Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Świadectwa

W prawdzie i miłości

Biskup Ryszard Kasyna wspomina swoje rzymskie spotkania z Janem Pawłem II

Ewa Górska

Bp Ryszard Kasyna

Tego dnia, którego Jan Paweł II przekraczał próg ziemskiej egzystencji, w gdańskiej bazylice Mariackiej ks. prał. Ryszard Kasyna został konsekrowany na nowego biskupa pomocniczego archidiecezji gdańskiej. Jego wzrastanie w kapłaństwie do tej roli było w sposób szczególny naznaczone przez pontyfikat Jana Pawła II nie tylko z racji rzymskich studiów czy spotkań z okazji jubileuszów święceń. Drogowskaz, który stawiał przed nami Wielki Papież, skłonił go też do wyboru zawołania: „W prawdzie i miłości” (z II Listu św. Jana). Niewątpliwie wartości te w archidiecezji gdańskiej są dziś niezmiernie potrzebne.
Bp Ryszard Kasyna nie ukrywa, że obawiał się o atmosferę całej uroczystości, która w każdej chwili mogła zostać sparaliżowana. Dziś dziękuje Bożej Opatrzności, że pozwoliła właśnie w taki sposób przeżyć ten dzień. I od razu przychodzi na myśl pierwsze z jego corocznych - jako studenta Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego - spotkań z Ojcem Świętym 19 stycznia 1986 r. Pamiętne przez to, że odbywało się bez słów. Gdy Ksiądz Rektor przedstawiał kolejnych studentów z Kolegium Polskiego, Papież z każdym chwilę rozmawiał, a jemu po prostu długo patrzył w oczy. I w tym spojrzeniu było wszystko… Wcześniej odprawiona została Msza św. w prywatnej kaplicy Jana Pawła II i nasunęła się refleksja: „To jest człowiek, który rzeczywiście rozmawia z Bogiem, tak jak ukazuje to Pismo Święte Starego Testamentu”. Po powrocie z 2-godzinnego spotkania ks. Kasyna zanotował: „Fascynowały mnie dłonie i wzrok Ojca Świętego, gdy ubrani do koncelebry wchodziliśmy niemal na palcach do kaplicy. Dłonie, które wcześniej zaciśnięte na głowie, jakby chciały utrzymać jej myśli w jednym kierunku, przesunęły się potem trochę do tyłu, zasłaniając nieco uszy, aby lepiej słyszeć Boga. Wreszcie te dłonie podczas Mszy św. w tak różnych gestach skierowane do Boga, wtopione w całość modlitewnej postawy”.
7 lat studiów w Rzymie (Wydział Obojga Praw Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego i Studium Rotalne przy Trybunale Roty Rzymskiej) dawało wiele okazji i możliwości spotkań z Papieżem. Bp Kasyna wspomina, że nie ze wszystkich korzystał, nie chcąc po prostu „zawracać sobą głowy Ojcu Świętemu”. Wystarczyło mu, że z bliska mógł śledzić wszystkie papieskie poczynania, żyć w tej niezwykłej atmosferze pontyfikatu naszego wielkiego Rodaka i mieć świadomość czułej ojcowskiej miłości, którą Jan Paweł II otaczał młodych księży-studentów. A przekonywał się o tym co roku w okresie Bożego Narodzenia i co roku notował swoje refleksje.
Święto Objawienia Pańskiego 1987 r. - papieska biblioteka: „Przyszedł uśmiechnięty, trochę zmęczony, jakby poruszał się w innym świecie, choć obecny wśród nas. Zaczęliśmy śpiewać kolędy, siedząc wokół wysokiej, ok. 5-metrowej choinki. W przerwie powiedziałem wiersz ks. Twardowskiego Dawna Wigilia z tomu Niebieskie okulary. Papież zgadł od razu autora i intencję. Uśmiechał się później często do mnie”. Niestety, bp Kasyna nie pamięta już tamtej intencji, ale pamięta, jaki koncert dał Jan Paweł II w czasie śpiewania kolędy Oj maluśki, maluśki. - „My po dwóch czy trzech zwrotkach skończyliśmy, bo zabrakło nam słów - mówi - a Ojciec Święty ciągnął ich jeszcze wiele i chyba nawet dołożył coś od siebie w klimacie tego wieczoru”. Później były uściski dłoni i zdjęcia, a po błogosławieństwie loteria fantowa. Ks. Kasyna wylosował aktówkę z ornatem (które oczywiście pieczołowicie przechowuje), ale nie omieszkał też wykorzystać innego fantu i … przejechać się rowerem po bibliotece Ojca Świętego, co zresztą jest udokumentowane na zdjęciu.
Podobne w klimacie były inne spotkania, choć każde czymś się wyróżniało. Na pewno łączyło je jedno - pozwalały umacniać powołanie, napełniały nadzieją, dawały swoiste oparcie i poczucie bezpieczeństwa. Słowem - ładowały akumulatory. Również te spotkania, które udało się zorganizować z okazji 10. i 20. rocznicy święceń kapłańskich ks. Kasyny i jego kursowych kolegów w latach 1992 i 2002. Msza św. celebrowana razem z Janem Pawłem II, później prywatne spotkanie. - To było odświeżenie gorliwości kapłańskiej, tym ważniejsze że odbywało się w takiej bliskości zarówno grobu św. Piotra, jak i osoby Piotra naszych czasów - podsumowuje tamte doznania bp Kasyna, mając nadzieję, że w jego biskupiej posłudze nadal będzie go wspierał Wielki Papież Jan Paweł II.

Niedziela Ogólnopolska 23/2005

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Tagi
Najczęściej czytane
24h7 dni

Edytorial

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Zrzucamy maski, otwieramy serca

Niech czas radości paschalnej napełni nasze serca pokojem, niech Duch Święty pomaga nam odczytywać znaki Zmartwychwstania w naszym życiu.
Kard. Stanisław Dziwisz

Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony