Papież: resocjalizacja więźniów wymaga, by mogli spotkać się z Bogiem
Prawdziwa i pełna resocjalizacja osoby jest wynikiem nie tylko procesu czysto ludzkiego, ale także spotkania z Bogiem - stwierdził Ojciec Święty odwiedzając więzienie w Castrovillari w Kalabrii. Spotkanie z grupą około 200 osadzonych w nim kobiet i mężczyzn oraz kierownictwem i pracownikami zakładu karnego było pierwszym etapem czwartej wizyty duszpasterskiej obecnego Następcy Piotra w diecezjach włoskich. Kalabria jest regionem najbardziej dotkniętym plagą zorganizowanej przestępczości.
Papież zaznaczył, że rozpoczęcie wizyty duszpasterskiej w Kalabrii od spotkania z więźniami pragnie wskazywać na jego bliskość i bliskość całego Kościoła wobec każdego człowieka uwięzionego na całym świecie. Wyraził przekonanie, że wszędzie trzeba pamiętać o poszanowaniu praw człowieka osób uwięzionych i zapewnieniu stosownych warunków odbywania kary. Jednakże taka perspektywa nie wystarcza i musi jej towarzyszyć konkretne zaangażowanie instytucji na rzecz skutecznej resocjalizacji. "Gdy ten cel jest zaniedbywany, to wymierzenie kary sprowadza się jedynie do narzędzia ukarania i odwetu społecznego, szkodliwego ze swej strony dla jednostki i społeczeństwa" - przestrzegł Franciszek.
Następnie Ojciec Święty zaznaczył, iż prawdziwa i pełna resocjalizacja osoby jest wynikiem nie tylko procesu czysto ludzkiego, ale także spotkania z Bogiem. Wyjaśnił, że chodzi tu o zdolność pozwolenia miłującemu nas Bogu, by na nas spoglądał. "Ten Bóg potrafi nas zrozumieć i przebaczyć nam nasze błędy" - zapewnił Franciszek. Podkreślił zarazem, iż Pan jest mistrzem resocjalizacji: ujmuje nas za rękę i doprowadza do wspólnoty społecznej. "Pan zawsze przebacza, zawsze towarzyszy, zawsze rozumie: do nas należy pozwolenie, by nas zrozumiał, aby nam przebaczył, by nam towarzyszył" - powiedział papież.
Na zakończenie Ojciec Święty życzył więźniom, by ten okres pozbawienia wolności nie był czasem straconym, lecz okazją do proszenia i otrzymywania od Boga tej łaski, która pozwoli nie tylko, by stali się lepsi, ale lepszym stało się także całe społeczeństwo. Skierował ponadto słowa pociechy do rodzin uwięzionych oraz pracowników zakładu karnego.
Co dziś będziecie robić? – zapytał oddziałowy. – Nagrywać „Kota w butach” – odpowiedzieli z powagą osadzeni. Tak też zrobili; nagrali „Kota w butach”, „Kopciuszka”, „Złotą kaczkę”, a nawet „Bajkę o psotnym Felku”, którą napisał jeden ze skazanych. Postaciom z bajek głosów użyczyli więźniowie z Zakładu Karnego w Lublinie. Wydane na płytach przekazali tuż przed Wigilią jako świąteczne upominki dla swoich dzieci
Na Lubelszczyźnie jest osiem zakładów karnych i aresztów śledczych: w Lublinie, Białej Podlaskiej, Hrubieszowie, Włodawie, Chełmie, Krasnymstawie, Zamościu i Opolu Lubelskim. Przebywa w nich w sumie ponad 4 tys. skazanych, najwięcej – prawie tysiąc – w Lublinie, najmniej w Krasnymstawie, nieco ponad 250. Do niedawna więzienie w Opolu było najbardziej nowoczesnym w Europie; o jego specyfice decyduje to, że przeznaczone jest dla młodocianych mężczyzn oraz tych, którzy odbywają karę po raz pierwszy. Dlatego na jego terenie znajduje się szkoła, można tu zdobyć m.in. zawód krawca czy specjalisty od robót wykończeniowych w budownictwie, a także zdać maturę; do dyspozycji skazanych jest sala gimnastyczna i boisko do siatkówki. Kobiety w naszym regionie odbywają karę tylko w Lublinie.
John Bridges, "Uzdrowienie teściowej Piotra"/pl.wikipedia.org
Opowiadanie o powołaniu Samuela zaczyna się od zdania o rzadkim słowie Pana. To czas, w którym objawienie jakby przygasa. Widzenia nie są częste. Akcja toczy się w Szilo, w przybytku, gdzie znajduje się Arka. Samuel śpi blisko miejsca świętego, a obok stoi lampa Boża, jeszcze nie zgasła. Ten szczegół niesie nadzieję. Obecność Pana trwa mimo zmęczenia i zamętu. Heli jest stary, jego oczy przygasają.
Prokuratura podjęła sprawę doniesień, zgodnie z którymi w szkole podstawowej w Kielnie miało dojść do wyrzucenia krzyża do kosza przez jedną z nauczycielek. Teraz prawnicy z Ordo Iuris informują, że policja rozpoczęła przesłuchiwać na terenie szkoły uczniów, którzy mieli być świadkami całego zdarzenia bez udziału rodziców. „Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca” - oceniła działanie policji na antenie Telewizji wPolsce24 adwokat Magdalena Majkowska, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.
Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego przesłuchanie osoby, która nie ukończyła 15. roku życia w miarę możliwości powinno odbywać się z uczestnictwem przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego, chyba że dobro postępowania stoi temu na przeszkodzie — mówiła mec. Magdalena Majkowska.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.