Reklama

Kard. Nycz: Chcemy, aby peregrynacja Maryi poruszyła serca wienych

2014-06-15 12:35

mp / Warszawa / KAI

BOŻENA SZTAJNER

Peregrynacja jasnogórskiego obrazu winna owocować przemianą życia - pisze kar. Kazimierz Nycz w liście pasterskim z okazji rozpoczęcia peregrynacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w archidiecezji warszawskiej. Peregrynacja rozpoczyna się dziś a potrwa do czerwca 2015 r. Kop jasnogórskiej ikony odwiedzi 300 kościołów parafialnych, rektorskich, kaplic i domów zakonnych

Drodzy Bracia i Siostry!

Dziś, w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, rozpoczyna się w naszej archidiecezji peregrynacja obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w Świętym Wizerunku Nawiedzenia. Wczoraj kapłani archidiecezji spotkali się w archikatedrze przed obrazem Matki Bożej na modlitwie o obfite owoce peregrynacji. Modlili się też o świętość kapłańskiego życia oraz o powołania kapłańskie i zakonne. Peregrynacja potrwa do 7 czerwca 2015 roku, kiedy to w Święto Dziękczynienia, przed Świątynią Opatrzności Bożej w Warszawie, uroczyście zakończymy to nawiedzenie. W tym czasie obraz Matki Bożej zostanie przyjęty w prawie 300 kościołach parafialnych, rektorskich, kaplicach i domach zakonnych. Niniejszy list kieruję do Was właśnie z tej okazji. Chciałbym w nim ukazać istotę kultu Maryi w Kościele i na tym tle wskazać cele nawiedzenia w każdej parafii.

1. Peregrynacja obrazu przypomina wizytę Matki Bożej u św. Elżbiety. Po zwiastowaniu Maryja wyruszyła z Nazaretu do swojej krewnej Elżbiety, niosąc ukrytego w swym łonie Syna. Nawiedzenie Maryi ożywiło wiarę św. Elżbiety w zbawcze zamiary Boga. Maryja nigdy bowiem nie skupia uwagi na sobie, ale zawsze budzi wiarę w Chrystusa, naszego Zbawiciela i zawsze do Niego prowadzi. Maryja przychodzi do Elżbiety uwielbiać Boga za Jego wielkie dzieła. Przychodzi dziękować Bogu. Przychodzi też - bardzo konkretnie - pomagać starszej od siebie krewnej. Wierzę gorąco, że podobne będą owoce nawiedzenia w naszych parafiach. Umocnienie wiary, uwielbienie Boga i dziękczynienie za Jego wielkie dzieła oraz wzrost wrażliwości na ludzi potrzebujących pomocy.

Reklama

Jezus, wypowiadając z krzyża do Maryi słowa: Oto syn Twój i wskazując przy tym swojego ucznia, objawił nam nową więź między uczniami i Maryją. Bycie w łączności z Maryją od tej pory ma oznaczać nową więź z Jezusem w Kościele. Stojąca pod krzyżem Maryja otrzymuje w osobie św. Jana swoje nowe dzieci. Jest naszą Matką. Jan, a z nim my wszyscy, otrzymujemy Matkę. Otrzymujemy ją od Jezusa. Ona uczy nas bycia przy Chrystusie, Ona prowadzi nas do Jezusa. Maryja, tak jak w Kanie Galilejskiej, mówi: Wykonajcie wszystko, co nakazał Jezus, mój Syn. To szukanie i wypełnianie woli Bożej przez wstawiennictwo Maryi jest ważnym owocem czci Matki Najświętszej.

Maryja nie tylko prowadzi do Chrystusa, ale sama również jest dla nas wzorem do naśladowania. Chciałbym, aby peregrynacja Jej obrazu przypomniała nam, w czym możemy się do Niej upodobniać. Możemy uczyć się od Niej wiary. Maryja przyjęła w sobie Boga, w pełni Mu się oddała, rozstając się ze wszystkim, co do Niego nie przybliża. W obliczu trudnych doświadczeń potrafiła zawierzyć Bogu, nawet wbrew temu, co podpowiadał rozum.

Maryja jest osobą wolną wewnętrznie. Jej wewnętrzna wolność, a więc brak przywiązania do rzeczy doczesnych, wynikała ze świadomości, że zaangażowała się w to, co najważniejsze i w związku z tym nie musi o nic więcej się niepokoić. Możemy zatem uczyć się od Maryi wierności. Podczas Zwiastowania, w Kanie, pod krzyżem czy w Wieczerniku - zawsze była przy Bogu.

Przy okazji peregrynacji obrazu Matki Bożej może pojawić się zarzut, że oddajemy cześć przedmiotowi uczynionemu ludzką ręką. Warto więc przypomnieć, że nie czcimy przedmiotu, ale osobę, którą obraz przedstawia. A ściślej rzecz ujmując, czcimy Chrystusa, którego blask odbija się w tej osobie. Blask Chrystusa odbija się w świętych, a najbardziej w Najświętszej Maryi Pannie. Przez wizerunek Maryi i innych świętych objawia się zatem naszej wierze człowiek stworzony "na obraz Boga" i przemieniony na Jego podobieństwo. Kontemplacja Maryi w jasnogórskim wizerunku pomaga nam znaleźć drogę do Jezusa. Pomaga nam też przemieniać siebie na obraz Boży.

2. Peregrynacja, którą rozpoczynamy, nie jest pierwszym takim wydarzeniem w życiu Kościoła w Polsce. W ramach przygotowań do obchodów 1000-lecia chrztu Polski kard. Stefan Wyszyński zainicjował dziewięcioletnią nowennę, Śluby Narodu Polskiego oraz właśnie peregrynację obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Rozpoczęła się ona 29 sierpnia 1957 roku w archikatedrze w Warszawie. Prymas Wyszyński chciał w ten sposób wzmocnić chrześcijańską tożsamość polskiego społeczeństwa w obliczu zagrożenia ze strony ideologii komunistycznej, która programowo zwalczała religię. Ponadto, w zamyśle Prymasa wspomniane inicjatywy duszpasterskie miały być wielkimi narodowymi rekolekcjami, skutkującymi solidnym rachunkiem sumienia i trwałą zmianą obyczajów Polaków w życiu osobistym i społecznym.

Peregrynacja rozpoczynająca się w tym roku nawiązuje do tamtych wydarzeń. Chcemy, by tak jak odwiedziny Maryi u św. Elżbiety ożywiły wiarę tej ostatniej, tak pojawienie się Maryi pod postacią Jej wizerunku w naszych parafiach poruszyło serca wiernych. Aby każdy z nas ponownie zastanowił się, czy rzeczywiście Bóg jest najwyższą wartością, w świetle której układa całe swoje życie. Ożywienie wiary, które jest celem peregrynacji, nie może oznaczać jedynie przystąpienia po raz kolejny do sakramentu spowiedzi. Chodzi raczej o wzbudzenie w sobie wewnętrznego pragnienia bycia blisko Jezusa, na którego wskazuje Maryja, oraz nawiązanie ścisłej więzi, m.in. przez rozmowę z Nim, czyli modlitwę. Co więcej, przylgnięcie do Jezusa winno zaowocować przemianą życia, która nie nastąpi bez podjęcia przez nas współdziałania z łaską Bożą w postaci pracy nad sobą. Każdy z nas powinien więc się zastanowić, co stanowi jego główną wadę i co postanawia zrobić, aby ją wykorzenić.

Wiara nie może być jedynie deklarowana, ale powinna być również praktykowana. Owa praktyka powinna objąć zarówno życie osobiste, jak też rodzinne, zawodowe i społeczne. Chrześcijanie powinni być obecni w życiu społecznym, politycznym i na wzór zaczynu przemieniać je od wewnątrz. Niewątpliwie najważniejszą przestrzenią, do której trzeba wnosić wartości wynikające z wiary, jest rodzina. Katolicy winni uczestniczyć także w debacie publicznej, przekonując do koncepcji człowieka, której depozytariuszem od dwóch tysięcy lat jest Kościół.

3. Dziś w archidiecezji warszawskiej inaugurujemy drugie nawiedzenie Maryi w kopii jasnogórskiego wizerunku. Począwszy od Piastowa, obraz Matki Bożej rozpocznie wędrówkę po kolejnych parafiach naszej archidiecezji. Nawiedzenie w każdej parafii będzie poprzedzone misjami świętymi lub rekolekcjami. Sama doba nawiedzenia to czas szczególny i błogosławiony dla całej parafii, dla dzieci, młodzieży, rodzin, dorosłych i starszych. To szczególne zadanie dla grup i wspólnot parafialnych. Zadbajcie wszyscy o godne i głębokie przeżycie tego daru Bożego nawiedzenia.

Modlę się o dobre owoce nawiedzenia Matki Bożej w Kopii Cudownego Obrazu, błogosławię kapłanom na czas intensywnej pracy duszpasterskiej, zwłaszcza w konfesjonałach, błogosławię rekolekcjonistom i misjonarzom oraz wszystkim uczestnikom nawiedzenia w parafiach i dekanatach naszej Archidiecezji

† Kazimierz Kardynał Nycz

Arcybiskup Metropolita Warszawski

Tagi:
peregrynacja

Peregrynacja w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie

2019-05-26 22:36

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 25-26 maja nawiedził parafię Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie. Naukę w czasie nawiedzenia wygłosił misjonarz peregrynacji ks. Adrian Put. Przedstawiamy fotorelację z powitania obrazu i Mszy św.

Andrzej Planner
Wprowadzenie obrazu św. Józefa do kościoła NMP Królowej Polski w Gorzowie
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: lekarze chcą odłączyć 5-letnie dziecko od aparatury podtrzymującej życie

2019-07-19 12:34

rk (KAI/LifeSiteNews.com) / Londyn

O losach 5-letniej dziewczynki, którą brytyjscy medycy chcą odłączyć od urządzeń podtrzymujących życie, rozstrzygnie sąd. Choć dziecko zgodził się przyjąć włoski szpital pediatryczny w Genui, londyńska placówka medyczna sprzeciwia się temu, by rodzice zorganizowali i opłacili transport córki. Komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali – Charlie Gard i Alfie Evans – zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury utrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

AR

Tafida Raqeeb, córka imigrantów z Bangladeszu, straciła przytomność kilka miesięcy temu na skutek pęknięcia naczyniaka tętniczo-żylnego mózgu. Mimo operacji, pięcioletnie dziecko nie odzyskało przytomności, a lekarze Royal London Hospital zwrócili się do sądu, by ten pozwolił na odłączenie pacjentki od aparatury, która zapewnia jej życie w stanie półprzytomności. Tafida reaguje na ból, daje niekiedy oznaki życia.

Rodzice Shalina i Mohammed poprosili o pomoc włoskich pediatrów z Instytutu im. Gianniny Gaslini w Genui – szpitala o światowej renomie. Ci, po zapoznaniu się z dokumentacją i konsultacji z brytyjskimi lekarzami, zgodzili się interweniować. Rodzice mają jedynie zorganizować i opłacić transport. O losach dziecka ma ostatecznie zdecydować brytyjski wymiar sprawiedliwości.

Włoscy komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury podtrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

W lipcu 2017 roku w londyńskim hospicjum dla dzieci zmarł liczący niespełna rok Charlie Gard, cierpiący od urodzenia na rzadką chorobę genetyczną. Wcześniej Trybunał Europejski polecił odłączyć wszystkie aparaty zapewniające życie małego pacjenta. Szpital dziecięcy pw. Dzieciątka Jezus w Rzymie był gotów zaopiekować się chłopcem.

W ubiegłym roku na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców został odłączony od aparatury Alfie Evans. Nastąpiło to na 11 dni przed drugą rocznicą urodzin dziecka, cierpiącego na niedobór transaminazy GABA. Jego rodzice bezskutecznie walczyli o przetransportowanie syna do watykańskiego szpitala pediatrycznego. Pomoc w tej sprawie oferował także prezbiteriański szpital pediatryczny w Nowym Jorku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem