Reklama

Kalendarze 2019

Prezentacja parafii pw. św. Wawrzyńca w Malawie

Alina Ziętek-Salwik
Edycja rzeszowska 41/2002

Oddalona kilka kilometrów od Rzeszowa wieś Malawa liczy kilka wieków. Z dokumentów wynika, że w 1483 r. funkcjonowała pod nazwą Lichtenaw, co mogłoby świadczyć o jej niemieckim pochodzeniu. Natomiast etymologia nazwy Malawa nie jest jednoznaczna. Być może wywodzi się od łacińskiego zwrotu mala via tzn. zła droga lub od ukraińskiego "malja" oznaczającego coś małego, a może po prostu od polskiego słowa "mała - maława - malawa" nawiązującego do małego obszaru wioski.
Parafia powstała tu w XV w. W dokumentach wymieniany jest rok 1483. Jest jednak hipoteza, że parafia powstaławcześniej, jeszcze za panowania Kazimierza Wielkiego, ok. 1370 r.
Obecnie parafia liczy niespełna 3 tys. wiernych. Obowiązki proboszcza pełni od 1983 r. ks. kan. Adam Banek, a wikariuszem jest ks. Czesław Goraj.

Kościoły Malawy

Pierwszy, drewniany kościół pw. św. Wawrzyńca został rozebrany w 1720 r. Na jego miejscu wzniesiono w latach 1721-22 nowy kościół z fundacji Józefa Ponińskiego, dzierżawcy Malawy. Proboszczem był wtedy ks. Andrzej Ziembowski. Według tradycji, wcześniej na miejscu tego kościoła miała stać drewniana cerkiew, którą przystosowano do obrządku łacińskiego. Ponieważ drzewo było stare i spróchniałe, władza kościelna zezwoliła na rozbiórkę tej świątyni. Nowy kościół był modrzewiowy, na dębowych podwalinach, obity gontem. Na środku dachu umieszczona była kopuła z małą sygnaturką. Wewnątrz znajdował się wielki, niebieski ołtarz z obrazem św. Wawrzyńca. Posadzka wykonana była z cegły. Na początku XX w., gdy proboszczem był ks. Ludwik Obłój, świątynia była gruntownie odnowiona. Zakonserwowano ołtarze. W głównym ołtarzu pojawił się jeszcze jeden obraz: "Ukoronowanie Matki Bożej" namalowany przez Jana Tabińskiego. Położono posadzkę z czarnych i żółtych płytek, dobudowano też duży przedsionek. W 1919 r. kościół pokryty został blachą. Na początku maja 1920 r. kościół spłonął.
W ciągu dwóch lat parafianie pod kierunkiem proboszcza ks. Franciszka Kotuli wybudowali nową, neogotycką świątynię. Poświęcił ją bp Karol Fischer w 1923 r., a konsekrował bp Franciszek Barda w 1931 r.

Reklama

Ukochana "Magdalenka"

Na terenie malawskiej parafii znajduje się najwyższe w okolicy wzniesienie (399 m n. p. m.) zwane powszechnie "Magdalenką". Nazwa wywodzi się od stojącej tam kaplicy pw. św. Marii Magdaleny. Kościółek ten jest ogromnie lubiany przez parafian, ma znaczenie religijne i historyczne. Jest wpisany do rejestru zabytków województwa. Obok kościółka, w 1994 r. wzniesiono wieżę nadawczą diecezjalnego Radia VIA.
Nieznane są początki świątyni. Z zachowanych dokumentów wynika, że kościółek pw. św. Marii Magdaleny w Malawie pochodzi z XVII w. Wiadomo także, że w 1627 r. zachowany był w dobrym stanie drewniany kościół, który ocalał z niszczycielskiego najazdu Tatarów w 1624 r. - jako jeden z nielicznych w okolicy. Biskup przemyski nakazał wówczas przenieść ocalony kościółek do sąsiedniej wioski Krasne, gdzie służył wiernym do 1741 r.
W 1712 r. książę Jerzy Lubomirski wybudował przez swojego plenipotenta Stanisława Pillego kaplicę murowaną w stylu renesansowym, także pw. św. Marii Magdaleny. Legenda mówi, że książę ufundował ten kościół oraz klasztor w Sędziszowie Młp. jako zadośćuczynienie za zabójstwo. Podobno kiedyś z okna swojego pałacu książę zobaczył człowieka niosącego na targ żywego koguta. Jako wyborny strzelec założył się ze sługą, że ustrzeli głowę ruchliwego ptaka. Istotnie ustrzelił głowę, ale nie koguta lecz człowieka. Wersję tę potwierdza pamiętnik ks. Wojciecha Michny.
Kościółek budował nadworny architekt Lubomirskich, słynny Tylman, który m. in. przebudował zamek w Łańcucie czy kościół pijarów w Rzeszowie. W główny, czarnym ołtarzu, umieszczono obraz św. Marii Magdaleny, malowany na płótnie. Kościół pokryty był czerwoną dachówką. Wokół - podcienia, co świadczyłoby o odbywających się odpustach. Z biegiem czasu kaplica uległa zniszczeniu. Odbudowano ją dopiero staraniem starosty rzeszowskiego Augusta de Festenburga. Uroczystej konsekracji dokonał bp Franciszek Wierzchlejski w 1847 r.
W czasie I wojny światowej kościółek został poważnie uszkodzony. Odbudowany, uległ ponownemu zniszczeniu w czasie następnej wojny. Był kilkakrotnie odnawiany. Gruntownej renowacji świątyni podjął się w 1998 r. ks. Adam Banek Kościółek został pokryty miedzianą blachą, odnowiono elewację, poddano konserwacji zabytkowy krzyż i figury nad głównym ołtarzem, wymieniono okna, zainstalowano nowe nagłośnienie. Uroczystości odpustowe w lipcu zawsze gromadzą tu rzesze wiernych z całej okolicy.

W wiernej posłudze

Pod kierunkiem Księdza Proboszcza aktywność parafian nie słabnie. Prowadzone są różne prace, m.in. przeprowadzono remont plebanii, powstał parking przy kościele wraz z zagospodarowaniem całego terenu, wybudowano nowe ogrodzenia wokół kościoła.
Zaangażowanie wiernych przejawia się też w sprawach duchowych. Modlą się róże
Żywego Różańca, działa Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i grupa synodalna. Młodzież skupiona jest w Oazie, Liturgicznej Służbie Ołtarza i scholi oraz w jedynym w diecezji działającym przy parafii - Ruchu Apostolstwa Młodzieży (RAM). W parafii istnieje także Straż Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Obrazem religijności parafian są także powołania - 12 kapłańskich i 11 zakonnych.

Niedziela radości

Damian Kwiatkowski

BOŻENA SZTAJNER

Gaudete – to łacińska nazwa trzeciej niedzieli Adwentu, pochodząca od pierwszego słowa antyfony rozpoczynającej tego dnia Liturgię Eucharystyczną. Słowo to pochodzi od łacińskiego czasownika „gaudere” i jest wezwaniem do radości: Radujcie się ! Jej przyczyną ma być odnowienie świadomości, że Bóg jest blisko nas, że jest z nami, że stał się naszym bratem. Tego dnia w liturgii używa się szat koloru różowego (stosuje się je jeszcze tylko w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, tzw. niedzielę laetare). Papież Paweł VI w 1975 r. w adhortacji apostolskiej „Gaudete in Domino” (O radości chrześcijańskiej) pisał: „Należy rozwijać w sobie umiejętność radowania, cieszenia się, korzystania z wielorakich radości ludzkich, jakich Bóg Stwórca użycza nam na tę doczesną pielgrzymkę”. Jeszcze bardziej będziemy się radować, gdy odkryjemy prawdę o tym, że Chrystus wciąż do nas przychodzi. Wtedy przepełni nas radość płynąca ze świadomości, że stoi On także u podwoi naszego serca i kołacze. Otwórzmy na oścież drzwi Chrystusowi. Najważniejsze rozgrywa się przecież w głębinach naszego serca. Może ono stać się Betlejem, gdzie zamieszka Emmanuel – Bóg z nami. Znajdźmy w tę niedzielę chwilę czasu, by Go ugościć. Papież Jan XXIII powiedział, że do Nieba nie wpuszczają ponuraków, tylko ludzi, którzy umieją się cieszyć. Oby nie okazało się, że nie nadajemy się do Nieba, ponieważ nie umiemy się cieszyć, bo zapomnieliśmy, jak to się robi. Usłyszmy więc to dzisiejsze wezwanie Kościoła: Bądź radosny! Nie zamykaj się w samotności i smutku. Jezus jest z Tobą!

Adwent przygodnie napotkanemu katolikowi niejednokrotnie kojarzy się tylko i wyłącznie z okresem przed Bożym Narodzeniem, jako czas przygotowania do świąt. Niekiedy też, niestety, bywa on postrzegany jako okres swoistej pokuty i postu, co jest jak najbardziej błędnym przeświadczeniem.
Ogólnie możemy powiedzieć, że Adwent jest czasem pobożnego i radosnego oczekiwania na pojawienie się Jezusa Syna Bożego. Obecnie przeżywamy jego trzecią niedzielę, w której manifestujemy naszą radość z bliskości Pana. Już bowiem w pierwszej antyfonie mszalnej Kościół dziś ogłasza: „Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! Pan jest blisko” (Flp 4, 4n). Po łacinie zawołanie to zaczyna się słowami: „Gaudete in Domino”. Dlatego często obecną niedzielę nazywamy „niedzielą gaudete”, czyli po prostu „niedzielą radości”.
Istnieje jeszcze jedna, dość intrygująca, nazwa tej niedzieli. Bywa ona bowiem nazywana „niedzielą różową”. Określenie to wywodzi się od koloru szat liturgicznych przewidzianych na ten dzień. Otóż, jest to właśnie kolor różowy. W całym roku liturgicznym stosuje się go tylko dwa razy (poza niedzielą gaudete, używa się go w tzw. niedzielę laetare, którą jest czwarta niedziela Wielkiego Postu).
W Adwencie szaty liturgiczne mają zazwyczaj kolor fioletowy, który w jasnym świetle wydaje się przybierać barwę różową. Dobór koloru wynika z jego skojarzenia z widokiem nieba o świcie. Wyobraża on blask przyjścia Jezusa Chrystusa w tajemnicy Bożego Narodzenia. Przychodzący Zbawiciel jest bowiem dla nas Światłością, podobnie jak wschodzące Słońce. Właśnie tego typu porównanie odnajdujemy np. w tzw. Pieśni Zachariasza: „nawiedzi nas Słońce Wschodzące z wysoka, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1, 78n).
Wspólnota kościelna rozumie znaczenie wyjątkowego charakteru Adwentu jako czasu przygotowania do przyjęcia prawdy o Wcieleniu Boga. Dlatego też umieszcza ona adwentowe niedziele wysoko w tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych. Oznacza to, że nie wolno nam zrezygnować z celebrowania „niedzieli gaudete” na rzecz np. parafialnych uroczystości odpustowych. Radość płynąca ze zbliżających się świąt nie wynika z emocjonalnych uniesień, lecz bierze się z autentycznych religijnych przeżyć. Sam Adwent zaś ukazuje nam prawdziwą radość bycia chrześcijaninem, który oczekuje pojawienia się swojego jedynego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Prymas Polski przełamał się opłatkiem z osobami konsekrowanymi

2018-12-15 13:14

bgk / Gniezno (KAI)

„Miejcie korzenie w ziemi i serca w niebie” - życzył słowami papieża Franciszka Prymas Polski abp Wojciech Polak osobom konsekrowanym, z którymi 15 grudnia przełamał się opłatkiem.

Agnieszka Marek

„Korzenie w ziemi i serce w niebie, tak o życiu konsekrowanym mówi ten, który ma duszę zakonnika. Pokazuje, że życie konsekrowane wyraża i służy jednej fundamentalnej idei – przeżywać do samej głębi wezwanie zakochanego Jezusa. Tego wszystkim Braciom i Siostrom życzę. I bardzo dziękuję za waszą pamięć, obecność, świadectwo wiary i za waszą modlitwę” – mówił abp Polak, składając wszystkim życzenia pełnego nadziei oczekiwania, a później radosnego przeżywania świąt narodzenia Pańskiego.

Na doroczne spotkanie opłatkowe do Gniezna przyjechali przedstawiciele i przedstawicielki wszystkich zgromadzeń zakonnych obecnych w archidiecezji gnieźnieńskiej. W przedświątecznym spotkaniu w gnieźnieńskiej Kurii uczestniczyli także: abp senior Henryk Muszyński, abp senior Józef Kowalczyk oraz ks. Paweł Kiejkowski z referatu ds. zakonnych.

Obecne były siostry pracujące na co dzień z dziećmi i młodzieżą, wśród osób starszych i ubogich, posługujące w parafiach, ośrodkach i domach pomocy społecznej. Przyjechali również ojcowe i bracia – m.in. kapucyni, michalici, paulini i franciszkanie wraz z postulantami. Wszyscy – jak mówił abp Wojciech Polak – stanowią żywą i cenną cząstkę Kościoła i to nie tylko przez to, co robią, ale przez samą swoją obecność, modlitwę i świadectwo.

W czasie spotkania był czas na osobiste rozmowy, dobre życzenia, wspólne kolędowanie i poznanie się, dla niektórych bowiem było to pierwsze wspólnotowe spotkanie po rozpoczęciu posługi w archidiecezji gnieźnieńskiej. Była także okazja wspomóc dzieła podejmowane przez organizację „Pomoc Kościołowi w potrzebie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem