Reklama

Dom na Madagaskarze

Ingres bp. Jacka Jezierskiego do katedry w Elblągu

2014-06-08 18:58

pp, awo / Elbląg / KAI

Andrzej Grabowski /commons.wikimedia.org/wiki

Uroczysty ingres bp. Jacka Jezierskiego do katedry pw. św. Mikołaja w Elblągu odbył się 8 czerwca w niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Nowy biskup zastąpił bp. Jana Styrnę, który na ręce papieża Franciszka złożył rezygnację ze sprawowanego urzędu z powodu złego stanu zdrowia.

W drzwiach elbląskiej katedry bp Jezierski ucałował gotycki krucyfiks z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego, podany mu przez proboszcza parafii katedralnej ks. prałata Stanisława Błaszkowskiego.

Obrzędy liturgii Mszy św. rozpoczął abp Celestino Migliore, a słowa powitania zgromadzonych oraz podziękowania za 10 lat posługi bp. Styrny wypowiedział biskup pomocniczy diecezji elbląskiej Józef Wysocki. – Nowego biskupa elbląskiego witamy ze szczerą i ogromną radością – podkreślił bp Wysocki. – Składamy nasze homagium i wyrazy wielkiego szacunku świadomi tego, że Kościół jest silny mocą wiary, chrześcijańskiej miłości i posłuszeństwa w wierze - dodał.

Następnie nuncjusz apostolski odczytał bullę papieża Franciszka z nominacją dla bp. Jacka Jezierskiego. Papież Franciszek napisał w niej m.in., że nowy biskup „ozdobiony ludzkimi i kapłańskimi cnotami”, po 20 latach posługi biskupiej w archidiecezji warmińskiej jest dostatecznie doświadczony by kierować diecezją elbląską i wyraził nadzieję, że będzie jej gorliwym pasterzem.

Reklama

Bp Jezierski otrzymał pastorał – znak władzy pasterskiej i zasiadł na katedrze. Przedstawiciele duchowieństwa, osób konsekrowanych oraz wiernych świeckich złożyli nowemu ordynariuszowi homagium – akt czci, szacunku i chrześcijańskiego posłuszeństwa.

Od pozdrowienia zebranych w katedrze, słowami Zmartwychwstałego skierowanymi do Apostołów: „Pokój wam!”, rozpoczął swoją homilię nowy biskup elbląski. Nawiązując do zstąpienia Ducha Świętego na pierwszych uczniów Jezusa podkreślił, że właśnie wtedy rozpoczął się „czas Kościoła, do którego wchodzimy poprzez wyznanie wiary i chrzest”. – Kościół jest społecznością sióstr i braci. Jest wielką, jedną wspólnotą małych wspólnot. Należą do niego zarówno grzesznicy jak i święci – zaznaczył.

Bp Jezierski podkreślił, że Kościół nie stanowi alternatywy i konkurencji dla władzy świeckiej, ale posiada własne oryginalne zadania i miejsce w społeczności ludzkiej. – Trzeba spokojnie rozróżniać to, co świeckie, od tego, co sakralne; płaszczyznę polityczną od kościelnej, choć obie te sfery spotykają się i przenikają w osobie, która równocześnie jest obywatelem państwa i równocześnie członkiem społeczności wyznaniowej.

Nowy biskup elbląski zwrócił także uwagę, że „chrześcijanin to człowiek pokoju”. – To budowniczy pokoju w swojej społeczności, który jest możliwy dzięki prawdzie, sprawiedliwości i dialogowi społecznemu, który respektuje godność i prawa partnerów rozmowy.

W kazaniu przywołał także historię diecezji elbląskiej, która choć liczy dopiero 22 lata to wyrasta z tradycji pomezańskiej i warmińskiej, a także chełmińskiej i gdańskiej. Wspomniał menonitów z Holandii, którzy prześladowani ze względów wyznaniowych w swoim kraju, przybyli na Żuławy i podjęli się osuszania tych terenów. – Protestanccy menonici, z uporem i umiejętnie przeciwstawiali się przez wieki potędze żywiołu – mówił.

Przez analogię do menonitów bp Jezierski wskazał, że „zadaniem wspólnot chrześcijańskich, jest przeciwstawiać się, na nowo, w każdym pokoleniu, niszczącej sile zła i erozji wiary”. – Zadaniem chrześcijańskich rodzin i parafii jest zmaganie się o wiarę, o życie duchowe, moralne i religijne, własne oraz bliskich, a zwłaszcza młodego pokolenia. Naszej wierze i postawom chrześcijańskim zagraża stale wyjałowienie oraz zniszczenie, także przez destrukcyjne nurty obecne we współczesnej kulturze i promowanych filozofiach życia – zauważył.

Przyznał też, że „tak, jak Apostołowie po Zmartwychwstaniu Chrystusa - potrzebujemy światła, męstwa i entuzjazmu”. - Potrzebujemy umocnienia przez Ducha Świętego. Na szczęście, Duch Jezusa Chrystusa jest obecny w świecie. Do nas jednak należy wytrwale Go przyzywać – podkreślił.

Kazanie zakończył wezwaniem do Ducha Świętego. - Wspomagaj nasze dobre dążenia i dzieła! Pomóż nam w pracy nad odnową naszego myślenia i naszych postaw, a także nad odnową oblicza naszej ziemi! – modlił się nowy biskup elbląski.

Wraz z bp. Jezierskim uroczystą Mszę św. koncelebrowali m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba i metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

W związku z aktywnością bp. Jezierskiego na rzecz ekumenizmu, na uroczystość do katedry św. Mikołaja w Elblągu przybyli także biskupi Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz Cerkwi Prawosławnej, zwierzchnik Kościoła Polskokatolickiego bp Wiktor Wysoczański, proboszczowie parafii prawosławnej, ewangelickiej, polskokatolickiej oraz Kościoła Zielonoświątkowego w Elblągu i we Fromborku. Ponadto obecni byli posłowie i senatorowie, reprezentanci uczelni wyższych z Olsztyna i Elbląga oraz licznie zgromadzeni wierni, którzy po Mszy mogli złożyć swojemu nowemu biskupowi życzenia oraz z nim porozmawiać.

Okolicznościowy telegram na ingres nowego biskupa nadesłał Prezydent RP Bronisław Komorowski. Napisał w nim m.in., że z satysfakcją przyjął decyzję papieża Franciszka, iż „głową lokalnego Kościoła elbląskiego zostaje mąż wypróbowany, arcypasterz przez całe życie związany z Warmią i Mazurami, doskonale znający potrzeby i aspiracje mieszkańców Polski północno-wschodniej”.

Prezydent Komorowski wyraził przekonanie, że autorytet bp. Jezierskiego a także jego „wieloletnie doświadczenie duszpasterza, uczonego i wykładowcy, historyka myśli chrześcijańskiej i ekumenisty nadal będą umacniać starania na rzecz otwartej, przyjaznej oraz nacechowanej wzajemnym szacunkiem współpracy państwa i Kościoła”.

Nowemu biskupowi elbląskiemu przekazał życzenia „opatrznościowej opieki i pomocy”, jak najlepszej współpracy z elbląskim duchowieństwem i laikatem oraz satysfakcji z owocnej służby Bogu i ojczyźnie.

W czasie ingresu oprawę muzyczną zapewniły zjednoczone chóry: Chór Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu, Chór "Carmen Gregorianum" parafii św. Józefa w Pasłęku, Chór parafii Trójcy Świętej w Elblągu wraz z Orkiestrą Kameralną "Capella Sancti Nicolai". W czasie uroczystości można było usłyszeć m.in. fragmenty "Te Deum" Charpentiera na trąbkę i organy oraz słynny "Obój Gabriela" Ennio Morricone z filmu "Misja".

Tagi:
biskup ingres

Piąta rocznica ingresu abp. Józefa Kupnego

2018-06-15 10:42

Anna Buchar

Tego dnia o godz. 11.00 metropolita wrocławski przewodniczyć będzie Eucharystii w katedrze św. Jana Chrzciciela, w ramach której z Ludem Bożym zgromadzonym przy ołtarzu Pańskim, będzie dziękował Bogu Wszechmogącemu za wszelkie dobro, jakie w czasie Jego dotychczasowej posługi pasterskiej stało się udziałem Kościoła Świętego w naszej Archidiecezji. Arcybiskup będzie także prosił o dalszą opiekę, by dobry Bóg wspierał swoją łaską Jego inicjatywy i przedsięwzięcia podejmowane w trosce o zbawienie powierzonych sobie wiernych.

Agnieszka Bugała

Zapraszamy do licznego udziału Wiernych Archidiecezji Wrocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Zmarł 21 lat po swojej aborcji

2019-01-12 18:58

Artur Stelmasiak

Twitter.com

Kilka dni temu, po krótkiej i niespodziewanej chorobie płuc, zmarł Tim Guido. Znany był jako „Baby z Oldenburga”. O dziecku z Zespołem Downa zrobiło się głośno w 1997 roku, gdy przeżył swoją aborcję.

Chłopiec "urodził się" 6 lipca 1997 roku w wyniku wywołania poronienia. Była to późna aborcja po 6 miesiącu życia, czyli taka, którą stosuje się obecnie także w Polsce. Powodem zabicia dziecka było wykrycie choroby Zespołu Downa, którą zdiagnozowano w 25 tygodniu prenatalnego życia. Okazało się jednak, że wbrew woli rodziców i lekarzy dziecko po poronieniu nie chciało umrzeć. - Takie same historie znamy z polskich szpitali. Do naszej fundacji docierają pojedyncze przypadki, ale nie wiemy jaka skala żywych urodzeń po aborcji jest w naszym kraju - mówi "Niedzieli" Kaja Godek z fundacji Życie i Rodzina. - Statystyki z innych krajów pokazują, że żywych urodzeń w wyniku aborcji eugenicznych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Przecież polskie dzieci nie różnią się od zagranicznych, czyli mamy prawo twierdzić, że u nas skala żywych urodzeń jest podobna.

Tim Ważył 690 gramów i miał 32 cm długości. Przez pierwsze dziewięć godzin leżał zawinięty w ręcznik bez żadnej opieki medycznej. Temperatura jego ciała spadła do 28 stopni Celsjusza. Pozostawiony sam sobie, walczył o życie. Dopiero po dziewięciu godzinach personel medyczny szpitala zaczął udzielać mu pomocy.

Lekarze nie dawali mu szans. Mówili, że jego śmierć jest kwestią miesięcy. Jego organizm był wycieńczony przez proces aborcyjny, nie wykształciły się w pełni jego płuca, miał zniekształcone stopy. Lekarze z kliniki, do której został przetransportowany po nieudanej aborcji, wymienili kilkanaście poważnych uszkodzeń ciała niemowlęcia.

Tim bardzo szybko został adoptowany przez małżeństwo Bernarda i Simone Guido, które miało dwóch biologicznych synów, a potem - prócz Tima - przygarnęło jeszcze dwie dziewczynki z zespołem Downa. Troskliwie opiekowali się chłopcem i bardzo dbali o jego terapię, bo dzięki "nie udanej" aborcji Tim oprócz Zespołu Downa miał autyzm, uszkodzony wzrok i bardzo słabe płuca. I właśnie ta ostatnia dolegliwość okazała się dla niego śmiertelna 4 stycznia 2019 r. - Można powiedzieć, że była to aborcja z opóźnionym zapłonem. Gdyby Tim urodził się naturalnie w 9 miesiącu to dziś pewnie by żył i cieszył się o wiele lepszym zdrowiem - podkreśla Kaja Godek, która również wychowuje synka z Zespołem Downa.

Po latach terapii, licznych operacji i zabiegów Tim zaczął chodzić, grać w piłkę i wygłupiać się ze swoim rodzeństwem. Jego sprawność była już na tyle duża, że coraz częściej rodzina myślała o znalezieniu dla Tima pracy. - Gdy podejmowano decyzję o zabiciu dziecka nikt nie przepuszczał, że tak szybko znajdzie sie rodzina, która otoczy go miłością. Jego przykład dobitnie pokazuje, że nie ma sytuacji, które są beznadziejne. Tim był szczęśliwym i uśmiechniętym człowiekiem, którego miłością otoczyła rodzina. A nam wmawia się, że takie dzieci trzeba zabić - mówi Kaja Godek.

Tim świętował z rodziną Boże Narodzenie i Sylwestra bez znaku na zbliżającą się śmierć. - Mieliśmy bardzo miłe święta - mówi Simone Guido w rozmowie z portalem www.ndr.de. Przybrana matka tłumaczy, że płuca chłopca zostały uszkodzone z powodu wczesnego porodu. Dlatego w miesiącach zimowych często miał infekcje. Tegoroczna infekcja okazała się śmiertelna.  - Jesteśmy bardzo smutni i jeszcze nie wiemy, jak poradzić sobie z utratą naszego wyjątkowego radosnego syna - dodaje Bernard Guido. 

O sprawie Tima w niemieckich i światowych mediach zrobiło się głośno nie dlatego, że przeżył aborcję i lekarze nie pomagali mu w pierwszych godzinach życia, ale z zupełnie innego powodu. Kilka miesięcy później biologiczni rodzice Tima postanowili oskarżyć szpital o to, że ich syn przeżył aborcje. Domagali się wysokiego odszkodowania.

Według prezesa niemieckiego Towarzystwa Ginekologicznego i Położniczego, profesora Dietricha Berga, każdego roku ponad 100 dzieci w Niemczech przeżywa aborcję. W 2003 roku lekarz, który nie pomógł Timowi, został ukarany grzywną w wysokości 13 000 euro, ale nie za dokonanie późnej aborcji, a za brak opieki nad żywym noworodkiem. Tragedia syndromu postaborcyjnego dotknęła również biologiczną matkę Tima. Kobieta po nieudanej psychoterapii popełniła samobójstwo.

Przybrani rodzice Tima na jego 18. urodziny napisali książkę „Tim żyje!”, zabierając głos w kampanii przeciwko aborcji. Książka ta jest dostępna także w języku polskim, bo została wydana nakładem Edycji Świętego Pawła. - Ta Historia pokazuje, jaka jest okrutna prawda o aborcji. Aborcja nie jest żadnym dobrodziejstwem dla dzieci i kobiet. Nigdy nie znamy przyszłości i nie możemy wyrokować, czy dziecko będzie szczęśliwe, czy nie - podkreśla Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy ustawodawczej Zatrzymaj Aborcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orszak Trzech Króli w Miłakowie

2019-01-15 20:57

W Uroczystość Objawienia Pańskiego 6 stycznia 2019 roku w całej Polsce, w miastach i na wioskach odbywały się Orszaki Trzech Króli, które gromadziły tłumy ludzi. Najstarszym Orszakiem w Archidiecezji Warmińskiej, jak i w województwie warmińsko-mazurskim jest organizowany w Miłakowie.

Tegoroczne hasło Orszaku Trzech Króli „Odnowi oblicze ziemi” wpisuje się w pierwszą pielgrzymkę i czterdziestą rocznicę pobytu Papieża Świętego Jana Pawła II w Naszej Ojczyźnie - podkreślił Zbigniew Atrachimowicz przewodniczący Rady Mieszkańców.

I tym razem parafianie licznie zgromadzili się w kościele franciszkańsko-parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie na Eucharystii, której przewodniczył i homilię wygłosił o. Manswet Rzepka z klasztoru w Józefowie, były wieloletni misjonarz w Libii. W koncelebrze brali udział: o. Arkadiusz Czaja – gwardian klasztoru oraz zaproszony jako gość ks. kanonik Janusz Koniec. Po Mszy Świętej wierni udali się na przemarsz, który prowadził z kościoła do domu kultury, gdzie odbyło się wspólne kolędowanie.

Całą uroczystość poprowadzili: o. Arkadiusz Czaja oraz Zbigniew Atrachimowicz. W ramach kolędowania przygotowano dużo atrakcji, wśród których były „Jasełka” w wykonaniu przedszkolaków z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Świętego Jana Pawła II z Miłakowa pod kierunkiem nauczycieli Mirosławy Kaszeta i Beaty Kalisz, a także występ zespołu dziecięcego działającego przy Miłakowskim Domu Kultury, prowadzonego przez Danutę Melnyk. Swój repertuar kolęd zaprezentował także chór parafialny „Oremus” z Miłakowa, który jest znany w środowisku artystycznym dzięki profesjonalnemu prowadzeniu go przez dyrygent Honoratę Siergun.

Chór koncertował już w wielu miejscach w naszym regionie, uświetniając wydarzenia religijne i kulturalne. Na szczególną uwagę zasługuje również piękny występ zespołu folklorystycznego „Warmianki”. Zespół ten posiada długą tradycję artystyczną, a co za tym idzie bogatą kolekcję zdobytych nagród na festiwalach w kraju. Osiągnięcia te zespół zawdzięcza doświadczonemu dyrygentowi Jerzemu Mudry z Morąga. Natomiast gwiazdą spotkania kolędowego była światowej sławy piosenkarka Krystyna Giżowska, która zaprezentowała kolędy i pastorałki oraz na prośbę osób przybyłych na uroczystości, także swoje wielkie przeboje.

Pani Giżowska kilkakrotnie bisowała, a widownia nagradzała ją gromkimi oklaskami na stojąco. Uczestnicy, jak i Artystka oraz przybyli z nią muzycy byli pod wielkim wrażenie dobrej organizacji Orszaku Trzech Króli w Miłakowie. Pani Giżowska nie omieszkała wspomnieć o czasach, gdy razem na jednej scenie występowała z o. Arkadiuszem obecnym przełożonym klasztoru w Miłakowie, gdy nie był on jeszcze zakonnikiem i również jako artysta występował na scenie w Polsce, a także na scenach wielu krajów europejskich. Należy podkreślić, że profesjonalna organizacja wydarzeń religijnych jak i artystycznych oraz klimat, jaki czynią franciszkanie i parafianie z Miłakowa przyciąga również ludzi z odległych miejscowości. Wśród uczestników uroczystości były także władze samorządowe na czele z Burmistrzem Miłakowa Krzysztofem Szulborskim i Radnym Powiatu Ostródzkiego Zbigniewem Zabłockim.

Klasztor Franciszkanów w Miłakowie stał się ostatnimi czasy znaczącym w Polsce ośrodkiem wydarzeń religijnych i kulturalnych, co przyczyniło się do wzrostu frekwencji wiernych uczestniczących w liturgii nabożeństw i udzielanych sakramentów świętych w Parafii. O. Gwardian na zakończenie podziękował wszystkim za uczestnictwo, podkreślając, że: „Orszak jak i wszystkie inne wydarzenia, które miały miejsce w naszej Parafii są wspólnym dziełem parafian i franciszkanów, czynione na chwałę Bożą i dla dobra wspólnego. Jesteście ludźmi wielkiego serca, którzy zawsze przychodzą z pomocą w każdej dobrej, szlachetnej inicjatywie. Można Was opisać językiem poezji: ludzie piękni o pięknym sercu. A widok radości na twarzy osób, dla których poświęcamy czas i siły to najlepsze dla nas podziękowanie i zapewnienie, że to co czynimy jest nadal potrzebne nam wszystkim, w naszej wspólnej drodze ku świętości”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem