Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Parafia pw. Ducha Świętego w Moryniu

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 37/2002

Liczba wiernych: 2116

Proboszcz: ks. kan. Tadeusz Marszelewski

Wikariusz: ks. Zbigniew Tyszkiewicz

Pomoc: ks. kan. Stanisław Kostka - kapelan Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego

Kościoły filialne: Dolsko - pw. św. Elżbiety Węgierskiej, Gądno - pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Przyjezierze - pw. Matki Bożej Częstochowskiej,

Wspólnoty: Żywy Różaniec (9 róż), Rada Parafialna, ministranci - 48 osób, Parafialny Zespół Caritas, Grupa Synodalna, Dziecięce Koło Misyjne, Grupa Modlitewno-Pokutna im. św. Maksymiliana.

Czasopisma: "Rycerz Niepokalanej", "Arka", "Miłujcie się", "Niedziela" - 17 egzemplarzy

W dotychczasowej wędrówce po naszej archidiecezji dotarliśmy już do wielu miejsc, które na trwałe wpisały się w historię Polski i stanowią do tej pory żywą spuściznę dawnych wieków. Do takich ocen upoważniają dotrwałe do tej pory zabytki oraz dziedzictwo wydarzeń składające się na historię naszych zachodniopomorskich miast. Bez wątpienia jedną z najwspanialszych pereł Pomorza Zachodniego jest Moryń, który staje się kolejnym przystankiem na pielgrzymiej drodze po parafiach. Niewiele jest już takich miasteczek, które tchną tajemnicą pozostawionych w ich murach prawdy o minionych epokach. Z uczuciem takiego właśnie zafascynowania tym, co pozostawiły nam wieki, przekroczmy próg historycznych murów Morynia, by dać się owładnąć powiewowi historii...

Moryń jest miastem bardzo starym. Przed tysiącem lat był tu gród słowiański położony w obronnym miejscu, niedostępny dzięki bagnom i wodom jeziora. Najdawniejsza przeszłość Morynia otoczona jest legendami, w których zachowały się wspomnienia ciężkich walk ludności słowiańskiej z Niemcami. W X w. obszary te wchodziły w skład państwa polskiego. Zwycięstwo Mieszka I pod Cedynią w 972 r. zadecydowało o zachowaniu tych ziem przy Polsce. Pierwsza wzmianka o Moryniu pochodzi z 1265 r. Mimo oderwania tych obszarów od państwa polskiego pozostała tu ludność słowiańska, zachowując dawną mowę i obyczaje. W początkach XIV w. Moryń otrzymał prawa miejskie i fortyfikacje. Świadczy to o dużym znaczeniu gospodarczym i politycznym tego ośrodka. Mieszczanie Morynia mieli nawet prawo bicia własnej monety. W XV w. przejściowo przebywali tutajKrzyżacy. W tych też czasach miasto zostało zniszczone przez Husytów. Trzykrotnie Moryń został też zniszczony przez pożary. W okresie wojny 30-letniej przechodzili przez gród nad jeziorem Morzycko Szwedzi. W czasach napoleońskich prowadziła tędy droga armii francuskiej nad brzeg Bałtyku. Co najważniejsze, II wojna światowa poczyniła w Moryniu tylko 5% szkody, co pozwoliło zachować większość starej zabudowy i unikatowe zabytki, do których w pierwszym rzędzie należy kościół parafialny pw. Ducha Świętego. Datowany na 2 poł. XIII w., zbudowany z kostki granitowej jest późnoromańską bazyliką 3-nawową, z transeptem oraz z wyodrębnionym prezbiterium i wieżą od zachodu. Charakterystycznymi motywami elewacji są rozety i ostre łuki nad blendami, a w części wschodniej motyw trzech wąskich okien symbolizujących Trójcę Świętą. Obowiązkowo wewnątrz świątyni należy zobaczyć kamienną mensę ołtarzową - najstarszy tego typu obiekt na terenie Polski! Poza tym nasz wzrok przykuje barokowa ambona z drewna sosnowego wykonana przez moryńskiego snycerza Hattenkerela w latach 1703-30 oraz rzeźby czterech Ewangelistów umieszczone na ścianach nawy głównej. Niezwykle cenne są także polichromie zachowane na elewacjach i ścianach prezbiterium, a także płaskorzeźba przedstawiająca scenę Ukrzyżowania umieszczona w transepcie. Zresztą, na odwiedziny kościoła należałoby zarezerwować nawet kilka dni, by móc w pełni chłonąć bogactwo architektury ukrytej w tych przepięknych murach. Ale popatrzmy także na żywy Kościół, który w Moryniu trwa przy Bogu w wymiarach parafii od 1 czerwca 1951 r. Pierwszym proboszczem utworzonej wtedy parafii był ks. Jan Mądrzak. Kolejnymi pasterzami parafii byli: ks. Eugeniusz Hlibowicki, ks. Piotr Olender, ks. Adolf Lipiec, ks. Bronisław Wąsik, ks. Zenon Łuczak, ks. Aleksander Słodkowski. Obecnie proboszczem jest ks. kan. Tadeusz Marszelewski, który duszpasterzuje tutaj od 17 października 1996 r. Wertując karty historii parafii, dostrzec można wiele ważnych wydarzeń, które kształtowały ducha miejscowej wspólnoty. Były nimi misje św., wizytacje biskupie, poświęcenia dróg krzyżowych, ołtarzy, obrazów, krzyży. Rok 1974 przyniósł podział parafii, gdy w Klępiczu utworzono nowy ośrodek duszpasterski. Podczas pracy w moryńskiej parafii ks. Zenona Łuczaka wymieniono cały dach. Podobnie było w Przyjezierzu, gdzie wymieniono także okna, zbudowano zakrystię, podium pod ołtarz i chodnik wokół kościoła. Innym znaczącym wydarzeniem dla historii parafii było poświęcenie 14 czerwca 1987 r. placu pod budowę kaplicy w Gądnie. Prace ukończono 21 października 1990 r., gdy bp Stanisław Stefanek poświęcił kaplicę ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Warto przy tej okazji wspomnieć, że na pomieszczenia kaplicy zaadoptowano budynek gospodarczy dawnej kuźni. Projekt inż. Stefana Kwileckiego stosownie do potrzeb liturgicznych założył rozmieszczenie kaplicy na planie prostokąta z dobudowaną zakrystią i przedsionkiem. Przed kaplicą znajduje się gustowna dzwonnica zbudowana w 1993 r.

Aby pozostać urzeczonym niepowtarzalną atmosferą Morynia, trzeba odwiedzić plebanię, zresztą również niezwykle zabytkową. Tam w gościnne progi zaprasza ks. kan. Tadeusz Marszelewski, dla którego posługiwanie w Moryniu jest trzecią placówką po Moraczu i Reczu, gdzie spędził większość swojego kapłańskiego życia. Charakteryzując swoich wiernych, Ksiądz Proboszcz bardzo ciepło wyraża się o ich postawach i zaangażowaniu w życie parafialne. Z dumą opowiada o licznych osobach, które mogłyby stać się bohaterami niejednego reportażu przybliżającego postaci tworzące codzienność naszej archidiecezji. Jednak czołową wśród nich postacią jest ks. kan. Stanisław Kostka - kapelan sióstr pracujących w miejscowym Domu Pomocy Społecznej. W Moryniu przebywa od 1958 r., a niedawno obchodził 52. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich. To postać niemal historyczna, otaczana wielkim szacunkiem. Ks. Stanisław swoją pogodą ducha - mimo słabego zdrowia - buduje wszystkich, nie tylko pensjonariuszy Domu, ale liczne pokolenia morynian. Sam zaś Dom Pomocy Społecznej to największy zakład pracy dla szerokiej rzeszy miejscowej ludności. Zatrudnia bowiem 90 osób, które troszczą się o los blisko 120 kuracjuszy przebywających obecnie w tym miejscu. Posługę wobec chorych, czasem bardzo mocno upośledzonych umysłowo pełnią Siostry Benedyktynki Samarytanki Krzyża Chrystusowego, których jest tu obecnie jedenaście. Co warte jest szczególnego zauważenia - DPS w Moryniu przetrwał wszystkie najtrudniejsze czasy, nawet te, kiedy zamykano podobne zakłady prowadzone przez siostry zakonne. Na terenie Domu funkcjonuje kaplica, gdzie Ksiądz Kapelan codziennie sprawuje Najświętszą Ofiarę zarówno dla sióstr, jak i dla wszystkich chętnych. Natomiast w kościele parafialnym niedzielna Służba Boża kształtuje się następująco: o godz. 8.00, 11.30 i 18.00. W ciągu tygodnia natomiast Msza św. odprawiana jest o godz. 18.00. W kościołach filialnych obok Mszy św. niedzielnych wierni spotykają się na Eucharystii we wtorek w Dolsku, w środę w Gądnie i w czwartek w Przyjezierzu. Uczestnictwo we Mszy św. kształtuje się w granicach 30% i jest to, jak podkreśla Ksiądz Proboszcz, nieustanny czynnik mobilizujący do wytrwałej pracy duszpasterskiej, aby wiele pod tym względem zmienić na lepsze. Cieszy rozmodlenie wiernych, a przejawem tego jest choćby działająca grupa św. Maksymiliana, która poprzez dar modlitwy i pokuty wyprasza łaski nie tylko dla parafii, ale i całego świata. Codziennie też odmawiana jest przed Mszą św. wieczorna Koronka do Miłosierdzia Bożego. Integracji poszczególnych miejscowości filialnych służą każdorazowe odpusty, jak chociażby pielgrzymki ponad 30-osobowej grupy do Gądna, by uczcić Matkę Bożą Nieustającej Pomocy. Również odpust w Moryniu Matki Bożej Różańcowej gromadzi wielu wiernych z ośrodków filialnych. Umacnianiu takiego modlitewnego ducha służyły przeżyte w Roku Jubileuszowym misje intronizacyjne, które przeprowadzili Ojcowie Sercanie. Trwałym owocem misji stały się odnowione wszędzie krzyże misyjne oraz figurki świętych. Renowacja misji nastąpi podczas Wielkiego Postu 2003, do tego wydarzenia jednak parafia przgotowuje się już teraz. O widocznych owocach modlitewnego trwania przed Bogiem świadczyć może pierwsze powołanie kapłańskie z Morynia. Niedawno wyświęcony został ks. Dariusz Ferdynus, który pracuje w parafii pw. św. Stanisława Kostki w Szczecinie. W jego ślady poszedł krewny Marcin Ferdynus - alumn III roku AWSD w Szczecinie. Powołania to niewątpliwie także efekt godnie prowadzonej katechizacji. W Moryniu funkcjonuje nowa szkoła podstawowa i gimnazjum, do którego dojeżdżają również uczniowie z parafii w Witnicy i Godkowie. W gimnazjum pracę katechetyczną prowadzi wikariusz, ks. Zbigniew Tyszkiewicz, natomiast w szkole podstawowej większość zajęć prowadzi Krzysztof Konecki - katecheta i jednocześnie ojciec siedmiorga dzieci! Najmłodszymi dziećmi z zerówki i przedszkola zajmuje się Maria Podsiadły. Młodzież moryńska najczęściej uczy się w Chojnie lub Mieszkowicach, sporadycznie zaś w Szczecinie. Ksiądz Proboszcz otrzymuje ogromną pomoc kadry pedagogicznej w kształtowaniu zdrowych postaw w dojrzewającym młodym pokoleniu. Również władze samorządowe Morynia z życzliwością współpracują z parafią na wielu niwach. Oczywiście jak wszędzie w różnorodnych przejawach życia parafialnego z ogromnym poświęceniem uczestniczą strażacy. Pięknym symbolem pamięci o zmarłych strażakach był święcony niedawno na cmentarzu pamiątkowy obelisk.

Nieustannie pięknieje wnętrze kościoła parafialnego. Ksiądz Kanonik z wielką wrażliwością serca stara się o to, by perła, jaką jest kościół, jeszcze bardziej radował serce i dopomagał w modlitwie. Służy temu chociażby umieszczenie w centrum prezbiterium tabernakulum, wyłożenie zabytkowej posadzki, remont 7-głosowych organów, zainstalowanie nowego nagłośnienia. Sporo prac wykonano w pozostałych kościołach - wyremontowano wieżę i dach na kościele w Dolsku, ostatnio wymieniono w Przyjezierzu dębowe drzwi. Nowy wystrój otrzymała plebania, która spełniać musi warunki zabytkowej, historycznej zabudowy. Starsze już pokolenie pamięta z pewnością, że w Moryniu przez długie lata mieściło się centrum ruchu oazowego naszej diecezji.

Wszystko, co związane jest z Moryniem, fascynuje. Spacer wzdłuż wiekowej zabudowy, odwiedziny kościoła, spojrzenie na taflę pięknego jeziora, spokój i cisza tutejszego klimatu, przyjazne twarze mieszkańców, radosne serce Księdza Proboszcza - to wszystko tworzy atmosferę, której się nie zapomina. Do naszego i tak już długiego pielgrzymkowego harmonogramu z wielką radością dopiszmy także i Moryń, by tutaj na pewno trafić!

10.000 euro dla Syrii

2018-06-23 08:22

Marian Florek

W dniu 22 czerwca 2018 r. w auli Tygodnika Katolickiego „Niedziela” odbyła się konferencja prasowa poświęcona działaniom pomocowym Caritas Polska na rzecz Syrii, gdzie od wielu lat trwa wojna.

Marian Florek
Zobacz zdjęcia: 10.000 euro dla Syrii

W spotkaniu zorganizowanym wspólnie przez Caritas Polska, Caritas archidiecezji częstochowskiej i tygodnik katolicki „Niedziela”, obok arcybiskupa Tobji wzięli udział również: ks. Marek Dec, zastępca dyrektora Caritas Polska, ks. Marek Bator, dyrektor Caritas archidiecezji częstochowskiej, Sylwia Cieślar Hazboun, pracownik Caritas Polska raz przedstawiciele Hope Center w Aleppo: Safir Salim i Freddy Youssef.

Wspaniałym finałem obecności syryjskich gości było przekazanie na Jasnej Górze od Caritas Archidiecezji Częstochowskiej przez abp. Wacława Depo czeku na kwotę 10.000 euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Gala 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka

2018-06-23 08:39

Marcin Kluczyński, Marta Kowalczyk

Historyk Krzysztof Szwagrzyk, architekt Stanisław Niemczyk i reżyser Michał Kondrat – są laureatami 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka. Ceremonia wręczenia najstarszego niepaństwowego wyróżnienia odbyła się 22 czerwca w Zamku Królewskim w Warszawie.

Marcin Kluczyński, Marta Kowalczyk

Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka przyznawana jest nieprzerwanie od 1948 r., za wybitną twórczość naukową, artystyczną, literacką oraz za doniosłe osiągnięcia w działalności formacyjnej, kulturalnej

i społecznej, będące świadectwem uniwersalnych wartości ludzkich i chrześcijańskich oraz postaw i dokonań je wyrażających w życiu narodu. Jedno z najstarszych niepaństwowych wyróżnień przyznaje Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”.

Uroczystość otworzył Tomasz Nakielski, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, który zauważył, że na przestrzeni wielu lat Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka stała się sama w sobie instytucją kultury. Przewodniczący nawiązał także do przeżywanego w tym roku 100-lecia polskiej Niepodległości. – Patron nagrody, Włodzimierz Pietrzak, żołnierz Powstania Warszawskiego, jest świadkiem wartości, które pragniemy doceniać – mówił T. Nakielski.

List premiera Mateusza Morawieckiego odczytał Paweł Szrot, zastępca szefa Kancelarii Premiera. Prezes Urzędu Rady Ministrów pogratulował nagrodzonym i złożył podziękowania na ręce kapituły nagrody i organizatora.

Tegorocznym laurem uhonorowano dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pełniącego obowiązki dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Od kilku lat dr Szwagrzyk kieruje w IPN zespołem poszukiwań tajnych miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego. Prowadzi działania ekshumacyjne m.in. na „Łączce” – na warszawskim Wojskowym Cmentarzu na Powązkach. Prace pod jego kierunkiem odbywają się również na Służewcu oraz na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie, na Opolszczyźnie, w Białymstoku, w Rzeszowie i na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Motywacją dla Kapituły do przyznania Nagrody dr. hab. Krzysztofowi Szwagrzykowi jest jego „niestrudzone i pełne determinacji przywracanie Żołnierzy Niezłomnych Ojczyźnie” – czytamy w specjalnym komunikacie.

Laudację dla dr. Krzysztofa Szwagrzyka wygłosił redaktor Marcin Wikło. – Śmierć zrównała szeregowych i generałów. Każdy powiat w Polsce ma swoją „Łączkę”. A tam, na Powązkach dzieje się historia. Mamy obowiązek odnaleźć naszych bohaterów. Laureat ma tego świadomość. To także Szwagrzyk-wychowaca. Młodzież chce się nazywać armią profesora Szwagrzyka. Dzięki niemu nauczyli się z czułością traktować szczątki Niezłomnych – mówił M. Wikło.

- Gdyby miejsca pochówków były jawne zbierałyby się tam tysiące Polaków. Wydawało się, że byli w tym bezbłędni. Trudno było odnaleźć bohaterów, ale na szczęście się to dzieje – powiedział odbierający Pietrzakowy medal dr Krzysztof Szwagrzyk. - Uważam, że to spełnianie chrześcijańskiego obowiązku wobec naszych bohaterów. Musimy go wypełnić do końca i nie mam wątpliwości, że tak się stanie. Pracuje nad tym wielu pracowników i wolontariuszy. W każdym miejscu w Polsce pojawiają się osoby pomocne. Nie ma jednak takiego dnia, ani miesiąca, by ktoś nie próbował nam przeszkodzić – wyznał laureat.

Nagrodę im. Włodzimierza Pietrzaka otrzyma w tym roku również architekt Stanisław Niemczyk, twórca wybitnych dzieł architektury sakralnej, będących – w opinii Kapituły Nagrody – owocem wiary i talentu. Nazywany „polskim Gaudim”, projektant budynków handlowych, usługowych, mieszkalnych i sakralnych. Zasłynął jako twórca niezwykłych kościołów: Zesłania Ducha Świętego i kościoła franciszkanów w Tychach, Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Pawłowicach, Chrystusa Króla Odkupiciela Człowieka w Czechowicach-Dziedzicach, Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie.

Laudację na cześć architekta Stanisława Niemczyka wygłosił bp Michał Janocha, przewodniczący kapituły Nagrody. Hierarcha przytoczył opis architektury pochodzący z Apokalipsy. Wskazał go jako źródło do odczytywania także architektonicznych projektów S. Niemczyka. - Cechuje go szacunek wobec Stwórcy, wobec przestrzeni i człowieka. Jego architektura pozostaje czytelnym znakiem dialogu i transcendencji. Jest to architektura zakorzeniona w tradycji, a jednocześnie wizjonerska. To architektura, która przetrwa nas. – mówił bp Janocha.

Laureat Stanisław Niemczyk nie krył wzruszenia z powodu uhonorowania jego twórczości Nagrodą Pietrzaka. - Wiara jest łaską, to otrzymałem, mogłem dodać tylko moją pracę – powiedział lapidarnie architekt.

Krzewienie wartości ewangelicznych w różnych aspektach życia publicznego – to motyw przyznania Pietrzakowego Lauru reżyserowi Michałowi Kondratowi, twórcy filmów o tematyce chrześcijańskiej. Produkcje dokumentalno-fabularyzowane: „Jak pokonać Szatana” (2013), „Matteo” (2014) czy „Dwie Korony” (2017), zdobywają publiczność kinową i prestiżowe wyróżnienia środowisk filmowych. Ostatni film poświęcony o. Maksymilianowi Kolbe obejrzało na dużym ekranie ponad 200 tys. widzów, co stanowi polski rekord oglądalności dokumentu fabularyzowanego ostatnich lat. Sam reżyser mówi o sobie: „Z wykształcenia jestem ekonomistą, z pasji reżyserem i producentem, a z serca chrześcijaninem”.

Laudator Adam Woronowicz w laudacji dla reżysera Michała Kondrata nawiązał do słów Chrystusa, który mówi, byśmy nie gromadzili skarbów w życiu ziemskim. – Gdy duch styka się z materią może wydarzyć się coś niezwykłego – wskazał na cenny walor odkryty w twórczości filmowej M. Kondrata. – Jesteś twardy, nieustępliwy. Z uśmiechem mierzysz się z problemami. Pracując, w rękach trzymasz różaniec i za to ci dziękuję. Masz wielką ideę zapalenia świata! Chcesz zapalić świat Bożą iskrą – zwrócił się do laureata aktor Adam Woronowicz.

- Zaraziła mnie determinacja o. Kolbe. Tacy ludzie mogą nam przypomnieć o tym co najważniejsze: kochać Boga i siebie nawzajem - powiedział Michał Kondrat, odbierając medal. - Mam nadzieję, że to początek. Może tą nagrodę powinienem dostać później. Przede mną większe projekty – teraz film o Bożym Miłosierdziu – zapowiedział reżyser, który pracuje obecnie nad filmem poświęconym św. s. Faustynie. – Ufam, że bohaterowie, których chcę pokazywać, będą zmieniać ludzi na lepszych.

Doniosły fakt 100-lecia polskiej niepodległości uczczono podczas ceremonii krótkim koncertem pieśni patriotycznych. Wybrzmiały m.in. takie utwory jak: „Modlitwa obozowa”, „Czerwone maki na Monte Cassino” czy „Rota” M. Konopnickiej. Pietrzakową galę uświetnił występ duetu wokalnego i kwartetu smyczkowego Centrum Muzyki Marzeń z Warszawy. Zespół stanowią wysokiej klasy artyści, którzy obiecują niezapomniane wrażenia estetyczne i doniosłość wykonywanych utworów, bliskich sercom Polaków.

Kapitułę Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka stanowią: bp. prof. dr hab. Michał Janocha – przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, bp dr Wiesław Alojzy Mering, ks. dr Dariusz Wojtecki, Tomasz Nakielski, Sławomir Józefiak i Romuald Gumienniak (sekretarz Kapituły).

Patronem nagrody fundowanej przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” jest od początku Włodzimierz Pietrzak (1913–1944) – prawnik, pisarz i krytyk literacki, teoretyk kultury oraz publicysta, ale także działacz społeczny i polityczny oraz żołnierz Powstania Warszawskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem