Reklama

Pycha

Ks. Antoni Tatara
Niedziela Ogólnopolska 12/2007, str. 12

Elvert Barnes / Foter.com / CC BY

Refleksje nad grzechem pychy kończą nasze wielkopostne zamyślenie, które dotyczyło grzechów głównych. Sama zaś pycha, jak czytamy w Piśmie Świętym, jest „obmierzła Panu i ludziom” (por. Syr 10, 7).

Człowiek w pełni dojrzały umysłowo i emocjonalnie umie na siebie spojrzeć jakby z boku. Dzięki owemu dystansowi jest zdolny do dokonania autoanalizy, która pozwala mu na obiektywną ocenę własnego myślenia i zachowania. Potrafi też zdobyć się na samokrytycyzm, przyznając się do popełnionych błędów. W tym tkwi jego wielkość. Wypływa ona bowiem z cechy, o której w dzisiejszych czasach zwykło się zapominać lub którą błędnie się rozumie. Jest nią pokora.

Grzech pychy, według Katechizmu Kościoła Katolickiego, zgodnie z tradycją wywodzącą się od św. Jana Kasjana (zm. ok. 435 r.) i potwierdzoną autorytetem papieskim w osobie św. Grzegorza Wielkiego (zm. w 604 r.), jest wymieniany na pierwszym miejscu w katalogu grzechów głównych (por. KKK 1866). Popularnie pychę definiuje się jako wygórowane mniemanie danego człowieka o sobie samym. Jej zaś synonimami bywają niejednokrotnie m.in.: duma, wyniosłość, zarozumiałość i próżność.

Źródła

Lapidarnie można powiedzieć, że źródłem pychy jest sam człowiek ze swoimi nieokiełznanymi ambicjami dorównania Bogu, a jej duchowym ojcem jest szatan (por. Rdz 3, 1-24; 11, 1-9). Pyszny jest zatem każdy, kto zapomina o swojej dotkniętej niedoskonałością i grzesznością naturze, która potrzebuje ożywiającej obecności Stwórcy. Człowiek pyszny uważa się za stworzenie idealne i absolutnie dobre. W konsekwencji ufa tylko i wyłącznie samemu sobie, widząc w swoich możliwościach i osiągnięciach szczyt wszystkiego, co istnieje. Taki człowiek nie liczy się ze zdaniem innych, nie doceniając ich i traktując z pogardą.
W rezultacie pychę można postrzegać jako pewną ludzką postawę, którą charakteryzuje nadmierna wiara we własną wartość i potencjał. Człowiek pyszny ma nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie, co prowadzi zazwyczaj do wyniosłości połączonej niekiedy z agresją. Pycha niszczy bowiem relacje międzyludzkie i zrywa więzi z Bogiem.
Pismo Święte wiele razy jednoznacznie piętnuje ten wielki grzech, który jest bezpośrednio skierowany przeciwko Panu Bogu (por. np.: Syr 10, 7-13; 1 Kor 4, 6; 8, 1 czy Łk 1, 51). Nauczanie Kościoła dopowiada natomiast, że „nienawiść do Boga rodzi się z pychy. Sprzeciwia się ona miłości Boga, zaprzecza Jego dobroci i usiłuje Mu złorzeczyć jako Temu, który potępia grzech i wymierza kary” (KKK 2094).
Człowiek pyszny nie umie przyjmować darów od innych. Nie umie też prosić. Nie pozwala mu na to jego źle pojmowana duma. On może tylko rozdawać coś innym, by w ten sposób pokazać swoją wyższość nad nimi i swoje miejsce w społecznej hierarchii. Ta jego „łaskawość” pozwala mu poczuć się lepszym, a nawet kimś na podobieństwo Boga.
Można śmiało podsumować, że pycha jawi się jako źródło innych grzechów. Wyobcowuje ona człowieka ze środowiska, alienuje go też od Boga. Jest również fundamentem złego postępowania, ponieważ jest źle pojętą miłością własną. Prowadzi wprost do próżności, wywołując stan zadowolenia z samego siebie i pragnienie ludzkiego docenienia. Innymi słowy - nasze zadufanie osiąga niebotyczne szczyty, a nasz egoizm nie pozwala nam na ukształtowanie obiektywnej wizji otaczającej nas rzeczywistości.

Reklama

Przejawy

We współczesnym świecie pycha przejawia się w na pozór niewinnie wyglądających aspektach naszej codzienności. Obecnie docenia się ludzi, którzy umieją sobie radzić w życiu. Ci, którzy nie są w stanie za nimi nadążyć, bywają niekiedy spychani na margines życia społecznego. Dotyczy to przede wszystkim ludzi starszych, chorych, biednych i upośledzonych. Bardzo często, niestety, dążenie do osiągnięcia sukcesu staje się celem samym w sobie. Wygórowane zaś ambicje poszczególnych ludzi prowadzą do tzw. wyścigu szczurów. Obserwuje się go nie tylko w wielkich miastach, gdzie ludzie, szczególnie młodzi, walczą wręcz o intratne posady, niszcząc konkurencję wszelkimi możliwymi środkami, lecz również w mniejszych skupiskach ludzkich. Bez wątpienia sprzyja temu medialna propaganda sukcesu, którą bez przerwy epatują nas środki masowego przekazu.
Osiągnięcia naukowo-techniczne i daleko posunięte stechnicyzowanie naszego codziennego życia prowadzi do błędnego wniosku o samowystarczalności człowieka. Stąd też rodzi się pokusa decydowania o początku i końcu naszego życia (np.: aborcja czy eutanazja). Homo sapiens chce się stać absolutnym panem nie tylko samego siebie, lecz całego kosmosu. Technologiczne osiągnięcia wbijają człowieka w pychę, prowadząc go na manowce m.in. inżynierii genetycznej, której wytworem mogą stać się ludzkie hybrydy.
Wracając jednak do bardziej zauważalnych przejawów pychy, warto pokusę górowania nad innymi zobrazować choćby przykładem masowego powstawania tzw. strzeżonych osiedli. Wyrastają one jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Ich mieszkańcy zaś są niekiedy przesadnie zazdrośni o swój społeczny status, manifestując swoją odrębność przez dziesiątki kamer monitorujących ich domy lub wysokie mury odgradzające od tzw. przeciętności. Oczywiście, niekoniecznie mieszkających tam ludzi cechuje jaskrawy egoizm bądź egocentryzm. W każdym razie izolowanie się sprzyja ugruntowaniu postaw, które mają swoje źródło w pysze.

Pochodne

Powszechnie zauważalną pochodną pychy jest próżność (bardzo często traktowane są one synonimicznie). Warto przywołać w tym miejscu końcową scenę z filmu „Adwokat diabła” z Alem Pacino w roli głównej, gdzie szatan wypowiada pamiętną kwestię: „Vanity is my favourite sin” (Próżność jest moim ulubionym grzechem). Nic dodać, nic ująć. Człowiek próżny wydaje się nie tylko pusty, lecz także coraz bardziej oddalony od rzeczywistości i znajdujący się w szponach zła. Z tą problematyką wiążą się też trendy obowiązujące w modzie na dany sezon. Nie bez kozery pokazy mody bywają nazywane targowiskami próżności. Wielu ludzi wstydzi się pokazywać publicznie w niemodnych rzeczach.
Od próżności już bardzo łatwo przejść do narcyzmu. Egocentryk popadający w narcyzm zakochuje się w sobie. Jest święcie przekonany, że na całym świecie nie ma nikogo, kto byłby tak piękny i wspaniały jak on. Często owej „miłości” towarzyszy autoerotyzm.
Pycha przeradza się też w snobizm. Tę niezdrową postawę prezentują osoby, które za wszelką cenę chcą innym zaimponować swoją wiedzą na jakiś wybrany temat. Zwykle mają o nim mgliste pojęcie, ale - chcąc być na „topie” i „cool” - na każdym kroku objawiają swoją głupotę. Snoby nie zauważają nawet, że się ośmieszają, ponieważ nie pozwala im na to ich źle pojmowana miłość własna i dobre zdanie na swój temat. Z myślą o nich powstają też specjalne sklepy. Snoby bowiem przywiązują się do konkretnego znaku firmowego bądź marki.
Z tą tematyką wiąże się przesadna dbałość o swój image, czyli wizerunek. Nie chodzi tu tylko o modny ubiór, ale przede wszystkim o pokazywanie się tylko i wyłącznie z konkretnymi ludźmi (np. z postaciami życia publicznego). Z tym związana jest też sprawa bywania w odpowiednich miejscach (np. takich, a nie innych lokalach). Ponadto człowiek zatroskany o swój wizerunek bardzo często zatraca poczucie rzeczywistości, gdyż jego życie staje się jednym wielkim teatralnym przedstawieniem, gdzie właśnie on gra rolę swojego życia.

Pokora lekarstwem na pychę

Człowiek w pełni dojrzały umysłowo i emocjonalnie umie na siebie spojrzeć jakby z boku. Dzięki owemu dystansowi jest zdolny do dokonania autoanalizy, która pozwala mu na obiektywną ocenę własnego myślenia i zachowania. Potrafi też zdobyć się na samokrytycyzm, przyznając się do popełnionych błędów. W tym tkwi jego wielkość. Wypływa ona bowiem z cechy, o której w dzisiejszych czasach zwykło się zapominać lub którą błędnie się rozumie. Jest nią pokora. Można ją zdefiniować jako umiejętność patrzenia na siebie w prawdzie. Prawda ta odnosi się zarówno do porządku naturalnego, jak i rzeczywistości objawionych przez osobowego Boga, w którego wierzymy. Człowiek wierzący, mając świadomość przemijalności i ulotności swojej egzystencji, może spokojnie spoglądać w przyszłość, ponieważ czeka na niego - nie tylko na końcu tego życia - osobowa Miłość.
Ona właśnie objawiła się światu w słowach i czynach Jezusa z Nazaretu. On zaś poprzez swoją ziemską misję zakończoną chwalebnym powrotem do Niebiańskiego Ojca przetarł nam szlak do wieczności, w której będziemy oglądać Boga takim, jakim rzeczywiście jest (por. 1 Kor 13, 12).
Chrześcijanin wie, że tam, gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na miejscu właściwym. Dlatego też chce w pokorze przeżywać życie, pamiętając o słowach Apostoła Narodów: „…niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4, 6nn.) - które mogą stać się mottem egzystencji każdego z nas.

Tagi:
grzech Wielki Post

Droga do paschy serca

2018-04-04 10:33

Agnieszka Marek
Edycja lubelska 14/2018, str. II

W 5. tygodniu Wielkiego Postu abp Wojciech Polak przewodniczył rekolekcjom dla społeczności akademickiej KUL

Agnieszka Marek

Dni przeżyte pod hasłem: „Aby nie ostygły nam serca” pozwoliły uczestnikom rekolekcji „ogrzać serca i otworzyć je na głos Boga oraz potrzeby bliźniego”. Wymiernym znakiem tej otwartości były ofiary na tacę, które na prośbę abp. Polaka zostały przekazane na potrzeby niepełnosprawnych chłopców, podopiecznych sióstr dominikanek w Broniszewicach.

Miara serca

Patronem pierwszego dnia rozważań był św. Józef. Abp Wojciech Polak zachęcał wiernych, by otworzyli serca na spotkanie z Chrystusem, nawet jeśli, jak Jego ziemski opiekun, przeżywają chwile trudne i po ludzku niezrozumiałe. Za kard. Tagle nauczał, że chrześcijanie są ludźmi Wielkiej Nocy, a męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są źródłem istnienia i pełni życia. – Naszym zadaniem jest ciągła pamięć o Jego ofierze poprzez podtrzymywanie obecności miłującego Chrystusa w sercach – mówił Ksiądz Prymas. Kanwą rekolekcji było przygotowanie do „przejścia wewnętrznego, paschy serca, ku stylowi Boga”. W kontekście słów papieża Franciszka abp Polak zachęcał, aby jubileusz 100-lecia KUL był czasem odkrycia na nowo patrona uniwersytetu, którym jest Najświętsze Serce Jezusa. Przywołując św. Jana Pawła II, mówił, że człowieka należy mierzyć miarą serca i miarą sumienia. – Serce człowieka, jako sanktuarium, w którym człowiek spotyka Boga i odczytuje Jego wolę, ma bić rytmem Serca Jezusa – podkreślał.

Wyzwolenie z grzechu

Drugi dzień rekolekcji poświęcony był refleksji nad pokusami i grzechem. Ksiądz Prymas przestrzegał przed martwicą sumień i ich wypaczeniem. Nawiązując do historii Izraela, ukazał mechanizm, który sprawia, że ludzkie serca obojętnieją na miłość Boga. Jak mówił, współczesny człowiek zniechęca się pod wpływem różnych trudności, przestaje dostrzegać sens swojego życia, a bogactwa i potęga świata przysłaniają mu Boga. Kaznodzieja ponownie odwołał się do nauczania papieża Franciszka i ukazał dwa rodzaje pokus: te, które wiążą się z uczuciami, niezaspokojonymi pragnieniami i fałszywymi przyjemnościami, które człowiek bierze za szczęście; i te, które pomagają człowiekowi w szybkim zaradzeniu cierpieniom i trudnym sytuacjom życiowym. – Trzeba modlić się o serce otwarte na Bożą wolę i umiejętność rozeznania w sumieniu, co pochodzi od Boga i służy dobru człowieka, aby nie ulec pokusie samowystarczalności; trzeba uwierzyć, że Bóg ma moc, aby ogrzać serca i wyzwolić z grzechu i śmierci – podkreślał.

Prawdziwa wolność

W ostatnim dniu rekolekcji abp Wojciech Polak zaapelował, by ludzkie serca były kształtowane przez naukę Jezusa, a przez to prawdziwie wolne, zdolne do nawrócenia i do odróżniania dobra od zła. – Chrystus wyzwolił nas do wolności i uzdalnia do służby innym, do bezinteresownego daru z siebie – podkreślał. – Wolność tworzy się poprzez dialog z Bogiem wewnątrz serca człowieka, ale aby był on możliwy, trzeba usłyszeć Jego głos – wyjaśniał. Ksiądz Prymas zaproponował konkretne drogi kształtowania serca: wielkopostną drogę modlitwy, postu i jałmużny oraz drogę rachunku sumienia i modlitwy do Ducha Świętego. – Dla formowania sumienia niezbędne jest odwoływanie się do Ewangelii, nauczania Kościoła i obowiązujących prawd wiary, a także modlitwa o słuszną i dobrą intuicję w sprawach moralnych, gdyż kształtowanie sumienia w wolności i prawdzie jest zawsze dziełem Bożej łaski – przekonywał.

Obecność abp. Wojciecha Polaka i jego przepowiadanie w kościele akademickim w roku jubileuszu 100-lecia KUL były dla społeczności uniwersytetu zaszczytem i darem. Pełniony przez niego urząd prymasa był nawiązaniem do czasu, kiedy w murach KUL przebywał sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. – Cieszymy się, że mogliśmy przeżyć wielkopostne rekolekcje jako drogę do paschy serca pod przewodnictwem abp. Wojciecha Polaka, który dał się poznać jako kapłan czerpiący siłę z modlitwy i całkowitego zaufania Bogu – podkreślali uczestnicy rekolekcyjnych spotkań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: po trzęsieniu ziemi benedyktynki wracają do Nursji

2019-01-20 10:14

ts / Nursja (KAI)

W niemal trzy lata od tragicznego trzęsienia ziemi w środkowych Włoszech siostry benedyktynki powoli powracają do swego klasztoru w Nursji. Jak poinformował arcybiskup Spoleto-Nursji, Renato Bocardo, 10 lutego siostry klauzurowe zamieszkają w kontenerach w pobliżu swego dawnego klasztoru.

wikipedia.org

W 2016 r. miasto Nursję we włoskiej Umbrii zrujnowało trzęsienie ziemi. Klasztor sióstr benedyktynek został tak mocno uszkodzony, że zakonnice trzeba było przenieść do ich sióstr w Trevi. Z bazyliki św. Benedykta pozostała tylko fasada. Nursja jest rodzinnym miastem św. Benedykta i jego bliźniaczej siostry św. Scholastyki. Po trzęsieniu ziemi nie ma już bazyliki wzniesionej nad rodzinnym domem Benedykta (ok. 480-547) i Scholastyki. Cudem ocalała jedynie na centralnym placu figura świętego, założyciela zachodniego monastycyzmu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne "Jezus Uzdrawia"

2019-01-20 19:57

Przystań Duchowa

Przystań Duchowa

Charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne z Mszą Świętą i modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie ma charakter otwarty. Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie prowadzone przez ks. Łukasza zawsze gromadzą ludzi chcących pogłębić swoją wiarę, uporządkować swoje życie i do...świadczyć bliskiej obecności Boga przez Chrystusa i Ducha Świętego. Podczas tych niezwykłych spotkań mają miejsce liczne uzdrowienia zarówno fizyczne, jak i duchowe.

Osoby uczestniczące w charyzmatycznych spotkaniach ewangelizacyjnych modlą się o uzdrowienie z choroby, rzucenie nałogów, uzdrowienie z lęków, depresji, zniewoleń duchowych, o nawrócenie dzieci albo współmałżonka. Wielu prosi o wzmocnienie wiary a małżeństwa borykające się z niepłodnością o dar potomstwa. Ludzie podkreślają, że atmosfery, jaka panuje podczas tych niezwykłych spotkań nie można doświadczyć w zwyczajnym codziennym świecie. Jest też radość, śpiew i poczucie bliskości Boga.

Ks. Łukasz który prowadzi modlitwy o uzdrowienie – jest świadkiem wielu cudów a podczas Mszy Świętej poprzez swoje świadectwo wiary wskazuje na niezwykłą relacje z żywym Jezusem.

Ze względu na dużą ilość osób uczestniczących w spotkaniu prosimy o zabranie ze sobą krzesełek turystycznych oraz zadbanie o spożywczy prowiant. Zgłoszenia grup pielgrzymkowych, autokarowych powyżej 10 osób i dodatkowe informacje pod nr telefonu. 535-585-772 oraz na stronie fb https://www.facebook.com/Przystań-Duchowa-418927375215400/

Do sanktuarium prosimy przybyć wcześniej aby zając stosowne miejsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem