Reklama

Być cieniem kapłana

Agnieszka Mrozek
Niedziela Ogólnopolska 25/2009, str. 12-14

Bożena Sztajner

Rok Kapłański to dla nas, wiernych, wezwanie do wytężonej modlitwy za kapłanów, duchownych - tych, którzy stoją na pierwszej linii frontu bitwy o naszą duszę. Współczesny świat zanurza się w relatywizmie, permisywizmie, ulega iluzji życia bez wymagań Dekalogu i Ewangelii, bez nauczania Kościoła, życia pozbawionego perspektywy wieczności. Tym większe brzemię odpowiedzialności spoczywa więc na kapłanach - ludziach wybranych z nas, z naszych rodzin dotkniętych mniej lub bardziej laicyzacją, poranionych. Oczekujemy świętych kapłanów, świadków Zmartwychwstałego, zdolnych do praktykowania duchowego ojcostwa, a jakże często zapominamy, że mamy ich takich, jakich sobie wymodlimy; oni wiszą „na nitkach naszej modlitwy”. I tak w odpowiedzi na to wołanie naszych czasów w zgromadzeniu zakonnym Sióstr Rodziny Betańskiej, którego szczególnym charyzmatem jest modlitwa za kapłanów i pomoc w apostolstwie parafialnym, powstała Betańska Misja Wspierania Kapłanów (BMWK). - Chcesz świętych kapłanów - módl się za nich - mówi kard. Claudio Hummes, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. Taka też idea towarzyszy istniejącej już 10 lat Misji.

Bez nich nie zaistniałby największy cud

- Trzeba głębiej wejść w charyzmat kapłaństwa - proponuje wszystkim, a zwłaszcza członkom Betańskiej Misji Wspierania Kapłanów, s. Gabriela Basista, jej założycielka. - Gdyby ludzie wiedzieli, kim naprawdę jest kapłan, nie ustawaliby w dziękczynieniu Bogu za ten dar. Sługa Boży ks. Józef Małysiak, założyciel naszego Zgromadzenia, zawsze podkreślał godność kapłana: „W czasie konsekracji kapłan staje się jakby twórcą swego Stworzyciela. Nawet aniołowie nie mają władzy przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Właśnie ksiądz ma niesamowitą moc w konsekrowanych dłoniach, które «ściągają» łaskę z nieba…”. Kiedy powoływał do życia w Wielki Czwartek 1930 r. nasze zgromadzenie, polecił, abyśmy były zapleczem modlitewnym dla kapłanów. Za wzór dał nam Rodzinę z Betanii: Marię, Martę i Łazarza - przyjaciół Jezusa. Przez posługę Marty oraz zasłuchanie i modlitwę Marii mamy uobecniać tę ewangeliczną Betanię wśród współczesnych apostołów - kapłanów.
S. Gabriela zachęca do walki o kapłanów, bo gdyby ich zabrakło, zabrakłoby Chleba życia dla naszej duszy. Tylko na głos kapłana doznajemy cudownej łaski miłosierdzia w sakramencie pojednania i tylko na głos kapłana Chrystus zstępuje na ołtarz, jak mówił św. Ojciec Pio: „Świat mógłby istnieć nawet bez słońca, ale nie może istnieć bez Mszy św.”. Walcząc o kapłanów, walczymy o swoją wieczność, o źródło miłości w rodzinie, w małżeństwie... Benedykt XVI podczas spotkania z duchownymi w maju 2006 r. w archikatedrze św. Jana w Warszawie powiedział: „Zostaliście z ludzi wzięci, ustanowieni w sprawach odnoszących się do Boga, abyście składali dary i ofiary za grzechy (por. Hbr 5, 1). Wierzcie w moc waszego kapłaństwa! Na mocy przyjętego sakramentu otrzymaliście wszystko, czym jesteście. Gdy wypowiadacie słowo «ja» czy «moje» (Ja ci odpuszczam… To jest bowiem Ciało moje…), czynicie to nie w swoim imieniu, ale w imieniu Chrystusa (in persona Christi), który zapragnął posłużyć się waszymi ustami i rękami, waszą ofiarnością i talentem. Poprzez liturgiczny znak nałożenia rąk w obrzędzie święceń Chrystus wziął was w swoją szczególną opiekę. Jesteście ukryci w Jego dłoniach i w Jego Sercu. Zanurzcie się w Jego miłość i oddajcie Mu waszą! A odkąd wasze ręce zostały namaszczone olejem, znakiem Ducha Świętego, zostały przeznaczone na służbę Pana jako Jego ręce w dzisiejszym świecie. Nie mogą już służyć egoizmowi, ale powinny nieść światu świadectwo o miłości samego Boga”. Ksiądz nie jest zwykłym człowiekiem. Kapłani ze wszystkich stworzeń na ziemi przynoszą Bogu najwięcej chwały, jeżeli żyją według Serca Jezusowego. Przez księży Bóg rozlewa łaskę i chwałę dla całej ludzkości. Nie ma też nikogo na ziemi, kogo by szatan bardziej nienawidził niż kapłanów.
Warto dodać, że aby przybliżyć dar i tajemnicę kapłaństwa, s. Gabriela na zaproszenie parafii czy seminariów wygłasza świadectwa. - Pragnę przez osobisty kontakt z wiernymi i słowo do nich skierowane - wyjaśnia - uwrażliwić ich na potrzebę i łaskę modlitwy za kapłanów. Tak, na łaskę modlitwy w intencji kapłanów, do której zaprasza nas sam Jezus! Spotkania te są także okazją do nawiązania współpracy z dziełem, np. parafialnych róż różańcowych kapłańskich, innych wspólnot czy osób indywidualnych.

Misjonarze betańscy i ich podopieczni

Misja zrodziła się z codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu przez s. Gabrielę, betankę, która zainspirowana słowami ks. Józefa Małysiaka, obserwując lubelskie parafie i problemy kapłanów oraz niezrozumienie ze strony świeckich, na kolanach przed Najświętszym Sakramentem codziennie zanosiła modlitwy za duchowieństwo. Niedosyt duchowy sprawił, że zaangażowała się w realizację betańskiego charyzmatu wśród ludzi świeckich. Pierwotna akcja wśród 100-osobowej grupy dziewcząt przyniosła odpowiedź ośmiu osób. To były podwaliny Betańskiej Misji Wspierania Kapłanów, która rozpoczęła swą działalność w pierwszy czwartek miesiąca 4 lutego 1999 r. Centrum BMWK znajduje się w Gdańsku-Wrzeszczu w betańskim Domu Modlitwy za Kapłanów. - Dzieło rozrastało się Bożą mocą - wspomina s. Gabriela. - Byłam zasypywana listami, zgłoszeniami, ciągle dzwonił telefon, choć nie czyniłam żadnych kroków w celu propagowania Misji. Cień zwątpienia, jaki się pojawił w wyniku lawiny zgłoszeń i niemożności fizycznego pokonania tego zadania, zniknął dzięki pomocy współsióstr i władz Zgromadzenia, które zatwierdziły dzieło dekretem. Jak podkreśla s. Gabriela, zadaniem misjonarzy betańskich jest być cieniem kapłana, jego duchowymi płucami, aby otaczać jego powołanie i posługę nieustanną, dyskretną modlitwą. To ma być niejako namaszczanie i rodzenie kapłanów na nowo przez modlitwę.
Dzisiaj Misja obchodzi jubileusz 10-lecia istnienia. W swoich szeregach gromadzi ponad 6 tys. osób z całej Polski i z zagranicy, a zgłoszenia wciąż napływają. Zastępy misjonarzy betańskich tworzą osoby świeckie, wśród których znajdują się: studenci, małżeństwa, rodziny oraz siostry i bracia zakonni, klerycy, a także kapłani wyrażający wolę modlitwy za swoich współbraci w kapłaństwie. Betańscy misjonarze obejmują modlitwą kapłanów diecezjalnych, zakonnych, jak i tych, którzy porzucili sutannę i żyją poza stanem kapłańskim. Ks. Małysiak mówił bowiem: „Kapłańska godność trwa na wieki. Każdy kapłan jest wiecznym kapłanem, tak jak i Pan Jezus”.

Reklama

W trosce o kapłanów

Kapłani zgłaszani są do Misji przez swoje rodziny, parafie, seminaria duchowne (tzw. prezent prymicyjny), przyjaciół, ludzi zatroskanych o ich los, a także samych kapłanów przeżywających różne problemy i wewnętrzne rozterki. By otoczyć księdza codzienną i dobrowolną modlitwą aż do końca życia, wystarczy podać jego imię i nazwisko (wyłącznie do wiadomości Misji). Często duchowni nawet nie wiedzą, że ktoś polecił ich opiece Misji, gdyż nie wymaga to ich zgody. Te codzienne modlitwy mają być dla szafarzy tajemnic Bożych podporą, wypraszaniem dla nich świętości, wyrazem troski o ich powołanie i apostolstwo. W Domu Modlitwy za Kapłanów w Gdańsku siostry codziennie adorują Najświętszy Sakrament w intencji duchowieństwa. Przychodzimy do Jezusa Eucharystycznego w imieniu kapłanów, którzy w tym czasie apostołują, i posyłamy pod ich stopy modlitwę, aby ich prowadziła i ochraniała, gdziekolwiek się udają - mówi Siostra. Na ołtarzu wyłożona jest specjalna księga, w której wpisywane są kapłańskie intencje. W każdy pierwszy czwartek miesiąca sprawowana jest Msza św. w kaplicy sióstr w intencjach księży i osób zaangażowanych w BMWK. S. Gabriela troszczy się o formację betańskich misjonarzy, aby pogłębiać świadomość świeckich o doniosłości daru powołania kapłańskiego i zaangażowanie wiernych we wspieranie duchownych modlitwą. W Gdańsku 40-osobowa grupa gromadzi się w pierwsze czwartki miesiąca w Domu Modlitwy za Kapłanów na adoracji i spotkaniu formacyjnym. Informacje o działalności i duchowe przesłanie, aktualne dokumenty Kościoła dotyczące kapłaństwa docierają korespondencyjnie do pozostałych członków Misji. - W najbliższym czasie - snuje plany s. Gabriela - zamierzamy zorganizować spotkania w poszczególnych regionach, czyli tam, gdzie znajdują się większe ogniska modlitewne, a więc w okolicach Gdańska, Lublina, na Śląsku i w Małopolsce. Cieszą grupy modlitewne BMWK, które powstały w wielu parafiach. Na ich czele stoi osoba odpowiedzialna za działalność grupy i utrzymująca stały kontakt z Misją w Gdańsku. Za zgodą księży proboszczów osoby te spotykają się na modlitwie i adoracji Najświętszego Sakramentu w pierwsze czwartki miesiąca. Misja jest także obecna poza granicami Polski, m.in. w USA, na Białorusi, na Ukrainie, na Litwie, w Niemczech, Austrii, Francji i Szwecji, a także w Australii.

Warunki przynależności do BMWK

Osoby, które pragną wesprzeć swoją modlitwą kapłana i wypraszać dla niego świętość, mogą włączyć się w to dzieło. Wystarczy wyrazić zgodę na codzienną modlitwę przez całe życie w intencji całego duchowieństwa i powierzonego przez Misję kapłana. Osoby zgłaszające się otrzymują potwierdzenie przynależności w formie legitymacji wraz z modlitwami oraz imieniem kapłana, którego należy objąć modlitwą. - Proponujemy dwie modlitwy: do Ducha Świętego i do Matki Bożej - mówi s. Gabriela. - Każdy, kto chce włączyć kapłanów w modlitwę, powinien podać ich imię i nazwisko (tylko do wiadomości Misji). Zostaną oni objęci duchową troską innych członków Misji. Nasza Misja bowiem ma być jak mała iskierka, która rozpali współczesne kapłaństwo w ogień zdolny ogrzać Bogiem cały świat. Pamiętajmy - kapłanowi najbardziej potrzeba naszej modlitwy i ukochania kapłaństwa. To jego najskuteczniejsza podpora. W trosce o ukazywanie właściwego obrazu kapłaństwa powstała także strona internetowa: www.kaplani.com.pl. Stworzyła ją grupa osób mieszkających w Trójmieście, która pragnie odpowiedzialnie i z troską pisać o kapłaństwie. Zachęcamy do zapoznania się z zamieszczonymi tam treściami, także odnośnie do Betańskiej Misji Wspierania Kapłanów.
Słowa założyciela Sióstr Rodziny Betańskiej ks. Małysiaka niech będą zachętą do wzmożonej modlitwy w intencji kapłanów: „Błogosławieni są ci, którzy kapłanów szanują, wspierają i kapłanom pomagają w ich trudnej pracy”.

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słubice: Obraz św. Józefa Kaliskiego peregrynuje w parafii Ducha Świętego

2019-03-24 10:18

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z Kalisza nawiedził parafię Matki Bożej Częstochowskiej w Cybince (21-22 marca) i parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzepinie (22-23 marca). Obecnie jego peregrynacja odbywa się w parafii Ducha Świętego w Słubicach.

Michał Sobociński
23 marca obraz przybył do parafii Ducha Świętego w Słubicach

Poniżej przedstawiamy zdjęcia ze Słubic.

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego w Słubicach
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem