Reklama

Z trudu naszego i znoju Polska powstała, by żyć

J. M. W.
Edycja łomżyńska 47/2000



Sztandar polski

powiewa na wale.

Kto się zdobył

na ten czyn nadludzki?

Sztandar polski wzniósł

w niebo zuchwale

Wojujący brygadier

PIŁSUDSKI.

Rozpoczęła się droga do niepodległej Polski. Rozbity na części naród, lecz zjednoczony duchem raz jeszcze - po konfederacji barskiej, powstaniu kościuszkowskim, Legionach, które z ziemi włoskiej szły do Polski, powstaniach listopadowym i styczniowym - podjął walkę o niepodległość.

Józef Piłsudski utworzył Legiony Polskie, 3 sierpnia powstała w Krakowie pierwsza kompania licząca 144 żołnierzy. Wygłosił on w Oleandrach przed jej frontem przemówienie, w którym m.in. powiedział: "( ...) Nie naznaczam szarż (...) Szarże uzyskacie w bitwach. Każdy z was może zostać oficerem. (...) pozdrawiam was, jako pierwszą kadrową kompanię".

Tak zaczęła się ich epopeja. Wśród wojennego huku dały się słyszeć słowa piosenki: "Raduje się serce, raduje się dusza, gdy pierwsza kadrowa na Moskala rusza...".

Legionowe szeregi rozrosły się. Komendantem I Brygady został Józef Piłsudski, co stało się przyczyną nadania mu przydomka " Komedant". Powstały Brygady - II i najmłodsza III (w 1916 r.). Ścisłe powiązanie z Legionami miała konspiracyjna formacja pod nazwą Polska Organizacja Wojskowa.

"(...) Wierzyliśmy, że pod przewodem najmężniejszego człowieka, żołnierza, który powstał żywcem z najwspanialszych kart tradycji Narodu idziemy drogą walki ku wolności naszej Ojczyzny ( ...)" - pisał Juliusz Kaden Bendrowski w swej przedmowie do książki Wacława Lipińskiego-Sochy pt. Szlakiem I Brygady. Silni wiarą i nadzieją, dziś często nieznani z nazwisk, szli legioniści ku Polsce. Nie wszyscy posiadali predyspozycje do wojennego rzemiosła, byli wśród nich oderwani od książek uczniowie, studenci, powstali od biurek urzędnicy, chłopi, którzy porzucili swe pługi. Słowa piosenki nieznanego autora mówią wszystko:

"Gdy leżał w szpitalu

osłabły od ran

I śmierć mu

zdawała się bliską,

Dyktował do księgi:

´Me imię jest Jan,

A ŻOŁNIERZ

jest moje nazwisko´".

Chcąc jednak uczynić zadość przyjętym obyczajom i wymogom historii, należy wspomnieć o tych, którzy przechodząc szkołę Legionów dali o sobie znać również później. A więc szefa sztabu I Brygady - Kazimierza Sosnkowskiego oraz wtedy jeszcze majora Śmigłego - Rydza. Osobny rozdział to księża kapelani, a wśród nich ks. Żytkiewicz z 5. Pułku Piechoty.

Między żołnierzami szarych szeregów znalazł się również Zygmunt Włodarzewski, urodzony 1897 r. Jego karta wojskowa miała numer 18096. Służył od sierpnia 1915 r. w 1. Pułku Piechoty I Brygady Legionów. Został odznaczony brązowym medalem waleczności. Wcześniej należał do Polskiej Organizacji Wojskowej, o czym świadczy Komisja Kwalifikacyjna POW przy Wojskowym Biurze Historycznym (nr 276-65/XI 11194). Starosta powiatowy w Stolinie - Henryk Kintopf pisze: "Stwierdzam, że p. Zygmunt Włodarzewski, pseudonim ´Słupski´, należał do POW i wraz ze mną służył (...) w obwodzie wolskim w Warszawie pod komendą Marczewskiego - Witkowskiego, późniejszego ppor I Brygady Legionów Polskich (...) był czynnym członkiem organizacji (...) i ukończył ( ...) kurs szkoły podoficerskiej POW. Dnia 5 sierpnia wstąpiliśmy do Batalionu Warszawskiego, z

którym wyruszyliśmy na front".

Przed Świętem Niepodległości, 9 listopada 1938 r., Rada Państwa nadała mu Srebrny Medal za Długoletnią Służbę Rzeczypospolitej.

Pamiętajmy - to święto nie zostało nam dane przez nikogo, również przez ostatniego zaborcę, usankcjowanego w Jałcie. To święto jest ceną naszej walki i krwi. Nie będzie żadną przesadą ani patetycznym zwrotem, abyśmy zawsze i wszyscy pamiętali słowa: "Bóg, Honor, Ojczyzna" .

Archidiecezja Warmińska: informacje w raporcie Fundacji "Nie Lękajcie Się" są nieprawdziwe

2019-02-22 13:33

Rzecznik Archidiecezji Warmińskiej / Olsztyn (KAI)

- Zarzuty, jakie zostały postawione wobec biskupów warmińskich w opublikowanym przez Fundacje "Nie Lękajcie Się" raporcie są całkowicie bezpodstawne - informuje rzecznik Archidiecezji Warmińskiej w oświadczeniu przesłanym KAI. Zaznacza, że informacje zawarte w raporcie są nieprawdziwe.

wikipedia.org.pl
Katedra warmińska

Publikujemy Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej:

Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej w sprawie „Raportu nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”

W opublikowanym 21 lutego 2019 r. „Raporcie nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”, przygotowanym przez fundację „Nie lękajcie się” na stronach 12 i 13 przedstawione zostały sprawy ks. Jarosława M. i ks. Romana K. Odnosząc się do ich treści, pragnę poinformować, że podano tam nieprawdziwe informacje.

Po pierwsze w sprawie ks. Romana K. w 2003 roku Archidiecezja Warmińska postępowała zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Sprawa ks. Romana K. prowadzona była przez amerykański wymiar sprawiedliwości, a także badana przez prokuraturę rejonową w Olsztynie, która nie postawiła mu żadnych zarzutów. W Stanach Zjednoczonych sprawa zakończyła się zawarciem ugody. Należy zaznaczyć, że w USA przypadek ks. Romana K. mimo przedstawianych oskarżeń, nie był podnoszony i rozpatrywany ani w kategoriach gwałtu, rozumianego jako pożycie seksualne, ani w kategoriach pedofilii. W przedstawionym raporcie nieprawdą jest, że chodziło o czyny pedofilskie. Arcybiskup Metropolita Warmiński w październiku 2018 roku w celu wyjaśnienia wątpliwości skierował sprawę do Kongregacji Nauki Wiary, a także zwiesił ks. Romana K. w pełnieniu obowiązków duszpasterskich proboszcza, do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Stolicę Apostolską.

Po drugie, jeśli chodzi o sytuacje ks. Jarosława M. to już od początku, z chwilą otrzymania wiadomości o możliwości popełnienia przestępstwa przez ks. Jarosława M., Ksiądz Arcybiskup Metropolita Warmiński natychmiast zawiesił go w obowiązkach proboszcza, odsunął od pracy z dziećmi i młodzieżą i powiadomił Kongregacje Nauki Wiary. W zamieszczonym raporcie nieprawdą jest, że ks. Jarosław M. nadal jest proboszczem w Brzydowie.

W związku z powyższym zarzuty jakie zostały postawione wobec biskupów warmińskich są całkowicie bezpodstawne. Jednocześnie pragnę przypomnieć, że zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetowa.

Ks. kan. Marcin Sawicki Rzecznik Archidiecezji Warmińskiej Olsztyn, 22 lutego 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Marx: przed Kościołem stoi szereg wyzwań

2019-02-23 13:21

st (KAI) / Watykan

Na konieczność przejrzystości i możliwości prześledzenia procedur administracyjnych jako decydującego czynnika wiarygodności Kościoła zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu w Nowej Auli Synodu kard. Reinhard Marx. Arcybiskup Monachium zauważył, że przed Kościołem stoi w tej dziedzinie szereg wyzwań, w tym określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych, wyraziste ukazanie statystyk i przebiegu postępowania procesowego.

Episkopat

Kard. Marx podkreślił, że w życiu Kościoła nie można lekceważyć wszystkich podstawowych zasad dobrego społeczeństwa i organizacji służących ludziom. Należy do nich potrzeba dobrze funkcjonującej administracji, która musi być ukierunkowana na cel Kościoła, oraz działać w oparciu o zasadę sprawiedliwości. Zauważył istniejące zastrzeżenia i obawy związane z naruszaniem tajemnicy papieskiej, a także niszczeniu reputacji niewinnych kapłanów, czy kapłaństwa i Kościoła jako całości poprzez rozpowszechnianie fałszywych oskarżeń. Jego zdaniem nie ma obecnie powodów do stosowania tajemnicy papieskiej w przypadku ścigania przestępstw związanych z wykorzystywaniem małoletnich. „Zasady domniemania niewinności i ochrony dóbr osobistych oraz potrzeba przejrzystości nie wykluczają się wzajemnie” – stwierdził przewodniczący niemieckiego episkopatu.

Z jednej strony przejrzysta, jasno uregulowana i określona procedura zapewnia podjęcie właściwych kroków, zanim ci, którzy powinni wydać orzeczenie, faktycznie to uczynią. To najlepszy mechanizm bezpieczeństwa przed uprzedzeniami lub fałszywymi osądami w tej sprawie. Z drugiej strony jasno określona i publiczna procedura wprowadza pewien poziom wiarygodności, który umożliwia przywrócenie dobrego imienia osobie niesłusznie oskarżonej, która w przeciwnym razie byłaby przedmiotem pogłosek, gdyby dochodzenie nie było właściwe, przejrzyste lub rozstrzygające. "Przejrzystość nie oznacza bezkrytycznej akceptacji i niezdyscyplinowanego rozpowszechniania zarzutów o nadużycia. Celem jest przejrzysty proces, który wyjaśnia i precyzuje zarzuty oraz przestrzega ogólnie przyjęte normy dotyczące tego, kiedy i jak należy informować opinię publiczną, władze i Kurię Rzymską. Takie standardowe praktyki dadzą jasno do zrozumienia, że to nie przejrzystość szkodzi Kościołowi, ale raczej popełnione akty wykorzystania, brak przejrzystości lub wynikające z tego tuszowanie” – stwierdził kard. Reinhard Marx.

Zdaniem niemieckiego purpurata konieczne jest określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, przedefiniowanie poufności i tajemnicy oraz odróżnienie ich od ochrony danych. Postuluje on ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych i zasad dla procesów kościelnych. "Kościół nie może funkcjonować poniżej norm stosowanych w publicznym wymiarze sprawiedliwości" – zaznaczył.

Kardynał Marx wskazał także na potrzebę publicznego ogłoszenia statystyk dotyczących liczby spraw i w miarę możliwości ich szczegółów, bowiem nieufność prowadzi do teorii spiskowych i tworzenia mitów na temat Kościoła. Można tego uniknąć, jeśli fakty zostaną przedstawione w sposób przejrzysty. Jego zdaniem nie można pozostawiać wątpliwości co do prawidłowego prowadzenia postępowań sądowych, gdyż w przeciwnym razie szkoda doznaje reputacja i funkcjonowanie Kościoła.

Przewodniczący niemieckiego episkopatu zauważył, że możliwość prześledzenia procedur administracyjnych i przejrzystość są również niezwykle ważne poza kontekstem nadużyć, na przykład w dziedzinie finansów. Są także decydującym czynnikiem wiarygodności i wiarygodności Kościoła. „Zróbmy odważny krok w tym kierunku” – zachęcił kard. Reinhard Marx.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem