Reklama

Biały Kruk 2

Inauguracja wykładów otwartych w WSD

W szkole miłosierdzia Bożego

Ks. Zbigniew Wanat
Edycja toruńska 46/2002

16 października w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu rozpoczął się cykl wykładów otwartych pt. "W szkole miłosierdzia Bożego. Uczynki miłosierne wobec duszy". Organizatorem wykładów jest Wydział Teologiczny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Są one odpowiedzią na przesłanie tegorocznej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Refleksja nad treścią zapisanych w katechizmie uczynków miłosiernych wobec duszy, podejmowana w okresie od listopada do maja przyszłego roku, ma pobudzić "wyobraźnię miłosierdzia".

Wykład inauguracyjny pt. Program miłosierdzia Bożego. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny (Łk 6, 36) wygłosił bp dr Andrzej Suski, Wielki Kanclerz Wydziału Teologicznego. We wstępie zauważył, że tematyka całego cyklu wykładów wpisuje się w program duszpasterski Kościoła w Polsce na rok 2003 pod hasłem: "Umiłować Chrystusa i zawierzyć Bożemu miłosierdziu". Pierwsza część tego hasła pochodzi z listu Jana Pawła II Novo millennio ineunte, gdzie czytamy, że Chrystusa mamy poznawać, kochać i naśladować. Natomiast druga część wyraża przesłanie ostatniej pielgrzymki Ojca Świętego do Ojczyzny: "Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie". Jan Paweł II, skupiając naszą uwagę na Bożym miłosierdziu, wezwał nas: "Bądźcie świadkami miłosierdzia!".
Kościół żyje swoim autentycznym życiem - Ksiądz Biskup przypomniał słowa encykliki Dives in misericordia - gdy wyznaje i wielbi miłosierdzie, najwspanialszy przymiot Stwórcy i Odkupiciela, a także kiedy stara się czynić miłosierdzie (por. nr 13). Ta świadomość jest u podstaw peregrynacji obrazu Pana Jezusa Miłosiernego, który od niedawna nawiedza parafie i domy zakonne diecezji toruńskiej.
Odwołując się do wezwania Jezusa "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny", Ksiądz Biskup podkreślił specyfikę teologii św. Łukasza. Ewangelista miłosierdzia, nazywany scriba mansuetudinis Christi, ukazuje wszechstronność dzieła zbawienia. Jest ono wyzwoleniem z różnych zniewoleń: z więzienia, nędzy i poniżenia społecznego, z choroby, śmierci, od złego ducha, z grzechu. Chrystus jest Zbawicielem wszystkich ludzi, a szczególnie biednych, pogardzanych, grzeszników. Znajdują oni w Nim przyjaciela i rzecznika. Mówią o tym zwłaszcza tzw. przypowieści przebaczenia, zebrane w 15. rozdziale Łukaszowej Ewangelii. Łączy je centralna idea: Bóg kocha również grzesznika. Nie chce jego zguby. Przeciwnie, chce i czeka na szczery powrót. "W niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu, którzy nie potrzebują nawrócenia" (Łk 15, 7).
Bp Suski podkreślił, że Jezusowe wezwanie do czynienia miłosierdzia jest skierowane do wszystkich. Jego realizacja jest przede wszystkim owocem działania Bożego miłosierdzia w człowieku. Ono jest siłą napędową i przyczyną sprawczą ludzkiego miłosierdzia. Na tyle jesteśmy zdolni do czynów miłosierdzia, na ile przyjmujemy łaskę miłosierdzia Bożego. Nie chodzi zatem o zwykłą filantropię czy działania humanitarne, ale o działanie Boga w nas i poprzez nas.
W dalszej części wykładu Ksiądz Biskup szeroko analizował przypowieść o synu marnotrawnym (por. Łk 15, 11-32). Skupił się na postawie miłosiernego ojca. Wymowne jest jego milczenie i akceptacja wolności młodszego syna. Ojciec kocha go nadal, choć ten myśli tylko o sobie, chce konsumować dobra, cieszyć się życiem. Prawdziwe ojcostwo to także duchowe towarzyszenie synowi, który się oddalił. To gotowość niesienia pomocy, gdy syn w moralnym i duchowym zagubieniu dosięg-nął dna. Być ojcem - podkreślił Ksiądz Biskup - to przywracać dziecku jego utraconą godność, to niejako rodzić go na nowo. Dlatego ojciec ze wzruszeniem przyjmuje powrót syna. Zaskakuje go miłością, która jest pełnym tęsknoty oczekiwaniem i wyjściem naprzeciw. Tak nieprzewidywalnej miłości nie potrafi zrozumieć i nie chce zaakceptować starszy syn. Ojciec także wobec niego objawia miłosierdzie. Zaprasza go łagodnie do wejścia w logikę miłości i przebaczenia. Istnieje bowiem jedna miłość ojca, która powinna połączyć obu braci.
Kończąc wykład, Ksiądz Biskup zwrócił uwagę, że przypowieści celowo brak szczęśliwego zakończenia. Powinni je bowiem dopisać jej słuchacze, wszystkie kolejne pokolenia uczniów Jezusa. Mają oni odpowiedzieć na Jego wezwanie: "Bądźcie miłosierni!", aby w ten sposób tworzyć prawdziwie braterską wspólnotę.
Po wykładzie zgodnie z tradycją odbyła się dyskusja. Wziął w niej udział m.in. biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski, profesor Wydziału Teologicznego UMK. Warto zauważyć, że obecny cykl wykładów otwartych jest już siódmym z kolei. Wcześniej organizowało je toruńskie Wyższe Seminarium Duchowne. Od roku kontynuuje to Wydział Teologiczny. Tematami poprzednich serii wykładów były: Kazanie na Górze i Osiem Błogosławieństw, oblicza kryzysu w Biblii, żydzi i chrześcijanie - wspólne dziedzictwo wiary, mądrość życia według cnót kardynalnych i teologalnych, Modlitwa Pańska oraz aktualność przesłania Apokalipsy na progu trzeciego tysiąclecia. Wśród prelegentów byli m.in. ks. prof. Michał Czajkowski i ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Abp Ryś: abp Krajewski to człowiek całkowicie oddany miłosierdziu!

2018-05-21 08:49

az, tk / Łódź (KAI)

Do bycia aktywnymi świadkami Bożego miłosierdzia zachęcił wszystkich wiernych abp Grzegorz Ryś. Tylko dzięki takiej postawie Kościół jest prawdziwie Boży - powiedział metropolita łodzki w video przesłaniu w związku z niedzielną nominacją pochodzącego z Łodzi, 54-letniego jałmużnika papieskiego na kardynała.

Grzegorz Gałązka

"Kiedy usłyszałem tę wiadomość, przypomniałem sobie fakt z dalekiej przeszłości Kościoła, mianowicie, że pierwszymi kardynałami w dziejach Kościoła byli diakoni rzymscy, czyli siedmiu rzymskich diakonów, którzy w rzymskim Kościele zajmowali się dziełami miłosierdzia, posługą charytatywną. Dopiero potem do tych siedmiu kardynałów dołączeni zostali też następni duchowni, czyli siedmiu prezbiterów, a potem jeszcze siedmiu biskupów diecezji najbliżej sąsiadującej z Rzymem – i tak powstało najstarsze kolegium kardynalskie" - powiedział abp Ryś. To jest uderzające - podkreślił metropolita łódzki – że właśnie tymi pierwszymi kardynałami byli ludzie wspierający papieża w dziełach miłosierdzia. Dodał, że nominacja abp. Krajewskiego "jest ewidentnie w tym kluczu". Ocenił też, że pochodzący z Łodzi kardynał-nominat w pełni oddał się posłudze jałmużnika papieskiego, do której powołał go papież Franciszek. "Faktycznie stworzył tę posługę na nowo, dał jej zupełnie inną twarz, inny kształt. To jest człowiek oddany miłosierdziu całkowicie i to w sposób bardzo praktyczny i konkretny" - stwierdził abp Ryś.

Metropolita łódzki powiedział, że gdy podczas wizyty w Rzymie zamieszkał u abp. Krajewskiego, był świadkiem jak około godziny 23, pojechał z dwunastoma śpiworami do polskich bezdomnych, którym właśnie śpiwory skradziono i było niebezpieczeństwo, że zmarzną w którymś w rzymskich tuneli.

"Jego nominacja do grona kardynałów jest dla nas oczywiście powodem do dumy i szczęścia (...) ale jest też czytelnym znakiem ze strony papieża, jak ważne jest dzieło miłosierdzia" - stwierdził abp Ryś. Dodał, że bez tej praktycznej miłości Kościół nie funkcjonuje.

"Z jednej strony cieszmy się i gratulujmy arcybiskupowi Konradowi, otaczajmy go modlitwą, a z drugiej strony sami się mobilizujmy do wyobraźni miłosierdzia – takiej praktycznej, konkretnej i konsekwentnej" - zapelował metropolita łodzki.

Nominację abp. Konrada Krajewskiego i trzynastu innych hierarchów na kardynałów zapowiedział papież Franciszek na zakończenie spotkania z wiernymi na modlitwie Regina Coeli w niedzielę 20 maja w Watykanie.

Konsystorz, podczas którego abp. Krajewski otrzyma insygnia kardynalskie, odbędzie się w uroczystość św. Piotra i Pawła 29 czerwca w Rzymie.

54-letni abp Konrad Krajewski jest łodzianinem. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1988 roku z rąk abp. Władysława Ziółka. Po dwóch latach pracy parafialnej wyjechał na studia do Rzymu, gdzie zdobył doktorat z liturgiki na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu Angelicum.

Po kilku latach pracy w Łodzi został zaproszony do Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych, w którym od 12 maja 1999 pełnił funkcję ceremoniarza papieskiego. Od 3 sierpnia 2013 r. jest jałmużnikiem papieskim.

Jałmużnik papieski należy do najbliższego otoczenia papieża. Obok prefekta Domu Papieskiego uczestniczy w uroczystościach i audiencjach. W imieniu Ojca Świętego udziela potrzebującym jałmużny, jego podpis widnieje na formularzu błogosławieństw papieskich. Zdobywane przez niego środki przekazywane są na papieskie dzieła miłosierdzia oraz instytucje dobroczynne bezpośrednio podlegające Watykanowi i kilka szkół działających na terenie Rzymu i Castel Gandolfo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Częstochowa: neoprezbiterzy odprawili prymicje w redakcji „Niedzieli”.

2018-05-22 11:27

Marian Banasik

Częstochowa: neoprezbiterzy odprawili prymicje w redakcji „Niedzieli”

Neoprezbiterzy archidiecezji częstochowskiej we wtorek 22 maja odprawili w siedzibie redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie Mszę św. prymicyjną w intencji pracowników tygodnika i jego dzieł.

Mszy św. przewodniczył ks. Mariusz Bednarek. Natomiast homilię wygłosił ks. Wojciech Biś, który przed studiami w seminarium pracował w redakcji „Niedzieli”.

Ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli” witając neoprezbiterów na początku Mszy św. przypomniał słowa św. Jana XXIII, który w „Dzienniku duszy” napisał: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy”. - Te słowa Świętego Papieża dobroci wybraliście sobie jako program waszego życia. To bardzo ważne zadanie kapłańskie, by modlić się za lud wam powierzony – mówił ks. Frukacz.

- Jan XXIII w drodze do kapłaństwa zapisał jeszcze inne słowa „Bóg jest wszystkim, ja jestem niczym”. Wszystko co jest w naszym życiu jest dziełem Boga. Również Jan Paweł I mówił o sobie „ja jestem prochem, na którym tylko Bóg potrafi pisać, aby się okazało, że wszystko jest uczynione ręką Boga a nie moją”. Ta świadomość musi towarzyszyć kapłanom w ich posłudze. To Pan posyła i On decyduje. Sługa jest tym, kim Pan może się posłużyć. Sługa pozostaje w cieniu a o Panu trzeba głosić – kontynuował ks. Frukacz.

W homilii ks. Wojciech Biś nawiązał do słów św. Jakuba „śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie”. - To zdanie zaskakujące. A my chcielibyśmy odwrotnie, żeby to smutek zamienił się w radość. Pan Bóg chce chronić nas przed takim śmiechem, który jest jedynie zakładaniem maski i jest ucieczką przed problemami oraz przed radością pozorną – mówił ks. Biś.

- Żyjemy w świecie mediów społeczniościowych i jesteśmy narażeni na pokusy, by kształtować własny wizerunek nie koniecznie zgodny z prawdą. Na facebooku możemy zamieścić wszystko. Możemy mieć tysiąc znajomych, a tak naprawdę być ludźmi samotnymi. Możemy robić piękne selfie i uśmiechać się, ale czy to będzie prawdziwy uśmiech, szczery. Jest pokusa, że możemy udawać – kontynuował neoprezbiter.

- Bóg nie chce, abyśmy udawali radość i mieli przyklejony uśmiech. On chce, aby twoja radość była prawdziwa, głęboka i pełna – podkreślił ks. Biś i pytał jak doświadczyć takiej radości ?

- Św. Jakub pisze: „Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was”. Uniż się przed Panem i nie stawaj na palcach, aby stwarzać jakieś pozory. Bogu wystarczysz taki, jaki jesteś. Bogu wystarczy twoje życie takie, jakie teraz jest. On jest w tym, co jest teraz w twoim życiu, w tym co jest dzisiaj – odpowiedział ks. Biś i dodał: „Boża radość to nie jest sztuczny optymizm, ale coś bardzo głębokiego. Może się okazać, że w smutku i przygnębieniu będziesz bardziej szczęśliwy, jeśli przyjmiesz to, co jest teraz w twoim życiu”.

Dziękując za Mszę św. prymicyjną Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli” powiedziała: „Jesteście obdarowani, bo kapłaństwo to dar i tajemnica”.

Lidia Dudkiewicz przypomniała również słowa abp. seniora Stanisława Nowaka, który nauczał, że „kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca”.

„Gest prostracji, leżenia krzyżem na posadzce katedry w czasie święceń oznacza całkowitą gotowość na podjęcie służby. Tutaj odnajdujemy najgłębszy sens duchowości kapłańskiej. Jesteśmy dla wiernych jakby posadzką. Trzeba upaść na twarz przed sercem i istotą kapłaństwa” – przypomniała słowa arcybiskupa seniora Lidia Dudkiewicz.

- Natomiast obecny pasterz Kościoła częstochowskiego abp Wacław Depo uczy, że „kapłaństwo to nie przynależność do klasy uprzywilejowanej, ale wolna zgoda na służbę” - cytowała redaktor naczelna „Niedzieli” słowa abp Depo.

- Z pozycji człowieka modlącego się wszyscy powinniśmy przyjmować zadania naszego życia. Życzę, żebyście na kolanach dźwigali sprawy Boże – życzyła neoprezbiterom Lidia Dudkiewicz.

Z nowymi kapłanami archidiecezji częstochowskiej spotkał się również ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, który im życzył wierności.

Nowych 9 kapłanów archidiecezji częstochowskiej otrzymało święcenia kapłańskie 19 maja w Bazylice Archikatedralnej w Częstochowie, z rąk abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego.

Dewizą posługi nowych kapłanów archidiecezji częstochowskiej są słowa: słowa: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy” z „Dziennika duszy” św. Jana XXIII.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem