lekcja historii

Świadomi bohaterowie

O niezłomnym abp. Antonim Baraniaku, postawach, które dają siłę, wybaczeniu i pamięci z abp. Markiem Jędraszewskim – metropolitą łódzkim, zastępcą przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski – rozmawia Anna Skopińska

Zobacz

nasza rozmowa • kampania LGBT

Przekażmy sobie prawdę

O kampanii społecznej organizacji LGBT, wspieranej przez przedstawicieli środowisk katolickich „Znaku”, „Więzi” oraz „Tygodnika Powszechnego”, z ks. Markiem Dziewieckim – psychologiem i terapeutą uzależnień – rozmawia Agnieszka Porzezińska

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Polski świat Bożego Narodzenia

Janina Lankau

Dla nas on zawsze
świętość wyobraża:
Pamiątkę łaski
udzielonej z nieba, (...)
Symbol braterstwa,
miłości i wiary,
Święty opłatek...
Z kolędy Kajetana Kraszewskiego

Polub nas na Facebooku!

Różne są drogi, które prowadzą człowieka do sentymentalnych wspomnień dawnych lat. Tą drogą, która prowadzi mnie do nich, są święta Bożego Narodzenia. Święta te dają znać o sobie rokrocznie, stają się przedmiotem refleksji, która przybiera różne formy, ale zawsze prowadzi do tego samego skrawka ziemi - do kraju lat dziecinnych. Myśl ma wraca ku tej ludzkiej przystani, jaką jest dom rodzinny, otoczony szeregiem drzew wyciągających swe śniegiem okryte ramiona ku roziskrzonemu niebu.
Moje białe Boże Narodzenie na zawsze pozostanie we mnie jako czas oczekiwania i całkowitego spełnienia, objawionego światu srebrzystą gwiazdą na niebie, zapraszającą do Wigilii - naszego polskiego święta rodziny.
Wigilia! Jak dziwny urok krył się w tym jednym prostym słowie, które wzruszało nas wtedy, w dzieciństwie, i nadal, po tylu latach, wzrusza, rozrzewnia czasem wspomnień i przemawia do duszy.
Dzień Wigilii, tej mojej własnej i ostatniej w gronie całej rodziny, na zawsze pozostanie w mej pamięci przede wszystkim jako święto pokoju, miłości i zgody.
Wewnątrz domowego ogniska pokój jasno oświetlony, ciepło i przytulnie tutaj, pośrodku stoi stół, pięknie nakryty śnieżnobiałym obrusem. A na tym stole cała litania potraw - począwszy od staropolskiego barszczu z uszkami, dzwonek nadziewanego karpia w galarecie, po wszelkie inne gwiazdkowe przysmaki.
Drodzy rodzice i dawno niewidziane twarze rodzeństwa przesuwają się przed mymi oczami przy tym wigilijnym stole. Śnieżnej białości opłatek - główny symbol tego rodzinnego obchodu - przechodzi z rąk do rąk i echa wspólnych życzeń rozbrzmiewają w powietrzu.
„Wielki czas się poczyna
I na ziemi, i w niebie:
Wita ludzka rodzina
Zbawiciela wśród siebie.
I rodzice, wśród dziatek,
Łamią święty opłatek”.

W głębi pokoju natomiast błyszczy swą wspaniałością ustrojona choinka, która przyciąga wzrok całej naszej gromadki. To wczoraj skromnie wyglądające ciemnozielone drzewko - dzisiaj oglądamy w blasku strojących je cacek, które mnożą się i rosną w naszej dziecinnej wyobraźni, przybierając fantastyczne kształty.
Moje białe Boże Narodzenie zawsze będzie dla mnie przecudownym zapachem igliwia tej zielonej choinki, na której przy blasku zapalonych świeczek, pod płaszczem anielskiego włosa, jak gdyby dostrzegam pląsające jedwabne baletnice, fruwające białe aniołki, migające złotem orzechy i mrugające oczami lukrowane toruńskie pierniki.
A na szczycie tego „dumnego” świerkowego drzewka srebrzysta gwiazda, na wzór tej, która ongiś przyświecała i wskazywała drogę pastuszkom, którzy bieżeli do Betlejem, aby przywitać i pokłonić się Panu.
Pod naszą choinką znajduje się skromna szopka - żłóbek, mający przypomnieć nam ten, w którym przed wiekami złożono Boże Dziecię, Zbawiciela ludzkości.
„Pójdźmy wszyscy do stajenki,
Do Jezusa i Panienki,
Powitajmy Maleńkiego
I Maryję, Matkę Jego”.

I jeszcze jedna niespodzianka nas czeka. W cieniu tego Bożego drzewka spostrzegamy mnóstwo upominków dla nas, dzieci - napełniamy pokój gwarem okrzyków, radości i szczęścia. To jest dzień, to jest święto najpiękniejsze.
Brzmią niezapomniane dźwięki przy akompaniamencie siedzącej przy fortepianie Matki i grającego na skrzypcach Ojca. Dziwne uczucia budzą się w sercach nas wszystkich - rodziców i dzieci - i rysują niezapomniane wspomnienia, które nie dały się zatrzeć w duszy, nawet po tylu latach.
„Wśród nocnej ciszy” - rozlegają się słowa pierwszej nuconej przez nas kolędy. Nowo narodzone Dzieciątko staje się podmiotem hołdu oddanego Mu przez pastuszków, którzy przybieżeli, aby zagrać skocznie Dzieciątku na lirze.
I płyną słowa następnej pieśni. Świat iście dziecięcy tryska z tej naszej ulubionej kolędy. Jak trudno nam, dzieciom, nie rozrzewniać się tą śliczną kołysanką, włożoną w usta Najświętszej Panny:
„Lulajże, Jezuniu, moja perełko (...)”,
a Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj”.

I jeszcze jedna pieśń kolędowa wyrywa się z naszych dziecinnych ust: „Przybieżeli do Betlejem pasterze”, w której śpiewamy: „Chwała na wysokości (...), a pokój na ziemi!”. Jakże mądre i aktualne są słowa tej naszej kolędy. Szczególnie w obecnych czasach - pełnych nienawiści i mordów w krajach objętych wojną i tych niby spokojniejszych.
Niech ten dzień wigilijny - święto pokoju, miłości i zgody - wniesie w serca wszystkich ludzi na świecie chęć wspólnego porozumienia się i poszanowania. Jak piękne są słowa naszego polskiego poety: „Jeśli coś mają przebaczyć - przebaczą, jeżeli o czem zapomnieć - zapomną”. I cała ludzkość zespoli się w serdecznym, braterskim uścisku.
Jak chętnie wracam ku tym beztroskim, najpiękniejszym chwilom mego życia, ku ognisku rodzinnemu, w którego cieple i blasku wzrastałam. Na te serdeczne wspomnienia w mym sercu rozlewa się ciepło i błogość. Święto Narodzin Chrystusa, wesołe i rzewne, w zaciszu domowym to prawdziwa uroczystość domowego ogniska.
Boże Narodzenie pozostanie dla mnie na zawsze dotknięte tajemniczością wigilijnej nocy z okresu mego dzieciństwa. Jak dobrze, że istnieje taki czas, taki dzień, wieczór i noc, kiedy łagodnieje świat, kiedy jawi się nadzieja, kiedy gości w nas prawdziwy pokój - Boży pokój.
Sięgając wspomnieniem do lat tak dalekich, dawnych i niepowrotnych, spostrzegam, jaka to wielka pamiątka - bo świąt Bożego Narodzenia nie obchodzą w żadnym innym kraju tak jak w kraju mej kolebki.
„Choćbym odszedł poza rzeki,
Poza góry hen ogromne,
Choćbym błądził całe wieki -
Naszej Gwiazdki nie zapomnę.
Nie zapomnę chwili owej,
Co najdalsze serca brata,
Ani pieśni kolędowej,
Choćbym odszedł na kraj świata”.
(Artur Oppman)

Niedziela Ogólnopolska 1/2010 , str. 36

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Maryja wskazuje nam Ewangelię Jezusa jako drogę, na której nie zbłądzimy i dotrzemy do portu zbawienia. »
Abp Stanisław Budzik

Reklama

Słowo Ma Moc