Reklama

Spotkania z Kulturą Żydowską

2012-11-19 12:00

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 28/2009

Mnóstwo było w Polsce takich miasteczek jak Chmielnik - zamieszkałych w większości przez ludność żydowską, ale dzisiaj w Chmielniku, jak mało gdzie do tych korzeni się nawiązuje i nadaje im wymiar współczesnego dialogu

Już po raz VII zorganizowano Spotkania z Kulturą Żydowską, w tym roku w dniach 19-21 czerwca. W Chmielniku oraz w niedalekim Szydłowie przez trzy dni przypominano dawne żydowskie piosenki, tańce, dowcipy, obyczaje, a także wkład żydowskich mieszkańców w historię regionu.
Prawdziwym wydarzeniem duchowym Spotkań była niedzielna Msza św. w parafialnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP. Było na niej obecnych 86 Żydów. Mszy św. przewodniczył ks. Janusz Salamon, prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze” w Krakowie. Swoją obecność na chmielnickich spotkaniach uzasadniał urodzeniem i wychowaniem w podkarpackim miasteczku, w którym podobnie jak w Chmielniku, pokojowo koegzystowali Żydzi i Polacy, wymordowani podczas II wojny światowej przez nazistów. Ks. Salamon mówił także o swoim marzeniu - powrotu do tamtej pokojowej, przedwojennej atmosfery oraz że taki wymarzony klimat odnalazł właśnie w Chmielniku. W homilii podkreślał wkład Jana Pawła II w normalizację dialogu polsko-żydowskiego, mówił o „wspólnym pniu” chrześcijan i Żydów.
W koncelebrze uczestniczyli także ks. Manfred Deselaers z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, salwatorianin ks. Józef Pyrek, ks. Andrzej Drapała z Kielc, ks. proboszcz Franciszek Siarek i ks. Adam Rosochacki. We Mszy św. wzięli także udział: Bożentyna Pałka-Koruba, wojewoda świętokrzyska, Adam Jarubas - marszałek woj. świętokrzyskiego, senatorowie i eurodeputowani z Kielecczyzny, władze powiatowe, samorządowe. Wkład miejscowej parafii w coroczne Spotkania podkreśla burmistrz Jarosław Zatorski.
Tego rodzaju spotkanie międzyreligijne - na Mszy św. - odbywa się w Chmielniku już od kilku lat (Eucharystii przewodniczyli np. bp Edward Materski, ks. prof. Romuald Jakub Weksler-Waszkinel, o. Szczepan Praśkiewicz).
Gościem tegorocznych Spotkań był Leopold Kozłowski - muzyk i kompozytor, dyrygent, klezmer z klezmerskiej rodziny, zwany „ostatnim klezmerem Galicji”. O osobie artysty sporo powiedział wzruszający film dokumentalny - o powrocie kompozytora do korzeni - na Ukrainę w okolice Lwowa, gdzie w towarzystwie przyjaciela z obozu zagłady i z partyzantki, Kozłowski odwiedzał miejsca mordu Żydów podczas II wojny światowej, m.in. ojca, matki, brata. W dokumencie opowiadał także o swojej muzycznej pasji i pracy na rzecz zachowania muzycznej kultury żydowskiej w Krakowie.
Leopold Kozłowski urodził się w 1918 w Przemyślanach k. Lwowa. Ukończył lwowskie konserwatorium w klasie fortepianu i dyrygenturę w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie. Założył i przez 23 lata kierował Zespołem Pieśni i Tańca Krakowskiego i Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Był kierownikiem muzycznym Teatru Żydowskiego w Warszawie i cygańskiego zespołu Roma oraz konsultantem muzycznym zespołu Rzeszowiacy. Skomponował muzykę do kilku filmów m.in. do „Austerii” w reż. Jerzego Kawalerowicza. Jako aktor zagrał w „Liście Schindlera” Stevena Spielberga. Opracował muzycznie sześć polskich wersji musicalu „Skrzypek na dachu”. Koncertował w całej Europie, Izraelu, Stanach Zjednoczonych.
A gośćmi wieczoru z Kozłowskim (i oczywiście innych punktów Spotkań) byli Żydzi o polskich korzeniach z okolic Chmielnika, przybyli tutaj z różnych stron świata. Były m.in. rodziny Kaliszów, Małych, Garfinkelów, Pinchasów, Rozenów - z Florydy i Chicago w USA, Izraela, Londynu. - To dla mnie ogromne przeżycie - spotkanie z rodakami w rodzinnych stronach, powspominanie. Żona Amerykanka, też chętnie przyjeżdża do Chmielnika, chociaż ani słowa nie umie po Polsku - opowiada Irwin Wygodny z USA. Urodził się w 1919 w niedalekim Śladkowie, gdzie jego dziadek miał młyn i 16 ha ziemi. Potem Wygodny mieszkał w Kielcach i pracował jako pomocnik dentysty. Był świadkiem Pogromu. Pomimo sędziwego wieku, przyjechał do Chmielnika razem z żoną. Ma czworo dzieci i dziesięcioro wnuków.
Tak więc w kuluarach była mowa i o współczesności, i o poplątanych, dramatycznych historiach polskich Żydów, a na scenach trwały pokazy tańców żydowskich, rozbrzmiewała muzyka klezmerska, bawiły dowcipy. Smakowano potrawy kuchni żydowskiej, serwowane na straganach, w skupieniu oglądano wystawy.
Oferta kulturalna tegorocznych Spotkań była niemała. Odbyły się m.in.: projekcja filmu „PO-LIN. Okruchy pamięci” w reżyserii Jolanty Dylewskiej, warsztaty tańca żydowskiego z pokazem tanecznym dzieci ze Szkoły Podstawowej w Chmielniku, wystąpił kabaret Hola-Hola i - z koncertem zespół „SHARENA”. W synagodze - wystawa „… Słyszę kroki, widzę twarze…” autorstwa Małgorzaty Gładyszewskiej, występ teatralny uczniów ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Chmielniku, a także recital Sławy Przybylskiej w jidysz i recytacja Jana Krzyżanowskiego przy akompaniamencie Janusza Tylmana. Pod kierunkiem L. Kozłowskiego rozstrzygnięto także I Młodzieżowy Konkurs Piosenki Żydowskiej. Na finał odbył się występ zespołu Klezmafour.
Natomiast w Szydłowie można było obejrzeć w synagodze wystawę poplenerową Stowarzyszenia Artystów Plastyków z Kielc, a wieczór żydowski wypełniły m.in. koncert zespołu klezmerskiego „Chmielnikers” z Chmielnika, towarzysząca mu wystawa „Żydowskie Kielce” oraz dwa spektakle: „NOC-TURNO” w wykonaniu Teatru Poezji „U Radziwiłła” z Szydłowca i „Kolacja szabatowa”.

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Historyczny triumf Polek

2019-12-13 20:36

Zespół wPolityce.pl

Marlena Karwacka i Urszula Łoś wygrały sprint drużynowy podczas zawodów o Puchar Świata w kolarstwie torowym w australijskim Brisbane. Drugie miejsce w zmaganiach mężczyzn w tej konkurencji zajęli Krzysztof Maksel, Mateusz Rudyk i Maciej Bielecki.

wPolityce.pl/youtube TEL-KAB Telewizja Kablowa Pruszków
Urszula Łoś

Karwacka i Łoś, rekordzistki Polski (32,791), miały najlepszy czas w kwalifikacjach (33,189), a w pierwszej rundzie wygrały z Ukrainkami Ołeną Starikową i Liubow Basową. W finale Polki minimalnie zwyciężyły Rosjanki Jekaterinę Rogową i Anastazję Wojnową, choć obu parom zapisano jednakowy wynik - 33,029.

Z kolei Rudyk, Bielecki i Patryk Rajkowski kwalifikacje zakończyli na czwartej pozycji, a w pierwszej rundzie Biało-czerwoni, już z Makselem w miejsce Rajkowskiego, okazali się lepsi od zespołu z Trynidadu i Tobago. W finale uzyskali 45,408 i byli wyraźnie słabsi od Japończyków, do których stracili prawie dwie i pół sekundy.

Wcześniej w wyścigu drużynowym Daria Pikulik, Nikol Płosaj, Katarzyna Pawłowska i Łucja Pietrzak miały ósmy czas kwalifikacji, ale w pierwszej rundzie uległy reprezentantkom Francji. Zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Zwyciężyły Australijki, które w finale pokonały ekipę Nowej Zelandii.

W rywalizacji mężczyzn w tej konkurencji również najlepsi okazali się reprezentanci gospodarzy, a drugie miejsce zajęła Nowa Zelandia. Polacy nie startowali.

Zawody w Brisbane to przedostatnia runda o PŚ. Ostatnia odbędzie się w kanadyjskim Milton 24-26 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem