http://www.niedziela.pl/artykul/4862/nd/Okruchy-historii-ocalic-od-zapomnienia

Okruchy historii ocalić od zapomnienia

Maria Anna Eckhardt

W bieżącym roku minęła 75. rocznica pobytu w naszym mieście radcy Czesława Leona Eckhardta de Eckenfeld - starosty przemyskiego w latach 1924-1926. Z tej okazji warto przedstawić jego sylwetkę mieszkańcom Przemyśla. Był człowiekiem zasłużonym dla miasta i powiatu: prezesem Powiatowego Komitetu Ligi Obrony Powietrznej Państwa, Prezesem Towarzystwa Higienicznego - inicjatorem budowy Domu Żołnierza i powołania Sekcji Zwalczania Gruźlicy oraz "Poradni dla piersiowo chorych" - wielkim społecznikiem.

Urodził się w Tarnopolu 28 czerwca 1877 r. w zamożnej rodzinie inteligenckiej. Matka Malwina Joanna pochodziła ze szlacheckiego rodu Leszczyńskich, pieczętującego się herbem Sas-Drag. Ojciec Józef Maria - doktor medycyny wywodził się ze szlachty austriackiej Eckhardt de Eckenfeld. Swoje życie związał z Tarnopolem. Był lekarzem konwiktu Ojców Jezuitów, ordynatorem, a od 1912 r. dyrektorem Szpitala Miejskiego. Była to rodzina wielodzietna. Czesław Leon był trzecim z kolei spośród siedmiorga dzieci. Rodzice zadbali o ich należyte wychowanie i wyższe wykształcenie. Przede wszystkim dali im dobry przykład swoim życiem. Matka wraz z córkami należała do Kongregacji Mariańskiej Pani w Tarnopolu. Wszystkie dzieci wychowali na zdyscyplinowanych, pracowitych ludzi, dostrzegających ubogich bliźnich i niosących im pomoc.

Czesław po ukończeniu szkoły powszechnej uczęszczał do Wyższego Gimnazjum w Tarnopolu. W 1897 r. zdał maturę i rozpoczął studia prawnicze w Wiedniu i w Krakowie. Zakończył je po 4 latach stopniem magistra. Pracę zawodową rozpoczął w Namiestnictwie we Lwowie.

21 lutego 1908 r. ożenił się z Anną Baczyńską. Miał 31 lat. Był wówczas starostą w Zborowie. Kolejno zmarły mu córeczka i żona. W wieku 36 lat został wdowcem. Po trzech latach zawarł drugi związek małżeński z wdową po doktorze Skubiejskim - Heleną, spokrewnioną z rodem Sas Leszczyńskich. Zaadoptował jej dwójkę dzieci: 14-letnią Helenę i 8-letniego Witolda. W rok po ślubie urodził się Czesław junior.

2 czerwca 1921 r. wrócił do rodzinnego Tarnopola, aby objąć urząd starosty. Był bardzo sumiennym i wzorowym pracownikiem - najpopularniejszym wśród starostów tego miasta. W 1924 r. otrzymał przeniesienie do Przemyśla, aby uzdrowić sytuację w powiecie i w samym Przemyślu. Taką nadzieję wiązało z jego umiejętnościami Namiestnictwo we Lwowie. Miał wówczas 47 lat. Urząd starosty pełnił od 1 września 1924 do 15 stycznia 1926 r. Gazeta Ziemia Przemyska witała go artykułem pt. Habemus papam. Dobra opinia poprzedzała jego przyjazd do Przemyśla. Uważany był za bardzo "wytrawnego i energicznego urzędnika". Od pierwszych dni urzędowania zabrał się energicznie do pracy. Przede wszystkim poczynił pewne zmiany w samym budynku starostwa. Miały one na celu ekonomiczne wykorzystanie pomieszczeń tak, aby wszystkie oddziały były w jednym budynku. Gazeta Ziemia Przemyska każdego tygodnia w Kronice przekazywała krótkie informacje z działalności pana Eckhardta, prezentując go jako wytrawnego urzędnika, patriotę, praktykującego katolika, człowieka o wielkiej kulturze, o wielkim sercu dla sierot - jako człowieka wielkiego formatu.

Wiele uwagi poświęcała prasa jego małżonce Helenie, która była zaangażowana w działalność charytatywną na rzecz ubogich Towarzystwa Pań św. Wincentego aM Paulo. 2 stycznia 1926 r. Ziemia Przemyska zamieściła następujące podziękowanie: "(...) Równocześnie Towarzystwo dziękuje WP starościnie Helenie Eckhardtowej za 30 kg mąki, 10 kg mięsa, 8 kg cukru, 8 małych chlebów, 2 duże chleby, 40 bułek, struclę, tort, kiełbasę i paczkę kawy (...)". Również otrzymywały pomoc od p. Eckhardt funkcjonujące w mieście ochronki oraz zakłady: św. Józefa i Sióstr Opatrzności Bożej. 8 listopada 1925 r. podczas poświęcenia nowego Zakładu Sióstr Opatrzności Bożej bp Anatol Nowak w szczególny sposób dziękował za okazywaną pomoc księżnej Elżbiecie Sapieżynie i staroście Czesławowi Eckhardt. Zarówno starosta, jak i jego żona mieli wielkie serce dla sierot wojennych, dla których nie szczędzili czasu i własnych środków materialnych. Doceniał to dyrektor Zakładu św. Józefa ks. Wiktor Zdrzałek (salezjanin) dziękując na łamach Ziemi Przemyskiej za wigilijne dary i pieniądze. W sezonie opłatkowym państwo Eckhardtowie byli zapraszani na spotkania i bale - na tzw. "opłatki" organizowane przez organizacje, stowarzyszenia i ochronki. Starosta żywo uczestniczył w życiu miasta i powiatu. Stąd liczne podziękowania w prasie od osób prywatnych i instytucji. Był człowiekiem wiary - praktykującym katolikiem. Podczas procesji z okazji uroczystości Bożego Ciała i Rezurekcji podtrzymywał celebransa niosącego monstrancję.

W kwietniu 1925 r. wojewoda lwowski zwizytował przemyskie starostwo. To, co zastał przeszło jego oczekiwania. Zaniedbany przez 5-letnią kadencję Emanuela Bocheńskiego powiat doszedł w krótkim czasie pod rządami starosty Eckhardta do należytej formy. Praca starosty została wysoko oceniona i z dniem 15 stycznia 1926 r. został powołany na stanowisko wicewojewody Lwowa. 30 stycznia 1926 r. tygodnik Ziemia Przemyska zamieścił informację o przeniesieniu do Lwowa i ocenę pracy starosty. Podkreślono jego pracowitość, sprawiedliwość, wysoką kulturę oraz działalność społeczną. Był prezesem Towarzystwa Higienicznego, Ligi Obrony Powietrznej Państwa, opiekunem i czynnym pracownikiem w Stowarzyszeniu "Chleb dzieciom", w Czerwonym i Złotym Krzyżu, Komitecie Budowy Domu Żołnierza. Wspomagał Zakład św. Józefa i J. Piłsudskiego. Brał czynny udział we wszystkich uroczystościach narodowych. Otaczany był zawsze szczerą sympatią, serdecznością i szacunkiem. Był to wzór nowoczesnego starosty w państwie demokratycznym.

15 stycznia 1926 r. urząd starosty przejął p. Wehrestein. Był to dzień pożegnań z wójtami i Radą Miejską. Ziemia Przemyska zwróciła uwagę na szczegół charakterystyczny starosty Eckhardta świadczący o jego wysokiej kulturze: "Przed wyjazdem do Lwowa obszedł wszystkie biura starostwa, aby się osobiście pożegnać z każdym pracownikiem z osobna, podziękować za współpracę i zachęcić do szczerej, dalszej pracy dla dobra wspólnej Matki - Ojczyzny!".

24 stycznia 1926 r. pan wicewojewoda opuścił Przemyśl. Pozostawił po sobie uporządkowane starostwo i trwały ślad w pamięci ludzi, z którymi współpracował. Był to wielki zaszczyt dla mieszkańców Przemyśla, że właśnie ich starosta został powołany do Lwowa na tak wysokie i odpowiedzialne stanowisko.

Minęło 75 lat od tego wydarzenia. To bardzo długi okres czasu. Wiele się zmieniło, ale wartości, które prezentował radca Czesław Leon Eckhardt są zawsze aktualne i godne naśladowania. Przydałby się naszemu miastu urzędnik tak wielkiego formatu, który nie zabiegałby o dobra materialne dla siebie, lecz swoimi dzielił się z potrzebującymi.

Edycja przemyska 52/2001

E-mail:
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676-06-00