Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Audiencja Generalna, 5 sierpnia 2009 r.

Św. Jan Maria Vianney

Benedykt XVI
Niedziela Ogólnopolska 33/2009, str. 4-5

wikipedia.org

Drodzy Bracia i Siostry!


W dzisiejszej katechezie pragnę pokrótce przypomnieć życie świętego Proboszcza z Ars, podkreślając niektóre jego charakterystyczne cechy, które mogą stanowić wzór również dla kapłanów naszych czasów, z pewnością różnych od tych, w których on żył, jednak pod wieloma względami naznaczonych tymi samymi podstawowymi wyzwaniami ludzkimi i duchowymi.
Właśnie wczoraj minęło 150 lat od jego narodzin dla nieba. O drugiej nad ranem 4 sierpnia 1859 r. Jan Maria Vianney, po zakończeniu swego życia ziemskiego, udał się na spotkanie z Ojcem Niebieskim, aby otrzymać jako dziedzictwo królestwo przygotowane już od stworzenia świata tym, którzy wiernie wypełniają Jego naukę (por. Mt 25,34). Jakże wielkie święto musiało być w niebie w chwili wejścia do niego tak gorliwego kapłana! Jakże wspaniałe przyjęcie musiała mu zgotować wielka rzesza synów pojednanych z Ojcem za pośrednictwem jego pracy proboszcza i spowiednika! Z okazji tej rocznicy ogłosiłem Rok Kapłański, którego tematem jest, jak wiadomo: „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Od świętości zależy wiarygodność świadectwa i w ostateczności sama skuteczność misji każdego kapłana.
Jan Maria Vianney urodził się w miasteczku Dardilly 8 maja 1786 r. w biednej rodzinie chłopskiej, ale bogatej człowieczeństwem i wiarą. Ochrzczony został - zgodnie z dobrym zwyczajem tych czasów - w dniu urodzin. W dzieciństwie i młodości poświęcał swój czas pracy na polu i wypasowi zwierząt, do tego stopnia, że jeszcze w wieku 17 lat był analfabetą. Znał jednak na pamięć modlitwy, jakich nauczyła go pobożna matka, i karmił się religijnością, którą oddychało się w jego rodzinnym domu. Biografowie opowiadają, że od wczesnej młodości starał się podporządkować woli Bożej, także w najskromniejszych zadaniach. Żywił w głębi serca pragnienie, by zostać kapłanem, ale nie było łatwo to osiągnąć. Święcenia kapłańskie uzyskał po wielu przeciwnościach i nieporozumieniach, dzięki pomocy mądrych kapłanów: byli oni na tyle otwarci, że nie poprzestawali na jego ludzkich ograniczeniach, ale potrafili spojrzeć głębiej, wyczuwając poziom świętości, która kształtowała się w tym zupełnie wyjątkowym młodzieńcu. Tak więc 23 czerwca 1815 r. został wyświęcony na diakona, a rok później, 13 sierpnia, na kapłana. Wreszcie w wieku 29 lat, po wielu niepewnościach, niepowodzeniach i łzach, mógł przystąpić do ołtarza Pańskiego i zrealizować marzenie swego życia.
Święty Proboszcz z Ars zawsze był świadom wielkości otrzymanego daru. Mówił: „Och, jakże wielkie jest kapłaństwo! Dobrze się je pojmie dopiero w niebie... gdyby się je pojęło na ziemi, umarlibyśmy nie z lęku, lecz z miłości”... (Abbé Monnin, Esprit du Curé d’Ars, p. 113). Już jako dziecko wyznał swej matce: „Gdybym był księdzem, chciałbym zdobyć wiele dusz” (Abbé Monnin, Procès de l’ordinaire, s. 164). I tak się stało. W pracy duszpasterskiej, tak bardzo prostej, jak i niezwykle owocnej, ten anonimowy proboszcz zagubionej wioski na południu Francji potrafił tak bardzo utożsamić się z własną posługą, że stał się, także w sposób widzialny i powszechnie rozpoznawalny, alter Christus, obrazem Dobrego Pasterza, który w przeciwieństwie do najemnika daje życie za swoje owce (por. J 10,11). Jego życie było żywą katechezą, która nabierała wyjątkowej skuteczności, gdy ludzie widzieli, jak odprawiał Mszę św., jak trwał na adoracji przed tabernakulum i gdy spędzał wiele godzin w konfesjonale.
Centrum jego życia stanowiła więc Eucharystia, którą z szacunkiem i pobożnością celebrował i adorował. Charakterystyczna dla tej niezwykłej osobowości kapłańskiej była nieustanna posługa spowiedzi. W praktyce sakramentu pokuty uznawał logiczne i naturalne wypełnienie apostolatu kapłańskiego, w posłuszeństwie nakazowi Chrystusa: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (por. J 20, 23). Święty Jan Maria Vianney wyróżniał się więc jako doskonały i niestrudzony spowiednik i kierownik duchowy. „Jednym poruszeniem wewnętrznym przemierzał od ołtarza do konfesjonału”, gdzie spędzał większość dnia, i starał się na wszelkie sposoby, przez przepowiadanie i przekonującą radę, by parafianie odkryli znaczenie i piękno sakramentalnej pokuty, ukazując ją jako wewnętrzny wymóg obecności eucharystycznej (por. List do kapłanów na Rok Kapłański).
Metody duszpasterskie św. Jana Marii Vianneya mogą zdawać się słabo przystosowane do obecnych warunków społecznych i kulturowych. Jak mógłby go naśladować współczesny ksiądz, w świecie tak bardzo zmienionym? Chociaż jest prawdą, że czasy się zmieniają, a wiele charyzmatów jest specyficznych dla danej osoby, to jednak istnieje styl życia i głębokie pragnienie, do których kultywowania powołani są wszyscy. Jeśli dobrze się przyjrzymy, to dostrzeżemy, że Proboszcz z Ars został świętym ze względu na swą pokorną wierność misji, do której powołał go Pan Bóg; ze względu na swe nieustanne, pełne ufności powierzanie siebie Bożej Opatrzności. Udało mu się dotrzeć do ludzkich serc nie w oparciu o swoje ludzkie zdolności, czy też oddziałując wyłącznie w oparciu o godną pochwały mobilizację woli; zdobył dusze, nawet te najbardziej oziębłe, przekazując im to, czym sam żył wewnętrznie, to znaczy swą przyjaźń z Chrystusem. Był „zakochany” w Chrystusie, a prawdziwym sekretem jego sukcesu duszpasterskiego była miłość żywiona do Misterium Eucharystycznego, przepowiadanego, celebrowanego i przeżywanego.
Drodzy Bracia i Siostry! Jego świadectwo przypomina nam, że dla każdego ochrzczonego, a tym bardziej dla kapłana, Eucharystia „nie jest zwykłym wydarzeniem z dwoma uczestnikami, dialogiem Boga ze mną. Komunia eucharystyczna skłania do całkowitej przemiany swego życia. Z siłą otwiera wewnętrzne «ja» człowieka i tworzy nowe «my» (Joseph Ratzinger, „La Comunione nella Chiesa”, p. 80).
Nie można więc sprowadzać postaci św. Jana Marii Vianneya jedynie do wzorca, choćby nawet godnego podziwu, XIX-wiecznej pobożnej duchowości. Przeciwnie, trzeba dostrzec jego prorocką siłę, znamionującą jego osobowość jako człowieka i kapłana. W porewolucyjnej Francji - doświadczającej pewnego rodzaju „dyktatury racjonalizmu”, dążącej do usunięcia samej obecności kapłanów i Kościoła z życia społecznego - żył on najpierw, w czasach młodości, bohatersko w warunkach tajności, kiedy trzeba było przemierzać w nocy wiele kilometrów, by uczestniczyć we Mszy św. Następnie, jako kapłan, wyróżniał się wyjątkową i owocną kreatywnością duszpasterską, zdolną do ukazania, że panujący wówczas racjonalizm daleki był w rzeczywistości od zaspokojenia autentycznych potrzeb człowieka, a więc nieżyciowy.
Drodzy Bracia i Siostry! W 150 lat od śmierci świętego Proboszcza z Ars wyzwania współczesnego społeczeństwa nie są mniej absorbujące, a być może są one nawet bardziej złożone. Jeśli istniała wówczas „dyktatura racjonalizmu”, to w naszych czasach w wielu środowiskach mamy do czynienia z pewnym rodzajem „dyktatury relatywizmu”. Obie przedstawiają odpowiedzi nieadekwatne wobec słusznego żądania człowieka, by w pełni używać własnego rozumu jako wyróżniającego i konstytutywnego elementu własnej tożsamości. Racjonalizm był nieadekwatny, gdyż nie uwzględniał ludzkich ograniczeń i rościł sobie prawo do wyniesienia samego rozumu do miary wszechrzeczy, przemieniając go w swego rodzaju bożka. Współczesny relatywizm uśmierca rozum, gdyż faktycznie posuwa się do twierdzenia, że człowiek nie może niczego poznać w sposób pewny poza dziedziną nauk pozytywnych. Dzisiaj jednak, podobnie jak wówczas, człowiek, który jest, „dąży do odnalezienia sensu i spełnienia swego życia”, ciągle poszukując wyczerpujących odpowiedzi na dogłębne pytania, które sobie nieustannie stawia.
Dobrze zdawali sobie sprawę z tego „pragnienia prawdy”, płonącego w sercu każdego człowieka, Ojcowie II Soboru Watykańskiego, gdy stwierdzali, że zadaniem kapłanów, jako „wychowawców w wierze”, jest kształtowanie „autentycznej wspólnoty chrześcijańskiej”, zdolnej do otwarcia „wszystkim ludziom drogi do Chrystusa” oraz wypełnienie prawdziwej „funkcji macierzyńskiej wobec dusz”, wskazując i dopomagając niewierzącym w odnalezieniu „drogi do Chrystusa i Jego Kościoła”, a dając ludziom wierzącym „bodźce, posilenie i wzmocnienie do duchowej walki” (por. „Presbyterorum ordinis”, 6).
Nauczanie, które dotyczy tego problemu, a które przekazuje nam nieustannie święty Proboszcz z Ars, to przypomnienie, że u podstaw takiego zaangażowania duszpasterskiego kapłan musi postawić swe osobiste zjednoczenie z Chrystusem, o którego dojrzewanie i wzrastanie trzeba dbać każdego dnia. Tylko w taki sposób będzie on mógł poruszyć ludzkie serca i otworzyć ich na miłosierną miłość Pana Boga. W konsekwencji, jedynie w ten sposób może wzbudzić entuzjazm i duchową żywotność wspólnot, które powierza mu Pan. Módlmy się, aby za wstawiennictwem św. Jana Marii Vianneya Bóg obdarzył swój Kościół świętymi kapłanami i aby w wiernych wzrastało pragnienie wspierania i dopomagania im w ich posłudze.
Zawierzmy tę intencję Maryi, którą dziś przyzywamy jako Matkę Bożą Śnieżną.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Tagi:
święty św. Jan Maria Vianney

Francja: 200 lat temu św. Jan Maria Vianney przybył do Ars

2018-08-05 14:31

pb (KAI/lavoixdelain.fr) / Ars

Dwieście lat temu św. Jan Maria Vianney przybył do Ars-sur-Formans. Był tam proboszczem przez 41 lat, doprowadzając do nawrócenia niezbyt wcześniej praktykujących mieszkańców tej wioski. Dwudniowym uroczystościom ku czci patrona proboszczów przewodniczył tam 3-4 sierpnia arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn.

KS. SŁAWOMIR MAREK

Obchody rocznicowe rozpoczęły się konferencją kardynała nt. „Przybycie Świętego do Ars - jakie przesłanie?”. Po Mszy św. w intencji powołań kapłańskich, odprawionej pod przewodnictwem ordynariusza diecezji Belley-Ars bp. Pascala Rolanda, odbył się „wieczór miłosierdzia”, obejmujący m.in. adorację eucharystyczną i sakrament pokuty.

Drugiego dnia obchodów głównej Mszy św. przewodniczył kard. Schönborn. Po południu ulicami Ars przeszła procesja z relikwią serca św. Jana Marii Vianneya, zakończona nieszporami w kościele Matki Bożej Miłosierdzia.


Jan Maria Vianney urodził się 8 maja 1786 r. w chłopskiej rodzinie we wsi Dardilly koło Lyonu. Powołanie kapłańskie zaczęło się w nim kiełkować pod wpływem proboszcza z Ecully. Dopiero w wieku 25 lat mógł wstąpić do seminarium duchownego, jednak został z niego usunięty z powodu trudności w nauce, zwłaszcza łaciny, wynikających z braku wykształcenia w dzieciństwie. W końcu pozwolono mu zdawać egzaminy nie po łacinie, ale po francusku, i w 1815 r. mógł przyjąć święcenia kapłańskie. Trzy lata później został proboszczem w wiosce Ars, zamieszkałej przez 230 osób. Po czterech dziesięcioleciach z jego posługi chciało korzystać 80 tys. ludzi zjeżdżających tam z całej Francji. Jak tego dokonał?

Pozwól mi nawrócić parafię

W zaniedbanej religijnie parafii nie szczędził sił, by przywrócić ludzi do przyjaźni z Bogiem. „O Boże mój, wolałbym umrzeć miłując Ciebie, niż żyć choć chwilę nie kochając... Kocham Cię mój Boski Zbawicielu, ponieważ za mnie zostałeś ukrzyżowany... ponieważ pozwalasz mi być ukrzyżowanym dla Ciebie” – taka postawa prowadziła go do nadzwyczajnej gorliwości duszpasterskiej. Jego modlitwa: „O Boże mój, pozwól mi nawrócić moją parafię: zgadzam się przyjąć wszystkie cierpienia, jakie zechcesz mi zesłać w ciągu całego mego życia”, świadczy o głębokim poczuciu odpowiedzialności za ludzi powierzonych jego duszpasterskiej trosce. To poświęcenie siebie samego dla zbawienia innych wyrażało się w połączeniu stałych postów i długich godzin spędzonych na modlitwie z aktywnością duszpasterską, skupioną na katechezie, Eucharystii i sakramencie pokuty.

To właśnie spowiadanie stało się jego szczególnym charyzmatem. Bywało, że spędzał w konfesjonale nawet kilkanaście godzin dziennie. Płakał nad grzechami ludzi. Starał się budzić w penitentach pragnienie skruchy za zło, którego się dopuścili, a jednocześnie „podkreślał piękno Bożego przebaczenia”. Dzięki temu, a także podejmowanej w ich intencji pokucie, udało mu się pojednać z Bogiem wielu grzeszników i doprowadzić ich do Eucharystii, co było powodem jego niewysłowionego szczęścia.

Przyczyna upadku kapłana

Mszę św. uważał bowiem za ośrodek duszpasterstwa. Był przekonany, że „wszystkie dobre dzieła razem wzięte nie dorównują ofierze Mszy św., gdyż są to dzieła ludzi, podczas gdy Msza św. jest dziełem Boga”. Zachęcał, by księża sprawując Eucharystię, sami siebie składali Bogu w ofierze, wcześniej zaś przygotowali się do jej odprawiania. Sam za każdym razem poświęcał na to przynajmniej 15 minut. Przestrzegał, że „przyczyną upadku kapłana jest brak skupienia podczas Mszy”.

Miał też świadomość stałej obecności Chrystusa w Eucharystii. Dlatego spędzał przed tabernakulum długie godziny na adoracji, „o świcie lub wieczorem”. „On tam jest!” – mawiał w czasie kazań, wskazując na tabernakulum. Świadom własnych ograniczeń, „pracowicie przygotowywał swe kazania i rozczytywał się wieczorami w dziełach teologów i mistrzów duchowych”. Uważał bowiem, że „Pan nasz, który jest samą prawdą, nie przywiązuje mniejszej wagi do swego słowa, niż do swego ciała”. Jego kazania były krótkie i proste. Wolał w nich ukazywać „pociągający aspekt cnót niż brzydotę wad”, a także „szczęście płynące ze świadomości, że jest się kochanym przez Boga, zjednoczonym z Bogiem, że żyje się w Jego obecności, dla Niego”.

Kapłan nie żyje dla siebie

Kapłan „nie żyje dla siebie; żyje dla was” – powtarzał swym parafianom św. Jan Maria. Dlatego, zdaniem Jana Pawła II, osoba Proboszcza z Ars jest „wymowną odpowiedzią” na próby kwestionowania tożsamości kapłana, która opiera się nie na uznaniu ze strony świata, lecz na jego uczestnictwie w staraniach Boga o to, aby wszyscy ludzie byli zbawieni. „Nasza kapłańska tożsamość objawia się w twórczym rozwijaniu przejętej od Jezusa Chrystusa miłości dusz” – tłumaczy Jan Paweł II. Z tego względu – jak to lapidarnie ujął papież Jan XXIII w encyklice „Sacerdotii Nostri primordia”, wydanej w setną rocznicę śmierci św. Jana Marii – kapłanowi nie wolno „żyć dla siebie”; ma kochać „wszystkich bez wyjątku”; nawet jego „myśli, wola, uczucia nie należą już do niego, lecz do Jezusa Chrystusa, który jest jego życiem”. Taki ideał kapłana ucieleśniał Proboszcz z Ars.

Wyniszczony ascezą i chorobami ks. Vianney zmarł 4 sierpnia 1859 r. po 41 latach pobytu w Ars. Został beatyfikowany w 1905 r. przez św. Piusa X. Natomiast Pius XI kanonizował go w 1925 r., a cztery lata później ogłosił św. Jana Marię patronem wszystkich proboszczów Kościoła katolickiego. Jego imię zostało również włączone do Litanii do Wszystkich Świętych.

Św. Jan Paweł II poświęcił św. Janowi Marii swój „List do kapłanów na Wielki Czwartek” w 1986 r. Nazwał go wzorem silnej woli w dążeniu do kapłaństwa.

Z kolei w 150. rocznicę jego śmierci Benedykt XVI ogłosił w całym Kościele katolickim Rok Kapłański. Trwał on od 19 czerwca 2009 do 11 czerwca 2010 r. Jego tematem była „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Papież chciał, by ten rok jubileuszowy przyczynił się do pogłębienia „wartości i ważności posługi kapłańskiej”, a także stanowił okazję do modlitwy o to, by Bóg „obdarzył swój Kościół licznymi i świętymi kapłanami”. Ojciec Święty zamierzał też ogłosić Świętego Proboszcza z Ars patronem wszystkich kapłanów, ostatecznie jednak z tego zrezygnował. „Wolał zachować mu tytuł patrona proboszczów, gdyż właśnie tę posługę pełnił – wyjaśnił ówczesny dyrektor watykańskiego biura prasowego. – Również liczni inni wybitni kapłani mogą być natchnieniem i wzorem dla księży pełniących różne inne formy posługi kapłańskiej” – dodał ks. Federico Lombardi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Epifaniusz nowym zwierzchnikiem Kościoła Prawosławnego Ukrainy

2018-12-15 20:04

kg (KAI/RISU) / Kijów

Dotychczasowy metroolita perejasławski i białocerkiewski z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) Epifaniusz (Dumenko) został zwierzchnikiem przyszłego Kościoła Prawosławnego Ukrainy i to on odbierze 6 stycznia 2019 z rąk patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tomos (dekret) o autokefalii. Wyboru dokonało 192 delegatów na sobór zjednoczeniowy, który 15 grudnia obraduje w Kijowie. Nowy zwierzchnik będzie nosił tytuł metropolity kijowskiego i całej Ukrainy.

wikipedia.pl
Epifaniusz

Sobór zjednoczeniowy ukraińskiego prawosławia obraduje w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej w Kijowie, pod przewodnictwem osobistego przedstawiciela patriarchy Bartłomieja - metropolity Galii (Francji) Emanuela. Do udziału w nim patriarcha zaprosił wszystkich ukraińskich biskupów prawosławnych oraz przedstawicieli mnichów i mniszek i osób świeckich. Na zaproszenie to odpowiedzieli przede wszystkim hierarchowie dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów ukraińskich: Patriarchatu Kijowskiego i Autokefalicznego, podczas gdy kierownictwo Kościoła promoskiewskiego, zdecydowanego przeciwnika autokefalii ukraińskiej, zabroniło surowo swym biskupom udziału w soborze.

Abp Epifaniusz (Dumenko) urodził się 3 lutego 1979 w wiosce Wowkowie w rejonie iwanowskim w obwodzie odeskim, ale wyrósł we wsi Stara Żadowa w obwodzie czerniowieckim. Po ukończeniu w 1996 miejscowej szkoły średniej wstąpił do seminarium duchownego w Kijowie, które ukończył 3 lata później, po czym kształcił się do 2003 w Kijowskiej Akademii Duchownej. Jest kandydatem nauk teologicznych. W okresie od 1 lipca 2003 do 31 grudnia 2005 był sekretarzem-referentem prawosławnej kurii biskupiej w Równem. W latach 2006-07 uzupełniał studia w zakresie filozofii na Narodowym Uniwersytecie Ateńskim, a po powrocie do kraju kierował wydziałem filozofii na swej dawnej akademii duchownej.

21 grudnia 2007 przyjął postrzyżyny mnisze i imię zakonne Epifaniusz. W następnym roku rozpoczęła się jego błyskawiczna kariera kościelna. 6 stycznia otrzymał święcenia diakonatu (w zakonie: hierodiakona), a w 2 tуgodnie później - święcenia kapłańskie (hieromnicha). 25 tegoż miesiąca został sekretarzem głowy UKP PK, patriarchy Filareta. Od 16 marca był archimandrytą (najwyższa godność w życiu zakonnym), a w 4 dni później został przełożonym klasztoru męskiego św. Michała w Kijowie. 30 maja objął zarządzanie bieżącymi sprawami Patriarchatu Kijowskiego.

21 października 2009 Synod UKP PK mianował go biskupem wyszhorodzkim i pomocniczym eparchii (diecezji) kijowskiej a 27 lipca 2010 rektorem Kijowskiej Prawosławnej Akademii Teologicznej, a zarazem pełniącym obowiązki biskupa perejasławskochmielnickiego. 23 stycznia 2012 patriarcha Filaret wyniósł go do godności arcybiskupa. 28 czerwca 2013 otrzymał tytuł metropolity perejasławskochmielnickiego i białocerkiewskiego z prawami biskupa diecezjalnego. Obecny tytuł metropolity perejasławskiego i białocerkiewskiego nosi od 13 grudnia 2017 roku. Jest stałym członkiem Świętego Synodu UKP PK.

15 grudnia br. został wybrany na zwierzchnika nowego Kościoła Prawosławnego Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Epifaniusz nowym zwierzchnikiem Kościoła Prawosławnego Ukrainy

2018-12-15 20:04

kg (KAI/RISU) / Kijów

Dotychczasowy metroolita perejasławski i białocerkiewski z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) Epifaniusz (Dumenko) został zwierzchnikiem przyszłego Kościoła Prawosławnego Ukrainy i to on odbierze 6 stycznia 2019 z rąk patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tomos (dekret) o autokefalii. Wyboru dokonało 192 delegatów na sobór zjednoczeniowy, który 15 grudnia obraduje w Kijowie. Nowy zwierzchnik będzie nosił tytuł metropolity kijowskiego i całej Ukrainy.

wikipedia.pl
Epifaniusz

Sobór zjednoczeniowy ukraińskiego prawosławia obraduje w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej w Kijowie, pod przewodnictwem osobistego przedstawiciela patriarchy Bartłomieja - metropolity Galii (Francji) Emanuela. Do udziału w nim patriarcha zaprosił wszystkich ukraińskich biskupów prawosławnych oraz przedstawicieli mnichów i mniszek i osób świeckich. Na zaproszenie to odpowiedzieli przede wszystkim hierarchowie dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów ukraińskich: Patriarchatu Kijowskiego i Autokefalicznego, podczas gdy kierownictwo Kościoła promoskiewskiego, zdecydowanego przeciwnika autokefalii ukraińskiej, zabroniło surowo swym biskupom udziału w soborze.

Abp Epifaniusz (Dumenko) urodził się 3 lutego 1979 w wiosce Wowkowie w rejonie iwanowskim w obwodzie odeskim, ale wyrósł we wsi Stara Żadowa w obwodzie czerniowieckim. Po ukończeniu w 1996 miejscowej szkoły średniej wstąpił do seminarium duchownego w Kijowie, które ukończył 3 lata później, po czym kształcił się do 2003 w Kijowskiej Akademii Duchownej. Jest kandydatem nauk teologicznych. W okresie od 1 lipca 2003 do 31 grudnia 2005 był sekretarzem-referentem prawosławnej kurii biskupiej w Równem. W latach 2006-07 uzupełniał studia w zakresie filozofii na Narodowym Uniwersytecie Ateńskim, a po powrocie do kraju kierował wydziałem filozofii na swej dawnej akademii duchownej.

21 grudnia 2007 przyjął postrzyżyny mnisze i imię zakonne Epifaniusz. W następnym roku rozpoczęła się jego błyskawiczna kariera kościelna. 6 stycznia otrzymał święcenia diakonatu (w zakonie: hierodiakona), a w 2 tуgodnie później - święcenia kapłańskie (hieromnicha). 25 tegoż miesiąca został sekretarzem głowy UKP PK, patriarchy Filareta. Od 16 marca był archimandrytą (najwyższa godność w życiu zakonnym), a w 4 dni później został przełożonym klasztoru męskiego św. Michała w Kijowie. 30 maja objął zarządzanie bieżącymi sprawami Patriarchatu Kijowskiego.

21 października 2009 Synod UKP PK mianował go biskupem wyszhorodzkim i pomocniczym eparchii (diecezji) kijowskiej a 27 lipca 2010 rektorem Kijowskiej Prawosławnej Akademii Teologicznej, a zarazem pełniącym obowiązki biskupa perejasławskochmielnickiego. 23 stycznia 2012 patriarcha Filaret wyniósł go do godności arcybiskupa. 28 czerwca 2013 otrzymał tytuł metropolity perejasławskochmielnickiego i białocerkiewskiego z prawami biskupa diecezjalnego. Obecny tytuł metropolity perejasławskiego i białocerkiewskiego nosi od 13 grudnia 2017 roku. Jest stałym członkiem Świętego Synodu UKP PK.

15 grudnia br. został wybrany na zwierzchnika nowego Kościoła Prawosławnego Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem