Reklama

Zapomniana piosenka, gdzieś pod sercem ukryta...

Aleksander Markowski
Niedziela Ogólnopolska 46/2006, str. 39


Wiktor Gutowski - „Starszy żołnierz Makarewicz”, rys. z 1917 r.

Rocznica Zmartwychwstania Polski i pieśń „My, Pierwsza Brygada”. Ta pieśń, z rysem tragicznym, stała się pieśnią zwycięską. Po latach, w Lesie Katyńskim, wśród pomordowanych przez NKWD polskich oficerów znaleziono ciało współautora „Pierwszej Brygady” - Andrzeja Hałacińskiego, a przy nim - jego ostatnie wiersze.
Polskie pieśni niepodległe… 18 września przybyła na Jasną Górę do Matki Bożej pielgrzymka rodaków z dalekiego Baru, z parafii św. Anny - wspaniały chór pod przewodem proboszcza ks. Jana Ślepowrońskiego. Apel Jasnogórski. Msza św. dziękczynna. Na pożegnanie w Sali Rycerskiej rodacy zaśpiewali pełną mocy „Pieśń Konfederatów Barskich”. Byłem szczęśliwy, że mogłem zaśpiewać wraz z nimi. Pozdrawiam Was, Kochani! To spotkanie z rodakami z Ziemi Jagiellonów zawdzięczam Pani Wandzie Kraśniewskiej, prezesującej Warszawskiemu Chórowi „Polonia” im. Ignacego Paderewskiego. „Polonia” to ogniwo łączące Macierz z Kresami.
26 września w pomorskim Wąbrzeźnie poprowadziłem spotkanie z poezją i wspólnym śpiewem patriotycznym. Spotkanie było wpisane w uroczystości dedykowane wielkiemu patriocie Wąbrzeźna śp. Pawłowi Bączyńskiemu, naczelnikowi „Sokoła”, bohaterowi wojen o Polskę niepodległą.
Rocznica Zmartwychwstania Polski w 1918 r. Jakie słowa przywołać dzisiaj, gdy trwają zmagania o Polskę - godną i suwerenną? Peerelowski system zniewolenia narodu opierał się na dwóch filarach: zbrodni i kłamstwa. Filar zbrodni wykruszył się. Filar kłamstwa, umocniony przy Okrągłym Stole i w Magdalence, nadal ma się dobrze. Jego trwanie przyczynia się do rozkładu moralnego społeczeństwa, uniemożliwia budowę państwa praworządnego i suwerennego.
Przypominam słowa Norwida:

„Do tych, co mają tak za tak - nie za nie -
Bez światło-cienia…

Tęskno mi, Panie”.

Zburzmy filar kłamstwa.

1 października w Stoczni Gdańskiej - kolebce Solidarności, na wiecu rodaków, premier Jarosław Kaczyński w obecności bohaterów Solidarności: Anny Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdy i niezłomnego kapłana - ks. prał. Henryka Jankowskiego powiedział: „… wzywam wszystkich uczciwych ludzi, by nie bali się prawdy, wzywam cały polski naród do wielkiego wysiłku, który jest potrzebny dla naszego zwycięstwa”. Na naszym patriotycznym spotkaniu w Wąbrzeźnie uczennica Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II - Alicja Szwulińska w legionowej szarej maciejówce zadawała obecnym pytania „Katechizmu polskiego dziecka” Władysława Bełzy i mówiła sercem i duszą wiersz Marii Czerkawskiej, z przedwojennego „Płomyka”:

Reklama

„Wszyscy jesteśmy żołnierzami Polski,
Białego orła każdy w sercu ma,
Wszyscy jesteśmy stróżami jej granic -
I ty, i ja.
I taką będzie, jaką ją stworzymy
Wysiłkiem woli, rąk, myśli i dusz:
Biedną i słabą lub wielką i mocną,
Idącą śmiało w blask przyszłości zórz.
I nie los będzie winien, lecz my sami,
Jeżeli niemoc przeżre ją jak rdza,
Bo ona nami, a my nią jesteśmy -
I ty, i ja!”.

Na legionowym rysunku z 1917 r. patrzy na nas „Starszy żołnierz Makarewicz” - chłopiec, dziecko. W jego oczach jest - POLSKA.

My, Pierwsza Brygada

1917 r.

Słowa: Tadeusz Biernacki i Andrzej Hałaciński

Legiony to żonierska nuta,
Legiony to straceńców los,
Legiony to rycerska buta,
Legiony to ofiarny stos!

My, Pierwsza Brygada,
Strzelecka gromada,
Na stos - rzuciliśmy
Swój życia los,
Na stos, na stos!

O, ileż mąk, ile cierpienia,
O, ile krwi, wylanych łez,
Pomimo to nie ma zwątpienia,
Dodawał sił wędrówki kres.

My, Pierwsza Brygada...

Mówili, żeśmy stumanieni,
Nie wierząc w to, że chcieć to móc,
Lecz trwaliśmy osamotnieni,
A z nami był nasz drogi Wódz.

My, Pierwsza Brygada...

Nie chcemy dziś od was uznania,
Ni waszych łez, ni waszych słów,
Skończyły się dni kołatania
Do pustych serc, do ciemnych głów.

My, Pierwsza Brygada... (bis)

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przełożeni zakonów przepraszają ofiary wykorzystywania

2019-02-19 12:25

st (KAI/NCR) / Rzym

Z prośbą o przebaczenie aktów wykorzystywania seksualnego, jakich dopuścili się zakonnicy i zakonnice zwrócili się we wspólnym oświadczeniu przełożeni i przełożone generalne zakonów męskich i żeńskich. Nawiązując do rozpoczynającego się 21 lutego spotkania przewodniczących episkopatów, zaapelowali o stworzenie „struktur odpowiedzialności” w Kościele powszechnym.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

„Pochylamy nasze głowy ze wstydu, zdając sobie sprawę, że takie wykorzystywanie miało miejsce w naszych zgromadzeniach i zakonach” - stwierdzili przełożeni i przełożone reprezentujący około 850 000 członków katolickich zakonów męskich i żeńskich. Wyrazili ubolewanie z powodu ukrywania przez sprawców swoich czynów i podejmowanych przez nich manipulacji, a także braku właściwej reakcji ze strony przełożonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem