Reklama

Bp Artur Miziński: Kościół otwarty nie oznacza relatywizowania zasad wiary

2014-06-23 12:18

Marcin Przeciszewski / Lublin / KAI

Artur Stelmasiak

Priorytetami Kościoła w Polsce wydają się być rozpoznawanie znaków czasu oraz potrzeba nowej ewangelizacji - mówi KAI bp Artur Miziński. Nowy sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski mówi - w ślad za papieżem Franciszkiem - o potrzebie "przejścia z duszpasterstwa czysto zachowawczego do duszpasterstwa zdecydowanie misyjnego".

A oto pełen tekst wywiadu KAI z bp. Arturem Mizińskim:

KAI: Został Ksiądz Biskup wybrany 10 czerwca sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski. Czy było to dla Księdza Biskupa zaskoczeniem? Czemu może zawdzięczać Ksiądz Biskup ten wybór?

- Bp Artur Miziński: Wynik każdego głosowania jest nieprzewidywalny i może być zaskoczeniem. Jadąc na zebranie KEP nie myślałem o tym, że mogę zostać wybrany, nawet jeśli moje nazwisko pojawiło się wśród kandydatów sugerowanych przez media. Być może zdecydowało o tym przydatne w posłudze sekretarza przygotowanie prawnicze. Ale o to trzeba by zapytać biskupów, którzy głosowali.

- Ten miesiąc związany jest z obchodami 25-lecia polskiej demokracji po 1989 r. To także 25-lecie pełnej wolności działania Kościoła w Polsce. Jak ten okres w dziejach naszego Kościoła można podsumować?

- Jak najbardziej pozytywnie. Rok 1989 był momentem przełomowym nie tylko dla Polski, ale również dla Kościoła, gdyż właśnie wtedy, po 44 latach, wznowiono stosunki dyplomatyczne pomiędzy Rzeczpospolitą Polską i Stolicą Apostolską. Owocem podjętych rozmów było podpisanie w dniu 28 lipca 1993 r. Konkordatu, w którym zostały zawarte gwarancje wzajemnego poszanowania niezależności i autonomii - we własnych dziedzinach - obydwu wyżej wymienionych wspólnot działających na rzecz tych samych podmiotów (obywateli – wiernych).

- Ustawa ratyfikacyjna tegoż Konkordatu z dnia 8 stycznia 1998 r. zakończyła okres tymczasowości w dziedzinie relacji między państwem a Kościołem. W celu utrzymania stałych kontaktów między rządem i Konferencją Episkopatu Polski oraz dla rozwiązywania nowych kwestii i problemów dotyczących stosunków między państwem i Kościołem zostały utworzone: Kościelna Komisja Konkordatowa oraz Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu RP i KEP.
Odzyskana wolność wciąż wymaga zagospodarowania, co stawia przed Kościołem nowe wyzwania, na które stara się on odpowiadać w duchu Ewangelii i nauczania Magisterium Kościoła. Należy zauważyć, że Kościół w Polsce korzysta również z doświadczenia episkopatów innych krajów, które nie doświadczyły czasów komunistycznego zniewolenia.

- Jakie dziś są najważniejsze priorytety w pracy Kościoła na polskiej ziemi? Które Ksiądz Biskup uważa za najważniejsze i dlaczego?

- Priorytety są wyznaczane przez program Konferencji Episkopatu Polski i działające w jej ramach komisje. Na dziś najważniejszymi priorytetami wydają się być rozpoznawanie znaków czasu oraz potrzeba nowej ewangelizacji. Zadaniem Kościoła jest wychodzenie naprzeciw współczesnemu człowiekowi i udzielenie mu pomocy w napotykanych trudnościach.

- Aktualnie najpoważniejszymi wyzwaniami są: umiejętność zagospodarowania wolności, problemy małżeństw i rodzin w kontekście emigracji, długotrwałe bezrobocie, a także wsparcie działań wychowawczych rodzin, z których dzieci są szczególnie narażone na demoralizujące oddziaływania.

- Po ostatnim zebraniu plenarnym powstało pewne zamieszanie wokół pojęcia tzw. Kościoła otwartego. W komunikacie z obrad czytamy m. in., że "środowiska określające się mianem Kościoła otwartego niejednokrotnie lansują duchownych i świeckich podważających oficjalne nauczanie Kościoła, a równocześnie dyskredytują tych, którzy stają w obronie prawdy". Jak te słowa należy rozumieć?

- Fundamentalnym celem Kościoła jest zbawienie dusz, dlatego jest i powinien on być otwarty na każdego człowieka, który chce do niego przyjść, bo szuka wsparcia i pomocy. Powinien być otwarty w tym znaczeniu, że stara się znaleźć nowy język, nowe sposoby ewangelizacji, a także skuteczne środki, aby przekazać niezmienne od wieków prawdy wiary. Kościół otwarty nie oznacza relatywizowania zasad wiary i moralności, lecz przekazywanie fundamentalnych wartości i zasad w sposób dostępny dla współczesnego człowieka.

- Bolesną prawdą jest to, że nie brakuje dziś środowisk, które atakują Kościół i chętnie sięgają przy tym do opinii osób podważających Jego nauczanie. Dokładna interpretacja zawartego w pytaniu tekstu znajduje się w wyjaśnieniu Rzecznika KEP ks. dra hab. Józefa Klocha z dnia 14 czerwca 2014 r., zamieszczonym na stronie internetowej KEP.

- Jakie są zatem największe niebezpieczeństwa, wokół których staje nasz Kościół?

- W współczesnym świecie obserwujemy zjawisko postępującej laicyzacji, które dotyka niestety także i naszą Ojczyznę, mimo że wciąż jesteśmy postrzegani jako naród katolicki. W nauczaniu papieskim jako niebezpieczeństwa związane ze zmianą spojrzenia na świat pojawiają się relatywizm, indyferentyzm oraz marginalizacja wiary.
Relatywizm, rozumiany przez Benedykta XVI jako „rozmywanie się pewników na temat Boga, człowieka i świata oraz zanik nienaruszalnych zasad moralnych” prowadzi do tego, że człowiek nie ma stałych wartości, do których mógłby się odwoływać w momencie podejmowania decyzji. Stąd biorą się małżeństwa na próbę, brak trwałych relacji między ludźmi, eksperymentowanie ludzkim życiem i brak poczucia odpowiedzialności za te czyny.
Równie niebezpieczny jest indyferentyzm religijny, który wiąże się z odrzuceniem wszelkich obowiązujących wartości i niezdolnością do odkrycia głębszego sensu egzystencji oraz do znalezienia odpowiedzi na pojawiające się pytania metafizyczne. Konsekwencją takiego myślenia jest postrzeganie religii, wiary, jako luksusu, na który człowieka nie stać, a jeśli już to tylko w zaciszu domowym.
Tymczasem papież Franciszek w encyklice "Lumen fidei" wyraźnie stwierdza, że „wiara nie jest sprawą prywatną, indywidualistycznym pojęciem, subiektywną opinią, lecz rodzi się ze słuchania, a jej przeznaczeniem jest wypowiedzieć się, stać się głoszeniem”.
Dlatego nie możemy zgodzić się na zamykanie wiary w wymiarze życia prywatnego człowieka. Nie możemy zaakceptować ograniczania obecności prawd zawartych w Ewangelii, ewangelicznego systemu wartości czy symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Sprzeciw powinno również budzić wprowadzanie „postępowych” definicji małżeństwa zrównujące różnego rodzaju związki z uświęconym przez Boga trwałym związkiem kobiety i mężczyzny.
W codziennym zabieganiu coraz trudniej jest znaleźć czas na modlitwę, na rozważanie Pisma Świętego czy pójście całą rodziną do kościoła, dlatego ludzie często rezygnują z praktyk religijnych na rzecz zaspokojenia doraźnych potrzeb. Ponadto współczesny człowiek przyzwyczajony jest do przyswajania gotowych schematów, obrazów podawanych mu w pigułce przez media i często nie podejmuje wysiłku, aby zastanowić się nad swoim rozwojem duchowym i budowaniem autentycznej relacji z Bogiem.

- Jak Ksiądz Biskup - w kontekście Kościoła w Polsce - rozumie wezwanie do "duszpasterskiego nawrócenia", o co woła papież Franciszek?

- Kościół ze swej natury jest misyjny. Swoją działalność rozpoczął od mandatu Chrystusa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28,19), który jest wciąż aktualny, a na przestrzeni lat działalność misyjna przybiera różne formy. Święty Jan Paweł II wzywał nas do podjęcia dzieła nowej ewangelizacji.
Papież Franciszek, dostrzegając potrzebę głoszenia Ewangelii na nowo, wzywa zaś do duszpasterskiego nawrócenia, które wymaga od naszych wspólnot przejścia z duszpasterstwa czysto zachowawczego do duszpasterstwa zdecydowanie misyjnego.
Zadaniem Kościoła w tym kontekście jest zatem szukanie takich metod duszpasterskiego oddziaływania, które pozwolą wiernym dostrzec w nim wspólnotę będąca w stanie odpowiedzieć na duchowe i religijne potrzeby współczesnego człowieka. Szczególnej troski duszpasterskiej wymaga młodzież, która szuka atrakcyjnych form wyrazu i często o wiele szybciej niż w Kościele znajduje je w nowoczesnych mediach. Może to oznaczać konieczność przejścia od ambony do duszpasterstwa internetowego, jak chociażby rekolekcje młodzieżowe na portalach społecznościowych, które wydają się cieszyć coraz większą popularnością.
Trzeba jednak pamiętać, że tego rodzaju środki nigdy nie zastąpią bezpośredniego przekazu Słowa Bożego. Franciszek przestrzega przed duszpasterstwem „odległym”, pozbawionym bliskości, czułości, bez serdeczności, gdyż jako takie nigdy nie prowadzi ono do włączenia w Kościół. To bliskość tworzy komunię i umożliwia spotkanie tak z Bogiem, jak i z człowiekiem. Niezależnie zaś od form oddziaływania na wiernych nie można zapominać o autentyzmie wiary, bo tylko świadek, który żyje Ewangelią jest w stanie przyciągnąć ludzi do Chrystusa.

- Z racji 10 lat udziału w Konferencji Episkopatu zna Ksiądz Biskup dobrze sposób jej działania. Czy nowy Sekretarz myśli o jakiś niezbędnych reformach w pracy tego gremium, gdyż - jak wiemy - nie wszystkie jej organy pracują równie intensywnie?

- Chciałbym podkreślić, że sekretarz pełni rolę pomocniczą w Episkopacie. Będę współpracował z Przewodniczącym, Prezydium, Radą Stałą i z wszystkimi członkami KEP. Pytanie o tego rodzaju reformę należy więc kierować do wyżej wspomnianych gremiów. Jeśli zaś chodzi o sam sekretariat to funkcjonuje on w oparciu o wypracowane już zasady i rytm pracy. Dopiero jak zapoznam się ze wszystkimi obowiązkami będę wiedział czy pojawiające się nowe kwestie wymagają wprowadzenia jakichś usprawnień. Oczywiście każdy człowiek nadaje miejscu, w którym przebywa, charakterystyczny dla siebie rys osobowy, a co za tym idzie podejmuje pojawiające się nowe tematy czy zagadnienia na swój sposób, ale tego nie można z góry przewidzieć.

- Sekretarz Episkopatu prowadzi bezpośrednio liczne zewnętrzne kontakty w imieniu Konferencji Episkopatu, także kontakty na linii państwo-Kościół. Jak obecnie Ksiądz Biskup ocenia stan tych relacji? Jaka jest agenda najważniejszych tematów?

- Podobnie jak w poprzednim pytaniu należy podkreślić, że kształtowanie relacji Konferencji Episkopatu Polski z rządem nie jest zadaniem sekretarza, ale wspomnianych już wcześniej Kościelnej Komisji Konkordatowej oraz Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP. Także w tym względzie moja rola będzie więc polegała na pomocy tym komisjom, nie zaś na kształtowaniu czy inicjowaniu kontaktów.
Istniejące relacje mogę oceniać jedynie jako jeden z członków KEP i stwierdzam, że są one poprawne. Czasami jednak niepokoją prywatne opinie niektórych przedstawicieli świata polityki, którzy wydają się zapominać, że relacje te są już określone w Konkordacie. Oczywiście dokument ten nie wyklucza dialogu i ewentualnych doprecyzowań, gdy pojawi się taka konieczność.
Zadania, które będą domagały się dalszych prac dotyczą sposobu finansowania Kościoła i afirmacji miejsca katechezy w szkole, a doraźnie - współpracy w przygotowaniu Światowych Dni Młodzieży oraz związanego z nimi przyjazdu papieża Franciszka do Polski.

- Sekretariat Episkopatu jest zarazem największym centrum medialnym Kościoła w Polsce. Tutaj działa Biuro Prasowe KEP, Katolicka Agencja Informacyjna i Fundacja OPOKA. Co kilka dni organizowane są konferencje prasowe czy inne wydarzenia medialne. Jak - na obecnym etapie - winna wyglądać polityka informacyjna Kościoła w Polsce?

- Fundamenty i podstawowe założenia „polityki informacyjnej Kościoła” znajdujemy w nauczaniu Magisterium Kościoła oraz w przepisach prawa kanonicznego. Jako pierwsze zadanie mediów jawi się wezwanie do ukazywania Kościoła katolickiego i wiary jako będących w służbie człowieka, afirmacji jego godności oraz najwyższego dobra, jakim jest jego zbawienie. Powinny one przede wszystkim służyć prawdzie oraz szanować godność i prawa człowieka, w tym także prawo do wolności praktyk religijnych, a także przekazywać informacje służące budowaniu relacji społecznych opartych na sprawiedliwości, miłości i solidarności.
W niektórych mediach jednak obserwujemy niestety skłonności do prezentowania jednostronnego, nie do końca prawdziwego, oblicza Kościoła, skupiającego się tylko na nadużyciach i grzechach. Oczywiście, że nie można nie mówić o pojawiających się problemach, ale należy przedstawiać je rzetelnie, zgodnie z prawdą i nie obwiniać całego Kościoła za grzechy konkretnych osób. Należy też unikać osądzania człowieka przed udowodnieniem mu winy, gdyż w ten sposób można naruszyć dobre imię, do którego ma prawo każda osoba, a to niejednokrotnie wiąże się z wykluczeniem społecznym.

- Ksiądz Biskup jest wybitnym prawnikiem, specjalizującym się w kościelnym prawie karnym? Tak się składa, że w ubiegłym tygodniu w Krakowie odbyła się pierwsza na polskiej ziemi liturgia pokutna za grzechy pedofilii w szeregach Kościoła. Na ile jest to poważny problem Kościoła w Polsce i jak z nim należy się uporać?

- Grzech pedofilii jest szczególnie bolesny, gdyż krzywdzi najbardziej bezbronne istoty – dzieci. Chrystus w Ewangelii przestrzega przed wyrządzaniem zła bliźniemu mówiąc: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go” (Mt 18,6).
Pomimo przestrogi samego Zbawiciela, zdarzają się jednak przypadki takiego postępowania, także wśród duchownych. Są to szczególnie bolesne przypadki, ponieważ ci, którym została powierzona troska o wiernych, stają się narzędziem zła przeciw nim. Nieprawdą jednak jest, jak często przekazują media, że duchowni oskarżeni o czyny przeciwko 6. przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią są traktowani łagodniej niż świeccy sprawcy takich czynów. Powinni oni odpowiadać i de facto odpowiadają za swoje czyny zgodnie z przepisami prawa państwowego czy międzynarodowego, a ponadto są podmiotami kościelnego prawa karnego.
Zgodnie z nowym tekstem dokumentu "Normae de gravioribus delictis", zmienionym decyzją Ojca Świętego Benedykta XVI z dnia 21 maja 2010 r., który reguluje zasady postępowania w przypadku popełnienia czynów przeciwko 6. przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej 18. roku życia, czyny te są szczególnie poważnym przestępstwem przeciw moralności, za które duchowny, po udowodnieniu mu winy, musi ponieść karę kanoniczną, nierzadko wydalenia ze stanu duchownego. Całkowitą odpowiedzialność karną oraz cywilną za tego rodzaju przestępstwa ponosi sprawca jako osoba fizyczna, a więc nie można przenosić odpowiedzialności z jednostki na instytucję, czyli na Kościół, tym bardziej, że w przygotowaniu do stanu duchownego kładzie się bardzo duży nacisk na życie w czystości.
Stanowisko Kościoła w Polsce w sprawie pedofilii jest jednoznaczne, co potwierdzają słowa abp. Wojciecha Polaka Prymasa Polski: „Problem pedofilii trzeba jasno i zdecydowanie napiętnować. Zero tolerancji dla pedofilii, zero tolerancji dla pedofilii w Kościele”. Podczas międzynarodowej konferencji nt. wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych w Krakowie mówił on także, że potrzeba większej wrażliwości, empatii i uważnego wysłuchania ofiar tego przestępstwa.
Trudno jest ocenić jak poważny jest to problem w Kościele w Polsce, ponieważ potwierdzone są tylko nieliczne przypadki, a część oskarżeń jest w toku weryfikacji ich autentyczności. W ocenie stanu rzeczywistego trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż historia pokazała już, iż wiele z oskarżeń o wykorzystanie dzieci czy młodzieży przez osoby duchowne były oskarżeniami bezpodstawnymi lub fałszywymi, a niekiedy przyjmowały formę zwykłego szantażu.

- Wielki temat, także zahaczający o prawo kościelne, to kwestie małżeństwa, jego kryzysów i rozpadu. Zbliża się Synod Biskupów na te właśnie tematy. Czego Ksiądz Biskup się po min spodziewa?

- Jak każdy synod, tak i ten nie dokona zmian doktrynalnych, ale będzie szukał sposobów lepszego przygotowania osób do zawarcia małżeństwa, które umożliwią im podejmowanie bardziej dojrzałych decyzji, a więc przyczynią się do wzrostu trwałości małżeństw. Z drugiej strony biskupi będą szukali skutecznych metod duszpasterskiej opieki nad osobami rozwiedzionymi oraz żyjącymi w związkach nieformalnych. Posługa ta ma uświadomić im, że są częścią Kościoła oraz pomóc w uczestnictwie w życiu religijnym wspólnoty parafialnej, co nie oznacza jednak możliwości przyjmowania przez nich sakramentów świętych. Zasady szczegółowe dotyczące uczestnictwa tych osób w życiu Kościoła, zawarte są w końcowej części Adhortacji apostolskiej "Familiaris consortio". Tam też przewidziana jest jedyna sytuacja, w której osoby rozwiedzione żyjące w nowym związku mogą przystępować do sakramentów pod warunkiem, że „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom”.

- Cała Polska dyskutuje o klauzuli sumienia. Jak Ksiądz Biskup postrzega ten problem od strony prawnej? Co należy w polskim prawie zmienić, aby prawa człowieka w tym zakresie były lepiej chronione? Jak powinni zachowywać się lekarze w obecnej sytuacji prawnej? - Sprawa została wyjaśniona w oświadczeniu Stowarzyszenia Teologów Moralistów z 16 czerwca br., które zostało opublikowane także na stronie internetowej KAI. W oświadczeniu tym jednoznacznie stwierdzają, że „solidaryzują się i wspierają tych pracowników służby zdrowia, którzy korzystają z prawa do sprzeciwu sumienia (klauzuli sumienia) w sytuacji, gdy są zobowiązywani do działań godzących w zdrowie i życie ludzkie od poczęcia do naturalnej śmierci”. Jest to zbieżne z nauczaniem zawartym w przemówieniu Jana Pawła II z 2001 roku do uczestników Międzynarodowego Kongresu Katolickich Położników i Ginekologów, w którym podkreślił, że droga sprzeciwu sumienia winna być respektowana przez wszystkich, zwłaszcza przez prawodawców (n. 3).

- Jeżeli istnieje potrzeba doprecyzowania regulacji prawnych w tym zakresie, to proces ten powinien przebiegać zgodnie z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej, która gwarantuje wolność sumienia każdemu człowiekowi. Jednocześnie pragnę podkreślić, że lekarze zachowali się słusznie, gdyż misją każdego lekarza jest służba życiu i pacjentowi a nie niszczenie człowieka już w stadium embrionalnym. Jak podkreśla bp Wróbel w rozmowie z KAI z dnia 20 czerwca 2014 r.: „Próby pozbawienia lekarzy prawa do korzystania z klauzuli sumienia godzą w obowiązujące w Polsce prawo. Lekarze mają prawo działać podmiotowo z własną odpowiedzialnością moralną (…)”.

- Czemu Ksiądz Biskup zawdzięcza swoją fascynację Kościołem, jak narodziło się powołanie kapłańskie, do jakich Mistrzów Ksiądz Biskup się odwołuje?

- Miałem szczęście urodzić się w rodzinie, w której od najmłodszych lat uczyłem się wiary, otwarcia na Boga i na drugiego człowieka. W tej atmosferze usłyszałem głos powołania, które kształtowało się i wzrastało przez lata, aby zaowocować przyjęciem Święceń Prezbiteratu w 1989 roku. Moje wzrastanie w kapłaństwie miało miejsce w czasie pontyfikatu, dziś już świętego, Jana Pawła II, a więc odkrywanie Jego osoby i Jego posługa, począwszy już od lat seminaryjnych, przez studia w Rzymie, gdzie miałem okazję się z nim spotykać, znacząco wpłynęły na kształt mojego kapłańskiego posługiwania. On też nominował mnie na biskupa w 2004 roku.
Jeśli chodzi o Mistrzów to szczególnie bliscy są mi św. Augustyn oraz św. Grzegorz Wielki – mój patron. Ulubioną lekturą duchową jest natomiast „Dzienniczek” św. Faustyny, a zawierzenie Bożemu Miłosierdziu zawarłem w przyjętym zawołaniu biskupim.

- Dziękuję za rozmowę.

- Rozmawiał Marcin Przeciszewski

Tagi:
Kościół prymas Polski

Reklama

Częstochowa. Trwa II Konferencja Maryjna

2019-12-09 14:56

Maciej Orman

Ukazanie roli Jasnej Góry i Maryi dla tożsamości Polaków w kraju i za granicą – taki cel przyświeca II Konferencji Maryjnej organizowanej pod hasłem: „«Tam Twoje serce, kędy skarb przebywa». Jasna Góra – skarbiec kultury polskiej i europejskiej”. Konferencja odbywa się w dniach 9-10 grudnia na Jasnej Górze i na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie

Maciej Orman

– Chcemy przypomnieć tę sferę polskiej kultury, która wiąże się z dziedzictwem chrześcijańskim i z obecnością Maryi w naszej historii, kulturze i literaturze. Maryjność to cecha wyróżniająca Polaków. Przyglądamy się też Jasnej Górze, która jest skarbcem, fenomenem wiary i kultury na skalę światową – powiedziała 9 grudnia podczas konferencji prasowej w kaplicy Różańcowej prof. dr hab. Agnieszka Czajkowska, dziekan Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie, główny organizator konferencji.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa. Trwa II Konferencja Maryjna

Jak podkreśliła rektor uczelni, prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska, temat konferencji otwiera badaczom szerokie pole działania. – Konferencja jest zawsze inspiracją do dalszych badań. Powinna pogłębić również naszą wiarę i rozszerzyć naukowe rozumienie kultu, które też jest potrzebne – dodała.

O. Mariusz Tabulski, dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego i definitor generalny Zakonu Paulinów, przypomniał słowa Jana Pawła II, który określił paulinów opiekunami i strażnikami skarbu, którym jest Matka Boża i 600-letnie kulturalne dziedzictwo sanktuarium. – Trzeba wciąż wydobywać te bezcenne skarby. Matka Boża powiedziała w Fatimie, że mamy Ją lepiej poznać, żeby Ją bardziej kochać. To piękne, że z jednej strony, dzięki badaczom, wciąż odkrywamy ten skarbiec, a z drugiej, jako paulini, zajmujemy się czcią i kultem Matki Bożej – zaznaczył.

Sens konferencji przedstawił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i przewodniczący Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski. – To wspólne budowanie na prawdzie. Te sesje przypominają podstawowe prawdy wiary, naszej historii i kultury. Dzisiaj, kiedy pamięć historyczną odsuwa się na margines, takie konferencje mają pokazać, że odkrywając skarby kultury, narodu i Kościoła, odkrywamy również fundamenty, które muszą być przypominane. To dobry sygnał dla pozostałych ośrodków akademickich – powiedział hierarcha.

W konferencji prasowej wziął również udział ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego. – Jestem głęboko przekonany, że ta konferencja zaczyna w Polsce nowy rozdział w poszukiwaniach mariologicznych po drodze piękna. To metoda uprawiania mariologii, która otwiera na artystów i znawców sztuki – zauważył.

Po zakończeniu konferencji prasowej abp Wacław Depo przewodniczył Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. – Z radością i wdzięcznością stajemy tutaj, aby kierować wzrok nie tylko na ten cudowny obraz, ale na wszystkie sprawy, które stanowią naszą codzienność. (...) Proces edukacji, wykształcenia i wychowania nie jest sprawą tylko jakiegoś profesjonalizmu, ale tajemnicą każdego z nas, człowieka związanego z łaską Boga, aby być darem dla innych – powiedział w homilii metropolita częstochowski.

Podczas konferencji prelegenci podejmują próbę komparatystyki kulturowej z uwzględnieniem wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej oraz kontekstów historycznych, politycznych, artystycznych i społecznych. Refleksją obejmują też m.in. takie tematy jak: Biblia jako wartość duchowa porządkująca rzeczywistość; Jasna Góra jako skarb w literaturze, pamiętnikach, dokumentach, teatrze, filmie i kulturze masowej; cudowna ikona Matki Bożej – skarb dla wierzących.

Tegoroczne spotkanie jest kontynuacją zeszłorocznego, które przebiegło pod hasłem: „«Tyś naszą Hetmanką...» Jasnogórskie drogi do niepodległości”. Hasłem II Konferencji Maryjnej jest fragment wiersza Franciszka Karpińskiego, będący parafrazą fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza.

Organizatorami konferencji są: Wydział Humanistyczny UJD w Częstochowie, sanktuarium Matki Bożej na Jasnej Górze, Jasnogórski Instytut Maryjny i Polskie Towarzystwo Mariologiczne. Patronem medialnym wydarzenia jest „Niedziela”.

Zakończeniem konferencji 10 grudnia o godz. 19.00 w Bazylice Jasnogórskiej będzie koncert symfoniczny sakralnych dzieł Stanisława Moniuszki, zorganizowany z okazji Roku Moniuszkowskiego w 200. rocznicę urodzin kompozytora.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Godzina Łaski 8 grudnia godz. 12.00-13.00

2014-12-02 14:50

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2014, str. 16-17

Niewielu w Polsce słyszało o objawieniach Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle, choć przyjęło się już w licznych parafiach nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia od godziny 12 do 13. U jego początków są właśnie objawienia Matki Bożej Róży Duchownej we włoskim Montichiari

Monika Książek
Figura Matki Bożej Niepokalanej w Krościenku

O niewielkim miasteczku w północnej Italii, u podnóża Alp, 20 km od Brescii, zrobiło się głośno tuż po II wojnie światowej. Wówczas to, w roku 1946, najpierw w Montichiari, a potem - w następnych latach - w położonej nieco na uboczu dzielnicy Fontanelle Matka Boża wielokrotnie ukazała się Pierinie Gilli, pielęgniarce z miejscowego szpitala. Dzięki tym objawieniom miasteczko zupełnie zmieniło swój charakter, m.in. w górującym nad okolicą starym zamku, zwanym obecnie Zamkiem Maryi, ulokowano ośrodek dla ludzi chorych i starych, natomiast przy źródle w Fontanelle - według życzenia Maryi - powstał ogromny ośrodek leczniczy z basenami z leczącą wodą z poświęconego przez Najświętszą Pannę źródła.

Pierina Gilli

Powiernicą Matki Bożej - jak wspomniałem - była Pierina Gilli, urodzona 3 sierpnia 1911 r. w wiosce San Giorgio pod Montichiari. Pochodziła ona z biednej, wielodzietnej rodziny. Gdy jej ojciec, Pancrazio, zmarł wskutek ran odniesionych podczas I wojny światowej, mała Pierina trafiła do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Sytuacja materialna rodziny poprawiła się, kiedy jej matka, Rosa, wyszła powtórnie za mąż, i Pierina mogła wrócić do domu. Była jednak źle traktowana przez ojczyma. W trudnych chwilach - jak wspominała - śpiewała Litanię loretańską do Matki Bożej, by powstrzymać jego agresję.

W wieku 18 lat podjęła pracę jako pielęgniarka w szpitalu w Montichiari. Przekonana od dzieciństwa o opiece Matki Bożej, pragnęła wstąpić do zakonu, jednak z powodu słabego zdrowia i braku posagu nie została przyjęta. Nie załamując się, oddała Maryi swoje życie. Postanowiła równocześnie praktykować uczynki miłosierdzia i pokuty. Pod wpływem duchowych natchnień złożyła prywatny ślub czystości i odmówiła zamążpójścia. Celem wybranej przez nią drogi było uświęcenie własne, a także ofiarowanie praktyk pokutnych oraz cierpień za przeżywających trudności kapłanów oraz osoby konsekrowane.

Ponownie starała się o przyjęcie do zakonu w 32. roku życia. Choć została przyjęta do Zgromadzenia Służebnic Miłosierdzia, nie złożyła ślubów wieczystych, głównie z powodu nękających ją ciężkich chorób. W wieku 35 lat po raz pierwszy miała widzenie Matki Bożej.

Objawienia Róży Duchownej

Pierwsze objawienie Pierina przeżyła 24 listopada 1946 r. podczas pracy w szpitalu. Ujrzała płaczącą Madonnę z zanurzonymi w piersi trzema mieczami. Szatę Maryi zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota. Maryja nazwała siebie Różą Duchowną. Głównym przesłaniem była prośba o szerzenie kultu Matki Bożej Róży Duchownej w intencji uświęcenia dusz konsekrowanych. Kiedy Pierina opowiedziała o tym widzeniu swojemu spowiednikowi, nie znalazła zrozumienia, co więcej - nakazał jej milczenie.

Podczas kolejnych widzeń i mistycznych ekstaz Pierina widziała Matkę Bożą w różnych miejscach: w domowym oratorium, w szpitalnej sali, w domowej kaplicy, w kościołach... Świadkami tych objawień były setki osób. W licznych orędziach Matka Boża nawiązywała do wielkich objawień: w Lourdes - nazywając się Niepokalanym Poczęciem; w Fatimie - pragnąc, aby rozwijano w zgromadzeniach zakonnych nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca i czczono Ją pod wezwaniem Róży Duchownej (Mistycznej); na rue du Bac w Paryżu - nakazując wybicie medalika podobnego do tego z 1830 r., kiedy to miały miejsce objawienia św. Katarzynie Labouré. Już bodaj z tego wynika, że przesłania Maryi w Montichiari okazały się bardzo kościelne, a tym samym uniwersalne, stąd też figury Matki Bożej Róży Duchownej zaczęto wkrótce stawiać w wielu kościołach na całym świecie.

Fenomenem tych objawień jest wspomniana Godzina Łaski: 60 minut między godz. 12.00 a 13.00 w dniu 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Oto Jej słowa: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.

Słowo Kościoła

Objawienia z Montichiari przez wiele lat nie były zatwierdzone przez Kościół, mimo że potwierdziły je cuda uzdrowień, zjawiska świetlne i słoneczne oglądane wielokrotnie w Montichiari, a nawet to, że papież Paweł VI miał na swoim biurku statuę pielgrzymującej Madonny Róży Duchownej.

Biskup Brescii Giacinto Tredici, który ostatecznie musiał wydać werdykt o prawdziwości objawień, nie będąc im przeciwny, sugerował Pierinie Gilli życie w ukryciu. Ta pokornie zastosowała się do zaleceń i przez wiele lat mieszkała w skromnym domku przy franciszkańskim klasztorze w Fontanelle, gdzie spotykała się z pielgrzymami w swojej niedużej kaplicy. Aż do śmierci prowadziła pustelnicze życie. Poświęciła się modlitwie i pokucie, jednak nigdy nie przywdziała habitu zakonnego. Zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. Jej grób i miejsca objawień odwiedza rocznie ponad 100 tys. pielgrzymów.

Kolejny biskup Brescii, Giulio Sanguinetti, widząc, jak statuy Maryi z trzema różami na piersiach lub też z trzema mieczami zdobywają świat, 15 sierpnia 2000 r. uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej z objawień w Montichiari. Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Bosellego, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”. Wkrótce w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari ks. Franco Bertoniego. Jego celem jest szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się Róża Duchowna - Fontanelle.

Uznanie objawień Róży Duchownej wpłynęło na jeszcze liczniejsze fundowanie świątyń pod tym wezwaniem, powstały nowe ruchy religijne; także wiele osób, które odwiedzają i poznają Montichiari, odkrywa powołanie kapłańskie lub zakonne. Chociaż więc objawienia w Montichiari-Fontanelle nie wniosły szczególnie wiele nowego czy to do teologii, czy do pobożności maryjnej, to należałoby napisać, że Bóg zawsze wybiera sobie tylko znany i właściwy moment na swoje przesłanie do Kościoła i świata. Orędzie Matki Bożej z Montichiari jest wołaniem o zagrożoną świętość kapłanów i osób konsekrowanych, jest wezwaniem do modlitwy, do podejmowania dzieł zadośćuczynienia i pokuty szczególnie za tych kapłanów, którzy przeżywają kryzys wiary, a nierzadko odchodzą z drogi powołania lub nawet otwarcie zaczynają walczyć z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na wystawie „100 żłóbków”

2019-12-09 21:45

pb / Rzym (KAI)

Papież Franciszek obejrzał dziś po południu wystawę „100 żłóbków”, otwartą 8 grudnia w Sali Piusa X w pobliżu Watykanu. Po podpisaniu 1 grudnia w Greccio listu apostolskiego „Admirabile signum” dał w ten sposób kolejny znak swej dbałości o tę tradycję wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Papieżowi towarzyszył przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella, który przedstawiał Ojcu Świętemu kolejne dzieła. Franciszek indywidualnie witał się z twórcami żłóbków, towarzyszącymi im artystami i ich rodzinami. Na koniec wspólnie z nimi odmówił modlitwę i udzielił im błogosławieństwa.

W czasie trwającej 45 minut papieskiej wizyty chór kameralny Kodály z Budapesztu śpiewał pieśni bożonarodzeniowe.

Wystawa powstała z inicjatywy Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Jest na niej ponad 130 szopek z 30 krajów. Współorganizatorem ekspozycji, którą można zwiedzać za darmo do 12 stycznia, jest ambasada Węgier przy Stolicy Apostolskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem