy bliźniemu.

- Dziękuję za rozmowę.

Reklama

Konferencja o ochronie małoletnich w Kościele - dzień 2.

2019-02-23 09:13

tom, kg, st, vaticannews (KAI) / Watykan

Synodalność jako wspólna odpowiedzialność i kolegialność biskupów wobec tragedii seksualnego wykorzystywania nieletnich w Kościele były tematem drugiego dnia watykańskiego „szczytu” na temat ochrony małoletnich. Wysłuchano świadectwa ofiary pedofilii, trzech referatów wprowadzających oraz przedstawiono podsumowanie prac w grupach językowych.

Grzegorz Gałązka

Na początku porannej sesji plenarnej odczytano świadectwo ofiary nadużyć: "Kiedy Jezus miał umrzeć, Jego matka była z Nim. Kiedy byłem maltretowany przez księdza, Kościół - moja matka - zawiódł mnie. Kiedy potrzebowałem kogoś w Kościele, aby porozmawiać o nadużyciach i mojej samotności, wszyscy odwrócili się ode mnie, a ja czułem się jeszcze bardziej samotny, nie wiedząc, dokąd pójść".

Po chwili ciszy odmówiono modlitwę, którą poprowadził administrator apostolski Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy abp Pierbattista Pizzaballa; podczas niej proszono Boga, aby "nikt nie bał się przemocy i ucisku w Kościele, ale znajdował w nim wszelką ochronę i pomoc", za posługującymi w Kościele, "aby nie wykorzystywali innych dla własnych celów, ale w pokorze służyli innym bezinteresownie jako uczniowie Jezusa".

Po modlitwie moderator konferencji ks. Federico Lombardi przypomniał, że dzisiaj Kościół obchodzi święto Katedry Świętego Piotra i poprosił o modlitwę w intencji Ojca Świętego. Wspomniał też o osobistym życzeniu papieża, aby wszyscy uczestnicy spotkania zapoznali się z dokumentacją Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat walki z przemocą wobec dzieci. Wśród udostępnionych dokumentów znajdują się najnowszy globalny raport ONZ na ten temat zatytułowany "W stronę świata wolnego od przemocy. Globalne badanie na temat przemocy wobec dzieci” oraz raport UNICEF-u z 2017 r. „Znajoma twarz. Przemoc w życiu dzieci i młodzieży".

Za kryzys odpowiedzialny jest cały Kościół

Chociaż kryzys nadużyć wydaje się wpływać szczególnie na niektóre części Kościoła powszechnego, to nie jest to zjawisko ograniczone, ale cały Kościół musi się do niego odnieść i zdecydowanie działać - powiedział kard. Oswald Gracias z Indii. Był on pierwszym relatorem generalnym podczas porannej sesji. "Musimy żałować i robić to razem, ponieważ zawiedliśmy po drodze. Musimy szukać przebaczenia. Musimy być w trakcie ciągłego rozeznawania" - zaznaczył.

Dla arcybiskupa Bombaju sam skład uczestników konferencji jest już znakiem, że papież chce zająć się sprawami związanymi z nadużyciami w obecności przewodniczących konferencji episkopatów i zrobić to kolegialnie i synodalnie. Mówca przypomniał, że na różnych szczeblach cały Kościół - zarówno duchowieństwo, jak i świeccy - działa w pełni wiążący sposób i z tego rodzi się synodalność.

„Czy chcemy tego?” - zapytał retoryczne relator, należący do Rady Kardynałów G-7. Zwrócił uwagę, że tendencja do "udawania wspólnoty, chęć pozostawania wśród swoich, we własnych odniesieniach, jest wielka". "Jeśli nie tylko mówimy o synodalności, ale także chcemy nią żyć, musimy także nauczyć się wprowadzać inne formy przywództwa" - zaznaczył kard. Gracias.

Jego zdaniem sam biskup nie może rozwiązać problemu, ale odpowiedzialność należy do wszystkich biskupów, kolegialność jest kontekstem, w którym należy rozpatrywać nadużycia seksualne i żaden biskup nie może powiedzieć, że problem jego nie dotyczy, ponieważ mieszka w innej części świata. "Rozeznanie i odpowiedzialność dotyczą nas wszystkich" - podkreślił hinduski purpurat.

Przekonywał, że fakt, iż Kościół żyje w bardzo różnych kulturach, historiach i obyczajach, nie jest sprzecznością, ale różnorodność i jedność całego Kościoła należą do siebie. "Dlatego tak pilna jest potrzeba rozwoju międzykulturowych kompetencji w Kościele" - powiedział.

"Synodalność w Kościele i kolegialność między biskupami mają bardzo praktyczne skutki" - stwierdził mówca. Wyjaśnił, że oznacza to przede wszystkim wzajemne krytykowanie się, co w tradycji chrześcijańskiej nazywane jest "correctio fraterna", czyli "braterskim upomnieniem".

Ale też odwrotnie - należy przyznać się do własnych błędów i poprosić o radę bez obawy o posądzenie o słabość. "Jeśli spojrzeć tylko na Watykan i jego autorytet, nie należy się dziwić, że rzymski centralizm nie radzi sobie z różnorodnością kultur. Zatem kompetencje leżą w Kościele lokalnym, należy je więc stosować i kolegialnie wzmacniać" - podkreślił arcybiskup Bombaju.

Przypomniał, że nadużycia seksualne wobec nieletnich czy bezbronnych dorosłych nie tylko łamią prawo Boże i kościelne, ale są także publicznymi czynami kryminalnymi. Kościół nie żyje w odizolowanym świecie przez siebie stworzonym, ale żyje w świecie i dla świata. Osoby, które winne są takich przestępstw, odpowiadają także przed władzami cywilnymi za to, czego się dopuściły. Chociaż Kościół nie jest agendą państwową, to jednak uznaje prawowity autorytet prawa państwowego i cywilnego. Ponadto, Kościół współpracuje z władzami cywilnymi, aby wspierać przywrócenie sprawiedliwości ofiarom w porządku cywilnym - stwierdził mówca.

Ponadto, aby proces zabliźniania ran mógł przebiegać prawidłowo, konieczny jest - jego zdaniem - jasny, przejrzysty i spójny przekaz ze strony Kościoła do ofiar, członków Kościoła i społeczeństwa. Ignorowanie go prowadzi do jeszcze większego cierpienia i spowolnienia procesu uzdrowienia.

Kard. Gracias zwrócił także uwagę na to, by w kontekście nadużyć nie zapominać, że Kościół jest wspólnotą wezwaną do pokuty i rozeznawania. Wskazał, że trzeba prosić o przebaczenie i pokutować, bo w czasie drogi ta wspólnota zawiodła.

Wyraził przekonanie, że "w naszym wspólnym działaniu nie ma prawdziwej alternatywy dla kolegialności i synodalności" i mają one również bardzo praktyczne skutki. Na przykład tylko "sieć silnej wspólnoty" może pomóc Kościołom w krajach, w których chrześcijanie są prześladowani.

Indyjski purpurat wskazał na taką sprawę praktyczną jak profilaktyka, która wymaga "wspólnej mądrości" w celu ochrony młodych ludzi, aby uniknąć tragedii nadużyć seksualnych. Takie zapobieganie może być "tylko w Kościele kolegialnym, który bierze odpowiedzialność za przyszłość" - zaznaczył indyjski kardynał.

Kościół ma być miłosierną matką dla ofiar pedofilii

Kościół ma być miłosierną matką dla ofiar wykorzystywania seksualnego, którego dopuszczali się jego ludzie, prawdziwym zmiłowaniem, pochylonym nad cierpieniem, pocieszającym w duchu miłości współczującej. Ma ukazywać czułość Boga wśród przygnębienia wśród tych, którzy doświadczyli przemocy. Mówił o tym w swym obszernym wystąpieniu „Synodalność: wspólnie odpowiedzialni” arcybiskup Chicago kard. Blase Cupich. Był on drugim relatorem ogólnym podczas dzisiejszego zebrania plenarnego.

Dlatego my, przywódcy kościelni, musimy zakotwiczyć wszystkie swe postępowania „w przejmującym bólu tych, który zostali wykorzystani i rodzin, które cierpiały z nimi” – stwierdził hierarcha, który przewodniczy komisji episkopatu Stanów Zjednoczonych ds. ochrony nieletnich i jest członkiem komitetu organizacyjnego watykańskiego spotkania. Wezwał jego uczestników, przybyłych z całego świata, do mocnego wczucia się w problemy ofiar, ich rodziców i ogółu wiernych.

Nieraz bowiem ludzie ci widzą „jedynie niewielkie zainteresowanie ze strony Kościoła wykorzystywanymi dziećmi, a nawet, co gorsza, ukrywanie takiego czynu, aby chronić agresora lub instytucję” – przyznał amerykański purpurat. Dodał, że w takim wypadku pytają, że jeśli tak się dzieje w Kościele, to jak rodzice mają czerpać z niego światło dla swoich dzieci.

Zdaniem arcybiskupa Chicago Kościół ma towarzyszyć ofiarom, co zakłada stanowcze odrzucenie „chowania głowy w piasek” lub doradzanie zachowania dystansu wobec ofiar nadużyć seksualnych ze względów prawnych i z obawy przed skandalem. Blokuje to prawdziwe towarzyszenie tym, którzy doświadczyli nadużyć – zaznaczył relator.

Zasadniczą część swego referatu poświęcił on poczuciu odpowiedzialności za ten problem, ono zaś winno się opierać, według niego na czterech głównych „filarach”: słuchanie, świadectwo świeckie, kolegialność i towarzyszenie. Mamy obowiązek uświadomić sobie „potrzebę utworzenia struktur i rozporządzeń prawnych w celu jednoznacznego usankcjonowania obowiązku ochrony młodych i osób narażonych” – przekonywał purpurat. Dodał, że oznacza to odrzucenie wszelkiej pokusy klerykalizmu.

Jego zdaniem „każdy członek Kościoła ma do odegrania zasadniczą rolę w przyczynieniu się do usunięcia przerażającej rzeczywistości wykorzystywania seksualnego [małoletnich] przez duchownych”. Szczególne miejsce zajmują tu „świadectwa świeckich, zwłaszcza rodziców [ofiar], w duchu wielkiej miłości do Kościoła, którzy w sposób głęboko poruszający i z mocą podkreślali, że takie ukrywanie, tolerowanie duchownych i nadużyć seksualnych są całkowicie nie do pogodzenia z istotą i samym znaczeniem Kościoła” – zauważył kard. Cupich.

Matki i ojcowie wezwali nas do zwykłego uświadomienia sobie, dlaczego nie udało się pojąć tego, jak my, biskupi i przełożeni zakonni, byliśmy często ślepi na zasięg i wielkość szkód spowodowanych wykorzystywaniem seksualnym nieletnich – tłumaczył kardynał. Wskazał, że rodzice „dają podwójne świadectwo rzeczywistości, którą muszą przeżywać dzisiaj w Kościele: nieustanny wysiłek na rzecz wykorzenienia nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa i odrzucenie kultury klerykalnej, którą jakże często one rodziły”.

„Prawdziwa synodalność Kościoła wzywa nas do uznania tego szerokiego świadectwa świeckich, potężnego i zdolnego do przyspieszenia misji, dla której wszyscy zebraliśmy się tutaj, ze wszystkich krajów, aby poszukiwać bezpieczeństwa dzieci Bożych” – podkreślił amerykański purpurat. Zauważył, że płynie stąd konieczność „zintegrowania szerokiego udziału świeckich w każdym wysiłku, aby rozpoznać i zbudować struktury odpowiedzialności w celu zapobiegania przypadkom wykorzystywania seksualnego przez duchowieństwo”.

"Historia minionych dziesięcioleci pokazuje, że jedynie perspektywą ludzi świeckich – matek i ojców – informuje nasz Kościół w sposób bardzo głęboki, że w tej tragedii jakikolwiek ruch w kierunku wykluczenia lub pomniejszenia nieuchronnie zniekształci Kościół lub zhańbi naszego Pana” – przestrzegł kardynał.

W tym kontekście zasugerował, że „wszystkie mechanizmy, zmierzające do ujawnienia nadużyć lub maltretowania, w kontaktach z biskupem winny być przejrzyste i dobrze znane wiernym”. Radził, aby zastanowić się nad utworzeniem niezależnych mechanizmów ostrzegawczych w postaci linii telefonicznej, poświęconej tym sprawom i/lub portalu web, w celu przyjmowania i przekazywania oskarżenia bezpośrednio nuncjuszowi apostolskiemu, metropolicie oskarżanego biskupa lub, jeśli to konieczne, jego zastępcy i jakiemukolwiek ekspertowi świeckiemu, przewidzianemu przez normy ustalone przez krajowe konferencje biskupie.

Zdaniem kardynała włączenie ekspertów świeckich w ofiarowanie pomocy staje się już teraz niezbędne dla dobra tego procesu i wartości przejrzystości. Należy też ustanowić inne wymogi i procedury, aby członkowie duchowieństwa mogli przekazywać władzom kościelnym wiadomości o złym zachowaniu biskupa. Ponadto – według kardynała – „będzie pożyteczne stosować jasne postępowanie prawne zakorzenione w tradycjach i strukturach Kościoła, a zarazem zadowalać współczesne potrzeby identyfikowania i badania zachowań potencjalnie niegodnych ze strony biskupów”.

Kard. Cupich przywołał następnie motu proprio Franciszka „Come una madre amorevole” (Jak kochająca matka) z 2016, określając je jako „wspaniały przykład” stosownego dokumentu. Zwrócił uwagę, że „o ile Stolica Apostolska może wydawać przepisy z mocą powszechną w tym temacie, to episkopaty krajowe, po odpowiednich konsultacjach, winny zastanowić się nad przyjęciem norm specjalnych, aby odpowiedzieć na szczególne potrzeby każdej konferencji biskupiej". Kardynał zaproponował ponadto utworzenie „wspólnego funduszu na szczeblu krajowym, regionalnym lub prowincjalnym w celu pokrywania kosztów badań biskupich, trzymając się jednocześnie ściśle norm prawa kanonicznego przy zarządzaniu nim”.

L. Ghisoni: trzeba tworzyć komisje doradcze ws. ochrony nieletnich

Powołanie na miejscu - w siedzibie diecezji lub regionu - rad współdziałających z biskupami i przełożonymi generalnymi zakonów oraz kompetentne wspieranie ich w ich działaniach mogłoby być jednym ze sposobów walki z seksualnym wykorzystywaniem nieletnich w Kościele. Takie przekonanie wyraziła dr Linda Ghisoni, podsekretarz ds. świeckich w Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, w swym wystąpieniu "Komunia: działać razem". Była ona ostatnią relatorką drugiego dnia watykańskiego szczytu.

Wedlug niej rady winny stać się tymczasowo miejscem sprawdzania i rozeznawania inicjatyw, jakie należy podjąć, choć bez ingerowania w decyzje zapadające pod bezpośrednią odpowiedzialnością prawną biskupa lub przełożonego. "Mogłoby to stanowić przykład i wzór zdrowej współpracy świeckich, osób zakonnych i duchownych w życiu Kościoła" - dodała.

Aby doszło do prawdziwej współodpowiedzialności w walce z nadużyciami seksualnymi, "pożądane jest, aby na obszarze każdej konferencji biskupiej utworzono niezależne komisje konsultacyjne w celu doradzania i pomocy biskupom i przełożonym zakonnym oraz propagowania jednolitego szczebla odpowiedzialności w różnych diecezjach".

Komisje takie składałyby się ze świeckich, ale bez wykluczania księży i zakonników - zaznaczyła ekspertka watykańska. Chodziłoby tu nie o osoby, które miałyby sądzić biskupów, ale o wiernych służących swą radą i pomocą duszpasterzom, także oceniając według kryteriów ewangelicznych to, co zrobili i którzy poza tym informowaliby ogół wiernych na danym terenie o właściwych procedurach.

Z kolei podobne komisje konsultacyjne na szczeblu ogólnokrajowym "wykorzystując więzi i spotkania okresowe między sobą, będą mogły przyczynić się do zapewnienia większego ujednolicenia praktyk i do coraz skuteczniejszego konfrontowania się z nimi tak, aby Kościoły partykularne uczyły się wzajemnie od siebie w duchu wzajemnego zaufania i komunii w celu podjęcia i rzeczywistego podzielania troski o najmłodszych i najbardziej narażonych" - przekonywała Ghissoni

Należy też rozważyć "możliwość powołania urzędu centralnego, aby wspierać tworzenie tych organizmów o właściwej tożsamości kościelnej, doradzać i weryfikować w regularnych odstępach czasowych prawidłowość funkcjonowania tego, co zapoczątkowano na szczeblu lokalnym, ze zwróceniem szczególnej uwagi na to także z punktu widzenia eklezjologicznego". Chodzi o to, aby istniejące tam charyzmaty i posługi były odpowiednio reprezentowane i aby każdy mógł wnieść swój specyficzny wkład, zachowując przy tym wolność każdego - podkreśliła podsekretarz Dykasterii.

Podsumowujące swe wystąpienia Ghisoni zaapelowała o "ponowne rozpatrzenie obowiązującej obecnie normy dotyczącej tajemnicy papieskiej". Wyjaśniła, że chodzi o to, aby "strzegła ona wartości, które winna chronić, to znaczy godności zainteresowanych osób, dobrego imienia każdego, dobra Kościoła, zarazem jednak aby przyczyniała się do rozwoju klimatu większej przejrzystości i zaufania, nie dając podstaw do poglądów, iż tajemnica papieska jest wykorzystywana do ukrywania problemów, a nawet, co więcej, do ochrony wątpliwych dóbr".

Zerowa tolerancja nadal aktualna

Reakcje biskupów w auli synodalnej, jak i obrady w małych grupach pokazują, jak bardzo było potrzebne takie ogólnoświatowe spotkanie w sprawie ochrony nieletnich. Biskupi uświadamiają sobie, na czym polega ich odpowiedzialność – powiedział na konferencji prasowej ks. Federico Lombardi. Dawny dyrektor Biura Prasowego dzielił się swymi wrażeniami tym razem jako ten, kto prowadzi sesje plenarne kościelnego szczytu. Podkreślił, że atmosfera obrad jest dobra, bez napięć.

Kilkakrotnie podczas konferencji prasowej pytano o pojęcie zerowej tolerancji, które w odniesieniu do nadużyć wprowadził w 2002 r. św. Jan Paweł II, a które teraz zanika w oficjalnych wystąpieniach Kościoła. Nie ma go również w 21 postulatach, które przedstawił na początku obrad papież. Ks. Lombardi wyjaśnił, że termin ten nie wyczerpuje całego podejścia Kościoła do tego problemu. Kard. Sean O’Malley z USA zapewnił jednak, że Kościół bynajmniej nie wycofuje się z polityki zerowej tolerancji i nie taki był też sens postulatów, które przedstawił papież.

"Nigdy nie interpretowałem tego jako sprzeciwu wobec zerowej tolerancji. Wiem, że terminologia ta napotyka wiele oporów, bo wydaje się zbyt świecka. O co chodzi w tej zasadzie, bardzo jasno wyłożył Jan Paweł II, a mianowicie, że w kapłaństwie nie ma miejsca dla kogoś, kto krzywdzi dzieci. Tak to trzeba interpretować i jest to nadal ważne dla nas wszystkich” - powiedział arcybiskup Bostonu.

Na konferencji prasowej wiele miejsca poświęcono też wiarygodności biskupów i ich deklaracji. Przypomniano, że w 2002 o walce z nadużyciami przekonywał dziennikarzy kard. Theodore McCarrick, który - jak się później okazało - sam molestował dorosłych i małoletnich. Odpowiadając na ten zarzut, amerykańscy kardynałowie wskazali, jak ważna jest w tym kontekście sprawa rozliczania biskupów. Kard. O’Malley oznajmił, że Stolica Apostolska przygotowuje wyjaśnienia dotyczące stosowania w praktyce norm listu apostolskiego «Come una madre amorevole» o usuwaniu biskupów z urzędu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki dziękuje za modlitwę i duchowe wsparcie

2019-02-23 19:40

ms / Poznań (KAI)

- Pragnę przekazać wszystkim serdeczne podziękowanie za modlitwę i duchowe wsparcie w czasie choroby i pobytu w szpitalu – mówi abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański od tygodnia przebywa w jednym z poznańskich szpitali w związku z ostrym zapaleniem płuc.

Boudewijn Berends / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zapewnia, że liczne pozdrowienia i życzenia powrotu do zdrowia przekazuje mu codziennie jego sekretarz, ks. Jan Frąckowiak, a doświadczenie choroby pozwala mu odczuć znaczenie duchowego wsparcia innych osób.

Abp. Gądeckiego odwiedził dziś w szpitalu kard. Konrad Krajewski, jałmużnik papieski, przebywający z wizytą w Poznaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem