Reklama

Dziś Kościół potrzebuje Męczenników Ducha

Kard. Stanisław Dziwisz
Niedziela Ogólnopolska 31/2006, str. 10


Kard. Stanisław Dziwisz i abp Alojzy Tkacz (pierwszy z lewej) podczas uroczystości poświęcenia pomnika Jana Pawła II w Koszycach
Tibor Ièo

15 lipca br. kard. Stanisław Dziwisz przebywał na Słowacji. Został zaproszony przez arcybiskupa koszyckiego Alojzego Tkacza, z okazji 10. rocznicy wizyty w Koszycach Jana Pawła II, który gościł w tym mieście w 1995 r. Abp Tkacz wystosował do Metropolity Krakowskiego zaproszenie już w ubiegłym roku, ale kard. Dziwisz mógł przybyć dopiero teraz. Na uroczystościach w Koszycach obecni byli również: abp Henryk Józef Nowacki, nuncjusz apostolski na Słowacji, eurokomisarz Jan Figel, a także poprzedni prezydenci Słowacji - Michal Kováè i Rudolf Schuster oraz prezydent miasta Koszyce - Franciszek Knapik.
W Koszycach-Barci został poświęcony pomnik Jana Pawła II.
W wygłoszonym z tej okazji przemówieniu Metropolita Krakowski zaznaczył, że chociaż pomnik nie może zastąpić nigdy spotkania z żywym człowiekiem, to jednak ma on swoją wartość i swoje zadanie. Przypomina o darze, jakiego Bóg udzielił Kościołowi w osobie sługi Bożego Jana Pawła II. To dar, którego nigdy nie przecenimy. Dar, który przywołujemy w naszej pamięci, umacnia naszą wiarę w Boga i naszą więź z Kościołem. Pomnik zachęca również do realizowania wskazań, które pozostawił na słowackiej ziemi Jan Paweł II. Mówi każdemu przechodzącemu, że dla Ewangelii warto poświęcić życie, tak jak to uczynił Jan Paweł II. Jest także znakiem: „To znak, że kochaliście i kochacie Papieża Słowianina. To znak, że miłością odpowiedzieliście na miłość, jaką on Was obdarzał” - mówił kard. Dziwisz.
Po poświęceniu pomnika odbyło się uroczyste przejście do kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła, gdzie sprawowana była Msza św. Homilię wygłosił kard. Dziwisz. Przypomniał niezłomną postawę narodu słowackiego w czasach komunizmu i wezwał do wytrwałości w wierze. Poniżej drukujemy homilię w całości.

Drogi Księże Arcybiskupie,
Gospodarzu dzisiejszych
uroczystości,
Drogi Księże Arcybiskupie
Nuncjuszu, który uobecniasz nam
Ojca Świętego Benedykta XVI,
Drodzy Bracia w biskupstwie
i kapłaństwie,
Szanowni Przedstawiciele
władz świeckich,
Umiłowani w Chrystusie Panu!

Dziękuję Wam za zaproszenie. Cieszę się bardzo, że mogę razem z Wami sprawować tę Świętą Eucharystię. Jestem wdzięczny Bogu i Wam za to, że jako wieloletni współpracownik Ojca Świętego mogę postawić stopy na tym miejscu, na którym i jemu dane było stanąć. Przychodzę do Was jako świadek Chrystusa i jako świadek Jana Pawła II. Przychodzę, by z Wami doświadczyć słowackiego, koszyckiego Kościoła, któremu Bóg nigdy nie szczędził łask, nawet jeśli nie szczędził krzyża. „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa!”
Co by powiedział dzisiaj Ojciec Święty Jan Paweł II w Koszycach? Jakie słowa chciałby wydobyć ze swojego serca, aby napełnić nimi serce każdego z nas? Jakiego ducha chciałby tchnąć i jaki ogień pragnąłby zapalić? Niech ta homilia będzie próbą wejścia w serce Sługi Bożego, by odkryć w nim słowo dla nas, zebranych dzisiaj w Koszycach-Barci.

1. Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi wiele o miłości: „Ja was umiłowałem”. „Wytrwajcie w miłości mojej”. „To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.”. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”.
Pan Jezus wzywa dzisiaj do miłości, ale mówi i o tym, że On pierwszy umiłował.
Wiele o miłości mówił również Jan Paweł II. Niezapomniane są jego wezwania do budowania cywilizacji miłości. Pokazywał nie tylko słowem, ale i życiem, że miłość chorych, opuszczonych i tych najbardziej biednych jest znakiem wiary w Chrystusa. Jego spojrzenie na drugiego człowieka, zasłuchanie się w tajemnicę człowieczego losu, otwartość i życzliwość w stosunku do każdego - były wyraźnym znakiem serca, które w miłości Bożej ukochało drugiego człowieka.
Nie brakło tej miłości również do Was. W czasie pierwszej wizyty w Waszym kraju, jeszcze wtedy w Czechosłowacji, mówił: „Gorąco pragnąłem znaleźć się wśród Was”, „Ze wzruszeniem przyjąłem zaproszenie”, „Ze szczerą miłością i czcią ucałowałem ziemię”. To prawda, że Ojciec Święty otaczał troską cały Kościół, ale sam Bóg to wie, jak bardzo jego słowiańskie serce biło dla ojczyzny i narodów na południe od Polski. Czyż fakt nawiedzenia wszystkich słowackich diecezji przez Ojca Świętego nie pozostaje wymownym znakiem umiłowania Waszego narodu?
Ta papieska miłość to odblask tej miłości, która raz wylana na krzyżu przez Jezusa Chrystusa, jest rozlewana przez Boga na cały świat w jego świętych. Nie zapomnijcie o tej miłości! Pielęgnujcie tę miłość! Żyjcie tą miłością! To ona jest źródłem mocy chrześcijańskiego życia. Tylko człowiek ukochany przez Boga jest w stanie wytrwać w Jego miłości.

2. Bracia i Siostry!
Pan Jezus mówiąc w dzisiejszej Ewangelii o miłości, mówi też o wytrwałości: „Wytrwajcie w miłości mojej”. Nie jest przypadkiem, że Pan Jezus mówi te słowa kilkanaście godzin przed swoją śmiercią. Oto za chwilę uczniowie zostaną poddani próbie wiary. Krzyż wstrząśnie fundamentem ich powołania, męka Mistrza zachwieje to, co budowali patrząc na cuda i słuchając słów Boskiego Nauczyciela. Nieraz słyszeli, że Bóg ich ukochał. Przyjdzie czas, że wszystko będzie zdawało się mówić, iż Bóg zapomniał o tych, których do końca umiłował.
Wy, Drodzy Bracia Słowacy, rozumiecie dobrze, co to znaczy godzina próby. Wy, którzy może bardziej niż naród polski doświadczyliście na sobie komunistycznej burzy, znacie lęk o Kościół, który miał być całkowicie zniszczony. Wy, którzy czcicie Świętych Męczenników Koszyckich, wiecie, że tylko wytrwałość w godzinie próby jest świadectwem rodzącym nowe zastępy uczniów Chrystusa.
Kanonizując trzech męczenników koszyckich: Melchiora Grodzieckiego, Stefana Pongrácza i Marka Kriża, Jan Paweł II mówił: „W godzinie próby wytrwali oni w obliczu pokus i tortur i woleli umrzeć niż zaprzeć się wiary i wierności Chrystusowi i Kościołowi... Niech ich przykład zachęci do mężnego dawania świadectwa Chrystusowi i Jego Ewangelii, bez jakiegokolwiek kompromisu z duchem tego świata”.
Te słowa, które padły w Koszycach 11 lat temu, nie straciły nic ze swojej mocy. Dziś trzeba na nowo prosić o ducha męczeństwa. Od czasu wojen religijnych sytuacja bardzo się zmieniła. Ale podobnie jak 400 lat temu, jak za czasów totalitaryzmu, tak i dzisiaj Kościół potrzebuje ludzi, którzy są gotowi oddać życie, aby nie wyprzeć się Ewangelii, Chrystusa i tego, co jest dla nich święte. Dziś Wasz Kościół potrzebuje męczenników - może nie krwi, lecz męczenników ducha; potrzebuje ludzi, którzy w swoim własnym domu, środowisku pracy czy nauki dadzą świadectwo, że najwyższą wartością jest Bóg. Że nie ma sensu sprzedawać Boga za pieniądz, za niemoralność, za źle rozumianą wolność czy za wygodę. Świat nieraz torturuje chrześcijan swoimi pokusami, katuje wizjami łatwo dającego się zdobyć szczęścia, zniewala ich myśleniem dalekim od myślenia dzieci Bożych, osłabia szyderstwem z tego, co jest wartością wiary. Tym torturom trzeba dzisiaj postawić zaporę, której na imię wytrwałość.
„Wytrwajcie w miłości mojej” - mówił Pan Jezus do swoich uczniów. Wytrwajcie w miłości Jezusa! - wzywa i zachęca Ojciec Święty, trzymając osłabionymi rękoma krzyż w ostatni Wielki Piątek przed swoją śmiercią.

Reklama

3. Drogi Kościele Koszycki!
Wierność miłości, o której Pan Jezus mówi swoim uczniom, jest źródłem i warunkiem chrześcijańskiego świadectwa. Świadectwa, które powinno stać się pierwszym zadaniem ludzi wierzących w Chrystusa.
Trzy lata temu w niedalekiej Rożnawie mówił sługa Boży Jan Paweł II: „Zadaniem każdego wiernego jest być uczniem i apostołem; uczniem poprzez pokorne i uległe słuchanie słowa, które zbawia; apostołem - poprzez gorliwe świadectwo życia kształtowanego wedle Ewangelii”. Mówił również, że „styl Waszego życia chrześcijańskiego może stanowić wielki wkład w ewangelizację współczesnego świata”.
Ojciec Święty Wam ufał. Pokładał w Was wielką nadzieję. Wierzył, że styl Waszego życia chrześcijańskiego jest drogą do ewangelizacji.
Nieraz zadajemy sobie pytanie, jak przybliżyć innych do Chrystusa? W jaki sposób pokazać bliźniemu niezgłębione tajemnice wiary? Odpowiedź Ojca Świętego jest czytelna: trzeba być świadkiem.
Nie zniechęcajcie się w ciągłym doskonaleniu Waszego chrześcijańskiego życia! Niech żadna słabość, trudność i grzech nie zabije w Was woli walki o świętość Waszych serc, Waszych domów, rodzin, wspólnot zakonnych, religijnych, parafii i całego Kościoła! Nie przestawajcie ufać, że świadectwo świętości to jedyna ewangelizacyjna droga!
Dziś Europa potrzebuje naszej wspólnej troski, żeby uszanować chrześcijańskie korzenie, z których wyrosła! Potrzebuje świadectwa wierności tym korzeniem, by pozostać sobą! Naród, który podcina swoje korzenie, jest narodem bez przyszłości! Europa odcinając się od korzeni, staje się usychającym drzewem, które nie będzie w stanie wydać dobrych owoców. Zatroszczmy się o to drzewo narodów, bo ono jest przecież naszym domem i naszym dziedzictwem.

4. Kochani Bracia i Siostry!
Jezus mówi dzisiaj do swoich uczniów: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi”. Te słowa przywołują na pamięć to, co Jan Paweł II powiedział trzy lata temu w Bratysławie do młodzieży: „Drodzy Młodzi Przyjaciele, Wy jesteście nadzieją Kościoła i społeczeństwa, Wy jesteście przyjaciółmi papieża! Nie bójcie się zostać prawdziwymi przyjaciółmi Jezusa!”
Nie może dziś zabraknąć także słowa do młodzieży. Jeśli chcemy być wierni Janowi Pawłowi II, nie wolno nam milczeć o młodzieży. Bo to ludzie młodzi są nadal nadzieją Kościoła i społeczeństwa.
Proszę Was, Młodzi Przyjaciele, proszę w imieniu Chrystusa i proszę w imieniu Jana Pawła II, podejmijcie to dziedzictwo, któremu na imię Kościół! Rozważajcie słowo Boże i pochylajcie się także nad tym słowem, które Bóg skierował i kieruje do Was przez Ojca Świętego! Nie wstydźcie się rozmawiać o darze wiary ani poruszać trudnych problemów, jakie pojawią się na drodze Waszego życia! Nie uciekajcie od modlitwy! Nie traćcie zaufania do Waszych rodziców, księży, sióstr zakonnych i tych wszystkich, którzy prowadzą Was ścieżkami wiary! Gdy będziecie przechodzić obok pomnika Jana Pawła II, przypominajcie sobie zawsze o tym, że to był człowiek, który liczył na Was. I nigdy się na Was nie zawiódł.

5. Na koniec wróćmy jeszcze raz do Wieczernika. Pan Jezus mówi do swoich uczniów: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”.
Czcigodny Kościele Koszycki!
Zabierz z tej Eucharystii radość!
Rozdaj ją każdej rodzinie!
Zanieś ją chorym i opuszczonym!
Podziel się nią z każdym dzieckiem i starcem!
Zostaw ją przy płaczących i pośpiesz z nią do zasmuconych!
Pokaż radość życia Ewangelią tym, którzy jej jeszcze nie znają!
Niech Maryja, Przyczyna naszej radości, weźmie w obronę każdego i każdą z Was!
Niech Ta, której Jan Paweł II zawierzył się całkowicie, będzie nam Opiekunką na drogach człowieka, Kościoła i całego świata.
Amen!

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: zmarł Michał Woziwodzki

2019-03-19 07:17

Z żalem żegnamy śp. Michała Woziwodzkiego, człowieka odważnego i prawego, działacza "Solidarności" Częstochowskiej Huty, delegata na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ "Solidarność" Radnego Miasta Częstochowy I kadencji, członka Rady Ligi Miejskiej.

pixel2013/pixabay.com

Rodzinie Zmarłego składamy wyrazy Solidarności w bólu.

W imieniu Rady Ligi Miejskiej

Przewodniczący Tadeusz Wrona

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem