Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Pamięć o Męczennikach z Międzyrzecza znakiem Roku Wielkiego Jubileuszu

Życie za życie. Śmierć za śmierć

KS. ZBIGNIEW KOBUS

Polub nas na Facebooku!

12 listopada br. w Międzyrzeczu rozpoczynamy trzyletnie przygotowania do jubileuszu 1000-lecia śmierci Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna - Pierwszych Męczenników Polski. Wydarzenie ważne, nie tylko w kalendarzu Roku Jubileuszowego, ale także ze względu na szansę przywrócenia pamięci o naszych świętych patronach.

Dziejowa szansa

Pierwsi Męczennicy Polski ponieśli śmierć męczeńską na terenie naszej diecezji, nieopodal Międzyrzecza, gdzie powstaje sanktuarium, centralny ośrodek kultu Braci Polskich. Ma to być ośrodek szczególny. Idzie nie tylko o podtrzymywanie i rozwijanie nabożeństwa do Pięciu Braci Męczenników, co należy do zwyczajnych zadań tego rodzaju ośrodków, ale też o rozwijanie pogłębionej, w tym także naukowej refleksji nad stosowną duchowością i związaną z nią mistyką. Naszej religijności brakuje tych wymiarów. Szczególna wrażliwość na wartość świadectwa chrześcijańskiego życia jest znakiem naszego czasu. Już dziś możemy powiedzieć że "wydarzenie Międzyrzecza" może mieć dla dziejów naszej duchowej religijności znaczenie istotne. Święci Męczennicy z Międzyrzecza przede wszystkim każą nam skierować wzrok na Chrystusa. Żyli oni zakorzenieni w Nim, Odkupicielu wszystkich ludzi, Synu Jednorodzonym, który jest w łonie Ojca i którego objawił (por. J 1,18). Święci zapraszają nas do wyznania Go z radością, kochania Go z całego serca i dawania o Nim świadectwa.

W bulli Incarnationis mysterium - ogłaszającej rok 2000 Rokiem Jubileuszowym Jan Paweł II wskazał sześć znaków "Bożego miłosierdzia działającego poprzez Jubileusz": Drzwi Święte, pielgrzymkę, odpust, " oczyszczenie pamięci" (rachunek sumienia), pamięć o męczennikach oraz miłość. Znaki te są jak kamienie milowe - znaczą drogę Kościoła i każdego chrześcijanina ku trzeciemu tysiącleciu. Wśród sześciu znaków Roku Jubileuszowego wskazanych przez Papieża, dwa odnoszą się do pamięci: znak "oczyszczenia pamięci" (rachunek sumienia) i " pamięć o męczennikach".

Męczennicy znakiem miłości i przebaczenia

Pamięć jest ważna zarówno w życiu społeczeństw, jak i pojedynczych osób. Nie zawsze chce być jednak obiektywna. We wspomnieniach nierzadko idealizujemy przeszłość, usuwając z nich niepowodzenia czy klęski. Albo odwrotnie: uporczywie pielęgnujemy w nich doznaną krzywdę, a ta - z każdym nawrotem do niej - staje się coraz większa, piętnująca winnych i pogłębiająca przepaść między nimi a nami. Czasem taka pamięć przekazywana jest z pokolenia na pokolenie, a wtedy przekształca się w niekończącą się spiralę wendety.

Podobnych pokus może doznawać także pamięć Kościoła. Ulegając im, opisuje jego przeszłość jedynie jako pasmo cnoty i świętości. Z satysfakcją rejestruje też kontrast między heroizmem Kościoła a bestialstwem świata, definiując ten pierwszy - i to w kategoriach wyłącznie paradygmatu - jako "znak sprzeciwu". Otóż właśnie lekarstwem na te choroby kościelnej pamięci mogą być wymienione na początku jubileuszowe znaki. Oczyszczenie pamięci, czyli "odważne i pokorne uznanie błędów tych, którzy nosili i noszą miano chrześcijan" może przywrócić chrześcijanom historię w miejsce "złotej legendy". Pamięć o męczennikach natomiast - i to właśnie ona! - może nauczyć Kościoła właściwego - tzn. niejednowymiarowego - stosunku do świata. Męczennicy są bowiem - i tylko dlatego Kościół o nich pamięta - nie tylko "znakiem sprzeciwu". Najpierw i w o wiele większym stopniu są znakiem miłości i przebaczenia. Takiej pamięci o nich uczy Papież w Incarnationis mysterium: "Głosili oni Ewangelię, oddając życie dla miłości. Zwłaszcza w naszej epoce męczennik jest znakiem owej największej miłości, w której zawierają się wszystkie inne wartości. Jego życie jest odblaskiem wzniosłych słów Chrystusa, wypowiedzianych na krzyżu: ´Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią´" (nr 13).

Przebaczać i kochać

W pamięci o męczennikach nie chodzi zgoła o detaliczną rejestrację scenariuszy okrucieństwa rozmiłowanych w horrorach. Nie dlatego wspominamy męczenników, że zaznali brutalnej śmierci, lecz dlatego, że przeszli przez nią jako ludzie przebaczający i wolni od nienawiści. Ten temat nie został - jak mi się wydaje - z dostateczną mocą wyakcentowany w naszych dotychczasowych rozważaniach o Męczennikach z Międzyrzecza.

Ogólnie dostępny Żywot Pięciu Braci Męczenników napisany przez św. Brunona, biskupa i męczennika, zamieszcza dialogi, jakie prowadzą ofiary ze swymi zabójcami: "Jan, syn cierpliwości, który lepiej znał język i w imieniu ich zwykł był odpowiadać przychodzącym, a przez męczeństwo zaraz miał się uświęcić, zaczął mówić tymi słowy: Przyjacielu, po co przyszedłeś i czego nowego chcą ci uzbrojeni ludzie? Oszołomiony zbój, który teraz bardzo żałuje, że dobro uczynił, źle czyniąc, odpowiedział: Pan tej ziemi, Bolesław, przysłał nas, abyśmy bez litości was związali. Uśmiechając się rzekło ono święte oblicze: Nigdy takiego rozkazu nie wydał dobry książę, który dla miłości Boga bardzo nas kocha. Czemu daremnie kłamiesz, mój synu? Zabójca odrzekł: Ale chcemy was zabić. Oto powód, dla którego przyszliśmy. A święty Jan rzecze: Niech Bóg was wspomaga i nas! Na te słowa pobladły zabójca natychmiast wydobył z pochwy okrutny miecz i zabił go, zadawszy dwie rany owemu świętemu ciału" (Piśmiennictwo czasów Bolesława Chrobrego, Warszawa 1966, s. 214).

Przebaczać i kochać - takiej lekcji udziela nam Ewangelia. Do takiej postawy zobowiązuje nas modlitwa Kościoła, którą zanosimy do Boga wspominając Męczenników z Międzyrzecza: "Boże, Ty uświęciłeś początki wiary w narodzie polskim krwią świętych męczenników Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna, wspomóż swoją łaską naszą słabość, abyśmy naśladując Męczenników, którzy nie wahali się umrzeć za Ciebie, odważnie wyznawali Cię naszym życiem". I nie byłoby zgoła nic dziwnego w tej modlitwie, gdyby nie fakt, że Kościół w Polsce cierpiał właśnie prześladowanie, a ostatni ks. Jerzy Popiełuszko powtarzał za Apostołem narodów: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" (Rz 12, 21).

Reklama

Duchowość eucharystyczna

Szczególnym "miejscem" pamięci Kościoła o męczennikach była zawsze Eucharystia. Sprawowano ją na grobach męczenników, początkowo raz w roku, we wspomnienie ich śmierci - "narodzin dla nieba". Z tego zwyczaju wziął się później inny: relikwie męczenników zaczęto umieszczać we wszystkich nowo budowanych ołtarzach. Do dziś bez trudu można je tam odnaleźć.

Pamięć o męczennikach uzyskuje podczas Eucharystii sens zupełnie wyjątkowy. Liturgia bowiem nie jest tylko prostym przywoływaniem wspomnień. Liturgia jest uobecnieniem wydarzeń z historii zbawienia - "wspominając, uobecniamy". "Pamiętając" o męczennikach podczas Eucharystii, nie odprawiamy apelu poległych, ale uświadamiamy sobie ich żywą obecność w wielkiej wspólnocie Kościoła, przy jednym ołtarzu, w tajemnicy świętych obcowania.

W tej wspólnocie to właśnie męczennicy uczą nas właściwego przeżywania Eucharystii, ponieważ duchowość męczenników jest na wskroś eucharystyczna. Taką ją odnajdujemy w niezwykłym liście św. Ignacego z Antiochii do chrześcijan w Rzymie: "Pozwólcie mi stać się żerem dzikich zwierząt, przez które mogę posiąść Boga. Pszenicą jestem Bożą, a zmielony zwierzęcymi zębami, okażę się czystym chlebem Chrystusa" .

Dali to, co sami wzięli w Eucharystii. Wzięli Ciało i Krew. Oddali swoje ciało i krew. Życie za życie. Śmierć za śmierć. Sprawując Eucharystię - każdego dnia - "wspominamy" ich, tzn. "uobecniamy" i patrzymy z zażenowaniem na siebie i na to, co sami przynosimy ze sobą na ofiarę dziś, co tydzień, zwykle... A może pamięć o męczennikach jest nam w roku jubileuszowym zadana jako znak, który może uleczyć nasze przeżywanie Eucharystii...?

"Pamięć o męczennikach" zadana jako znak

Dwa znaki jubileuszowe: oczyszczenie pamięci i pamięć o męczennikach - są nam dane razem i razem trzeba je doczytać. Wzięte każdy z osobna i z pominięciem drugiego, grożą rozchwianiem poprawnego obrazu Kościoła. Kościół nie jest jedynie Kościołem męczenników, ani tym bardziej jedynie dla męczenników. Kościół jest dla grzeszników. Dla ludzi, którzy nieraz bardzo boleśnie doświadczają swojej słabości. Dla nas. Z drugiej przecież strony Kościół jest także wspólnotą ludzi niezwykłych, którzy - odnalazłszy siłę w Bogu - dokonują heroicznych wyborów i czynów. Dzięki nim wiemy, że świętość jest możliwa, a człowiek może okazać się większy od warunków - nawet najgorszych - w jakich żyje.

Edycja zielonogórsko-gorzowska 46/2000

E-mail:
Adres: pl. Obywatelska 1, 65-735 Zielona Góra
Tel.: (68) 451-23-56

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

To początek, a nie koniec EDYTORIAL

Oto Ona, Matka Jezusa Chrystusa, z miłością pokazująca drogę ku niebu. »
Abp Andrzej Dzięga

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas