Reklama

Bądź jak Jezus 2018

Dzieciątko - Maleńki Król

Monika Hyla
Niedziela Ogólnopolska 3/2010, str. 20

Pochylając się w adoracji nad żłóbkiem, warto pamiętać, że kult relikwii żłóbka betlejemskiego pochodzi z VII wieku. Relikwie te nazwane „Presepe” lub „Cunabulum Domini” (Żłóbek lub Kolebka Pana), składają się z pięciu deszczułek i można je zobaczyć w rzymskiej bazylice patriarchalnej Santa Maria Maggiore. Dużym kultem w Polsce cieszą się również figurki Maleńkiego Króla.

Bezbronna Dziecina

Twórcą szopki, według tradycji, jest św. Franciszek z Asyżu. Znamy wielu świętych, którzy szczególnym umiłowaniem darzyli bezbronną Dziecinę złożoną w żłóbku. Wielka św. Teresa z Avili wprowadziła ten kult w swoich klasztorach, skąd rozprzestrzenił się on na całą Hiszpanię, a następnie na cały świat. W Polsce, w klasztorze w Czernej, taka figurka stoi przed obrazem św. Teresy.
Propagatorką kultu Dzieciątka Jezus była bł. Małgorzata od Najświętszego Sakramentu (1619-48), karmelitanka z klasztoru w Beaune we Francji. Została ona obdarzona szczególną misją czczenia i rozpowszechniania kultu Boskiego Dziecięctwa Pana Jezusa Chrystusa. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus wybrała swoje imię zakonne, aby uczcić w szczególny sposób Bożą Dziecinę - jej zawdzięczamy także duchową małą drogę duchowego dziecięctwa.
Znamienne, że także ludzie świeccy starali się oddawać cześć figurkom Dzieciątka Jezus. Ferdynand Magellan, wielki odkrywca nowych lądów, w czasie odkrycia Filipin nie tylko miał przy sobie jedną z nich, ale pozostawił ją na wyspie Cebu i tam do dzisiaj otoczona jest szczególnym kultem.

Sanktuaria Maleńkiego Króla

W Hiszpanii rozpowszechnił się zwyczaj przedstawiania Maleńkiej Bożej Dzieciny w pozycji stojącej, a nie leżącej na sianku. Taka niewielka figurka, licząca zaledwie 45 cm, z Hiszpanii dotarła do Pragi i została otoczona kultem. Praskie Jezulatko w lewej dłoni trzyma kulę symbolizującą świat, prawą zaś unosi w geście błogosławieństwa. Praskiej Dziecinie przypisuje się m.in. obronę Pragi w czasie oblężenia szwedzkiego.
Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus pracujące przy sanktuarium, w zależności od okresu roku liturgicznego i wydarzeń państwowych, ubierają figurkę w jedną z ponad 70 sukienek. Przy kościele znajduje się ciekawe Muzeum Dzieciątka Jezus z Pragi, które warto zobaczyć.
Drugie z najsłynniejszych sanktuariów Dzieciątka Jezus na świecie znajduje się w bazylice Santa Maria in Aracoeli w Rzymie, na Wzgórzu Kapitolińskim. Słynąca z wielu cudów i otoczona wielkim kultem figura Dzieciątka Jezus znajduje się w specjalnej kaplicy, w lewej części bazyliki. Dzieciątko Jezus przyozdobione jest złotą koroną z drogocennymi kamieniami. Ta cudowna figurka została wyrzeźbiona w Jerozolimie w 1480 r. przez franciszkanina, w drewnie pochodzącym z jednego z drzew oliwnych z Getsemani. Legenda głosi, że gdy braciszkowi zabrakło farb, figurkę malowali aniołowie. Rzeźba Santo Bambino ubrana jest w drogocenne suknie i płaszcze.
W 1897 r. figura, zgodnie z wolą papieża Leona XIII została ukoronowana. Obok szklanej gabloty, w której umieszczony jest mały Chrystus, przechowuje się korespondencję przysłaną do sanktuarium z różnych zakątków świata. Te liczne listy z podziękowaniami i prośbami są dowodem na to, że Dzieciątko Jezus Aracoeli czczone jest na całym świecie. Najwięcej pielgrzymów przybywa do sanktuarium od Bożego Narodzenia do święta Objawienia Pańskiego. Wówczas dzieci przy żłóbku, w którym umieszcza się na ten okres figurkę, śpiewają kolędy. W lutym 1994 r. cudowna figurka Dzieciątka Jezus została skradziona i do tej pory jej nie odnaleziono. W jej miejsce została ustawiona wierna kopia.
Słynne sanktuaria Dzieciątka Jezus znajdują się w Niemczech (w kościele Dominikanów w Altenhohenau, w kościele Augustianów w Monachium, w klasztorze w Reutbergu, w Holzer) w Austrii (w Salzburgu, Christkindl), w Szwajcarii (w klasztorze Benedyktynek w Sarnen), we Włoszech (w Ozieri i Viterbo) oraz w Cebu, na Filipinach.

Reklama

Polskie sanktuaria

W wielu polskich kościołach figurki Dzieciątka Jezus są noszone na feretronach przez dzieci podczas procesji. Tak jest np. w parafii pw. św. Antoniego w Gołkowicach. Kult krakowskiego cudami słynącego Dzieciątka rozszerzał sam kardynał Karol Wojtyła, mieszkaniec pobliskiego Pałacu Arcybiskupów. Dziecię Jezus mieszka w domu swego ziemskiego Opiekuna (kościele pw. św. Józefa), podobnie jak niegdyś w Nazarecie.
Figurka Dzieciątka Jezus jest wyrzeźbiona z drewna i ma wysokość 60 cm. Jezusek ma na głowie koronę, a w lewej ręce trzyma jabłko - symbol władzy królewskiej. Jest ubrany w królewskie szaty: sukienkę i płaszcz. Prawą rączkę ma uniesioną w geście błogosławieństwa. Siedzi na drewnianym, pozłacanym tronie, ozdobionym dwoma puttami - barokowymi aniołkami.
W 1894 r. po raz pierwszy, zrozpaczona matka włożyła sukienkę Dzieciątka na swoje umierające dziecko. Dziecko wyzdrowiało i od tego czasu stosowano często takie praktyki, aż zabrakło sukienek. Zaczęto więc pocierać materiał o figurkę. Czciciele figurki wierzą również w cudowną moc tzw. wody Dzieciątkowej, którą otrzymuje się przez zanurzenie figurki w wodzie.

Jedyne w Polsce sanktuarium Dzieciątka Jezus

Jodłowa to wieś położona ok. 30 km na południowy-wschód od Tarnowa. Podanie głosi, że książę Bolesław Wstydliwy miał wysłać tutaj sześciu kmieci w celu osiedlenia się. A że osada wyrosła nad rzeką Jodłówką, stąd powstała nazwa miejscowości. To tutaj znajduje się jedyne w Polsce sanktuarium Dzieciątka i łaskami słynąca figurka Dzieciątka Jezus.
Figurka Dzieciątka Jezus w jodłowskim sanktuarium jest niewielka - mierzy 42 cm, dlatego jodłowscy parafianie mówią o niej zdrobniale:„nasza Pocieszka”. Prawą ręką Dzieciątko udziela błogosławieństwa, natomiast w lewej trzyma jabłko królewskie, symbolizujące świat. Ubrane jest w białą tunikę oraz płaszczyk. W zależności od okresu liturgicznego figurkę ubiera się w jedną z kilkunastu sukienek. 3 lipca 1908 r. bp Karol Józef Fischer dokonał koronacji figurki. Od tamtej pory na głowie Dzieciątka znajduje się korona.
W jodłowskim sanktuarium odprawia się wyjątkowe nabożeństwo zwane: Drogą Betlejemską.
Nabożeństwo składa się z 12 ta-jemnic, zdarzeń z życia Pana Jezusa.
Obecnie jest ono odprawiane na dziewięć dni przed Bożym Narodzeniem i trwa do uroczystości Objawienia Pańskiego. Na zakończenie nabożeństwa wierni śpiewają hymn do Dzieciątka Jezus: „Królu mej duszy”.
Dniem parafialnego odpustu jest Wigilia Bożego Narodzenia. Uroczystości odpustowe ku czci Dzieciątka Jezus w jodłowskim sanktuarium trwają trzy dni. Rozpoczynają się co roku, od uroczystej Pasterki. Pielgrzymi zgodnie twierdzą, że to wyjątkowe miejsce. Pątnicy, u stóp Dzieciątka Jezus, nie tylko doznają ukojenia duszy, ale i ciała, bowiem sanktuarium mieści się w otoczeniu starodrzewu lipowego, stanowiącego pomnik przyrody. Dawniej niemal w każdym domu wisiał wizerunek Dzieciątka Jezus. Obecnie większą popularnością cieszą się medaliki z Dzieciątkiem. Do dzisiaj zachował się zwyczaj błogosławieństwa nowożeńców przez rodziców słowami: „Niech cudowne Dzieciątko Jodłowskie wam błogosławi i wami się opiekuje”.

Bractwo Praskiego Dzieciątka Jezus

Bractwo Praskiego Dzieciątka Jezus jest stowarzyszeniem wiernych, którzy dążą do doskonałej miłości w świecie, według ducha dziecięctwa Bożego. Do Bractwa może należeć każda osoba przynależąca do Kościoła katolickiego, która ukończyła dziesięć lat. Członkowie pamiętają o rocznicy przyjęcia sakramentu chrztu świetego, dziękują Bogu Ojcu za dar dziecięctwa oraz noszą medaliki Dzieciątka Jezus. Do obowiązków członków Bractwa należy codzienna modlitwa: trzy razy „Chwała Ojcu...” oraz akt strzelisty: „Boskie Dzieciątko Jezus, błogosław nam”. q

Częstochowa: neoprezbiterzy odprawili prymicje w redakcji „Niedzieli”

2018-05-22 11:27

Marian Banasik

Neoprezbiterzy archidiecezji częstochowskiej we wtorek 22 maja odprawili w siedzibie redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie Mszę św. prymicyjną w intencji pracowników tygodnika i jego dzieł.

Grażyna Kołek

Mszy św. przewodniczył ks. Mariusz Bednarek. Natomiast homilię wygłosił ks. Wojciech Biś, który przed studiami w seminarium pracował w redakcji „Niedzieli”.

Ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli” witając neoprezbiterów na początku Mszy św. przypomniał słowa św. Jana XXIII, który w „Dzienniku duszy” napisał: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy”. - Te słowa Świętego Papieża dobroci wybraliście sobie jako program waszego życia. To bardzo ważne zadanie kapłańskie, by modlić się za lud wam powierzony – mówił ks. Frukacz.

- Jan XXIII w drodze do kapłaństwa zapisał jeszcze inne słowa „Bóg jest wszystkim, ja jestem niczym”. Wszystko co jest w naszym życiu jest dziełem Boga. Również Jan Paweł I mówił o sobie „ja jestem prochem, na którym tylko Bóg potrafi pisać, aby się okazało, że wszystko jest uczynione ręką Boga a nie moją”. Ta świadomość musi towarzyszyć kapłanom w ich posłudze. To Pan posyła i On decyduje. Sługa jest tym, kim Pan może się posłużyć. Sługa pozostaje w cieniu a o Panu trzeba głosić – kontynuował ks. Frukacz.

W homilii ks. Wojciech Biś nawiązał do słów św. Jakuba „śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie”. - To zdanie zaskakujące. A my chcielibyśmy odwrotnie, żeby to smutek zamienił się w radość. Pan Bóg chce chronić nas przed takim śmiechem, który jest jedynie zakładaniem maski i jest ucieczką przed problemami oraz przed radością pozorną – mówił ks. Biś.

- Żyjemy w świecie mediów społeczniościowych i jesteśmy narażeni na pokusy, by kształtować własny wizerunek niekoniecznie zgodny z prawdą. Na facebooku możemy zamieścić wszystko. Możemy mieć tysiąc znajomych, a tak naprawdę być ludźmi samotnymi. Możemy robić piękne selfie i uśmiechać się, ale czy to będzie prawdziwy uśmiech, szczery. Jest pokusa, że możemy udawać – kontynuował neoprezbiter.

- Bóg nie chce, abyśmy udawali radość i mieli przyklejony uśmiech. On chce, aby twoja radość była prawdziwa, głęboka i pełna – podkreślił ks. Biś i pytał jak doświadczyć takiej radości ?

- Św. Jakub pisze: „Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was”. Uniż się przed Panem i nie stawaj na palcach, aby stwarzać jakieś pozory. Bogu wystarczysz taki, jaki jesteś. Bogu wystarczy twoje życie takie, jakie teraz jest. On jest w tym, co jest teraz w twoim życiu, w tym co jest dzisiaj – odpowiedział ks. Biś i dodał: „Boża radość to nie jest sztuczny optymizm, ale coś bardzo głębokiego. Może się okazać, że w smutku i przygnębieniu będziesz bardziej szczęśliwy, jeśli przyjmiesz to, co jest teraz w twoim życiu”.

Dziękując za Mszę św. prymicyjną Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli” powiedziała: „Jesteście obdarowani, bo kapłaństwo to dar i tajemnica”.

Lidia Dudkiewicz przypomniała również słowa abp. seniora Stanisława Nowaka, który nauczał, że „kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca”.

„Gest prostracji, leżenia krzyżem na posadzce katedry w czasie święceń oznacza całkowitą gotowość na podjęcie służby. Tutaj odnajdujemy najgłębszy sens duchowości kapłańskiej. Jesteśmy dla wiernych jakby posadzką. Trzeba upaść na twarz przed sercem i istotą kapłaństwa” – przypomniała słowa arcybiskupa seniora Lidia Dudkiewicz.

- Natomiast obecny pasterz Kościoła częstochowskiego abp Wacław Depo uczy, że „kapłaństwo to nie przynależność do klasy uprzywilejowanej, ale wolna zgoda na służbę” - cytowała redaktor naczelna „Niedzieli” słowa abp Depo.

- Z pozycji człowieka modlącego się wszyscy powinniśmy przyjmować zadania naszego życia. Życzę, żebyście na kolanach dźwigali sprawy Boże – życzyła neoprezbiterom Lidia Dudkiewicz.

Z nowymi kapłanami archidiecezji częstochowskiej spotkał się również ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, który im życzył wierności.

Nowych 9 kapłanów archidiecezji częstochowskiej otrzymało święcenia kapłańskie 19 maja w Bazylice Archikatedralnej w Częstochowie, z rąk abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego.

Dewizą posługi nowych kapłanów archidiecezji częstochowskiej są słowa: słowa: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy” z „Dziennika duszy” św. Jana XXIII.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Pomyślny finał sprawy Mateusza z Przemyśla

2018-05-23 12:52

Michał Bruszewski

Pytanie na śniadanie/tvp

Historia Mateusza, który obiecał śmiertelnie chorej mamie, że zajmie się dziećmi, odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. Dziś sprawa, dzięki pomocy prawników Ordo Iuris, znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu.

Sąd ustanowił 22-letniego Mateusza z Przemyśla opiekunem zastępczym dla piątki jego rodzeństwa. W sprawę byli zaangażowani prawnicy Ordo Iuris.

Mateusz, po śmierci matki zrezygnował z dalszej edukacji i złożył wniosek o ustanowienie go pieczą zastępczą dla rodzeństwa. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza Słysza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Półtora roku od rozpoczęcia postępowania, 23 maja 2018 r., sąd wydał postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. Pozbawił też władzy rodzicielskiej ojców dzieci, którzy wcześniej porzucili rodzinę.

„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem piątki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem. Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem” – komentuje orzeczenie mec. Maciej Kryczka.

Orzeczenie jest nieprawomocne.

Mateusza z Przemyśla reprezentowali mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Maciej Kryczka z Instytutu Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem