Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Baranki na paliusze

Ks. Janusz Andrzej Duczkowski SC/Rzym

Polub nas na Facebooku!

Przed nadejściem masonerii do Rzymu na via Panisperna, przy kościele św. Wawrzyńca (San Lorenzo in Panisperna), był klasztor Sióstr Klarysek, który w 1873 r. został zamknięty. Prawdopodobnie siostry hodowały tam baranki przeznaczone na paliusze. Po przeniesieniu sióstr do mniejszego klasztoru, bez zaplecza gospodarczego, hodowlą baranków zajęli się trapiści przy Tre Fontane, którzy mieli wielkie dobra za klasztorem. Gdy Rzym zaczął się rozbudowywać w kierunku morza, trapiści sprzedali pastwiska, które obecnie są zabudowane (m.in. jest tam Seraficum - klasztor i uczelnia Franciszkanów Konwentualnych). Trapiści dostarczali baranki z pastwiska do klasztoru sióstr, które mieszkały w pobliżu domu macierzystego Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek przy Piazza Dante. Gdy siostry włoskie już były starsze, poprosiły założycielkę nazaretanek, m. Franciszkę Siedliską, czyli bł. Marię od Pana Jezusa Dobrego Pasterza, by nazaretanki zajęły się przygotowaniem baranków. I tak ok. 1888 r. barankami przeznaczonymi na paliusze zaczęły zajmować się nazaretanki.
Praca sióstr polegała na wykąpaniu, wyczesaniu i ustrojeniu baranków wianuszkami - białym i czerwonym, aby były gotowe do przekazania do bazyliki św. Agnieszki. Tam czekało 12 dziewic w strojach ślubnych, które zanosiły przywiezione w koszach baranki na ołtarz. W czasie Mszy św. celebrowanej przez opata baranki były poświęcone i po Mszy św. odwożone do papieża na błogosławieństwo.
Trapiści, mimo że sprzedali pastwiska, nadal kupują baranki u pasterzy i przywożą je do nazaretanek, które w małym ogródku domu macierzystego na via Machiavelli doprowadzają je do stanu „niewinności”. Tak jest już od ok. 120 lat. Od prawie 50 lat zajmuje się tym s. Wanda, która na co dzień wypisuje dyplomy pergaminowe z błogosławieństwem papieskim.
Wszelkie informacje dotąd podawane były przepisywaniem starych, nieaktualnych od kilkudziesięciu lat opowieści.

Niedziela Ogólnopolska 5/2010 , str. 22

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Kto się boi różańca EDYTORIAL

Synem Matki Boga można zostać tylko pod krzyżem. »
Bp Andrzej Suski

Reklama

Słowo Ma Moc