Reklama

Modlitwa na granicy życia i śmierci

Ks. Jan Okuła
Edycja łomżyńska 45/2002

Każdy człowiek odczuwa, czym jest śmierć. To, że ona będzie jego realnym udziałem, wcześniej czy później stanowi odczucie na wskroś obiektywne. Emocje zaś związane ze znakami, które sygnalizują jej nadchodzenie, mają wymiar subiektywny. Każdy z nas przeżywa to bowiem inaczej.
Myśl o śmierci niektórych przeraża i wręcz paraliżuje. Wywołuje rodzaj buntu, a nawet agresji w stosunku do Boga, świata i samego siebie. Może zdarzyć się, że doprowadzi to do zanegowania sensu życia. "W jakim celu mam się trudzić - może ktoś powiedzieć - jeżeli wszystko w wielkim bólu zamienić ma się w nicość?".
U innych myśl o śmierci powodować może ucieczkę w "dobra tego świata" i ich nadużywanie. Dla takich ludzi "to, co przyjemne", stanie się najwyższą wartością:
"Skoro umrę, to trzeba jak najobficiej korzystać z życia." Zasadą postępowanie stanie się wtedy egoizm: "Dzisiaj wszystko mi się należy, bo jutro może mnie nie być i wtedy nic nie będę potrzebował od świata i innych ludzi."
Jeszcze inni w perspektywie śmierci poczują się całkowicie bezradni. Ogarnie ich smutek, nostalgia i stany depresyjne. Związane jest to z rozrywanymi więzami międzyludzkimi. Są ludzie, którzy nie mogą wyobrazić sobie rozstania z osobami, które darzą autentyczną miłością bądź przyjaźnią. Śmierć osoby bliskiej przeżywają jako największą tragedię. Mówią: "On (ona) odszedł - to największy ból. Czuję się jakby i połowa mojego serca obumarła". Czasami do końca życia ktoś nie może otrząsnąć się po stracie najbliższej osoby.
Można spotkać także ludzi, którzy patrzą na śmierć jako na wydarzenie najbardziej intrygujące, fascynujące i wprowadzające w przestrzeń największej tajemnicy. Człowiek doświadczy bowiem w momencie schodzenie z tego świata wydarzeń granicznych: życia i śmierci; czasu, wieczności; odczuje zapewne ciężar ziemi i własnego ciała oraz porywającą przestrzeń ducha.
Codziennie wielokrotnie doświadczamy "pocałunków śmierci". Oto bowiem odchodzi od nas ktoś bliski. Słyszymy nagle klaksony karetki pogotowia. Na naszych oczach zderzają się auta. Wiozą kogoś na salę operacyjną w szpitalu.
Nasze ciało jest także bardzo czułe na dotyk przemijalności: boli nas głowa, złamaliśmy rękę, zmienia się kolor włosów lub też szybko ich ubywa, kłuje nas przy sercu. Badania zaś wykazały, że trzeba łykać tabletki, stosować diety, nie przemęczać się...
Trzeba zatem codziennie żyć w bliskości śmierci i najlepiej z tą myślą się dobrze zaprzyjaźnić.
Modlitwa pomoże nam spokojnie patrzeć na życie i śmierć. Duch Święty pouczy nas bowiem, że jesteśmy powołani do nieśmiertelności. Śmierć nie jest zatem granicą pomiędzy życiem a nicością, ale granicą i przejściem do życia w pełni - przejściem być może trudnym, ale znaczonym "zapachem i kolorami nadziei". W modlitwie Duch Święty przypomina o obecności Zmartwychwstałego Pana, szczególnie zaś w sytuacjach ekstremalnych:
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną. (Ps 22,4)

Urodziny Eminencji Gulbinowicza

2018-10-19 02:33

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
Kard. Gulbinowicz całuje portret rodziców

W Hali Stulecia spotkali się najważniejsi mieszkańcy miasta – były władze miejskie, samorządowe, ale też przedstawiciele duchowieństwa, zgromadzeń zakonnych i liczna grupa kleryków z MWSD z księdzem rektorem na czele. W imieniu metropolity wrocławskiego przemawiał ordynariusz świdnicki bp Ignacy Dec. Krok po kroku podsumowywał działalność Kardynała wskazując liczne osiągnięcia na przestrzeni lat, które nie tylko wzmacniały wrocławski Kościół, ale promowały Wrocław poza granicami kraju. Prezydent Wrocławia przytoczył kilka anegdot, które mimo, iż opowiadane wcześniej, za każdym razem wywołują salwę śmiechu i burzę oklasków, bo ich bohater, kard. Gulbinowicz, odsłania się jako ten, który ceni ludzi i umie zdobywać ich serca.

- Dwadzieścia kilka lat temu, krótko po ślubie odwiedzałem wielokrotnie ówczesnego arcybiskupa metropolitę wrocławskiego, jeszcze nie kardynała, księdza Henryka Gulbinowicza – opowiadał prezydent. Wizytom towarzyszyły zabawne rozmowy, powtarzane jak rytuał, które niniejszym przytaczam: - I jak tam, dzieci już masz? Wówczas jeszcze nie mieliśmy dzieci, więc odpowiadałem niezmiennie: Ekscelencja przecież wie, że jeszcze nie. - Przyjdź do mnie, dam ci krople. - Jakie krople? - Litewskie, pomagają w tych sprawach.

Prezydent przypomniał również historię przechowywanych przez Eminencję pieniędzy „Solidarności”: Otóż w 1982 r. zjawiliśmy się u arcybiskupa Gulbinowicza: Tesia Szostek i ja, aby - któryś już raz - zaczerpnąć ze słynnych 80 milionów złotych, które tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego Dolnośląska Solidarność zdeponowała u metropolity. Zaczerpnąć na potrzeby podziemnej Solidarności. Ksiądz arcybiskup chciał nam przekazać pieniądze w obecności świadka i poprosił do siebie księdza biskupa Dyczkowskiego. Ponieważ jednak wszyscy obawiali się wówczas podsłuchów, to, kiedy biskup Dyczkowski wszedł do gabinetu, arcybiskup wskazując Tesię i mnie powiedział do Adama: "Księże biskupie, siostry przyszły do nas z prośba o pieniądze na ochronkę". Harnaś nie zorientował się jednak, o co chodzi i rozpostarłszy ramiona ruszył w moim kierunku mówiąc: "Witam drogi Rafale!" Na co zirytowany Gulbinowicz trzasnął dłonią w biurko i zirytowany rzucił: "Nie Rafał, tylko siostry, siostry mówię!" – konkludował prezydent pośród oklasków.

Niespodzianką dla Jubilata był podarowany przez prezydenta Wrocławia portret rodziców. Na płótnie, obok Walerii i Antoniego Gulbinowiczów artysta namalował małego Henia z gołymi stopami. I choć Kardynał kilkakrotnie podkreślał, że nic nie słyszy i nie widzi, serdecznie ucałował osoby na płótnie…

Zobacz zdjęcia: 95. urodziny kard. Henryka Gulbinowicza

Sam Jubilat przemawiał dwa razy: błogosławiąc gościom i zapewniając o swojej modlitwie: „Nie myślcie, że przyszedłem z niczym, już Mszę za was odprawiłem”. I po raz drugi, na zakończenie, gdy wzruszony pięknem wieczoru zapewnił, że bardzo się cieszy i chciałby pożyć jeszcze przynajmniej dwa lata, ale jest zobowiązany zaprosić wszystkich…na pogrzeb. Oczywiście, zaproszenie, wypowiedziane z wileńską swadą, wywołało burzę oklasków i uśmiech na twarzy Jubilata.

Sercem świętowania był koncert orkiestry NFM, chóru i solistów pod dyrekcją Agnieszki Franków – Żelazny. Zabrzmiały Pieśni i arie z oper Moniuszki, a występ otworzyła "Litania ostrobramska" skomponowana na cześć Najświętszej Marii Panny z ostrej Bramy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Patryk Jaki przy grobie bł. Popiełuszki

2018-10-19 13:53

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki złożył wieniec oraz modlił się przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki w 34. rocznicę śmierci męczennika z Żoliborza.

Na miejscu nie udzielał wywiadów na temat swojej wizyty w kościele św. Stanisława Kostki. Po krótkiej modlitwie przy grobie bł. Popiełuszki oraz w żoliborskim sanktuarium spotkał się z rodziną kapłana i męczennika, która bardzo ciepło powitała kandydata na urząd prezydenta Warszawy.

Artur Stelmasiak
Spotkanie z rodziną bł. ks. Jerzego Popiełuszki

- Bardzo miło, że pan minister Patryk Jaki pamiętał w tym dniu o moim wujku. Widać, że wartości za które zginął bł. ks. Jerzego Popiełuszki są dla niego ważne - powiedział Marek Popiełuszko, bratanek ks. Jerzego Popiełuszki. - To symboliczne, że akurat w tym miejscu przyjechał modlić się przed wyborami samorządowymi. Jego obecność i zachowanie jest dla mnie bardzo ważnym znakiem, jako katolika - dodał Marek Popiełuszko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem