Reklama

Kalendarze 2019

Kuranty na wieży legnickiej katedry

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 44/2002

5 października br. zapisuje nie tylko w historii miasta Legnicy, ale i w historii diecezji, jako dzień, w którym na nowo z wieży legnickiej katedry zabrzmiały kuranty. Tego dnia wieczorem została odprawiona przez proboszcza katedry, ks. inf. Władysława Bochnaka, Msza św. w intencji ofiarodawców niezwykłego instrumentu. Wziął w niej udział wraz ze swymi przyjaciółmi p. Gerhard Simon - fundator tego dzieła z Niemiec.

Trochę historii

Kuranty (zwane też carillonem) w legnickim kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła zostały zamontowane w wieży południowej kościoła w 1893 r. Fundatorem ich był stolarz Konrad, który zmarł w 1883 r., ale w testamencie przeznaczył na ten cel odpowiednią sumę pieniędzy. Kuranty zostały wykonane w Apoldzie, w Niemczech, przez firmę Franza Schillinga. Składały się z 19 dzwonów, a ich łączna waga wynosiła wtedy 3 500 kg. Carillon podłączony był do zegara i wydzwaniał co godzinę od godz. 6.00 do 22.00 melodię pieśni religijnej. W sumie były to 3 melodie związane z określoną porą dnia.
Od chwili ich zamontowania kuranty stały się wielką atrakcją Legnicy, znaną nie tylko na Dolnym Śląsku, ale i poza jego obszarem.

Czas wojny

W czasie II wojny światowej w 1944 r. kuranty zostały nakazem władz hitlerowskich zdemontowane, a następnie wywiezione do Hamburga i przetopione dla celów militarnych. Tym samym podzieliły los wielu innych tego typu instrumentów. Od tej pory w Legnicy głos kurantów zamilkł.

Nowa historia

Dwa lata temu doszło do opatrznościowego spotkania - jak wspomina ten moment ks. inf. Władysław Bochnak, proboszcz katedry - z panem Gerhardem Simonem, prezesem założonej przez niego Fundacji "Erika - Simon - Stiftung", która powstała na cześć jego zmarłej żony Eriki. Podczas rozmowy okazało się, że pan Simon pochodzi z okolic Wałbrzycha, a jako młodzieniec przebywał wielokrotnie w Legnicy i zachwycał się pięknem melodii kurantów. Teraz ze zdziwieniem stwierdził, że kurantów już nie ma. W wyniku podjętych rozmów zrodziła się myśl ich odtworzenia. Ks. Infułat od początku zaznaczał, że w tej chwili katedra przygotowuje się do podjęcia remontu 110-letniego dachu świątyni, więc nie będzie mogła ponieść kosztów zakupu kurantów. Zaproponował przy tej okazji przeznaczenie ewentualnej darowizny na cel remontu, ale pan Simon od początku uważał, że wymiana pokrycia dachowego katedry jest sprawą społeczności lokalnej, natomiast on może uczynić coś w sprawie kurantów.
Po długich rozmowach i ustaleniach podjętych przez Proboszcza Katedry z Fundatorem, pan Simon postanowił dla upamiętnienia imienia swojej żony śp. Eriki, jak również swojej Fundacji, pokryć koszta wyprodukowania nowych kurantów dla katedry. Parafia katedralna musiała natomiast zorganizować transport, opłacić montaż i podciągnięcie linii telefonicznej, wykorzystywanej do zdalnego sterowania i diagnozowania stanu kurantów.

Reklama

Kuranty dzisiaj

Ostatecznie nowe kuranty zostały odlane i z całą automatyką komputerową wyprodukowane w Holandii. Składają się z 18 dzwonów, z największym ważącym 350 kg. To swoiste połączenie tradycji z nowoczesną technologią. Sterowane za pomocą komputera, będą mogły wygrywać 60 melodii pieśni religijnych, związanych z przeżywanymi okresami kościelnego roku liturgicznego. Odtąd usłyszymy ich dźwięki codziennie o godz. 9.00, 12.00, 15.00, 18.30 i 21.00.
Jest to drugi (po Gdańsku) tego rodzaju instrument w Polsce. Stanowi on też niezwykłe i cenne dzieło pod względem artystycznym i muzycznym.
"Od tej pory - jak mówi ks. inf. Władysław Bochnak - zamontowane w legnickiej katedrze kuranty staną się dla obecnych i następnych pokoleniach dowodem naszego braterstwa, pojednania i chrześcijańskiej jedności".

Uroczystość

Chociaż kuranty pojawiły się w Legnicy już w czasie wakacji, jednak na uroczystą ich inaugurację wybrano dzień 5 października, aby mógł w niej wziąć udział fundator. Gerhard Simon z racji swojego wieku (ur. 1914 r.) ma już trochę ograniczone możliwości odbywania dalekich podróży.
Ksiądz Infułat w wygłoszonym słowie przypomniał historię legnickich kurantów i wyraził swą radość i wdzięczność. Fundator otrzymał z rąk Księdza Infułata pamiątkowy dyplom.
"Z wielką radością i wewnętrznym poruszeniem przekazuję dzisiaj miastu i kościołowi katedralnemu w Legnicy nowe kuranty, które w 1944 r. zostały zniszczone, a obecnie odlane w Holandii trafiają tu jako dar mojej Fundacji" - mówił wzruszony p. Simon. "Niech dźwięk tych kurantów nam - Niemcom i Polakom - każdego dnia przypomina o potrzebie tolerancji, wzajemnej akceptacji i miłości. Niech towarzyszą nam one w naszej przyszłości i na tę drogę proszę razem z Wami o Boże błogosławieństwo".
Poświęcenia kurantów dokonał biskup legnicki Tadeusz Rybak, który przybył do katedry po odbywanej tego dnia wizytacji kanonicznej. W swoim słowie stwierdził: "Miejsce, w którym się znajdujemy, jest wyrazem wiary ludzi, którzy zawierzyli Chrystusowi. Jest także miejscem chrześcijańskiej kultury tego miasta i chrześcijańskiej Europy. Pragnę wyrazić wdzięczność Ofiarodawcom, że ta wspaniała świątynia ma nowy znak głoszący wiarę w Chrystusa. Jest to - jak słyszeliśmy w słowie Księdza Infułata - powrót do tego, co było dawniej. Niech ten głos dzwonów i kurantów ciągle nam przypomina, że Chrystus jest naszym Zbawicielem, że wiara jest pięknym darem, który powinniśmy pielęgnować i rozwijać. Módlmy się więc o Boże błogosławieństwo, by Europa budowała swoją przyszłość w oparciu o największe wartości, które przekazuje nam Ewangelia Chrystusa"
Na zakończenie uroczystości odbył się krótki koncert nowych kurantów. W czasie prezentacji wykonano kilka utworów: "Te Deum", "Wszystkie nasze dzienne sprawy", jedną z niemieckich popularnych pieśni religijnych, "Bogurodzicę" oraz fragment kantaty "Tu es Petrus", napisanej specjalnie dla miasta Legnicy z okazji wizyty Ojca Świętego w 1997 r.
Odtąd kuranty wpisują się na trwałe w krajobraz biskupiego miasta.

Konsultorzy Rady Prawnej KEP: sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać nie czekając na wpłynięcie zgłoszeń

2018-12-13 17:47

maj / Warszawa (KAI)

Nie jest potrzebne formalne zgłoszenie oskarżenia wobec ks. Jankowskiego do archidiecezji gdańskiej. Wystarczającym powodem rozpoczęcia procedury wyjaśniania tej sprawy przez kurię może być publiczny wymiar formułowanych przeciw księdzu zarzutów – twierdzą konsultorzy Rady Prawnej KEP, ks dr hab. Piotr Majer wykładowca UP JPII w Krakowie i ks. dr Jan Słowiński z UAM w Poznaniu. Eksperci zaznaczają, że obroną dobrego imienia Kościoła w tej sytuacji jest aktywne poszukiwanie prawdy.

Episkopat.pl

Konsultorzy Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski zgodnie podkreślają, że z uwagi na fakt, iż zarzuty kierowane są przeciwko zmarłemu, nie wydaje się być zasadne prowadzenie dochodzenia kanonicznego w tej sprawie. W świetle 8 pkt. „Wytycznych” sformułowanych przez KEP może być natomiast potrzebne jej wyjaśnienie.

- Kościół powinien zawsze stawać po stronie prawdy. O popełnienie poważnych nadużyć oskarżany jest duchowny, w tym przypadku osoba bardzo znana – mówi ks. Słowiński. Poznanie prawdy pozwoliłoby Kościołowi odpowiednie odniesienie się do stawianych zmarłemu kapłanowi zarzutów - zaznacza prawnik.

Zarówno ks. Majer jak i ks. Słowiński są zdania, że archidiecezja gdańska, której sprawa dotyczy, nie musi czekać na zgłoszenie się do kurii osób wnoszących jakieś oskarżenia. – Nie jest zasadniczo konieczne, by jakieś osoby zgłaszały się z oskarżeniem do biskupa, gdyż w omawianym przypadku nie ma przeciw komu takiego oskarżenia wnosić: osoba wobec której formułowane są zarzuty nie żyje i prawdziwe dochodzenie kanoniczne nie może być prowadzone – wyjaśnia ks. Słowiński.

- Jeśli sprawa jest publicznie znana i niepokoi wiernych, to dla rozpoczęcia postępowania wyjaśniającego nie jest potrzebne formalne zgłoszenie i doniesienie – zaznacza ks. Majer. Eksperci podkreślają, że nie ma znaczenia z jakiego źródła biskup „otrzymał wiadomość, przynajmniej prawdopodobną” (por. pkt. 12 „Wytycznych”) o zarzutach wobec zmarłego kapłana. Przypominają, że w dawnym Kodeksie Prawa Kanonicznego istniało pojęcie „ex rumore et publica fama”, czyli „z pogłosek i publicznego rozgłosu”, które wskazywało na zasadność podjęcia stosownych wyjaśnień.

W jaki sposób to wyjaśnienie miałoby praktycznie przebiegać? – Tu nie ma żadnej regulacji. Moim zdaniem należałoby stosować analogicznie przepisy o dochodzeniu kanonicznym, powierzyć tę sprawę albo jednemu kapłanowi albo komisji i działać zdobywając wiedzę przy użyciu wszystkich zdatnych do tego środków, m.in. docierając do świadków i zbierając ich zeznania, jak to się robi normalnie w dochodzeniu kanonicznym – zaznacza ks. Majer.

Ks. prałat Henryk Jankowski (1936 – 2010) był wieloletnim proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku, kapelanem „Solidarności”, blisko związanym z opozycją antykomunistyczną w PRL. W 2012 r. w Gdańsku odsłonięty został jego pomnik, wzniesiony z inicjatywy społecznej.

Na początku grudnia br. w „Dużym Formacie”, dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazał się artykuł „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”. Opisuje on relacje dotyczące rzekomego wykorzystywania seksualnego nieletnich przez ks. Jankowskiego. Przypomina też sprawę postępowania karnego prowadzonego w związku z oskarżeniami na tym tle przeciw ks. Jankowskiemu w 2004 r., które zostało wówczas umorzone.

Sformułowane w tekście oskarżenia głęboko bulwersują społeczeństwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Spotkanie opłatkowe w Sejmie

2018-12-14 14:40

dg / Warszawa (KAI)

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz poświęcił opłatki, którymi dzielili się dziś polscy parlamentarzyści. W przemowie zaznaczył, że jako chrześcijanie pragniemy, by wszyscy potrafili uszanować to, że Polska i Europa wyrasta z kultury chrześcijańskiej. Życzenia wygłosili również marszałkowie Sejmu i Senatu.

Twitter.com

Zebranych parlamentarzystów oraz gości przywitał marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz jako pierwszy złożył życzenia: „Chciałbym życzyć przede wszystkim, żeby ta wyjątkowa atmosfera świąt Bożego Narodzenia trwała każdego dnia. Niech inspiruje i zachęca do wspólnego budowania dobrej przyszłości Polski. Pragnę życzyć Państwu, byśmy wypełniali na co dzień przesłanie płynące ze świąt Bożego Narodzenia, aby nasze prace i nasze wspólne starania pomagały zawsze przywracać nadzieję i radość w każdym polskim domu”. Życzył również sukcesów w działalności poselskiej i senatorskiej oraz w życiu rodzinnym. „Niech Gwiazda Betlejemska zawsze wskazuje nam drogę, tę największą i najważniejszą” – zakończył.

Głos zabrał również marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– „Bóg się rodzi, moc truchleje” to słowa pięknej polskiej kolędy, które pokazują nam moc, pokazują również jak wiele spraw, którymi zajmujemy się, które są dla nas ważne, wydaje się że fundamentalne – karleją, stają się nieważne. W ten ważny dzień przyjścia Pana Jezusa na świat spotykamy się w gronie rodzinnym, przy stole wigilijnym, dzielimy się opłatkiem spożywamy wieczerzę wigilijną , kontynuujemy tradycję polską i chrześcijańską, w której zostaliśmy wychowani i którą przekazujemy naszym dzieciom, naszym wnukom. Rodzina rodzin to nasz naród, to cała Polska. Cała Polska celebruje i raduje się z przyjścia Pana Jezusa na świat – mówił marszałek Senatu.

Zauważając, że znane są podziały w sporach politycznych, zwrócił uwagę na to, że w roku 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości towarzyszyła świadomość, iż biało-czerwona łączy. „Życzę, abyście Państwo przy stołach wigilijnych, świątecznych, rozmawiali o wszystkich problemach, ale w spokoju, i mieli czas dla rodziny, bo tak bardzo nam, parlamentarzystom, brakuje rodziny”.

Duszpasterz parlamentarzystów, ks. Piotr Burgoński, odczytał następnie fragment ewangelii św. Łukasza o narodzeniu Pana Jezusa.

Opłatki i zebranych pobłogosławił metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

– Gromadzimy się przy stołach na wzór stołu w domu rodzinnym, z różnych motywów. Chcemy być na wzór wspólnoty rodzinnej, w której ten stół wigilijny ma największe uzasadnienie, dlatego że chcemy być blisko siebie w tym dniu. Gromadzimy się z motywów głębokiej wiary, ale czasem przychodzimy ze zwyczaju, tradycji. I chcę zaznaczyć, że mamy prawo. Mówi się dziś o tzw. chrześcijaństwie kulturowym. Ale przyjmujemy przy tym stole także wszystkich, którzy przychodzą z jeszcze innych motywów i szanujemy te postawy – mówił kardynał.

Zaznaczył, że jako chrześcijanie pragniemy, by wszyscy potrafili uszanować to, że Polska i Europa wyrasta z kultury chrześcijańskiej. „Nawet jeżeli ta ewangelia, którą przeczytaliśmy przed chwilą, nie jest przez nas przyjmowana do końca z motywów wiary. Ona mówi o wydarzeniu, które miało miejsce w Betlejem, które nazywamy narodzeniem się Syna Bożego i wcieleniem, wejściem Boga w ludzką historię. Bóg stał się człowiekiem dla nas i naszego zbawienia. Człowiek i jego zbawienie, jego dobro, są celem podstawowym tajemnicy wcielenia” – mówił.

Wskazał, że to również cel podstawowy dla parlamentarzystów. „Służycie człowiekowi i dobru wspólnemu, poczynając od rodziny, poprzez wspólnotę miasta, wioski, aż po wspólnotę naszej ojczyzny. To dwa podstawowe słowa: człowiek i dobro wspólne, dla których wasza praca jest piękna.

Kardynał zauważył, że w przyszłym roku minie 20 lat od wizyty Jana Pawła II w polskim parlamencie i wyraził przekonanie o aktualności ówczesnego przesłania papieża: „To ukierunkowanie na człowieka, na dobro wspólne, sprawia, że polityka może być – jak mówił papież – piękną, roztropną troską o dobro wspólne. Jeżeli te dwa słowa i rzeczywistości, które za nimi stoją, przyświecają pracy polityków, to nawet spory, jeśli się zdarzają, są o coś i mogą być bardzo konstruktywne, przynosząc pozytywne owoce. Kiedy tych rzeczywistości w perspektywie wzroku człowieka nie ma, wtedy spór może stać się niebezpieczny dla wspólnoty ludzkiej”.

– Życzę wam, państwo, aby wasza praca, piękna służba człowiekowi, dobru wspólnemu, Polsce, była zawsze piękną i roztropną troską o człowieka i dobro wspólne – zakończył metropolita warszawski.

Spotkaniu opłatkowemu towarzyszył śpiew kolęd w wykonaniu zespołu Mazowsze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem