Reklama

Nowy Testament

Szkolenie formacyjne dla kapelanów

2012-10-10 12:29

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 41/2012, str. 1

KS. ADRIAN PUT
W spotkaniu uczestniczył bp Stefan Regmunt

27 września w sanktuarium Matki Bożej w Rokitnie odbyło się szkolenie formacyjne dla kapelanów szpitali, hospicjów i domów pomocy społecznej oraz kapłanów zaangażowanych w dzieła pomocy chorym i niepełnosprawnym. Spotkaniu 46 kapelanów przewodniczył bp Stefan Regmunt. Przyjechali ze wszystkich szpitali i hospicjów, aby wspólnie zastanowić się nad tematem duszpasterskiej pomocy chorym

Wszystko rozpoczęło się Mszą św. sprawowaną w kaplicy Domu Rekolekcyjnego. Po niej słowo wprowadzające wygłosił bp Stefan Regmunt. W części szkoleniowo-wykładowej nasi kapelani mogli zapoznać się z referatami ks. prof. Stanisława Warzeszaka, krajowego duszpasterza służby zdrowia, który mówił na temat wyzwań nowej ewangelizacji w kontekście posługi kapelanów; ks. Piotra Krakowiaka, krajowego duszpasterza hospicjów, który omówił kwestię interakcji osobowych między kapelanem a pacjentem, i ks. Arkadiusza Zawistowskiego, członka Krajowej Rady Duszpasterstwa Służby Zdrowia, który poruszył zagadnienie związane z zespołową opieką duszpasterską w praktyce szpitalnej. Swoim doświadczeniem z działającej w Krakowie szkoły zespołowej opieki duszpasterskiej podzielili się ks. Piotr Krakowiak, Ewa Jaskulska, dyrektor Bonifraterskiego Centrum Rehabilitacji w Marysinie-Piaskach, i ks. Andrzej Piela, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia.
– W naszej diecezji bardzo wielu kapelanów spełnia swoje funkcje równolegle z funkcją proboszcza czy wikariusza. Zaledwie w kilku szpitalach księża pracują, zajmując się wyłącznie pomocą chorym. Większość księży dzieli posługę kapelana pomiędzy inne obowiązki. Ma to wpływ na to, że księża nie zawsze mogą poświęcić więcej czasu na przebywanie w szpitalach. Dlatego wyzwaniem na dzisiejsze czasy będzie dla nas angażowanie osób świeckich. Kapelani są i oni swoją funkcję spełniają jak najlepiej z wielkim zaangażowaniem. Ci księża z wielkim poświęceniem służą chorym. Potrzeba jednak w naszej diecezji zaangażowania ludzi świeckich, którzy jako wolontariusze będą pośrednikami i pomocnikami w tej posłudze duszpasterskiej – wyjaśnił ks. Andrzej Piela, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia.
W ostatniej części szkolenia znalazły się jeszcze warsztaty i ćwiczenia komunikacji z pacjentem. Był także czas na dyskusję o roli kapelana zespołu duszpasterskiego oraz wolontariatu. Uczestnicy również mieli możliwość nabycia literatury specjalistycznej.

Tagi:
Kościół kapłan krzyż szkolenie kapelan

Kard. Sarah: Europa Zachodnia chce Ewangelii bez krzyża

2018-09-17 09:28

jg / Zakopane (KAI)

Kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny nawiedził 16 września sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem. - Europa Zachodnia chce Ewangelii bez krzyża, bez potrzeby radykalnego nawrócenia. Właśnie z tego powodu Jezus umarł na krzyżu - mówił watykański hierarcha.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Prawdziwe źródło poznania Boga nie może być zredukowane do bibliotek lub książek teologicznych, lecz musimy je czerpać ze stylu życia, który odznacza się modlitwą na kolanach, pobożnym udziałem w Mszy Świętej i adoracji Najświętszego Sakramentu. Bez osobistej i intymnej relacji z Panem, w cichej modlitwie, nie byłoby możliwe, aby naprawdę Go poznać. Podobnie jak człowieka, możemy poznać Boga, jeśli spędzamy z Nim czas, jeśli często i z należytą uwagą go odwiedzamy - podkreślał watykański hierarcha w czasie homilii.

Kard. Sarah mówił o osobistym doświadczeniu wiary w swoim życiu. - Chciałbym was przekonać, że trzeba osadzić nasze chrześcijańskie życie na trzech filarach: Crux, Hostia et Virgo: Krzyż, Eucharystia i Maryja Dziewica. Chrześcijanin, który nie zasadza swojego życia na tych trzech filarach, nie jest odporny na porywczość dzisiejszego świata, który próbuje nas przekonać, że życie jest piękne tylko wtedy, gdy krzyż zostanie wyeliminowany - zaznaczył hierarcha.

Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny podkreślił, że obecny świat, zwłaszcza Europa Zachodnia chce Ewangelii bez krzyża, bez potrzeby radykalnego nawrócenia. - Właśnie z tego powodu Jezus umarł na krzyżu. Krzyż jest najwyższym wyrazem Bożej miłości dla każdego z nas. Bóg nas umiłował i wydał siebie za nas aż do śmierci i to śmierci na krzyżu. Dlatego jeśli miłość jest warunkiem naśladowania Chrystusa, to ból, cierpienie weryfikuje prawdziwość tej miłości - zaznaczył hierarcha.

- Usuwając krzyż, usuwa się także i Boga, a bez Niego nasze życie nie ma sensu. Bez Boga człowiek jest naprawdę biedny, naprawdę brakuje mu wszystkiego. Prawdziwą nędzą naszych czasów nie jest brak pieniędzy, żywności lub dóbr materialnych, lecz brak Boga. Prawdziwą biedą jest właśnie ten brak, to zanikniecie Boga we współczesnym społeczeństwie, nasza całkowita obojętność wobec Boga i jego moralnej nauki. Jeśli naprawdę chcemy być bogatymi ludźmi, pozwólmy Panu być częścią naszego istnienia, obejmijmy jego krzyż, a nasze życie będzie pełną i prawdziwą odpowiedzią na chrześcijańskie powołanie - zaznaczył kard. Sarah.

Watykański hierarcha podkreślił, że nie powinniśmy się lękać ciężaru krzyża, który jest nam dany, bo ten ciężar możemy znieść, jeśli pozwolimy karmić się Eucharystią, która jest prawdziwym chlebem aniołów, chlebem pielgrzymów. - Bez Eucharystii nie możemy żyć. Karmiąc się Chrystusem będziemy mieli siłę, by nieść krzyż i osiągnąć spełnienie naszego istnienia. Przez Eucharystię, nasza zażyłość z Chrystusem wzrasta i umacnia się, a nasze życie chrześcijańskie osiąga dojrzałość zdolną przyjąć Ewangelię w całej jej pełni i radykalizmie, tak jak uczyniła to Maryja. Nie zapominajmy, drodzy przyjaciele, że Matka Boża daje nam siłę, by pozostać u stóp krzyża i żyć w radości, szczególnie w najbardziej bolesnych okolicznościach naszego istnienia. Patrząc na Maryję, każdy z nas będzie wiedział, jak objąć swój własny krzyż i jak, jako ochrzczeni, być prawdziwymi uczniami Jej Syna, Jezusa Chrystusa - zaznaczył kard. Sarah.

Kard. Sarah mówił także o sile różańca, który nazwał "słodkim łańcuchem" prowadzącym do Boga i płomieniem, który rozpala miłość do Boga. Poruszył także kwestię rodziny, którą zachodni świat chce zniszczyć. - Mimo wszystko rodzina nigdy nie zaginie, ponieważ Bóg nie pozwoli, aby najcenniejsza i najświętsza komórka społeczeństwa została zdegradowana, rozbita, zniszczona. Bóg przyszedł do nas w rodzinie, pierwszy cud Jezusa jest w rodzinie, w małżeństwie. Bóg nigdy nie pozwoli na zniszczenie rodziny - zaznaczył na koniec kard. Sarah.

Za przybycie i przyjęcie zaproszenia do Zakopanego watykańskiemu kardynałowi podziękował ks. Marian Mucha, kustosz sanktuarium na Krzeptówkach. Msza św. pod przewodnictwem prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny była w oprawie góralskiej.

Jan Paweł II koronował w Rzymie Figurę Matki Bożej Fatimskiej z Krzeptówek 21 października 1987 r. Natomiast 7 czerwca 1997 r. podczas swojej pielgrzymki do Polski konsekrował kościół. 6 czerwca 2017 r. w 20 lat po tym wydarzeniu i w 100-lecie objawień fatimskich w Sanktuarium na Krzeptówkach miała miejsce historyczna uroczystość z udziałem Konferencji Episkopatu Polski, podczas której został ponowiony Akt poświęcenia Ojczyzny i Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi. Sanktuarium na Krzeptówkach zostało ustawione w maju 2018 r. Sanktuarium Narodowym Matki Boskiej Fatimskiej w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ks. Józef Augustyn SJ: tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół

2018-09-22 09:59

ks. Józef Augustyn SJ, maj / Warszawa (KAI)

- Odważne, pełne pokory i skruchy stawianie czoła w Kościele przestępstwom seksualnym księży na szkodę małoletnich to nie tylko problem wiarygodności, ale wręcz jego istnienia w danej społeczności – pisze ks. Józef Augustyn SJ. Odnosząc się do kryzysu, w jakim znajduje się Kościół na skutek ujawniania się kolejnych faktów wykorzystania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne, podkreśla, że wiernym należy się słowo wyjaśnienia a duszpasterze nie mogą przyjmować postawy dyplomatycznego milczenia.„Gdy w duchu wiary, w każdym dziecku skrzywdzonym przez księdza, dostrzeżemy poniżone, znieważone i upokorzone Oblicze Chrystusa, zrezygnujemy z pomniejszania i tuszowania problemu” – podkreśla.

http://jaugustyn.jezuici.pl/

Publikujemy tekst ks. prof. Józefa Augustyna SJ

Józef Augustyn SJ

Kiedy cierpi Lud Boży...

22 września 2018

Sytuacja, w jakiej znalazł się Kościół w ostatnim czasie na skutek ujawniania się kolejnych faktów dotyczących wykorzystania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne, jest bardzo napięta, bolesna, krytyczna. Oliwy do ognia dodał abp Viganò, który publicznie zaatakował Papieża Franciszka oskarżając go o tuszowanie skandalicznych zachowań kard. McCarricka, wzywając Ojca świętego do ustąpienia. Fakt bez precedensu. Zapiera dech. Wielu komentatorów stwierdza, że działania wymierzone w Papieża były starannie przemyślane i zaplanowane, a termin ogłoszenia był wybrany tak, by zmusić Franciszka do zabrania głosu w sprawie.

Kard. Gerhard Müller mówi, że „trudne chwile, które przeżywa dzisiaj Kościół, spontanicznie przywodzą na myśl XVI-wieczną schizmę Kościoła oraz sekularyzację życia duchowego w przededniu rewolucji francuskiej”. Po oskarżeniach abpa Viganò, list Ojca świętego z 20 sierpnia br. skierowany do całego Kościoła w sprawie seksualnych nadużyć dzieci i młodzieży przez duchownych został w mediach zmarginalizowany. Dla nas nie traci on jednak swojej mocy i staje się zasadniczym punktem odniesienia w podejmowaniu problemu nadużyć osób duchownych wobec dzieci i młodzieży.

1. W tej napiętej sytuacji media świeckie publikują liczne komentarze na temat problemów pedofilii w Kościele, stawiają hipotezy, snują domysły, podgrzewając sytuację, świadome faktu, że problem ten dotyka tak wierzących, jak i osoby dystansujące się wobec wiary. Media katolickie piszą na ten temat raczej mało, ostrożnie, ogólnikowo, czasami nawet obronnie, unikając konfrontacji. Nie wiemy, co w tej sytuacji myśleć i co mówić. Ujawnia się tutaj cała nasza bezradność i niemożność jasnego, zdecydowanego działania. Nabrzmiałego problemu wykorzystania seksualnego nieletnich przez duchownych nie da się dzisiaj w żaden sposób ominąć, przemilczeć. Musimy się z nim bezpośrednio zmierzyć.

2. Dzisiaj wielu pyta wprost: jaki jest rozmiar problemu w polskim Kościele. Na ten temat wiemy bardzo mało. Ostatnio jeden z biskupów podał, jaka jest liczba przypadków wykorzystania seksualnego nieletnich przez jego księży. Boimy się liczb. Ale ów lęk jest przeciwko nam. Konieczne są nam wiarygodne informacje o skali zjawiska, jakie są dostępne w Kościele w Polsce w tej chwili. Pomoże nam to zlokalizować problem, by móc stawiać mu czoła. Zdania wypowiadane niekiedy przez księży: „Ja się z tym problemem nigdy nie spotkałem”, by zdystansować się do tematu, brzmią niewiarygodnie. Wiernym trzeba jasno powiedzieć, że mamy problem i chcemy rozwiązywać go z całą stanowczością i zdecydowaniem. Nie podając liczb narażamy się na oskarżenia, że chcemy coś ukrywać, maskować. Wierni czytając raporty na temat wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży z Australii, ze Stanów, Niemiec czy Irlandii, w których padają wysokie cyfry, mogą mechanicznie przenosić je na polski teren. To niebezpieczne, ponieważ zniekształca prawdę o naszym polskim problemie.

3. Wielu wiernym wali się dzisiaj obraz duszpasterzy, którym mogą zaufać i powierzyć swoje dzieci. Wielu też z nich czuje się zagubionych; nie wiedzą, co powiedzieć swoim dzieciom, uczniom na katechezie, którzy o to wprost pytają. Wierni chcieliby usłyszeć z ust swoich pasterzy słowo komentarza, wyjaśnienia, umocnienia na duchu, zachęty, wsparcia duchowego i ludzkiego. Jesteśmy im to winni. W tej sytuacji nie mamy prawa przyjmować postawy dyplomatycznego przemilczania, wycofanego wyczekiwania, zostawiając wiernych w ich bólu, niepewności, zagubieniu. Mamy ich umacniać w wierze. Nam duszpasterzom konieczna jest świadomość, że obecny stan, w jakim znalazł się Kościół, to dla wiernych jak ich pasterzy wielka próba wiary i stan ciężkiego kuszenia. Wszelkie pomysły, jak komentować temat, jak go rozwiązywać winny być badane, rozeznawane, od jakiego ducha pochodzą; od ducha dobrego czy też ducha złego. Odniesienie się do tej bolesnej sprawy dla wszystkich, duchownych i świeckich, to kwestia wiarygodności naszego świadectwa.

4. Nie budzi zaufania wiernych, kiedy pasterze wypowiadają się chętnie komentując sytuację Kościoła, gdy ten przeżywa dni zwycięstwa i chwały, a milczą, gdy bywa poniżony i upokorzony z powodu własnych błędów, zaniechań czy wręcz nieprawości. Gdy wierni, szczególnie młodzi, przestają ufać swoim duszpasterzom, odsuwają się nie tylko od Kościoła, ale także od wiary: porzucają praktyki religijne, zaniedbują modlitwę, przestają korzystać z sakramentów świętych. Jeżeli nie podejmujemy wysiłku, aby podtrzymać ich zaufanie do nas duszpasterzy - pasterzy, ich zachowanie i wybory obciążają także nasze sumienia. Pan powierzył ich przecież naszej pieczy. Musimy rozumieć, że młodym bardzo trudno jest pogodzić się z faktem, że ci którzy mieli pomagać dzieciom we wzrastaniu w wierze, miłości i czystości serca, stali się dla nich agresorami; odarli je z poczucia bezpieczeństwa, zaufania do świata dorosłych oraz dziecięcej niewinności. Dzieci, ludzie młodzi po traumie wykorzystania seksualnego czują się – nawet po wielu latach – upokorzeni, winni i zbrudzeni. Ból i poczucie zdrady jest tym większe, gdy sprawcą jest osoba duchowna, którą dziecko spontanicznie kojarzy z Bogiem. Nasze unikanie zabrania głosu w sprawie przestępstw seksualnych księży na szkodę małoletnich budzi u wielu podejrzenie, że stajemy po stronie sprawców przeciwko ofiarom i ich rodzinom.

5. Musimy świadomie zrezygnować z postawy obronnej oraz z drażliwego reagowania, gdy temat wykorzystania seksualnego jest wywoływany kolejny raz w mediach. Nie służy prawdzie ani oczyszczeniu podkreślanie, że fakty wykorzystywania małoletnich przez księży, to zaledwie nikły procent, podczas gdy większość faktów ma miejsce w rodzinach oraz w jednym czy drugim środowisku, w których żyją i wychowują się dzieci. I choć jest to prawdą, to jednak nie może być usprawiedliwieniem ani relatywizacją nawet dla jednego przestępczego zachowania. Za deklaracjami, które padały wiele razy: „zero tolerancji dla pedofilii w Kościele”, muszą pójść konkretne czyny, fakty. Słowom przeprosin, jakie wygłaszamy po raz kolejny, muszą towarzyszyć czyny aktywnego zaangażowania na rzecz ofiar i ich rodzin, oraz prewencji. Kościół winien otwarcie i publicznie zapewniać ofiary wykorzystania seksualnego przez duchownych, że będą wysłuchane z zaufaniem i współczuciem, z życzliwością i uwagą, gdy zgłoszą się ze swoją krzywdą, oraz że otrzymają pomoc, wsparcie i zadośćuczynienie stosownie do zaistniałej sytuacji.

6. Zgłaszanie się osób pokrzywdzonych przez duchownych i ujawnienie sprawców Kościołowi i organom ścigania, jest istotne dla przezwyciężenia zaistniałego kryzysu, ponieważ tylko w ten sposób można przerwać ów przestępczy proceder. Milczenie ofiar, maskowanie krzywdy dzieci tak przez kapłańskie środowisko, jak i przez przełożonych, stanowi dla sprawców zachętę do kontynuowania czy też rozwijania niegodziwych czynów. Zgłaszanie się ofiar molestowania seksualnego przez księży nie powinno być traktowane jako ciężar, ale wręcz jako dar. To dzięki ich świadectwu, które wymaga od nich nieraz heroicznej postawy, Kościół może skutecznie walczyć z przestępstwem wykorzystywania seksualnego małoletnich w szeregach kapłańskich.

7. Przełożeni winni otwarcie wezwać księży, kleryków, osoby konsekrowane oraz osoby świeckie pracujące z dziećmi w przestrzeni kościelnej, które mają na swoim sumieniu owe niegodziwe czyny, by zgłaszały się do swoich bezpośrednich przełożonych celem rozeznania zaistniałej sytuacji oraz podjęcia stosownych kroków kanonicznych i prawnych. Życie wielokrotnie pokazało, że faktów wykorzystania seksualnego dzieci przez duchownych na dłuższą metę nie da się ukryć. Im później się one ujawniają, tym cięższe bywają konsekwencje. Każde oskarżenie księdza o wykorzystywanie seksualne małoletnich, nawet po dziesięcioleciach, uderza boleśnie w cały Kościół z ogromną siłą rażenia. Wobec przywoływania przez media sprawdzonych faktów tuszowania przestępstw księży i zakonników przez ich przełożonych w różnych krajach, byłoby rzeczą ważną, by otwarcie upewniać wiernych, że działamy przejrzyście i nie chronimy księży i osób konsekrowanych, które krzywdzą dzieci i młodzież poprzez przestępcze zachowania.

8. Konieczne są szczere spotkania wyższych przełożonych: biskupów i prowincjałów ze ich księżmi - zakonnikami, za których ponoszą odpowiedzialność, celem podjęcia wspólne refleksji, jaki sposób dawać dzisiaj wiarygodne świadectwo prawdziwej skruchy, prawości serca, współczucia wobec ofiar i ich rodzin oraz zaangażowanej troski o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Spotkania te winny zaczynać się szczerą modlitwą wynagradzającą, prośbą o skruchę serca oraz o odwagę i światło Ducha Świętego. Tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół. Konieczne są także szkolenia, by poznać postawę i strategię sprawców, skutki wykorzystania oraz zasady profilaktyki.

9. Tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół. Wbrew wszystkiemu mamy być nadal wiarygodnymi świadkami Jezusa i Jego Ewangelii. Zbyt wielu z nas, księży i zakonników, wciąż jeszcze pomniejsza czy wręcz lekceważy problem, uważając, że podnoszenie go przez media, to wyraz ataku na Kościół i próba zniszczenia go. Nie widzą potrzeby przyznania się do winy, wyrażenia skruchy czy też zajęcia się ofiarami. Nieraz wręcz oskarżają ofiary, że szkodzą Kościołowi.

10. Odważne, pełne pokory i skruchy stawianie czoła w Kościele przestępstwom seksualnym księży na szkodę małoletnich to nie tylko problem wiarygodności, ale wręcz jego istnienia w danej społeczności, bo te przestępcze czyny niektórych duchownych przyćmiewają blask Ewangelii, bardziej niż prześladowania (Benedykt XVI). Doświadczenia wielu krajów pokazują, że wierni masowo odchodzą od Kościoła tam, gdzie księża i ich przełożeni tolerują, ukrywają, pomniejszają lub lekceważą problem. Z takimi „zastępcami Chrystusa” nie chcą mieć nic wspólnego. I choć z pewnością nie jest to jedyny powód, to jednak zgorszenie zachowaniem księży bywa nieraz tą ostatnią kroplą, która dopełnia kielich goryczy. Zaangażowane i odważne działania Kościoła w obronie dzieci i młodzieży służy nie tylko jego ewangelizacyjnej misji, ale stają się także przykładem dla współczesnego świata, w którym dzieci nagminnie stają się ofiarami przemocy, także seksualnej. Bez szczerych działań naprawczych trudno będzie społeczeństwu uznać, że problem w Kościele jest lustrzanym odbiciem problemu społecznego.

11. List Papieża Franciszka o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez osoby duchowne stanowi dla nas bezcenną inspirację, w jaki sposób angażować wszystkich wiernych do stawienia czoła zaistniałemu kryzysowi w Kościele. Usilna modlitwa i post to początek i fundament wszystkich naszych działań w tym względzie. Podejmowane inicjatywy społeczne i kościelne: wszelkie spotkania, konferencje, szkolenia prewencyjne, a nade wszystko praca z ofiarami nadużyć wykorzystania seksualnego i z ich rodzinami, winny brać swój początek w modlitwie. Tylko Duch Święty może nam podpowiedzieć, co mówić, jak komentować wydarzenia, jak się zachować wobec niesłusznych oskarżeń czy też prowokacyjnych zachowań. Bez modlitwy i postu nie zniesiemy presji społecznej, niepokoju wiernych, pytań ludzi młodych, którzy konfrontują nas zadając trudne pytania, by sprawdzić naszą wiarygodność i szczerość.

12. Gdy „Kościół hierarchiczny, Matka nasza” (św. Ignacy Loyola) głęboko dzisiaj cierpi z powodu nadużyć seksualnych, władzy i sumienia niektórych kapłanów i osób konsekrowanych i ich przełożonych, winniśmy – jako jego dzieci - otoczyć go i wspomagać naszą szczerą modlitwą, gorącą miłością, postem i jałmużną udzielaną ubogim, oraz prawdziwym synowskim przywiązaniem. W XVI wieku, gdy Kościół był rozrywany przez herezje, apostazje, gorszące życie duchownych oraz wewnętrzne spory, św. Ignacy Loyola pisał w „Ćwiczeniach duchownych”: „Odłożywszy na bok wszelki sąd własny powinniśmy trzymać umysł nasz gotowy i skory do posłuszeństwa we wszystkim prawdziwej Oblubienicy Chrystusa, Pana naszego, a jest nią nasza święta Matka – Kościół hierarchiczny”. Wobec bezpośredniego ataku na Papieża, który przewodzi całemu Kościołowi, wspierajmy go naszą synowską i braterską miłością i modlitwą. Święty Ignacy w książeczce „Ćwiczeń” w kontekście rachunku sumienia i żalu za grzechy, podpowiada nam trzy pytania: „Co uczyniłem dla Chrystusa? Co czynię dla Chrystusa? Co chciałbym uczynić dla Chrystusa?” Radykalne, pełne wyrzeczenia, miłości i poświęcenia, szukanie Chrystusa: poznawanie Go, miłowanie całym serce i całą duszą, codzienny wysiłek naśladowania Go – oto jedyna skuteczna droga odnowy Kościoła, prawdziwej Oblubienicy Chrystusa, Pana naszego. Tylko na tej drodze możemy zrozumieć głębię krzywdy wyrządzonej dzieciom i ich rodzinom przez niegodziwych ludzi Kościoła. Gdy w duchu wiary, w każdym dziecku skrzywdzonym przez księdza, dostrzeżemy poniżone, znieważone i upokorzone Oblicze Chrystusa, zrezygnujemy z pomniejszania i tuszowania problemu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci

2018-09-22 22:36

Lidia Skrzyniecka

X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci będzie obfitował w pokazy konkursowe filmów, dokumentów radiowych, projektów przygotowanych przez młodzież w ramach modułu Młodzi dla Historii, prezentacje książek, wystawy, liczne panele dyskusyjne, a także rozmowy z twórcami oraz świadkami historii.

Michał Bożek

Przeglądając program, z pewnością zwrócicie Państwo uwagę na jego międzynarodowy charakter.

Zaplanowaliśmy pokazy specjalne, podczas których wyświetlimy m.in. takie filmy, jak: Dywizjon 303. Historia prawdziwa, Dunkierka, Co się należy prawdzie?, Sny stracone, sny odzyskane i wiele innych, w tym filmy czeskie.

Naszymi gośćmi będą Amerykanie z National History Day – największej organizacji pozarządowej

w Stanach Zjednoczonych, która w nowoczesny sposób propaguje naukę historii wśród młodzieży. Wystąpią ze spektaklem o Irenie Sendlerowej.

W międzynarodowych składach będą odbywały się również niektóre panele dyskusyjne, jak np. Kapitał moralny narodu z udziałem dr. Michała Łuczewskiego, dyrektora Centrum Myśli im. Jana Pawła II, prof. Zdzisława Krasnodębskiego, europosła i wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, dr. Istvána Kováca, historyka i węgierskiego dyplomaty, red. Piotra Semki i red. Jacka Karnowskiego.

(Istnieje możliwość przedrukowania wywiadu z dr. Łuczewskim nt. Kapitału moralnego narodu

w kontekście polskiej polityki historycznej, którego fragment zamieścimy wkrótce na stronie internetowej Festiwalu NNW. Osoby zainteresowane, prosimy o kontakt.)

Nieodłączną częścią Festiwalu NNW są także koncerty. W tym roku na naszej Scenie Muzycznej (niektórzy artyści zagrają podczas paneli dyskusyjnych) wystąpią: Tadeusz Sikora, Béla Tolcsvay

z zespołem, Andrzej Dziubek (De Press), Dariusz Kordek, Warszawska Orkiestra Sentymentalna, Chelydra, Stanisława Celińska z zespołem oraz Ania Rusowicz.

(Chelydra to zespół z Mexico City grający alternatywnego rocka, zafascynowany Polską. Na pomysł zaproszenia go na Festiwal NNW wpadła Renata Szyfner-Hurd (córka Eugeniusza Szyfnera) po tym, gdy usłyszała piosenkę zespołu poświęconą Marii Cure-Skłodowskiej. Jedna

z nowych piosenek grupy, która zostanie zagrana podczas wydarzenia nosi tytuł: „The Door To Freedom”, została zainspirowana historią Eugeniusza Szyfnera, laureata nagrody o tej samej nazwie.

Jak każdego roku, najbardziej poruszającym momentem podczas Festiwalu NNW będzie wręczenie nagród bohaterom walczącym o wolną Polskę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem