Reklama

Ocalić czas, miejsce i ludzi

„Ze Lwowa do Lubaczowa”

2012-11-19 12:00

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 12/2009

Z inicjatywy historyka Stanisława F. Gajerskiego z Cieszanowa, 21 września 2006 r. Muzeum Kresów w Lubaczowie zorganizowało sympozjum naukowe poświęcone 60. rocznicy przeniesienia stolicy arcybiskupów lwowskich do Lubaczowa. Patronat nad nim objął kard. Jaworski. (czytaj: „Niedziela Zamojsko-Lubaczowska” 43/2006 r.). Prezentowane wówczas referaty i wspomnienia ukazały się w formie publikacji. Jej promocja odbyła się 21 lutego br. w Galerii Oficyna przy Muzeum Kresów w Lubaczowie (czytaj: „Niedziela Zamojsko-Lubaczowska” 1½009). Dyrektor placówki Stanisław Piotr Makara napisał we wstępie: „Książka «Ze Lwowa do Lubaczowa» ma na celu zwrócenie uwagi na tragiczną historię, tak Kościoła na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej, jak i losów ludzi go tworzących. Ogrom zagadnienia, którego dotyczy publikacja, nie pozwala na kompleksowe jego przedstawienie. Mam jednak nadzieję, że pozwoli ona choć w pewnej mierze ocalić od zapomnienia czas, miejsce i ludzi, których losy na stałe związane zostały z tragiczną historią Kresów i Archidiecezji Lwowskiej w jej nowej siedzibie w Lubaczowie”. Podczas promocji Dyrektor podziękował autorom opracowań, referatów, wspomnień, które znalazły się w tej publikacji. Podziękował także kard. Marianowi Jaworskiemu za objęcie nad nią patronatu i napisanie do niej słowa wstępnego. Spotkanie uświetnili m.in.: abp Mieczysław Mokrzycki - metropolita lwowski i biskup pomocniczy diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariusz Leszczyński, dziekani: Andrzej Stopyra, Stanisław Mizak, Czesław Szczerba, a także inni kapłani oraz siostry zakonne. Licznie przybyli mieszkańcy Lubaczowa i okolic. Dyrektor Muzeum Kresów S. Makara wręczył egzemplarz tej publikacji metropolicie lwowskiemu abp. Mieczysławowi Mokrzyckiemu. Ten z kolei odwzajemnił się wręczeniem medalu upamiętniającego wielki pontyfikat Ojca Świętego Jana Pawła II. To już 26. obiekt muzealny ofiarowany dla Muzeum Kresów przez drugiego sekretarza papieża Jana Pawła II i Benedykta XVI.
Znaczący wkład w ostateczny kształt książki „Ze Lwowa do Lubaczowa” ma bp Mariusz Leszczyński. Jako historyk Kościoła ma ogromną wiedzę o archidiecezji lwowskiej, poświęcił jej pracę doktorską. Ze swojego zbioru udostępnił unikalne dokumenty, archiwalne zdjęcia, dotychczas nigdzie nie publikowane. W rozdziale „Archidiecezja Lwowska obrządku łacińskiego w granicach Polski w latach 1946 - 1951” wyjaśnia, jak doszło do tego, że Lubaczów stał się stolicą archidiecezji, w jakich okolicznościach przyjechał do tego miasta abp Eugeniusz Baziak, jak władze komunistyczne próbowały zlikwidować archidiecezję. Pisze także o Seminarium Duchownym w Kalwarii Zebrzydowskiej i jego zamknięciu, o duchowieństwie i sieci placówek duszpasterskich oraz zakonach i zgromadzeniach zakonnych w tamtym okresie. W artykule poświęconym jubileuszowi 50-lecia kapłaństwa bp. Jana Nowickiego, administratora apostolskiego archidiecezji w Lubaczowie, bp M. Leszczyński prezentuje materiały z „Kurendy” - list Ojca Świętego Pawła VI i Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa bp. Jana Nowickiego i omawia jego działalność pasterską. Pracownik Oddziału IPN w Rzeszowie Piotr Chmielowiec pisze o obchodach Milenium Chrztu Polski w Lubaczowie w świetle dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej. Dyrektor Muzeum Kresów Stanisław Piotr Makara, w swoim opracowaniu zatytułowanym: „Administratura Apostolska w Lubaczowie skarbnicą pamiątek lwowskich”, pisze o przemieszczeniu majątku ruchomego z kościołów archidiecezji lwowskiej na teren Administratury Apostolskiej w Lubaczowie. Są to cenne obrazy, takie jak: Matki Bożej Łaskawej ze Lwowa, Ekstaza św. Marka Ewangelisty z kościoła ojców pijarów w Warężu, Ofiarowanie Chrystusa w świątyni z kaplicy seminaryjnej we Lwowie, Matki Boskiej Bełskiej z Bełza, Matki Boskiej Różańcowej z Rawy Ruskiej, Matki Boskiej Różańcowej z Buska, Matki Boskiej z Tartakowa, Antepedium z ołtarza głównego katedry lwowskiej, relikwiarz bł. Jakuba Strzemię z katedry lwowskiej itp.
W publikacji znajdziemy także artykuł bp. M. Leszczyńskiego o bp. Marianie Rechowiczu, administratorze apostolskim archidiecezji lwowskiej w Lubaczowie. Ks. Stanisław Jan Burda przedstawia ślady kultu bł. Jakuba Strzemię na terenie archidiecezji w Lubaczowie. Ja zaś przedstawiam sylwetkę kard. Mariana Jaworskiego do czasu Jego wyjazdu do Lwowa, po wskrzeszeniu struktur kościelnych na Ukrainie przez Ojca Świętego. Natomiast bp Marian Buczek ukazuje wpływ wizyty Jana Pawła II w Lubaczowie na odbudowę struktur archidiecezji lwowskiej. Prof. dr hab. Mieczysław Wieliczko pisze o św. Józefie Bilczewskim i jego „Dzienniku”.
W drugiej części odnajdziemy sylwetki nieżyjących kapłanów, zasłużonych dla archidiecezji lwowskiej. Janusz Burek przedstawia ks. inf. Bronisława Gwoździa, Janusz Mazur pisze o ks. prał. Jakubie Winiarzu, Tomasz Róg o ks. Leonie Janczewskim, Maria Sajkiewicz-Szymoniak o ks. prał. Józefie Kłosie, Zenon Swatek o ks. inf. Zygmuncie Zuchowskim, a Barbara Włoch o ks. kan. Tadeuszu Lewanderskim.
Na 270 stronach książki, ilustrowanej 220 zdjęciami ze zbiorów: Janusza Burka, Janusza Mazura, Stanisława Makary, bp. Mariusza Leszczyńskiego, Archiwum Muzeum Kresów i Biblioteki Konkatedralnej im. Brata Alberta w Lubaczowie, znajdujemy ogrom wiedzy o archidiecezji w Lubaczowie.

Bóg jest Trójcą Świętą
Skąd o tym wiemy?

2019-06-12 09:01

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 10-11

„Drodzy bracia i siostry, obchodzimy dziś uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Cóż wam mogę powiedzieć o Trójcy? Hm... Jest Ona tajemnicą, wielką tajemnicą wiary. Amen”. To było najkrótsze kazanie, jakie usłyszałem kiedyś w młodości. Wiernych obecnych w kościele to zaskoczyło. Jednych pozytywnie, bo kazanie było wyjątkowo krótkie, inni byli zirytowani, gdyż nie zdążyli się jeszcze wygodnie usadowić w ławce. Wtedy przyszły mi do głowy pytania: Czy o Trójcy Świętej nie możemy nic powiedzieć? Dlaczego więc wyznajemy, że Bóg jest w Trójcy jedyny? Skąd o tym wiemy?

©Renta Sedmkov – stock.adobe.com
Giovanni Maria Conti della Camera, „Trójca Święta” – fresk z kościoła Świętego Krzyża w Parmie

Mówienie o Trójcy nie jest rzeczą łatwą. Wyrażenie trójjedyności jest zawsze trudne do zrozumienia, gdyż według naszego naturalnego sposobu myślenia, trzy nigdy nie równa się jeden, jak i jeden nie równa się trzy. W przypadku nauki o Bogu nie chodzi jednak o matematyczno-logiczny problem, ale o sformułowanie prawdy wiary, której nie sposób zamknąć w granicach ludzkiej logiki. Chrześcijanie wyznają wiarę w jednego Boga w trzech Osobach. Dla wielu jednak to wyznanie nie ma większego znaczenia w życiowej praktyce. W świecie, w którym jest wiele „pomysłów na Boga”, my, chrześcijanie, powinniśmy pamiętać, że to nie my wymyślamy sobie Boga – my Go tylko odkrywamy i poznajemy, gdyż On sam zechciał do nas przyjść i pokazać nam siebie. Uczynił to zwłaszcza przez fakt wcielenia Syna Bożego. To dzięki Niemu wiemy, że Bóg jest wspólnotą trzech Osób, które żyją ze sobą w doskonałej jedności. „Nie wyznajemy trzech bogów – przypomina Katechizm Kościoła Katolickiego (253) – ale jednego Boga w trzech Osobach: «Trójcę współistotną». Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem: «Ojciec jest tym samym, co Syn, Syn tym samym, co Ojciec, Duch Święty tym samym, co Ojciec i Syn, to znaczy jednym Bogiem co do natury»”. Człowiek wiary nie wymyśla prawdy, lecz ją przyjmuje. Zastanawia się nad nią, podejmując wielowiekowe doświadczenie Kościoła, który wyjaśniał ją zawsze w świetle objawienia.

Biblijne opisy objawienia się Trójcy Świętej odnajdujemy m.in. w wydarzeniu chrztu Jezusa w Jordanie (por. Mt 3, 13-17) oraz podczas Jego przemienienia na górze Tabor (por. Mt 17, 1-9). W tekstach tych jest zaakcentowane bóstwo Chrystusa, który pozostaje w jedności z Ojcem i Duchem Świętym. W innych tekstach akcent położony jest zaś na bóstwo Ducha Świętego, który pozostaje w ścisłej relacji do Ojca i Syna (por. J 15, 26; 1 Kor 2, 10).

Czy jednak w ograniczonym ludzkim poznaniu możemy mówić w ogóle o nieograniczonej tajemnicy Trójcy? Odpowiedź daje nam św. Cyryl Jerozolimski (IV wiek): „Choć nie mogę całej rzeki wypić, czy mi nie wolno tyle wody zaczerpnąć, ile mi potrzeba? Choć nie jestem w stanie zjeść wszystkich owoców z ogrodu, czy muszę odejść głodny? Czy nie mogę spoglądać na słońce, bo me oczy nie zdołają go całego objąć?”. Wielu chrześcijan jest przekonanych, że o Trójcy należy raczej milczeć niż mówić, gdyż język ludzki jest po prostu nieadekwatny, by powiedzieć coś sensownego o tak zdumiewającej tajemnicy. Sugerują w ten sposób, że Bóg jest wielkim znakiem zapytania, niezrozumiałą tajemnicą, czyli tym, czego nie da się zrozumieć. Jeśli Bóg do mnie mówi, to chyba po to, żebym Go zrozumiał. Św. Augustyn nigdy nie określał tajemnicy jako czegoś, czego nie można zrozumieć, lecz jako coś, czego człowiek nie skończy nigdy poznawać, a to zupełnie inna sprawa. Bóg wprowadza nas w swoją tajemnicę. Skoro mamy się stać tacy jak On, musimy Go poznawać. Choć Trójca Święta jest ponad naszym rozumem, nie oznacza to, że należy milczeć.

W Tradycji Kościoła odnajdujemy wiele tekstów, które przez analogię przybliżają nam prawdę o Trójcy Świętej. Św. Atanazy w IV wieku napisał: „Ojciec jest światłem, słońcem, ogniem; Syn jest blaskiem, łuną od ognia; Duch Święty jest oświeceniem. W Ojcu jest Syn jak blask w świetle, gdzie jest blask, tam jest i światło”. W ten sposób wyraził on jedność istoty, a równocześnie samoistność Ojca, Syna i Ducha Świętego. Św. Augustyn dostrzegał analogię w strukturze ludzkiego życia duchowego, by wyrazić trójjedyność Boga: Duch – Samopoznanie – Miłość. Obrazem Trójcy jest także drzewo: korzeń obrazuje Boga Ojca, pień – Syna pochodzącego od Ojca, a kwiaty i owoce – Ducha Świętego. Inne obrazy także wywodzą się z kontemplacji natury: źródło – rzeka – morze; słońce – promień światła – blask. W ikonografii chrześcijańskiej używano licznych symboli i obrazów, by przedstawić tajemnicę Boga w trzech Osobach. Znamy również obrazy, na których Bóg Ojciec przedstawiany jest w postaci starca o siwych włosach, Syn Boży jako młodszy mężczyzna o ciemnych włosach, a Duch Święty w postaci gołębicy. Przedstawienia tego typu, jeśli zostaną potraktowane jako źródło poznania istoty Boga, bez teologicznego wyjaśnienia mogą prowadzić do deformacji prawd wiary. Musi nam towarzyszyć świadomość, że tego typu obrazy są dalekie od wyrażenia całego bogactwa prawdy o Bogu. Ostatecznie „tylko sam Bóg (...) może nam pozwolić poznać się jako Ojciec, Syn i Duch Święty” (KKK 261).

Zapytajmy wreszcie: jakie to ma dla nas znaczenie? Ogromne, gdyż życie chrześcijanina realizuje się w znaku i obecności Trójcy. Na początku życia przyjęliśmy sakrament chrztu św.: „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, i u kresu naszego życia będą odmawiane modlitwy w imię Trójcy Przenajświętszej. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego narzeczeni zostają złączeni w małżeństwie, a kapłani są święceni. W imię Trójcy Świętej rozpoczynamy i kończymy dzień. Trójca jest więc portem, do którego wszystko zmierza, i oceanem, z którego wszystko wypływa, do którego wszystko dąży.

Święty Augustyn na początku V wieku pisał w swoim monumentalnym dziele „O Trójcy Świętej”, a Benedykt XVI na początku XXI wieku przypomniał w encyklice „Deus caritas est”, że wiara, podtrzymywana i ożywiana przez miłość, otwiera dostęp do kontemplacji Trójcy Świętej: „Jeśli widzisz miłość, widzisz Trójcę”. Osoby Trójcy są same w sobie relacjami miłości, czyli wspólnotą. Bóg jest wspólnotą miłości, a człowiek został stworzony jako obraz Boga, po to, by ten obraz coraz wyraźniej w sobie uwidaczniać. Jesteśmy więc powołani do stawania się tym, kim od początku jest Bóg: wspólnotą miłości, by kiedyś w wieczności uczestniczyć w doskonałej komunii Trójjedynego Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Modlitwa w intencji rodzin przed marszem równości

2019-06-15 21:28

Akcja Katolicka

W imieniu Podmiotów zaangażowanych w modlitwę różnicową w intencji polskich rodzin, zapraszam serdecznie Parlamentarzystów, Radnych Miasta Częstochowy, członków ruchów stowarzyszeń, bractw, osoby niezrzeszone na spotkanie modlitewne, które odbędzie się 16 czerwca 2019 r. o godz. 13:00, w Alei Henryka Sienkiewicza, w Częstochowie, przy pomniku Nieznanego Żołnierza.

Archiwum

Rozważając tajemnice różańca, zawierzymy ponownie nasze rodziny Matce Bożej Królowej Polski.

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem