Reklama

Ukraina: nowi ordynariusze diecezji charkowsko-zaporoskiej i łuckiej

2014-04-12 13:48

tom (KAI) / Watykan / KAI

MARGITA KOTAS

Papież Franciszek mianował nowych ordynariuszy dwóch diecezji obrządku łacińskiego na Ukrainie. Ojciec Święty przyjął rezygnację dotychczasowego biskupa diecezji charkowsko-zaporoskiej bp Mariana Buczka i na jego miejsce mianował bp Stanisława Szyrokoradiuka, a biskupem diecezji łuckiej ustanowił bp Witalija Skomorowskiego.

Bp Stanislaw Szyrokoradiuk, OFM, dotychczas administrator apostolski diecezji łuckiej urodził się 26 czerwca 1956 roku w Kornaczówce w diecezji kamieniecko-podolskiej.

W 1980 roku rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Rydze na Łotwie. W1981 roku potajemnie wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych (OFM). 4 czerwca 1984 r. otrzymał święcenia kapłańskie a wieczyste śluby zakonne złożył 26 sierpnia 1988 roku.

Reklama

W latach 1984 do 1994 roku był proboszczem w Połonnem i Sławucie, w diecezji kamieniecko-podolskiej.

26 listopada 1994 roku został mianowany biskupem pomocniczym w Żytomierzu (od 25 listopada 1998 diecezja kijowsko-żytomierska). Święcenia biskupie przyjął z rąk Jana Pawła II 6 stycznia 1995 roku.

Od 1996 roku jest dyrektorem Caritas Ukraina.

Od 24 lipca 2012 r. pełnił do dzisiaj funkcję administratora apostolskiego diecezji łuckiej.

Powołana do życia 4 maja 2002 przez Jana Pawła II diecezja charkowsko-zaporoska jest terytorialnie największą katolicką jednostką kościelną na Ukrainie. Na obszarze ponad 196 tys. km kw. mieszka tam około 20 mln ludzi, z których ponad 61 tys. to katolicy. Diecezja liczy 50 parafii.

Bp Witalij Skomorowski, dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji kijowsko-żytomierskiej urodził się 30 grudnia 1963 r. w Berdyczowie. Po maturze studiował medycynę w Instytucie Medycznym w Żytomierzu. Od 1985 do 1990 roku studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Rydze na Łotwie otrzymując święcenia kapłańskie 27 maja 1990 r.

W latach 1995 - 2000 był kanclerzem kurii diecezjalnej w Żytomierzu (od 25 listopada 1998 diecezja kijowsko-żytomierska) i w tym samym czasie proboszczem katedry. Od 2000 r. do 2003 r. był prorektorem Wyższego Seminarium Duchownego Najświętszego Serca Pana Jezusa w diecezji kijowsko–żytomierskiej w miasteczku Worzel.

7 kwietnia 2003 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji kijowsko-żytomierskiej. 7 czerwca tego roku przyjął święcenia biskupie.

Diecezja łucka powstała z inicjatywy wielkiego księcia litewskiego Witolda ok. 1404 r. (chociaż niektóre źródła mówią o utworzeniu jej już w połowie XIII w.). W 1425 r. połączono ją z diecezją włodzimierską (istniejącą od 1375 r.). Do XVI w. podlegała metropolii lwowskiej, a następnie gnieźnieńskiej. W 1798 r., po III rozbiorze Polski połączono ją z diecezją żytomierską i weszła w skład metropolii mohylewskiej. Samodzielność odzyskała już w wolnej Polsce na mocy bulli papieskiej z 28 października 1925 r.

Pierwszym biskupem łuckim był Świętosław, który rządził nią prawdopodobnie ok. 5 lat. Następnie było 49 biskupów (nie licząc pomocniczych); ostatnim, a pierwszym po odtworzeniu diecezji, był bp Adolf Szelążek (1865-1950), mianowany nim 14 grudnia 1925 r. W czasie II wojny światowej został aresztowany przez władze sowieckie, po czym w 1946 r. musiał opuścić diecezję i wyjechał do Polski, gdzie zmarł. Od chwili zajęcia Łucka przez wojska sowieckie w 1939 r. diecezja była w praktyce nie obsadzona. Nawet w 1991 r., po odtworzeniu hierarchii katolickiej obu obrządków na Ukrainie, nie miała swego biskupa i de facto wchodziła w skład archidiecezji lwowskiej. Dopiero w 1997 r. metropolita lwowski abp Marian Jaworski został mianowany formalnie administratorem apostolskim diecezji łuckiej. Rok później pierwszym po kilkudziesięciu latach biskupem łuckim został bp Marcjan Trofimiak, który w 2012 r. przeszedł na emeryturę.

Obszar diecezji zamieszkuje obecnie ok. 2,2 mln ludzi, z czego rzymscy katolicy stanowią ok. 30.000 wiernych. Na terenie diecezji znajduje się 36 parafii.

Tagi:
Ukraina

Ukraina: parlament zmienił nazwę "promoskiewskiego" Kościoła prawosławnego

2018-12-20 19:11

kg (KAI/RISU) / Kijów

Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego (UKP PM) będzie obecnie nosił nazwę - w świetle ustawodawstwa ukraińskiego - Rosyjski Kościół Prawosławny na Ukrainie. 20 grudnia Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła w tej sprawie poprawki do Ustawy "O wolności sumienia i organizacjach religijnych", zgłoszone we wniosku nr 5309 z 26 października 2016 r. Zmiany przyjęto 240 głosami przy 31 przeciwnych i 1 wstrzymującym się, 17 posłów było nieobecnych w czasie głosowania.

takazart/pixabay.com

Spiker (marszałek) Rady Andrij Parubij ogłosił, że projekt ustawy przyjęto na osobistą prośbę honorowego patriarchy ukraińskiego Filareta.

Uchwalony dokument autorstwa posła Ołeksandra Bryhyncia i pięciu innych deputowanych ludowych proponuje wniesienie zmian do ustawy "O wolności sumienia i organizacjach religijnych". Zmierzają one do tego, aby organizacja religijna, której ośrodek znajduje się w kraju, uznanym za agresora wobec Ukrainy lub okupującym jej część, zawierała w swojej nazwie pełną statutową nazwę owego ośrodka religijnego. Ponadto zabrania się jej pełnić służbę kapelańską w organizacjach wojskowych Ukrainy.

Wielu analityków uważa, że projekt ten będzie się stosował nie tylko do UKP PM, ale także do innych wspólnot prawosławnych i staroobrzędowych, podporządkowanych ośrodkom religijnym w Rosji. UKP PM już rok temu na Soborze Biskupim próbował zabezpieczyć się przed skutkami prawnymi proponowanych przepisów, wpisując do swego statutu, że jego ośrodek kierowniczy znajduje się w Kijowie.

W czasie obrad parlamentu przed jego siedzibą odbył się wiec grupy wiernych UKP PM, sprzeciwiających się zgłoszonym poprawkom. Było to kolejne publiczne wystąpienie przedstawicieli tego Kościoła przeciw zmianom proponowanym przez parlament. Między innymi w maju 2017 r. protestowali oni przeciw projektowi ustawy zaostrzającej warunki rejestracji wspólnot wyznaniowych, co m.in. mocno uderzało właśnie w Kościół promoskiewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019

Kraków: Prezentacja książki Heleny z Broel-Plater Mycielskiej

2019-01-16 07:25

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem