Kalendarz Liturgiczny

<<< poprzedni dzień  następny dzień >>>

11 października 2009 r.
Dwudziesta ósma Niedziela zwykła
Rok B, I

Kolor szat liturgicznych - zielony

PIERWSZE CZYTANIE

Czytanie z Księgi Mądrości

Modliłem się i dano mi zrozumienie,
przyzywałem, i przyszedł na mnie duch Mądrości.
Przeniosłem ją nad berła i trony
i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa.
Nie porównałem z nią drogich kamieni,
bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku,
a srebro przy niej ma wartość błota.
Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność
i wolałem mieć ją aniżeli światło,
bo nie zna snu blask od niej bijący.
A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra
i niezliczone bogactwa w jej ręku.

Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:

Nasyć nas, Panie, Twoim miłosierdziem.

Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich.

Nasyć nas, Panie, Twoim miłosierdziem.

Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Daj radość w zamian za dni Twego ucisku, *
za lata, w których zaznaliśmy niedoli.

Nasyć nas, Panie, Twoim miłosierdziem.

Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło, *
a Twoja chwała nad ich synami.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj.

Nasyć nas, Panie, Twoim miłosierdziem.

DRUGIE CZYTANIE

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.
Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.

Oto Słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

EWANGELIA

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?».
Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: „Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”».
On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości».
Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego». Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego».
A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?».
Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».

Koniec krótszej perykopy.

Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».
Jezus odpowiedział: «Zaprawdę powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».

Oto słowo Pańskie.

 

Komentarz

Otoczmy troską życie

„Badania prenatalne, które nie wzbudzają obiekcji moralnych, o ile są podejmowane w celu wskazania ewentualnych terapii, których podjęcia wymaga zdrowie dziecka nie narodzonego, zbyt często dostarczają okazji do zaproponowania i wykonywania przerywania ciąży. Jest to wówczas aborcja eugeniczna, akceptowana przez opinię publiczną o specyficznej mentalności, co do której ustala się błędny pogląd, że jest ona wyrazem wymogów «terapeutycznych»: mentalność ta przyjmuje życie tylko pod pewnymi warunkami, odrzucając ułomność, kalectwo i chorobę”. Z encykliki Jana Pawła II „Evangelium vitae”, nr 14.

Z liturgii Kościoła

„Jeśli przez wiarę znajduje Cię ten, kto się do Ciebie ucieka, daj wiarę; jeśli przez cnotę, daj cnotę; jeśli przez wiedzę, daj wiedzę. Pomnóż we mnie wiarę, pomnóż nadzieję, pomnóż miłość. O jakże godna podziwu i szczególna jest dobroć Twoja!.”
Św. Augustyn (+430)

Kazanie

Tylko Bóg jest dobry!

Człowieka, który zachowuje wszystkie przykazania Boże, nazywamy z szacunkiem dobrym człowiekiem. A dziś słyszymy, że Pan Jezus bardzo stanowczo oświadcza: Tylko Bóg jest dobry! To znaczy: Pełnia wszelkiej dobroci jest tylko w Bogu, a człowiek z im większą pokorą i szczerością otwiera swoje serce – całego siebie – na Bożą dobroć, tym więcej, tym doskonalej może służyć Bożej dobroci i miłości. Ten bogaty człowiek upada na kolana przed Panem Jezusem. To, co o Nim słyszał, co widział, przekonuje go, że w Jezusie z Nazaretu jest pełnia dobroci, że można nie tylko mówić do Niego: „Nauczycielu dobry!”, ale i z Jego dobroci zaczerpnąć, aby stać się jeszcze lepszym człowiekiem. Pan Jezus przypomina „drugą tablicę” Bożych przykazań, bo one praktycznie wskazują nam, jak mamy realizować w naszym życiu wolę Bożą. Miłość do Boga trzeba udokumentować miłością do bliźniego. Dlatego z dziesięciu przykazań – jak mówimy: Dekalogu – tylko trzy pierwsze odnoszą się bezpośrednio do Boga, a siedem do ludzi. Ów bogaty człowiek, być może z pewną dumą, powiedział: „Wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości”. I nie dziwimy się, że „wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego”. Ale jeżeli pragnie czegoś doskonalszego, co nasyci jego serce, usłyszy konkretną radę, trudną, lecz ukazującą drogę naśladowania Pana Jezusa w całej pełni. Doskonałe naśladowanie Pana Jezusa, czyli owo „Pójdź za mną!”, nie obowiązuje wszystkich ludzi. Tak było na początku: Andrzej dowiedział się nad Jordanem o Jezusie, zaraz odszukał swojego brata Szymona i powiedział mu: Znaleźliśmy Mesjasza! I przyprowadził go do Jezusa. Im głębsze to poznanie, tym gorętsze pragnienie, żeby się tą cudowną wiedzą podzielić. Nie może to być jednak natrętne przymuszanie, lecz radość, którą pragniemy podzielić się z innymi.
Ten bogaty człowiek okazał dużo dobrej woli, skoro szukał Pana Jezusa i szczerze Go zapytał: Co mam czynić? Ale szukając tej piękniejszej, doskonalszej drogi życia, był zbyt związany „posiadłościami”, których miał wiele. Dlatego „spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony”. Możemy tylko powiedzieć, że Pan Jezus go „nie przekreśla”. Analizuje wszak: „Jak trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność”.
Przedziwne Jezusowe porównanie z wielbłądem i uchem igielnym jest Jego poważną przestrogą, ale i ukazaniem tej prawdy, że co niemożliwe u ludzi, jest możliwe u Boga, bo On zawsze daje łaskę tym, którzy Mu pokornie ufają. Św. Łukasz np. mówi o kobietach, które usługiwały Panu Jezusowi „ze swego mienia” (por. Łk 8, 3), i w ten sposób, uczyły się, jak dzielić się także z innymi tym, co posiadały.
Ks. Ludwik Warzybok

Modlitwa brewiarzowa

Tom IV. Teksty w psałterzu na niedzielę IV tygodnia - s. 862 [s. 1057]. W Godzinie czytań czytania z 28. niedzieli zwykłej - s. 289. Antyfona do pieśni Zachariasza w Jutrzni i pieśni Maryi w Nieszporach z roku B - s. 293 [s. 637].

Przypomnienia

1. Dziś kolejny Dzień Papieski, obchodzony w tym roku pod hasłem „Jan Paweł II - Papież Wolności”. W piątek zaś przypada 31. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.
2. Bierzmy liczny udział w nabożeństwach różańcowych. Odmawiajmy również Różaniec w domach.
3. W środę Dzień Edukacji Narodowej. Pamiętajmy w modlitwie o nauczycielach i wychowawcach.

Intencje Apostolstwa Modlitwy na miesiąc październik

OGÓLNA: Aby niedziela była przeżywana jako dzień, w którym chrześcijanie gromadzą się, by wyznawać wiarę w zmartwychwstałego Pana, uczestnicząc w Uczcie Eucharystycznej.

MISYJNA: Aby cały lud Boży, któremu Chrystus polecił iść i głosić Ewangelię całemu stworzeniu, poczuwał się do odpowiedzialności za misję i uważał ją za najważniejszą posługę, jaką może ofiarować ludzkości.

II KRUCJATA MODLITW W INTENCJI OJCZYZNY: Aby miłosierny Bóg obdarzył łaską przebaczenia i pojednania rodziny zagrożone trwałym rozpadem.

 

Przykład na dzisiaj

Piękna, pełna uroku kobieta. Świadoma swojej urody. Ma świetny gust. Nawet habit nosi z wdziękiem. Inteligentna, radosna, pełna ekspresji, z ognistym hiszpańskim temperamentem. Uwielbia tańczyć. – Taka właśnie była św. Teresa od Jezusa.
Doktor Kościoła. Wielka reformatorka karmelu w XV wieku. Autorka pism ascetycznych. Mistycznie zaślubiona z Jezusem. Niedościgły nauczyciel modlitwy wewnętrznej, wzór kontemplacji. Prawdziwie mówi się o niej – Teresa Wielka. Wielu postawiło ją jak figurę na piedestale, którą można jedynie podziwiać, zachwycać się urodą i bogactwem ducha. Kiedyś spróbowałam zobaczyć w niej trochę zwyczajności.
„Panie, niech Ci inni lepiej ode mnie służą i niech szczęście, które im zgotujesz, będzie większe od mojego. Ale żeby Cię miał kto więcej kochać ode mnie, tego nie ścierpię!” I rzeczywiście kochała. Gorliwie, wielką miłością. A kiedy podczas adoracji Najświętszego Sakramentu jej ciało wyrywało się, żeby uwielbić Chrystusa, zaczynała taniec. Ale pokazywała też zupełnie zwyczajną stronę modlitwy. „I w kuchni także, wśród garnków i rondli, Pan jest z wami”. Przekonywała, że modlitwa i życie duchowe to nie wyłączone punkty w ciągu dnia, ale integralna część życia. Bo to całe życie ma być przepełnione Bogiem. On jest ze mną wszędzie i we wszystkim. Pragnęła, by modlitwa nie była „niczym innym, jak rozmową przyjaciół, rodzinną zażyłością z Bogiem, z którym przestajemy w ukryciu, wiedząc, że jesteśmy przez Niego ukochani”. A tak często o tym zapominam.
Ufała Bogu, nie sobie. Wierzyła, że można zmienić świat, że można zmienić to, co wokół, ale bardzo jasno dowodziła, że zmianę tę trzeba zacząć od siebie. Gdy ja sama nawrócę się, zmienię nastawienie do konkretnego człowieka, styl życia – zacznę przemieniać tych, którzy są wokół mnie. Czy próbuję tak właśnie zło zmieniać w dobro.?
„Chodzi o chwałę Chrystusa i dobro Jego Kościoła, co jest jedynym celem wszystkich moich pragnień”. To dla Jezusa i Jego Kościoła znosiła szykany, upokorzenia. Bo miłość do Boga to jednocześnie miłość do Kościoła – choćby był słaby i grzeszny w swoich członkach. Nie ma innej możliwości. Dlatego ufam, Boże, że przyjmujesz moją małą modlitwę za Twój Kościół.
Karolina Jadczyk

Kontakt: liturgia (at) niedziela.pl