Reklama

Prawda o wierze, wiara w prawdę

2012-10-29 13:27

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2012, str. 20


Człowiek wciąż pozostaje w kręgu wiary. Żyć - to wierzyć. Warto o tym pamiętać, kiedy się chce zrozumieć, że wiara nie jest czymś, co nagle spada z nieba na człowieka. Wiara obecna jest w elementarnych ludzkich działaniach, a nie w marzeniach. Wiara w Chrystusa jest przeciwieństwem marzycielstwa, wyobrażenia innego świata, w którym Bóg ma nas oczekiwać. Wiara chrześcijańska jest nadprzyrodzona, tzn. jest darem Boga, który oddając się człowiekowi w Jezusie Chrystusie, daje mu zdolność przyjęcia swego daru. Wiara człowieka, który nosi zaszczytne imię „chrześcijanin”, jest wiarą nie tylko w Chrystusa, ale nade wszystko w Chrystusie. Trzeba więc dostrzec w swoim życiu blask wiary w Chrystusie. Taki tytuł nadał swojej najnowszej książce abp Wacław Depo. Zwraca on naszą uwagę na fundamentalną sprawę chrześcijańskiego życia: wiara jest spotkaniem z osobowym Bogiem w Chrystusie. Bez tego spotkania wiara staje się ideologią. „Dzięki odkupieńczej łasce Chrystusa - przypomina Metropolita Częstochowski - chrześcijanin jest stworzeniem wciągniętym w orbitę Boskości i wewnętrznego życia Boga” (s. 23).

Publikacja ukazała się na początku października 2012 r. pod patronatem Katedry Personalizmu Chrześcijańskiego KUL, z recenzją jej kierownika - ks. prof. KUL dr. hab. Krzysztofa Guzowskiego. Książka składa się z 6 części, których zawartość stanowi 29 artykułów i wykładów z kilku ostatnich lat. Tytuły i treści poszczególnych części mają wymiar chrystocentryczny. To Chrystus objawia, kim jest Bóg i kim jest człowiek.

Abp Depo wskazuje na kierunek poszukiwań i rozpoznawania prawdy o Bogu i człowieku. Każdy, kto rozpoznaje prawdę i chce wziąć za nią współodpowiedzialność, musi pamiętać o trzech zasadniczych sprawach: 1) pierwszym Strażnikiem wartości każdej osoby ludzkiej jest sam osobowy Bóg, nie zaś jakikolwiek bóg; 2) aby strzec wartości każdej osoby w procesie kształcenia i wychowania, trzeba być czujnym i zawsze gotowym, trzeba „trzymać wartę” (osoby asekuranckie, histeryczne i leniwe nie powinny przyjmować tych obowiązków, gdyż troska o własny wzrost ludzki i religijny nie ma nic wspólnego z bezczynnością, wygodnictwem i bumelanctwem); 3) trzeba być stale otwartym i wiernym Kościołowi i jego nauczaniu - inaczej nasze wspólnoty ulegną bezwładowi liberalizacji myślenia (por. s. 27-30). Dlatego też człowiek odkupiony przez miłość Chrystusa powinien odpowiedzieć na współczesne wyzwania: aktywnie krzewić kulturę ojczystą, pogłębiać wiedzę religijną, stanowczo odrzucać bylejakość, przeciętność i bezczynność, z przekonaniem, że „jakoś to będzie”. Tylko solidna praca i duchowe zmagania poszerzają horyzonty naszych pragnień i pomagają zachować umysłową otwartość (por. s. 31-36).

Reklama

Człowiek wierzący musi zdawać sobie sprawę, że „Chrystus Odkupiciel objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi”, dlatego on sam odnajduje w Nim swoją wielkość, godność i wartość - nawiązuje tu do słów Jana Pawła II. Cała książka jest zresztą wypełniona nauczaniem bł. Jana Pawła II, którego osoba i myśl stanowią dla abp. Depo nieustanny punkt odniesienia. Widać to szczególnie w części poświęconej Matce Chrystusa, w której kreśli on zarys mariologii polskiej w odniesieniu do maryjnej myśli papieskiej na tle narodowego etosu (por. s. 117-188). Maryjne homilie i katechezy Metropolity Częstochowskiego, „przywołanego blaskiem Jasnej Góry”, stanowią niewątpliwie osobny dział jego dorobku.

Arcybiskup jako dogmatyk opiera się także na teologii Josepha Ratzingera - Benedykta XVI, przybliżając jego sylwetkę i myśl w dwóch artykułach. Przedstawia obecnego Papieża jako naukowca i duszpasterza, który łączy w sobie mądrość i prostotę Ewangelii, ucząc nas, że prostota i pokora są prawdziwym znakiem Boga (por. s. 199-219; 221-230). W swojej refleksji naukowej i pasterskiej Ksiądz Arcybiskup, obok nauczania bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI, sięga również do ogromnego dorobku teologicznego ks. prof. Czesława S. Bartnika, promotora jego pracy doktorskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Jako pracownik naukowy KUL i były rektor WSD w Radomiu, bazując na własnym doświadczeniu formacji przyszłych formatorów, abp Depo wiele miejsca w omawianej publikacji poświęca tożsamości kapłana. Wyjaśnia, z konkretnymi wskazaniami, podstawowe zadania kapłana - sługi Chrystusa. Jednym z nich jest doskonalenie się w „szkole modlitwy”, niezależnie od lat życia i posługi. W przeciwnym razie utknie on na jakimś patologicznym „izmie” - psychologizmie, aktywizmie czy alkoholizmie itp. Ksiądz winien okazać się uczciwy i dojrzały wobec Boga, czego przejawem jest m.in. szczery dialog z kierownikiem duchowym, który pomoże mu rozeznać prawdę o sobie (por. s. 250).

Tematyka prawdy, tak istotna dla autora, prawdy o wierze, a zarazem głębokiej wiary w Prawdę, stanowi klamrę, która spina treść książki. Prawda prowadzi nas do odkrycia porządku i celu w świecie. Trzeba uświadomić sobie, jak wielkim darem jest jej odkrywanie. Dzisiaj wielość stanowisk, gdzie każdy ma swoją prawdę, ustąpiła miejsca bezkrytycznemu pluralizmowi, opartemu na założeniu, że wszystkie opinie mają równą wartość. Jest to przejaw braku wiary w istnienie prawdy. Szacunek dla prawdy - podkreśla Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski - powinien być szczególnie widoczny w środowisku dziennikarskim, dla którego prawda musi być źródłem i kryterium informacji (por. s. 291-296).

Wobec coraz śmielszych prób „gaszenia nadziei”, takich jak: narzucanie antropologii bez Boga - w konsekwencji szerzenie się relatywizmu i cynicznego hedonizmu, przez co wielu ludzi nie potrafi już łączyć ewangelicznego trudu przeżywania osobistej wiary w Chrystusa - trzeba nam z odwagą: umacniać wiarę, bez której nie można podobać się Bogu; trwać w chrześcijańskiej nadziei, która nie jest „matką głupich”, lecz zmysłem widzenia życia od strony jego dobra; być świadkami miłości, która jest nie tylko ideą umysłu czy pragnieniem serca, ale nade wszystko sposobem życia i odpowiedzią na miłość Boga (por. s. 319-329).

Myśli i wskazania abp. Wacława Depo, zawarte w książce „Blask wiary w Chrystusie”, mogą być skuteczną pomocą w przeżywaniu wiary i zgłębianiu jej treści w Roku Wiary. Chrześcijanin idzie drogą wiary i pyta, oczekując przekonujących odpowiedzi. Książka może spełnić te oczekiwania, jeśli weźmiemy ją do ręki.

Abp Wacław Depo, „Blask wiary w Chrystusie”, Lublin 2012, Wydawnictwo KUL, wydawnictwo.kul.lublin.pl.

Tagi:
Rok Wiary książka wiara

Tysiące książek z wierszami dla dzieci trafi na oddziały położnicze w całym kraju

2018-07-20 17:51

MKiDN / Warszawa (KAI)

360 tys. książek z najpiękniejszymi wierszami dla dzieci trafi na oddziały położnicze w całej Polsce. „Pierwsze wiersze dla…” to zbiór utworów autorstwa najwybitniejszych polskich poetów takich jak Julian Tuwim czy Jan Brzechwa. Akcja jest częścią kampanii społecznej „Mała książka – wielki człowiek” realizowanej przez Instytut Książki, a dofinansowanej przez Ministerstwo Kultury. Kampania ma zachęcać do czytania dzieciom już od pierwszych miesięcy życia.

Pixabay.com

Do połowy 2019 r. Instytut Książki planuje rozdać na oddziałach położniczych w całym kraju 360 tys. egzemplarzy. Rozprowadzanie książek już trwa. W ramach akcji pilotażowej rozpoczętej w grudniu 2017 r. do 360 szpitali trafiło 1 tys. wyprawek czytelniczych dla najmłodszych. Do pięknie zilustrowanych wierszy dołączona jest specjalna broszura przedstawiająca korzyści płynące z czytania dzieciom na różnych etapach jego życia. Taki pakiet czytelniczy rodzice otrzymują za darmo.

„Pierwsze wiersze…” będą miały jeden z największych nakładów w kraju. Średni nakład książki wydanej w Polsce to 3000 egzemplarzy. Bestsellery polskich autorów osiągają 100-150 tys. egzemplarzy, a zagranicznych 300 000.

Kampania społeczna „Mała książka - wielki człowiek” przypomina o korzyściach wynikających ze wspólnego, rodzinnego czytania już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Czytelnictwo zaczyna się od kołyski, na długo przed dniem, w którym dziecko zacznie samodzielnie składać litery. Właściwie dobrane książki rozwijają jego umysł i emocje, kształtują kompetencje językowe, zakorzeniają w kulturze i rozbudzają wyobraźnię. Dziecko nie do końca rozumie znaczenie wszystkich słów, ale słyszy głos i intonację, czuje rytm wypowiadanego tekstu i płynące z niego emocje. Dzięki temu rozwija się intelektualnie i społecznie. Wspólna lektura może stać się nie tylko wielką przyjemnością, ale przede wszystkim wspaniałą okazją do budowania bliskości oraz silnych i trwałych więzi rodzinnych.

Kampania społeczna „Mała książka - wielki człowiek” została dofinansowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

31. Franciszkańskie Spotkanie Młodych w Kalwarii Pacławskiej

2018-07-23 07:17

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

- To, co jest zapisane w Słowie, nieustannie wydarza się w naszym życiu - także tych wszystkich, którzy znaleźli się tutaj, na Kalwarii. Jezus zaprasza nas na to miejsce pustynne, gdzie znajduje się około tysiąca osób. To miejsce pustynne, w którym możesz odpocząć, w którym może odpocząć w tobie to wszystko, co cię przerasta - mówił w homilii o. Marcin Drąg OFMConv podczas Mszy św. w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej, która rozpoczęła w niedzielę 31. Franciszkańskie Spotkanie Młodych w Kalwarii Pacławskiej.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

W niedzielę 22 lipca 2018 r. już po raz 31. rozpoczęło się w Kalwarii Pacławskiej najstarsze ogólnopolskie spotkanie dla młodzieży o charakterze religijnym - Franciszkańskie Spotkanie Młodych - organizowane przez ojców franciszkanów z Krakowskiej Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię oraz Biuro Franciszkańskich Spotkań Młodych.

Zobacz zdjęcia: 31. Franciszkańskie Spotkanie Młodych w Kalwarii Pacławskiej

Wydarzenie, które w tym roku odbywa się pod hasłem "Tchnienie", rozpoczęła Msza święta w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej, której przewodniczył dyrektor Franciszkańskiego Spotkania Młodych, o. Marcin Drąg OFMConv.

W swojej homilii odniósł się najpierw do słów z Ewangelii według Świętego Marka, gdzie Pan Jezus mówi do uczniów, by udali się na pustkowie i tam wypoczęli. Porównał sytuację apostołów do uczestników spotkania, którzy przybyli do Kalwarii Pacławskiej.

- To, co jest zapisane w Słowie, nieustannie wydarza się w naszym życiu - także tych wszystkich, którzy znaleźli się tutaj, na Kalwarii. Jezus zaprasza nas na to miejsce pustynne, gdzie znajduje się około tysiąca osób, na jednej górze. To miejsce pustynne, w którym możesz odpocząć, w którym może odpocząć w tobie to wszystko, co cię przerasta.

Kapłan wskazał tym samym na aktualność i ponadczasowość Ewangelii oraz słów Chrystusa, które wypowiedział kiedyś nie tylko do swoich uczniów, ale kieruje je nieustannie także do nas - tu i teraz. Zakonnik podkreślił, że człowiek nadal doświadcza tego, co Bóg wypowiedział w przeszłości, choć sytuacje te przybierają dzisiaj inną formę. - To, co Bóg kiedyś powiedział, teraz się wydarza, ale już inaczej.

Następnie, kapłan odwołał się do fragmentu Ewangelii, w którym mowa jest o tym, iż Jezus po wyjściu z łodzi ujrzał wielki tłum i zlitował się nad nim, bo był jak owce, nie mające pasterza.

- Jezus zobaczył masę ludzi i współodczuwał z nimi. (...) Słowa są ważne, ale czy w sytuacji, gdy ktoś przeżywa jakiś dramat życiowy i wypowiadamy słowa „współczuję ci", tak naprawdę współodczuwamy to, co ten człowiek przeżywa?

Wskazał tym samym, o jakim współodczuwaniu mówi Jezus w Ewangelii i czym ono jest.

- Współodczuwanie Jezusa to nie jest jakieś emocjonalne wyrażenie, którego używamy. Dzisiaj możemy sobie pomyśleć, co porusza Jezusa, kiedy nas widzi tutaj, przed tym ołtarzem, co dostrzega w każdym z nas. Jezus widzi cały przekrój twojego życia i tego, co ty przeżywasz. On widzi głębiej. Współodczuwa, czyli czuwa, jest obecny. Współodczuwam, czyli jestem przy tobie i wiem, co przeżywasz, co jest w twoim sercu. Ja wiem, czego ci brakuje, jakie masz deficyty.

- Bóg jest w stanie wchodzić we wszystkie miejsca mojego życia. Jemu nie jest obojętna żadna sekunda mojego życia, On dotyka tego wszystkiego. Jezus chce wchodzić w twoje życie, w twoją historię, chce razem z tobą współtworzyć świat - dodał.

Zakonnik zauważył również, że Bóg przez to, iż jest z nami nieustannie i pragnie nam towarzyszyć w codzienności, podnosi nas z upadkó oraz zaprasza do współdziałania z Nim, do życia w miłości w życiu codziennym. - Wyrywa nas z osamotnienia i będzie uczył nas jak żyć w Jego obecności - podkreślił.

Na zakończenie homilii przypomniał o tym, jak ważne jest, by żyć Słowem Boga, które także dzisiaj potrafi zmienić życie każdego człowieka. - Słowo to nie jest przeszłość, to jest teraźniejszość. To Słowo wyprowadza nas z osamotnienia, z wszelkich deficytów i braków. Życzę, aby to spotkanie było czasem nasycania się Jego Słowem, Eucharystią, spotkaniami i rozmowami z tymi, którzy tutaj są.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W sobotę rusza z Helu najdłuższa polska pielgrzymka na Jasną Górę

2018-07-23 14:28

nak / Warszawa (KAI)

W ciągu 19 dni przejdą 640 km – najdłuższa polska pielgrzymka na Jasną Górę wyruszy z Helu w sobotę, 28 lipca i dotrze do celu 12 sierpnia. Uczestnikom 37. Pielgrzymki Kaszubskiej towarzyszy w tym roku hasło „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. Pątnicy dziennie będą mieli do przebycia średnio 35 km. W ubiegłym roku z Helu do Częstochowy powędrowało ok. 200 osób.


Pielgrzymka wyruszy w najbliższą środę o godzinie 6 rano z kościoła Bożego Ciała na Helu. W codziennym programie będzie jutrznia, Msza św., modlitwa, konferencje w drodze oraz nocne czuwanie podczas apelu jasnogórskiego wraz z goszczącymi rodzinami.

"Udział w Kaszubskiej Pielgrzymce stanowił dla mnie wyzwanie, ze względu na jej długość - powiedział KAI Mariusz z Olsztyna. - Wzajemna pomoc uczestników, spotkania z mieszkańcami oraz wielokulturowość jaka występuje w Polsce to elementy, które zostaną w mojej pamięci na długie lata" - dodaje.

Kaszubską pielgrzymkę wyróżnia nie tylko to, że jest najdłuższą w Polsce, ale również to, że kultywuje kaszubskie tradycje i dba, aby na flagach czy koszulkach znalazły się motywy z kaszubskim haftem. - Dzięki pielgrzymce nauczyłem się zwrotów w nowym języku oraz hymnu "Kaszebsko Królewo", który w podziękowaniu za gościnę śpiewałem przyjmującym nas gospodarzom – mówi Mariusz.

Piesza Pielgrzymka Kaszubska po raz pierwszy wyruszyła ze w 1982 r. Pomysłodawcą pielgrzymki był śp. ks. Zygmunt Trella. Chcąc uczcić 600-lecie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, kapłan postanowił zebrać grupę pątników i przejść wraz z nimi ponad 600 km na Jasną Górę.

W szczególnych okolicznościach pielgrzymi wydłużali trasę. Stało się tak np. z okazji 25–lecia swojego istnienia, gdy kaszubska pielgrzymka przedłużyła trasę aż do krzyża na Giewoncie, natomiast na 35-lecie – do Krakowa, aby uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży i spotkaniu z papieżem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem