tv fm foto książki e-kiosk
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Dzwony Jana Pawła II

Drukuj

Andrzej Korab

Dzwon Zygmunta

[Fot. Adam Wojnar]

Nie będzie tu mowy o dzwonach dedykowanych Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, bo tych na świecie na pewno są setki, a może nawet tysiące, ale o dzwonach, które towarzyszyły Papieżowi Polakowi podczas wielkiego pontyfikatu i którym poświęcił swoją szczególną uwagę.
Gdy 16 października 1978 r. Kolegium Kardynalskie dokonało wyboru metropolity krakowskiego kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra, w kraju przypomniano sobie proroczy wiersz Juliusza Słowackiego z 1848 r., zaczynający się od słów: „Pośród niesnasków Pan Bóg uderza/W ogromny dzwon./Dla Słowiańskiego oto Papieża/Otwarty tron”. Dzwon staje się tu narzędziem Pana Boga, aby ogłosić światu tę nieprawdopodobną nowinę, że Słowianin, Polak, zostaje biskupem Rzymu, po 455 latach pełnienia tej funkcji wyłącznie przez Włochów. Na tę wieść radosnym biciem rozdzwoniły się dzwony kościelne w całym kraju, na czele z wawelskim dzwonem Zygmunta.

Wielki „Zygmunt”

Szczególne więzy łączyły Ojca Świętego Jana Pawła II z katedrą na Wawelu. Tu 2 listopada 1946 r. w krypcie św. Leonarda po otrzymaniu święceń kapłańskich ks. Karol Wojtyła odprawił Mszę św. prymicyjną. 28 września 1958 r. w prezbiterium katedry odbyła się jego konsekracja biskupia, a 9 lipca 1967 r. - ingres kardynalski arcybiskupa metropolity krakowskiego. Papież Polak odwiedzał ją siedem razy, podczas każdej wizyty w Krakowie.
W tym miejscu należy się pewne wyjaśnienie, bowiem w wielu publikacjach pojawia się informacja, że wawelscy dzwonnicy na wieść o wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża w dniu 16 października zbiegli się spontanicznie na Wawel i uruchomili „Zygmunta”. W rzeczywistości wielki „Zygmunt” i wszystkie dzwony Krakowa tę radosną nowinę ogłosiły następnego dnia wieczorem. Natomiast „Zygmunt” ogłaszał wszystkie inne najważniejsze wydarzenia związane z pontyfikatem Jana Pawła II, a więc kolejne jego rocznice i pielgrzymki Ojca Świętego do Polski. Żałośnie żegnał też odejście do Domu Ojca Jana Pawła II, a potem bił każdego roku 2 kwietnia o godz. 21.37, w rocznicę jego śmierci…

Modlitwa serca dzwonu Zygmunta

Szczególnie uroczyście „Zygmunt” uczcił 20. rocznicę wyboru Ojca Świętego Jana Pawła II na Stolicę Piotrową. Państwowa telewizja włoska RAI i watykańska Telepace, dzięki transmisji telewizyjnej i ustawionym na Placu św. Piotra telebimom, zgotowały Papieżowi i tysiącom pielgrzymów z całego świata, a zwłaszcza z Polski, szczególne widowisko oraz sporą dawkę przeżyć i wzruszeń. Reporter „Gazety Krakowskiej” w korespondencji z Rzymu tak relacjonował to wydarzenie z piątku 16 października 1998 r.: „Kilka minut po 18, a więc niemal dosłownie w 20. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża, na Placu św. Piotra rozpoczęło się niezwykłe przedstawienie: świadkowie tamtych dni oraz młodzi muzycy składali Ojcu Świętemu hołd za posługę i nauczanie. Nic więc dziwnego, że pierwszym miejscem, z którym się połączono, był Kraków. W tym czasie w katedrze na Wawelu bp Jan Szkodoń celebrował Mszę św. Potem - widok na dzwon Zygmunta, który w tę rocznicę odezwał się swoim wielkim głosem, dzięki technice telewizyjnej, także na Placu św. Piotra. W czasie transmisji kilka razy kamery pokazywały okno Pałacu Apostolskiego z zapalonym światłem, a na placu mogliśmy usłyszeć fragment wiersza Juliusza Słowackiego o słowiańskim papieżu. I właśnie w tym momencie, kiedy w Krakowie zabrzmiał dzwon Zygmunta, otworzono okno i pojawił się Papież. Abp Sepe życzył, aby Jan Paweł II wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie. Osłupieni uczestnicy przedstawienia przerwali wszelkie rozmowy i komentarze, przemówił nie ukrywając wzruszenia papież. «To chyba cud» komentowali widzowie. Dzwon Zygmunta bije nad Wisłą, a obraz na telebimie przypomina słowa kardynała Feliciego: «Habemus Papam!». Papież przez chwilę milczy, na Placu św. Piotra słychać tylko głos Dzwonu Zygmunta i oklaski zgromadzonych, często przypadkowo, ludzi. Ojciec Święty kieruje do nas kilka słów i udziela swego apostolskiego błogosławieństwa”.
O tym, że dla Ojca Świętego było to szczególne przeżycie, świadczy list z dnia 18 stycznia 1999 r., jaki skierował do ówczesnego wawelskiego proboszcza ks. prał. Janusza Bielańskiego. Napisał m.in.: „Na ręce Księdza Prałata składam serdeczne podziękowanie Dzwonnikom wawelskim, którzy w sposób szczególny włączyli się w obchody 20-lecia mojej posługi na Stolicy św. Piotra. Dziękuję im za pamięć, za słowa pełne życzliwości i oddania oraz za dar w postaci plakietki z miniaturą «Zygmunta». Nade wszystko wdzięczny jestem za ich posługę, dzięki której Kraków i cała Polska doświadcza ze szczególną mocą tego wzruszenia, jakie towarzyszy podniosłym chwilom w życiu Kościoła i Narodu. Ile przeżyć i wzruszeń budzi w nas głos tego królewskiego dzwonu! Brzmi w tym uroczystym graniu modlitwa wieków o wolność i pomyślność Ojczyzny, a równocześnie jakieś wezwanie do uwalniania serc od wszystkiego, co jej może szkodzić, i do wznoszenia ducha ku tym wartościom, które nasze pokolenie przejęło ze wspaniałej tradycji ojców. Dane mi było wsłuchiwać się w tę modlitwę i w to wezwanie 16 października minionego roku, kiedy to, dzięki telewizyjnemu połączeniu, «Zygmunt» zabrzmiał na Placu św. Piotra. Razem dziękowaliśmy Bożej Opatrzności, która przywiodła syna polskiego Narodu od grobu św. Stanisława do grobu św. Piotra i która przez dwadzieścia lat nie przestaje wspierać go w posłudze Kościołowi”.

Dar serca dla Jana Pawła II

Papież Jan Paweł II, odwiedzając Kraków, zawsze nawiedzał katedrę, by modlić się przy grobach św. Stanisława i św. Jadwigi Królowej. Za każdym razem witał go również „Zygmunt”. - Ten dzwon chyba wie, że Papież przyjeżdża, bo tak się lekko dzwoniło, że wystarczyło ciągnąć jedną ręką - mówił do dziennikarzy ks. inf. Janusz Bielański w związku z przyjazdem Papieża w dniu 18 sierpnia 2002 r.
Podczas tej wizyty ofiarowano Ojcu Świętemu miniaturę serca „Zygmunta”. Miniatura została przytwierdzona do naturalnego kryształu górskiego - symbolu czystości i nieskazitelności. Tłem dla całości jest płaskorzeźba z brązu, przedstawiająca katedrę na Wawelu, którą zaprojektował artysta Karol Badyna. Całość została osadzona na podstawie z marmuru kararyjskiego. Miniaturę serca odlano w krakowskiej firmie Metalodlew ze staliwa wzbogaconego opiłkami ze starego serca dzwonu Zygmunta.
Jan Paweł II od wawelskich dzwonników otrzymał złotą odznakę, jedyną tego rodzaju - Honorowego Dzwonnika Dzwonu Zygmunta. Tę honorową odznakę ma również arcybiskup metropolita krakowski - kard. Stanisław Dziwisz.

„Zygmunt” darem dla Ojca Świętego

Włoscy parlamentarzyści, wiedząc o tym, jak Ojciec Święty Jan Paweł II cenił wawelskiego kolosa, postanowili wręczyć mu jego srebrną replikę podczas pierwszej w dziejach państwa włoskiego wizyty Papieża w parlamencie. Wizyta miała miejsce 14 listopada 2002 r. Posiedzenie obu izb Zgromadzenia Narodowego z udziałem Ojca Świętego rozpoczęto od uderzenia w miniaturę dzwonu Zygmunta, którą na zakończenie posiedzenia ofiarowano w darze Ojcu Świętemu. Wysoka na 25 cm i ważąca 8 kg miniatura, odlana z czystego srebra, jest dokładną repliką wielkiego dzwonu z wawelskiej katedry, z odtworzeniem wszystkich ornamentów i napisów. Dzwon umieszczono na podstawie z czarnego granitu, a kielich dzwonu zawisł na zrobionym z czarnego dębu zawieszeniu. Na podstawie umieszczono tabliczkę z napisem: „VISITÁ DI SUA SANTITŔ GIOVANNI PAOLO II AL PARLAMENTO ITALIANO 14 NOV. 2002”. Dzwon powstał na zamówienie Włochów według projektu Karola Badyny w firmie Metalodlew, która wykonała nowe serce dla „Zygmunta”.

Odwiedziny w papieskiej odlewni dzwonów

O tym, jak Ojca Świętego Jana Pawła II interesowały dzwony, opowiada Enrico Marinelli, który w latach 1985-99 r. był dyrektorem Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego przy Watykanie i odpowiadał za bezpieczeństwo Papieża na terenie Włoch. Swoje wspomnienia zawarł w książce „Papież i jego generał”. Enrico pochodzi ze słynnego rodu Marinelli, który od tysiąca lat prowadzi odlewnię dzwonów w Agnone. „Właśnie historia naszej odlewni była jedną z pierwszych opowieści, jaką uraczyłem Jana Pawła II. Papież był nią bardzo zainteresowany i wyraził wolę odwiedzenia tego miejsca w przyszłości” - napisał w swoich wspomnieniach. Agnone to małe miasteczko słynne z najstarszej na świecie odlewni dzwonów rodziny Marinelli, która w 1924 r. została uznana przez Watykan za odlewnię papieską - Pontificia Fonderia di Campane Marinelli. Stop metali, z którego odlewa się dzwony w tej odlewni, słynące z charakterystycznego głębokiego, żywego i „radosnego” dźwięku, jest sekretem rodziny przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Miasto jest też kolebką ręcznego hafciarstwa. Podczas odwiedzin Jana Pawła II w Agnone, do których doszło 19 marca 1995 r., Papieża powitał „koncert” perfekcyjne zgranych 50 dzwonów, znajdujących się w 13 dzwonnicach miasta. „On słuchał tego z prawdziwą satysfakcją” - podkreśla Marinelli. Ojciec Święty do witających go władz oraz mieszkańców miasta i regionu wygłosił przemówienie, w którym podkreślał rolę i znaczenie pracy rzemieślniczej. Po oficjalnych uroczystościach Papież udał się do odlewni dzwonów. Tam m.in. według starego i wymownego rytu dokonał poświęcenia odlewanego dzwonu, który później został podarowany Organizacji Narodów Zjednoczonych podczas historycznej wizyty Jana Pawła II w jej siedzibie. Na dzwonie wyryto napis z Księgi Izajasza: „Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny”. Marinelli wspomina także o tym, że Papież, gdy udawał się do jakiejś rzymskiej parafii, przywoływał go do siebie i pytał, czy dzwony, które go witały, pochodzą z odlewni Marinelli. Widząc to zainteresowanie dzwonami, papieski „generał”, jak go nazywał Ojciec Święty, przygotowywał historię dzwonów w każdej parafii, którą Papież odwiedzał.

Dzwon Jubileuszowy

Dla uczczenia Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 mieszkańcy włoskiego regionu Molise z miastem Agnone podarowali Janowi Pawłowi II dzwon jubileuszowy, który został odlany w papieskiej odlewni Marinelli. Dzwon ma 6 m obwodu i waży 5 ton. Umieszczono na nim płaskorzeźbę Jana Pawła II, otwierającego Święte Drzwi, herb papieski i napis: „JUBILEUM MM” oraz gmerk, czyli nazwę odlewni. Głos Dzwonu Jubileuszowego, ustawionego na Placu św. Piotra, zabrzmiał 31 grudnia 1999 r., kiedy to Jan Paweł II dokonał jego poświęcenia i oznajmił początek Roku Jubileuszowego. Tej nocy bicie dzwonów połączyło wszystkie narody ziemi na znak pokoju, pojednania i nadziei. Dzwon Jubileuszowy został później zawieszony w Ogrodach Watykańskich.

Dzwony na „Anioł Pański”

Jan Paweł II przywiązywał wielkie znaczenie do odmawiania modlitwy „Anioł Pański”, która w swojej treści przywołuje zasadniczą prawdę chrześcijaństwa o Wcieleniu Słowa Bożego i jest potwierdzeniem wielkiej godności Maryi jako Matki Boga. Początki tej modlitwy sięgają XI wieku, gdy wieczorem na dźwięk dzwonka mnisi odmawiali trzy razy „Zdrowaś Maryjo”. Do jej rozpowszechnienia przyczynili się franciszkanie, którzy podczas kapituły w 1263 r. postanowili zachęcać lud „do odmawiania Pozdrowienia Anielskiego na znak dany przez dzwony, które powinny rozbrzmiewać w tym celu po komplecie”. Z czasem w Kościele utrwalił się zwyczaj dzwonienia na „Anioł Pański” trzy razy dziennie - rano o godzinie szóstej, w południe o dwunastej i wieczorem o osiemnastej. Dzwon zaś, który wzywał do tej modlitwy, nazywano „angelusowym”. Dzięki transmisjom telewizyjnym i radiowym z udziałem papieża Jana Pawła II na Placu św. Piotra modlitwa „Anioł Pański” stała się znowu popularna wśród wiernych, a w wielu kościołach, gdzie zrezygnowano z bicia w dzwony na „Anioł Pański”, zwyczaj ten został przywrócony. Dzisiaj, dzięki Janowi Pawłowi II w wioskach, ale i w dużych miastach, zwłaszcza w południe, biją dzwony na „Anioł Pański” tak jak w przepięknym tryptyku „Anioł Pański” Kazimierza Przerwy-Tetmajera, który zaczyna się od słów: „Na Anioł Pański biją dzwony,/niech będzie Maria pozdrowiona,/niech będzie Chrystus pozdrowiony...”.

Niedziela Ogólnopolska 18/2011 , str. 30-31

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Najczęściej czytane
Nowa odsłona "Niedzieli"


Zobacz
nowy numer

Zobacz
Zamów
prenumeratę
Kup
e-wydanie

18 IX Czwartek. Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski.
Mdr 4, 7-15 lub 1 J 2, 12-17; Ps 148, 1-2. 11-13a. 13c-14 (R.: por. 12a i 13a); Mt 5, 8; Łk 2, 41-52;

Liturgia godzin

Teksty wspólne o mężczyznach – s. 1575 [s. 1705], z wyjątkiem własnych – s. 1185 [s. 1469]. W Modlitwie w ciągu dnia hymn i psalmy z czwartku IV tygodnia – s. 935 [s. 1126].

Video-komentarz do Ewangelii

Reklama

Polecamy
Konkurs papieski
Szpiatal dla Gazy - Caritas
Konferencja PAFERE Nowa Ewangelizacja


Dwumiesięcznik dla najmłodszych

Tagi

Partnerzy

Kontakt

www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. dr Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas