Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

Zuzanna Kurtyka jako strażnik sumienia

Joanna Szczerbińska
Niedziela Ogólnopolska 39/2011, str. 19

Zuzanna Kurtyka kandyduje z listy PiS do Senatu RP z części obszaru miasta na prawach powiatu Kraków: Dzielnica II, Dzielnica III, Dzielnica IV, Dzielnica XIV, Dzielnica XV, Dzielnica XVI, Dzielnica XVII, Dzielnica XVIII.
W dniu 23 września o godz. 18 zostanie zorganizowane spotkanie z dr Zuzanną Kurtyką w Auli Jana Pawła II w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach (ul. św. Siostry Faustyny 3), z możliwością nabycia książki „Zuzanna Kurtyka: sumienie i polityka” oraz uzyskania autografu bohaterki książki. Wstęp wolny.

Dla sporej części osób osieroconych w katastrofie smoleńskiej dzień 10 kwietnia 2010 r. stał się dodatkowo - oprócz osobistej tragedii - przełomem w ich życiu: trzeba było wyjść z cienia i zacząć walczyć o prawdę, o pamięć i dobre imię tych, którzy tam polegli, a nawet podjąć się kontynuacji dzieła zapoczątkowanego przez ukochanego bliskiego.
Jedną z takich osób jest wdowa po prezesie Instytutu Pamięci Narodowej Januszu Kurtyce, której wydawnictwo Biały Kruk poświęciło pięknie wydaną, jak zwykle, i bogato ilustrowaną książkę „Zuzanna Kurtyka: sumienie i polityka”. Nie jest to klasyczna biografia, ale raczej bardzo wciągający opis najważniejszych etapów życia tytułowej bohaterki oraz przedstawienie jej poglądów na różne tematy i osoby. Autor - Adam Sosnowski odbył z nią kilkanaście spotkań, nagrywając kilkadziesiąt godzin rozmów; w efekcie powstała książka z przytoczonymi licznymi wypowiedziami głównie Zuzanny Kurtyki, choć nie tylko. Całość czyta się jak dobrą literaturę, książka ma bowiem cechy powieści obfitującej w napięcia i zwroty akcji.
Zuzanna Kurtyka pozostawała co prawda do 10 kwietnia 2010 r. w cieniu swego męża, ale nie była w żadnym wypadku „panią Nikt”. To ceniony lekarz pediatra II stopnia oraz specjalista chorób płuc, jeden z niewielu w Polsce specjalistów od leczenia mukowiscydozy. Pracuje w dwóch renomowanych krakowskich szpitalach, przez wiele lat prowadziła też zajęcia ze studentami na Akademii Medycznej. Leczenie dzieci jest jej pasją, jak sama mówi, w tym zawodzie całkowicie się spełniła. Ale jako żona Janusza Kurtyki dzieliła także jego historyczno-patriotyczną pasję.
Tu poruszamy jeden z głównych nurtów tej książki, czyli wzruszającą wieloletnią miłość, która połączyła Zuzannę i Janusza. Poznali się bardzo wcześnie, już w szkole średniej, a małżeństwem byli przez 27 lat. Wspierali się nawzajem, darzyli bezgranicznym zaufaniem, zawsze mogli na siebie liczyć. A przecież nie brakowało chwil trudnych i dramatycznych, np. w stanie wojennym, a szczególnie później, gdy Janusz Kurtyka został prezesem IPN.
Już w dzieciństwie nie obeszło się bez dramatów. Otóż Pierwsza Komunia św. była dla bohaterki książki wielkim przeżyciem, jednakże już w trzeciej klasie szkoły podstawowej ojciec zabronił jej… uczęszczać na lekcje religii. I tak Zuzanna zaczęła krok po kroku coraz bardziej oddalać się od Boga, otoczona zewsząd, zwłaszcza w szkole, ateistyczną propagandą. Aż w końcu stała się niemalże, jak sama o sobie mówi, „wojującą ateistką”. W tym stanie negacji pozostała do liceum, kiedy to - paradoksalnie - jej ojciec, który nie chodził do kościoła, w szczerej i całkowicie niespodziewanej rozmowie próbował ponownie przekonać swoją córkę do wiary. A miało to miejsce w 1979 r., w czasie pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny... Zuzanna udała się wówczas do kościoła św. Andrzeja w Krakowie i po kilkugodzinnej rozmowie z Bogiem przeżyła nawrócenie. Dzisiaj wiara w Boga jest dla niej filarem życia, pomaga w najtrudniejszych chwilach. O tym także mówi ta książka.
Zaskakujących opowieści jest tam wiele. I tak np. dawny bliski kolega Zuzanny Kurtyki ze studiów - Bogdan Klich, z którym walczyła wspólnie w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów, później minister obrony narodowej, całkowicie ją zignorował, gdy na lotnisku w Warszawie wylądowała trumna z ciałem jej męża. Nie okazał ani cienia współczucia, żadnego ludzkiego uczucia...
W narracji Adama Sosnowskiego dużo miejsca zajmuje, oczywiście, katastrofa smoleńska i jej następstwa. Opisy sytuacji, w jakich Zuzanna Kurtyka znalazła się od przylotu do Moskwy aż do pogrzebu, są momentami wstrząsające, ale i bulwersujące. Najpierw chce się płakać, a potem ze złości wprost zaciskają się pięści. Bo jak inaczej można zareagować, kiedy czytamy, że Rosjanie złożyli w trumnach gołe, pokiereszowane ciała ofiar, wsadzone w plastikowe worki, na to rzucili strzępki ich ubrań i tak przesłali do Polski... Podobne uczucia wzbudzają dramatyczne opisy czasu spędzonego przez bohaterkę książki w moskiewskim prosektorium.
Życie Zuzanny Kurtyki zostało przedstawione na tle wydarzeń historycznych, których niejednokrotnie była świadkiem i uczestnikiem. Kontekst ów budują także zamieszczone w albumie zdjęcia (jest ich w sumie 110), wśród nich unikatowe zdjęcia Adama Bujaka ze stanu wojennego. Najwięcej miejsca zajmują, oczywiście, zdjęcia z archiwum rodzinnego Kurtyków, przedstawiające np. małą Zuzię goniącą na wsi za kurami czy młodą, piękną zakochaną Zuzannę, stojącą nad brzegiem Wisły czy tańczącą z przyszłym mężem na studniówce. Na zdjęciach odnajdujemy również osoby z życia publicznego, np. Andrzeja Nowaka (obecnie słynnego profesora), świadka na ślubie Janusza i Zuzanny, czy Jarosława Kaczyńskiego.
Tytuł książki - „Zuzanna Kurtyka: sumienie i polityka” - odnosi się zarówno do działalności zmarłego męża, jak i do obecnego zaangażowania żony. Pojęcie „sumienia” jest dzisiaj często wyśmiewane, uważane za coś głupiego, staromodnego. Zestawienie obydwu tych pojęć wydaje się po lekturze jak najbardziej słuszne. W czasach królowania w mediach „Nergala” i Lady Gagi krakowski Biały Kruk wydał książkę, przedstawiającą pozytywnego bohatera wchodzącego do polityki, który w naszym kraju chce zmienić coś na lepsze i chce pogodzić sumienie z polityką. Zuzanna Kurtyka jako specjalistka od pediatrii wyleczyła już tysiące dzieci, a teraz chce leczyć Polskę. Jest kobietą o silnych moralnych podstawach, która stale pogłębia swoją wiarę. Potwierdzeniem tej opinii była m.in. wizyta 8 września br. w Białym Kruku Jarosława Kaczyńskiego, który promując Zuzannę Kurtykę, powiedział: - Chyba się nie pomylę, jeśli powiem, że droga pani doktor Zuzanny Kurtyki do życia publicznego prowadziła przez to wszystko, co łączyło się z reakcją na tragedię smoleńską, z tą wielką potrzebą moralną, jaką było udzielenie odpowiedzi na te wydarzenia.Te cechy, które pani Zuzanna już pokazała publicznie, gwarantują, że jej udział w polityce będzie efektywny, że będzie to udział, który coś wniesie, coś zmieni - także w wymiarze szerszym, w wymiarze nadawania naszemu życiu publicznemu charakteru bardziej moralnego. Nie boję się tego słowa, bo właśnie z moralnością jest ostatnio ogromny kłopot.
- Zuzanna Kurtyka miała bardzo ciekawe życie - podsumowuje Adam Sosnowski. - Ale to niejedyny powód powstania tej książki. Wiele z nią rozmawiałem i jestem przekonany, że jest osobą uczciwą i szczerą, której dobro Polski naprawdę leży na sercu. Nie boi się mówić o moralności i prawdzie, nawet kiedy jest to niewygodne. Niewiele mamy takich osób w życiu publicznym.

Reklama

Adam Sosnowski, „Zuzanna Kurtyka: sumienie i polityka”, wydawnictwo Biały Kruk, s. 160, 23x28 cm, papier kredowy, 150 g, oprawa twarda.

Prezent dla czytelników „Niedzieli”

26 września br. pięciu pierwszych Czytelników, którzy o godz. 10 zadzwonią do wydawnictwa Biały Kruk, otrzyma GRATIS książkę „Zuzanna Kurtyka: sumienie i polityka”, a kolejnych pięćdziesięciu Czytelników, którzy zadzwonią w tym dniu, aby zamówić książkę, otrzyma egzemplarze z autografem Zuzanny Kurtyki oraz autora Adama Sosnowskiego, ze specjalnym rabatem 10 proc. przy zakupie 1 egz. oraz 15 proc. przy zakupie 2 lub więcej egzemplarzy.
Ale to nie wszystko!
Rabaty obowiązują również w kolejnych dniach, aż do wyczerpania nakładu. Przy zamówieniu na kwotę powyżej 120 zł koszty wysyłki (12 zł) pokrywa wydawnictwo.
Zamówienia można składać pod numerami tel.: (12) 260-32-90, (12) 254-56-21, (12) 254-56-26, (12) 260-32-40. Można też wysłać faks: (12) 254-56-00 lub handlowy@bialykruk.pl

Siostry modlą się za Trybunał Konstytucyjny ws. aborcji

2018-12-14 18:58

Artur Stelmasiak

karmel.kalisz.pl

Prawie 20 tys. sióstr zakonnych z całej Polski modli się w intencji zmiany prawa, aby dzieci nienarodzone były chronione. - W naszych klasztorach codziennie modlimy się zarówno za polityków, jak i za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo to od nich teraz zależy czy dzieci w Polsce będą dalej zabijane - mówi "Niedzieli" s. Halina Rosiek ze zgromadzenia służebniczek dębickich.

W intencji ochrony życia dzieci nienarodzonych modlą się także mniszki Benedyktynki Sakramentki z Siedlec. - Otrzymaliśmy z Episkopatu apel o nieustającą modlitwę w intencji ochrony życia - mówi "Niedzieli" s. Elżbieta, przełożona klasztoru kontemplacyjnego w Siedlcach.

Modlitewny szturm do nieba w intencji zmiany stanowionego prawa rozpoczął się od pierwszej niedzieli adwentu i będzie trwał do skutku. "Na progu adwentu biskupi przypominają o godności każdego ludzkiego życia, którego wartość ukazał Chrystus swoim wcieleniem i narodzeniem. W tym duchu biskupi proszą o modlitwę, aby prawo stanowione chroniło życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.(...) Módlmy się także za legislatorów, aby respektowali prawo do życia każdego człowieka” - napisał w specjalnym apelu do sióstr bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP.

Na apel biskupów pozytywnie odpowiedziały siostry z zakonów czynnych oraz mniszki z zakonów klauzurowych. Szczególnie siostry kontemplacyjne są specjalistkami od trudnych spraw, które wypraszają u Pana Boga. Charyzmatem benedyktynek sakramentek jest przede wszystkim modlitwa, na którą poświęcają aż osiem godzin każdego dnia. Oprócz tego prowadzą dyżury modlitewne przed Najświętszym Sakramentem, by Pan Jezus w Eucharystii był adorowany przez 24 godziny na dobę. - Cały czas modlimy się za tych, którzy mają wpływ na polskie prawo. Wiele sióstr regularnie podejmuje się także duchowej adopcji dziecka poczętego - mówi s. Elżbieta.

Za polityków, posłów i Trybunał Konstytucyjny modlą się także siostry Urszulanki z Warszawy. W modlitewnej kampanii prolife "uruchomiony" został cały sztab świętych i błogosławionych Kościoła. - W naszych domach zakonnych modlimy się za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej - napisała na twitterze s. Małgorzat Krupecka USJK. Siostry z Łagiewnik proszą o Bożą interwencję św. Faustynę, a Służebniczki Dębickie bł. Edmunda Bojanowskiego. - Założyciel naszego zgromadzenia był opiekunem i wielkim przyjacielem dzieci. Ufamy, że wstawi się u Pana Boga także za tymi dziećmi, którym odebrane jest prawo do narodzin - mówi s. Halina Rosiek, wicegeneralna zgromadzania.

Siostry Służebniczki w swoim charyzmacie mają opiekę na dziećmi i troskę o ich życie. Nie ma w tym nic szczególnego, że w swoich modlitwach upominają się także o dzieci nienarodzone. - Codziennie modlimy się za naszych polityków, posłów i także za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by nie bali się chronić życia tych dzieci, które tego najbardziej potrzebują. Mamy nadzieję, że nasza gorliwa modlitwa przyczyni się do zmiany prawa, które zezwala na zbijanie tych, którzy ochrony życia najbardziej potrzebują - dodaje s. Rosiek.

Siostry w szturmie do Nieba może wspomóc każda parafia i wierni świeccy modląc indywidualnie. Oprócz modlitwy warto też podpisać obywatelską petycję do Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, by wreszcie wyznaczyła termin rozprawy ws. aborcji eugenicznej.

Możesz tu podpisać

Pod tym apelem podpisało się już ponad 10 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rekolekcje Adwentowe - Kościół jest dobry

2018-12-17 14:45

Profeto.pl

Kościół jest dobry, gdyż jest wspólnotą. Dzisiejszy odcinek jest odpowiedzią na samotność człowieka nowoczesnego, zamkniętego często w wirtualnym świecie. Jest piękną opowieścią o tym, że w Kościele nie jesteśmy sami!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem