Reklama

Wiadomości

Feminatywy. Wyraz szacunku do kobiet czy przerost formy nad treścią?

W debacie społecznej coraz częściej słychać i widać teolożki, dyrektorki, menedżerki, psycholożki. Polskę dotyka „słowotwórcza klęska urodzaju”. Zgodnie z zarządzeniem wydanym przez Agatę Wojdę, prezydent Kielc, kobiety zatrudnione w ratuszu mogą używać żeńskich odpowiedników nazw zajmowanych przez siebie stanowisk. Czy zatem feminatywy to współczesny wymysł, czy krok do bardziej sprawiedliwego świata? Może to właśnie feminatywy sprawiają, że kobiety stają się bardziej widoczne w przestrzeni publicznej?

2024-07-11 06:23

[ TEMATY ]

język polski

feminatywy

Marek/pl.fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krótka lekcja historii języka i gramatyki

Terminem feminatywy/ feminatywa określa się żeńskie warianty nazw wykonawców czynności oraz nazw osobowych. Nie są niczym oryginalnym, ponieważ nazwy żeńskie utworzone od rzeczowników w rodzaju męskim notuje już „Słownik polszczyzny XVI wieku”. Znajdziemy tam zarówno funkcjonujące do dziś formy, jak i leksemy przestarzałe, np. podstolina czy radczyni. Zasadniczo są one tworzone od wyrazów rodzaju męskiego poprzez dodanie sufiksu i są jak najbardziej zgodne z zasadami słowotwórczymi języka polskiego. Oczywiście, cytując Radę Języka Polskiego, możemy bezsprzecznie przyznać, że „formy żeńskie nazw zawodów i tytułów są systemowo dopuszczalne”. Niemniej wszędzie wskazany jest umiar…

Chodzi mi o to, aby język giętki…

Jednocześnie ta sama Rada w opinii z dnia 19 marca 2012 roku podkreśla, że formy żeńskie mogą „budzić negatywne reakcje większości osób mówiących po polsku”. Dzieje się tak dlatego, że feminatywy są niejednokrotnie błędnie tworzone lub tworzone „na siłę”. Stają się przejawem wojującego feminizmu, który usiłuje przeforsować jedyną słuszną wizję "kobiety niezależnej". Język jako system znaków ma to do siebie, że podlega ciągłej ewolucji (nie rewolucji). Przecież niektórzy z nas pamiętają jeszcze nieobowiązującą już regułę, że słowa metro, studio czy radio to wyrazy nieodmienne. Zmiany następowały jednak powoli wraz z upowszechnianiem się desygnatów nazw. Dzisiaj Polskę ogarnia „feminatywny wiral”. Bezrefleksyjni zwolennicy feminatywów dążą do tego, by każda nazwa zawodu i stopień naukowy występujące podstawowo w rodzaju męskim miały swój żeński odpowiednik. Niejednokrotnie prowadzi to do językowych „wtop”. Przykładem wyważania otwartych drzwi może być znaleziony w Internecie wyraz seniorini jako feminatyw derywatu senior. W języku polskim przecież funkcjonuje leksem seniorka, co więcej – forma seniorini jest nieco dziwna – sufiks -ini w polszczyźnie stosuje się raczej rzadko. Podobnie rzecz się ma z żeńską formą rzeczownika poseł. W 1919 roku, kiedy do Sejmu Ustawodawczego II Rzeczypospolitej weszło 8 kobiet, nie głowiono się nad tym, czy nazywać je w formie męskiej czy żeńskiej, lecz jak ta ostatnia powinna brzmieć: posłanki, posełki, poślice? Za poprawną została uznana forma posełka i ta, jako historyczna, w ostateczności winna być stosowana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dura lex sed lex

Oczywiście rola kryteriów czysto językoznawczych jest niejednokrotnie co najmniej nikła względem aktów prawnych, które mogą zmieniać terminy nazewnicze czasem z dnia na dzień. Na szczęście najważniejsze ustawy, na czele z ustawą zasadniczą, uwzględniają argumenty językoznawcze. W Konstytucji RP nie ma posłanek, marszakiń, wojewódek ani premierki czy prezydentki. To wyraz szacunku do stanowiska/ funkcji oraz prestiżu związanego z pełnieniem określonej roli. A może z dzisiejszej perspektywy argument o prestiżu traci już rację bytu, i stanowi podkreślanie niesprawiedliwości, nierówności, niewidoczności? Może to kwestia osłuchania się z nimi, używania, by nam spowszedniały.

Feminatywy w Kościele

I w tym aspekcie historia Kościoła wskazuje na umiar i zdrowy rozsądek. Nie można tradycji zarzucić faworyzowania form męskich. Wystarczy bowiem zajrzeć chociażby do loretańskiej litanii do Matki Bożej, która praktycznie w całości składa się z żeńskich form. Podobnie w momencie zwiastowania Miriam zwraca się do anioła, używając określenia służebnica. Nie godzi się też zapomnieć o prorokini Deborze, która sprawowała sądy nad Izraelem. Starożytne przekłady Biblii notują bowiem formę prorokini. W Wulgacie znajdziemy leksem prophetissa, a w Septuagincie: προφήτις (prophētes). Następnie również w najstarszym angielskim tłumaczeniu pojawia się prophetesse. Także pierwsze polskie tłumaczenie Biblii, czyli Biblia królowej Zofii z 1453–1455, zawiera tłumaczenie z leksemem w rodzaju żeńskim: „Tedy wziąwszy Maryja prorokini, siostra Mojżeszowa a Aaronowa, bęben w rękę swą i wyszły są [za nią] wszytki niewiasty za nią z bębny i z tańcy” (Wj 15, 20-21).

Reklama

Językoznawczy węzeł gordyjski

W związku z tym, że społeczna debata o używaniu rzeczowników żeńskich alternatywnie do męskich nazw stanowisk czy tytułów trwa, Rada Języka Polskiego, postanowiła spróbować rozwiązać węzeł gordyjski wskazując na potrzebę stosowania w sposób symetryczny zarówno maskulatywów, jak i feminatywów. Wskazała na fakt, że w wielu przypadkach rzeczowniki rodzaju męskiego w odpowiednich kontekstach mogą odnosić się do obu płci, np. Polacy – obywatele i obywatelki Polski, studenci – studentki i studenci. Tak więc, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Skorzysta racjonalista.

O jeden most za daleko

Z całą pewnością feminatywy przydają się do tłumaczenia takich języków jak hebrajski, gdzie rozróżnienie rodzaju rzeczownika jest istotne. Nie ma też jednak nic złego w powstawaniu nowych słów. Język się zmienia i dostosowuje do potrzeb ludzi i zmieniającego się świata, dlatego nie musimy zawsze szukać wystąpienia jakiegoś słowa w historii, żeby go używać. Niestety, jak wszędzie, także i w języku istnieje „cienka czerwona linia”, za którą kryje się niebezpieczeństwo. To neutratywy, czyli tzw. język neutralny płciowo. O tym w następnym artykule.

Ocena: +9 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Język jest wartością

Niedziela Ogólnopolska 8/2023, str. 52-53

[ TEMATY ]

polszczyzna

język polski

Archwium prywatne Kazimierza Ożoga

Prof. dr hab. Kazimierz Ożóg

Prof. dr hab. Kazimierz Ożóg

O badaniach prowadzonych w autobusie, bezcennych wartościach języka polskiego i wynikach klasówki językowej mówi prof. dr hab. Kazimierz Ożóg.

Anna Wyszyńska: Słyszałam, że Pan Profesor lubi korzystać z komunikacji miejskiej, bo tam zbiera Pan materiał do badań językowych.

Prof. Kazimierz Ożóg: Tak, to prawda, wiele moich badań przeprowadziłem w autobusie i w pociągu. Moja książka Polszczyzna przełomu XX i XXI wieku, która funkcjonuje pod nieoficjalnym tytułem Coca-cola jest spoko, opiera się w znacznej mierze na tych badaniach. Ale to już przeszłość, obecnie telefony komórkowe i smartfony sprawiły, że ludzie w środkach komunikacji publicznej oniemieli. Badania „autobusowe” dały mi obraz polszczyzny potocznej, codziennej, jednak dzisiejsza polszczyzna to mozaika różnych odmian, zróżnicowań stylistycznych, bardzo licznego słownictwa, wzorów tekstów, specyficznych działań językowych, strategii perswazyjnych. Jest to nasz ojczysty, wspaniały język polski, wielkie bogactwo, skarb Polaków i naszej kultury. Jeszcze nigdy w liczących ponad 12 wieków dziejach polszczyzny nasza mowa nie była tak bogata. Możemy przez nią wyrazić nawet najbardziej skomplikowane treści – zarówno osobiste, jak i społeczne, przekazać nasze uczucia, możemy tworzyć wielkie traktaty naukowe, działać politycznie, wychowywać i edukować, możemy wznosić modlitwę do Boga.

CZYTAJ DALEJ

ME 2028: Za cztery lata w pięciu krajach, kłopotliwe eliminacje

2024-07-15 13:04

[ TEMATY ]

piłka nożna

PAP/EPA/FILIP SINGER

Kolejne piłkarskie mistrzostwa Europy - w 2028 roku - odbędą się w pięciu krajach. Gospodarzem będzie Wielka Brytania, czyli Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia Północna oraz Irlandia. Kłopotliwe i zagmatwane mogą okazać się eliminacje, bowiem reprezentacje organizatorów będą w nich brać udział.

Będzie to trzecie Euro na Wyspach Brytyjskich, po angielskim w 1996 roku i tym 2021 roku, kiedy mecze gościły w 11 krajach, w tym w Anglii - z finałem na londyńskim Wembley - i Szkocji (Hampden Park w Glasgow). Walia, Irlandia Północna i Irlandia zadebiutują w roli gospodarzy turnieju tej rangi.

CZYTAJ DALEJ

Wilno: Do Ostrej Bramy dotarła 32. Warmińska Pielgrzymka Piesza

2024-07-16 11:18

[ TEMATY ]

Wilno

Ostra Brama

Karol Porwich/Niedziela

Za nami 32. Warmińska Piesza Pielgrzymka do Ostrej Bramy. Pątnicy dotarli do Wilna, do Matki Bożej Ostrobramskiej, do której pielgrzymowali przez 10 dni. Na pątniczym szlaku było około stu osób.

Pielgrzymi wyruszyli z Kętrzyna, 6 lipca. Do pokonania mieli prawie 400 kilometrów. Zwieńczeniem pielgrzymkowego trudu była Eucharystia przed wizerunkiem Matki Ostrobramskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję