Reklama

Zawichost ma już swoją patronkę

2012-11-30 12:14

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 49/2012, str. 1

Ks. Adam Stachowicz
Przemarsz w strojach historycznych z czasów bł. Salomei

Długo trwały starania i przygotowania do tego wydarzenia. Mieszkańcy i władze miasta mając na względzie zasługi bł. Salomei w rozwój ich miejscowości, jak również istniejący duży Jej kult, wystosowali prośbę do władz duchownych o przyznanie miastu Jej patronatu. Na prośbę biskupa ordynariusza Krzysztofa Nitkiewicza Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zatwierdziła bł. Salomeę patronką miasta Zawichost wraz z wszystkimi przywilejami i prawami, które zgodnie z przepisami z tym faktem się wiążą.

Przez cały rok w Zawichoście trwała Nowenna ku czci bł. Salomei. Proboszcz zawichojski ks. Marek Rusak wraz parafianami organizowali liczne imprezy promujące i propagujące Błogosławioną. Była więc sesja naukowa na temat: „Wiek XIII, Zawichost, a bł. Salomea”, szkolne świętowanie rocznicy nadania imienia: „Przez Zawichost mówią wieki”, liczne parafiady z występami zespołów tanecznych i śpiewaczych. W zawichojskiej świątyni promowano również muzykę barokową. Przez Zawichost przewinęła się ogromna rzesza ludzi, którzy czcili Boga przez bł. Salomeę. Parafianie wraz ze swoim duszpasterzem pielgrzymowali po miejscach związanych z Jej życiem. Zwieńczeniem całego trudu była uroczysta Msza św. w kościele św. Jana Chrzciciela w Zawichoście, której przewodniczył ordynariusz diecezji Krzysztof Nitkiewicz wraz z bp seniorem Edwardem Frankowskim. Mszę św. koncelebrowali kapłani diecezjalni oraz przybyli Ojcowie Franciszkanie. We wspólnej modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych oraz władze lokalne. Było też obecne Rycerstwo Ziemi Sandomierskiej, siostry zakonne, klerycy oraz mieszkańcy Zawichostu i wierni z całej diecezji. Na początku Eucharystii ks. Paweł Bielecki, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu, odczytał dokument Stolicy Apostolskiej nadający miastu patronat bł. Salomei (patrz obok). Homilię wygłosił ks. Jan Biedroń, rektor WSD w Sandomierzu.

Reklama

19 listopada, to również uroczystość odpustowa ku czci bł. Salomei. Odnosząc się do trwającego Roku Wiary bp Krzysztof Nitkiewicz wskazał zebranym na postać patronki, jako przykład pełnego zawierzenia Bogu i życia Jego bliskością, która pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile. - Bł. Salomea jest świadkiem wiary. Wiary żywej, mocnej, twórczej, która przemienia słabego człowieka w prawdziwe arcydzieło, promieniujące swym pięknem na współczesnych i kolejne pokolenia. Taka wiara jest możliwa jedynie przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, gdyż jak mówi św. Paweł: On „stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem” (1Kor. 1, 30). - mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

Uroczystość ta była również okazją do uczczenia jubilatów małżeńskich. Uhonorowano 14 par, które przeżyły wspólnie więcej niż 50 lat. Do nich to szczególnie Biskup Ordynariusz zwrócił się w słowach: - Dziękujmy nieustannie Bogu za łaskę wiarę i troszczmy się o nią za przykładem bł. Salomei. Bądźmy z niej dumni, gdyż nie posiadamy niczego cenniejszego. Jedynie mocą wiary jesteśmy zdolni pokonać kryzys rodziny, uzdrowić relacje społeczne i stawić czoła różnorodnym trudnościom. Takie przesłanie płynie również z jubileuszów małżeńskich obchodzonych dzisiaj uroczyście w tej świątyni. Wasze świadectwo, Drodzy Jubilaci, jest świadectwem ludzi prawdziwie wierzących i stanowi umocnienie dla nas wszystkich - dodał Pasterz diecezji. Uroczystości w Zawichoście uświetnili swoją obecnością i występem: Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Chmielowa oraz Chór Katedralny z Sandomierza.

Tagi:
Zawichost Salomea

Sanktuarium bł. Salomei Piastówny

2012-12-07 11:50

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 50/2012, str. 1, 6

W. D.
Eucharystii przewodniczył bp Kazimierz Ryczan

Pradawne Grodzisko koło Skały otaczał już półmrok, kiedy w odrestaurowanym, zabytkowym kościele Wniebowzięcia NMP zaczęła się niezwykła liturgia. Podczas Eucharystii, w obecności wielu zaproszonych gości i mieszkańców Skały biskup kielecki Kazimierz Ryczan ogłosił dekret o ustanowieniu diecezjalnego Sanktuarium bł. Salomei Piastówny. Ona sama spoglądała na nas z ikony, przy której ustawiono światło i nowy przepięknie zdobiony relikwiarz. To wydarzenie z 18 listopada było klamrą zwieńczającą bogate obchody Roku bł. Salomei w Skale obchodzonego od 11 listopada 2011 r.

Służebnica Chrystusa

W homilii Ksiądz Biskup podkreślał fenomen duchowości bł. Salomei dziewicy, która stała się „pokorną Służebnicą Chrystusa”. Zaznaczył, że dziś w świecie zdominowanym przez pornografię, w dobie braku poszanowania ciała należy przypominać takie postawy. Księżna była także opiekunką sierot i ubogich, z poświeceniem służyła najbardziej potrzebującym, „sama stając się jałmużną”. Całe bogactwo przeznaczyła na rozwój klasztoru, żyjąc w ubóstwie i oddając się życiu pokutnemu. Mówił, że również dziś potrzebna jest służba odrzuconym i biednym, których nie brak na przedmieściach wielkich miast. Podczas Mszy św. Ksiądz Biskup oddał cześć błogosławionej mniszce przez ucałowanie nowego relikwiarza. Podziękował także ks. kan. Stanisławowi Langnerowi, kustoszowi i proboszczowi, który dołożył wiele starań, aby odrestaurować kościół. Wyraził także wdzięczność władzom samorządowym różnego szczebla i instytucjom, które wspierały i wspierają finansowo prace konserwatorskie i renowacyjne w Grodzisku.

Coraz bliższa

Kameralny kościółek ledwo pomieścił tylu gości. Przy ołtarzu zgromadzili się księża z dekanatu skalskiego na czele z ks. dziekanem Janem Robakiem, ks. Bogusław Bodziony - proboszcz ze Smardzowic, franciszkanie z Krakowa, władze samorządowe różnego szczebla na czele z burmistrzem Skały Tadeuszem Durłakiem i radnymi, czciciele błogosławionej, parafianie, mieszkańcy.

- Mija już 800 lat od urodzin bł. Salomei, a paradoksalnie ona staje się nam coraz bliższa. Świadczy o tym nie tylko bogactwo wydarzeń, jakie towarzyszyły obchodom ostatniego roku w Skale, ale także coraz większa cześć i kult, jakim jest otaczana tutaj w Grodzisku. - mówił wzruszony ks. kan. Stanisław Langner, który przed laty zachwycił się tym miejscem, pokochał je i włożył wiele pracy i starań, by Grodzisko znowu tętniło życiem duchowym.

Prawdziwą ucztą dla ducha był koncert węgierskiego chóru rodzinnego, który zapewnił także oprawę liturgii. Dawna muzyka polska i węgierska, w której mocno akcentowana była wspólna historia Polski i Węgier, w klimacie zabytkowego kościółka zachwyciła publiczność i roznosiła się daleko poza mury świątyni.

Droga do świętości Księżnej Salomei

Bł. Salomea - córka księcia krakowsko-sandomierskiego Leszka Białego i księżnej Grzymisławy, siostra Bolesława V Wstydliwego urodziła się w 1211 r. bądź 1212 r. Jako kilkuletnia dziewczynka została poślubiona księciu Kolomanowi, synowi króla węgierskiego i razem z nim władała Księstwem Halickim, terenami dzisiejszej Dalmacji, Chorwacji i Słowenii. Za namową Salomei małżonkowie złożyli przed papieżem Grzegorzem IX specjalne śluby dozgonnej czystości i ofiarowali życie Bogu. Księżna została tercjarką franciszkańską, która z wielką miłością poświęcała się służbie najuboższym. W 1241 r., kiedy w bitwie z Tatarami zginął jej mąż Koloman, wróciła do kraju z misją założenia na ziemiach polskich wspólnoty sióstr klarysek w Sandomierzu. Z bratem Bolesławem Wstydliwym ufundowała klasztor w Zawichoście i sama przyjęła zakonny habit. W trosce o klaryski Bolesław postanowił przenieść klasztor do Grodziska koło Krakowa. W 1267 r. w pobliżu Grodziska Salomea ufundowała miasto, którego nazwa w dokumencie lokacyjnym, wydanym przez Bolesława Wstydliwego brzmi - Lapis Sancte Mariae, czyli Skała Najświętszej Marii Panny. Od tego czasu minęło 745 lat, a Skała wciąż pamięta o swojej Patronce. Klasztor Klarysek w Grodzisku bardzo szybko zyskał wielką sławę w Polsce, przyciągając pątników z różnych stron, a sama Salomea spędziła w nim ostatnie lata życia, przeznaczając cały swój majątek na rozwój klasztoru. Zmarła 17 listopada w 1268 r. w opinii świętości. Jej doczesne szczątki zostały przewiezione do kościoła Franciszkanów w Krakowie i od razu zaczęły do jej grobu ściągać tłumy. W 1673 r. Salomeę beatyfikował papież Klemens X.

Grodzisko opustoszało po śmierci Salomei na trzysta lat. Klaryski przeniosły się do Krakowa. Dopiero w II poł. XVII wieku powstał tutaj rozległy kompleks architektoniczno-sakralny według koncepcji rektora Akademii Krakowskiej i czciciela bł. Salomei - Sebastiana Piskorskiego. Kompleks zawiera barokowy kościół okolony murem oraz Pustelnię bł. Salomei ze zrekonstruowanym domkiem mniszki i celą. W 1983 r. utworzono tutaj centrum oazowe dla młodzieży diecezji kieleckiej. W 1997 r. ksiądz biskup przekazał opiekę nad Grodziskiem Duszpasterstwu Akademickiemu, powstał tu ośrodek rekolekcyjno-wypoczynkowy. Ks. Stanisław Langner - ówczesny duszpasterz DA zadbał o specjalną księgę, w której turyści, goście i pątnicy wpisywali podziękowania i prośby do bł. Salomei. Takich ksiąg zapisano już cztery. W każdą środę podczas nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy czytane są intencje, zostawiane w specjalnej puszce. Każdego roku w sobotę po 19 listopada, we wspomnienie liturgiczne błogosławionej sprawowana jest tutaj Msza św. odpustowa, na którą przybywają okoliczni mieszkańcy i czciciele z różnych stron.

Renesans Grodziska

Po śladach Salomei pielgrzymowali studenci kieleccy, którzy od lat odwiedzali Grodzisko, Kraków z kościołem Ojców Franciszkanów i klasztorem Sióstr Klarysek. Nawiedzali także Zawichost z pierwszym klasztorem fundacji bł. Salomei, dziś miasteczko ma ją za Patronkę. Jedna z byłych studentek napisała również ikonę Błogosławionej, która jest na stałe wyłożona w Grodzisku oraz noszona w procesjach podczas uroczystości parafialnych tak w Ojcowie, jak i w Grodzisku.

Ks. Langner podkreśla, że miejsce to przeżywa dziś swój renesans. Ruch turystyczny i pielgrzymkowy w Grodzisku stale rósł i zwiększył się dziesięciokrotnie, podobnie jak frekwencja na niedzielnej Mszy św. z 10 osób zwiększyła się do 100 osób. W 2008 r., dla dobra duchowego przybywających tutaj osób, biskup erygował nową parafię Grodzisko-Ojców. Tędy przechodzą co roku pielgrzymki, tu też biegnie południowy szlak św. Jakuba w Polsce, tak zwana droga „Via Regia”. Miejsce to upodobały sobie także indywidualne osoby - tak świeckie, jak i konsekrowane oraz różne grupy modlitewne przyjeżdżające na rekolekcje. Tylko w 2012 r. takich grup przybyło 23. Wśród nich m.in.: grupy młodzieży z Tych i Warszawy, klerycy z Kielc i Sosnowca, z parafii Zawichost, uczestnicy sesji naukowej „Sacrum i Przyroda” z Polski, Słowacji i Ukrainy.

Ks. Langner zaznacza, że on sam jako proboszcz na co dzień doświadcza opieki bł. Salomei. Pomimo tego że parafia Ojców-Grodzisko jest jedną z najmniejszych w diecezji, to zakres prac, jakie są tu wykonywane, może być porównywalny z parafiami dziesięciokrotnie większymi - mówi.

Powstanie Sanktuarium to historyczny moment otwierający nowy rozdział długiej historii Grodziska - miejsca przesiąkniętego niezwykłą, duchową drogą Księżnej i pierwszej polskiej klaryski, Patronki Skały, której ślady życia można tutaj spotkać na każdym kroku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ewa Kowalewska: Wczoraj Irlandia – dzisiaj Polska!

2019-05-19 14:30

Ewa H. Kowalewska, prezes Human Life International w Polsce / Gdańsk (KAI)

Ostatnie wydarzenia w Polsce mogą i powinny budzić nasz największy niepokój. Agresywne konfrontacje, dezinformacja, manipulacje faktami, dezintegrujące społeczeństwo akcje – wszyscy to odczuwamy. Można wyróżnić zasadnicze dwie linie tego ataku. Pierwsza dotyczy naszych dzieci, druga naszych duszpasterzy.

Graziako

Zaledwie 20 lat temu Irlandia była krajem jednoznacznie katolickim. W niedzielnej Mszy uczestniczyło ok. 90% obywateli. W 1983 roku społeczeństwo poparło w referendum poprawkę do konstytucji, zapewniającą prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i było z tego bardzo dumne. Większość za wielką wartość uznawała liczną, katolicką rodzinę, opartą na małżeństwie mężczyzny i kobiety, która przekazuje wiarę i tradycję swoim dzieciom.

Dzisiejsza Irlandia całkowicie się zmieniła. Demokratycznie wybrany premier Leo Varadkar nie jest chrześcijaninem i publicznie oświadcza, że jest gejem. Doprowadził on do przeprowadzenia dwóch ogólnonarodowych referendów. Pierwsze dotyczące akceptacji tzw. małżeństw jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci, drugie na temat wprowadzenia swobody aborcji na życzenie. Obydwa zdecydowanie wygrał, bo młodzi odcięli się od fundamentalnych zasad moralnych, głoszonych przez Kościół katolicki i z radością poparli jego propozycje. Teraz kościoły świecą pustkami, bo kapłani stracili autorytet, mało kto z młodych chce ich słuchać. Katolicka Irlandia przeżywa dramat utraty wiary.

Tak szybko? Jak to możliwe? To ważne pytania, ponieważ te zmiany nie nastąpiły same z siebie, ale były konsekwentnie stymulowane według określonego programu, nazywanego „scenariuszem irlandzkim”.

Nie ulega wątpliwości, że zastosowana tu została fachowo opracowana inżynieria społeczna. Warto się jej przyjrzeć dokładniej, odnosząc się do tych dwóch referendów. W jaki sposób można zmienić poglądy dorosłych ludzi, w dodatku oparte na fundamencie wiary? Oni są odporni, po prostu wiedzą swoje. Zmiany należy więc rozpoczynać od dzieci.

Otóż w Irlandii ok. 30 lat temu wprowadzono do szkół permisywną edukację seksualną według wzorca brytyjskiego. Irlandzkie dzieci otrzymywały wielką dawkę antychrześcijańskiej ideologii od 4 roku życia po kilka godzin w tygodniu. Pod pretekstem tolerancji uczono je akceptacji dla aktywności osób LGBT (do wyboru) oraz swobody seksualnej i co za tym idzie przyzwolenia na przerywanie niechcianej ciąży. To pokolenie po 30 latach przestało chodzić do kościoła i samo zmieniło obowiązujące prawo.

Kościół katolicki w Irlandii, wcześniej posiadający olbrzymią władzę i autorytet, zdecydowanie przegrał. Pojawiło się wielu kapłanów bez powołania, który dopuszczali się nadużyć. Wystarczyło nagłośnienie skandali. W Irlandii było to wyjątkowo łatwe, bo przypadki pedofilii zdarzały się często. Ludzie nie są ślepi, a krzywdzenie dzieci budzi wielki sprzeciw i obrzydzenie oraz utratę zaufania. W tej sytuacji wielu kapłanów bało się (lub nie chciało) protestować przeciwko pierwszemu referendum. Zabrakło odwagi do głoszenia prawdy. Drugie referendum było jakby kontynuacją pierwszej ofensywy. Młodzi już nie chcieli słuchać, zabrakło autorytetu Kościoła i żywej wiary.

Porównajmy to z obecną sytuacją w jeszcze katolickiej Polsce, która na tle ateizującej się Europy została samotną wyspą i usiłuje bronić swoich wartości. Akcja zmiany świadomości społecznej staje się coraz bardziej agresywna i jest prowadzona dwutorowo, podobnie jak w Irlandii.

Warto się zastanowić, skąd ten atak na nasze dzieci! Batalię przeciwko edukacji seksualnej typu brytyjskiego wygraliśmy wiele lat temu. W polskiej szkole obowiązuje, pozytywny i akceptowany przez rodziców, przedmiot „Wychowanie do Życia w Rodzinie”. Właśnie dzięki dobrej podstawie programowej polska młodzież nadal w większości opowiada się za tradycyjną rodziną i ochroną życia. Atak zaczął się od akcji wmawiania, że w polskiej szkole nie ma edukacji seksualnej. Nie jest to prawda, gdyż realizowana jest edukacja seksualna typu „A” – wychowanie do odpowiedzialności i abstynencji seksualnej nastolatków (według Amerykańskiego Instytutu Pediatrii). Wszystkie badania potwierdzają pozytywne efekty tego przedmiotu. Pomimo tego w mediach nieustannie pojawiają się twierdzenia, że trzeba wreszcie edukację seksualną wprowadzić do szkół i wiele osób, nie znając problemu, publicznie je popiera.

Wyraźnie widać, że podstawowym celem ataku jest właśnie szkoła i nasze dzieci. Wbrew podstawie programowej, obowiązującej w szkołach, gminy kilku dużych miast (np. Gdańska czy Warszawy) podjęły akcje wejścia do szkół z promocją zachowań IGBT oraz ideologii gender. Szokiem dla wielu była wypowiedź nowego wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, że te propozycje są jedynie programem przejściowym, a celem jest uchwalenie prawa do adopcji dzieci przez tzw. małżeństwa jednopłciowe.

Równolegle pojawiło się zamieszanie w szkolnictwie poprzez strajk płacowy nauczycieli, zagrożenie egzaminów itd. Bardzo poważnym następstwem jest obniżenie autorytetu wielu nauczycieli oraz doprowadzenie do konfrontacji z uczniami. W kontekście akcji strajkowej w ogóle nie poruszano problemu czego, jak i przez kogo są uczone nasze dzieci. Można się spodziewać dalszej konfrontacji z początkiem roku szkolnego. Jeżeli nie uda się powstrzymać akcji wchodzenia przedstawicieli LGBT do polskich szkól, za kilkanaście lat, tak jak w Irlandii, ta młodzież straci wiarę i sama zmieni obowiązujące prawo.

Drugim elementem ataku jest wmawianie społeczeństwu, że za dramaty związane z pedofilią jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie Kościół katolicki. Seksualne wykorzystywanie dzieci jest dramatem, wielką ohydą i podlega prawu karnemu. Osoba, która się dopuszcza takich czynów, powinna być surowo ukarana, niezależnie od tego z jakiego środowiska pochodzi i jaki wykonuje zawód. Prawo dla wszystkich powinno być jednakowo surowe. Potrzebujemy obiektywnej prawdy, odpowiednich kar i prewencji. Ofiarom należny jest szacunek i pomoc. Można mieć jednak wątpliwości czy trafianie na łamy gazet jest dla nich w jakimkolwiek stopniu pomocne.

Problem pedofilii w szerokim zakresie ogólnoświatowym dotyczy milionów ludzi, zwłaszcza wykorzystywania biednych dzieci z Azji. Nikt nie przypomina o znanych sprawach sądowych w Polsce dotyczących nauczycieli, psychologów, trenerów, artystów czy znanych osób ze świata polityki i biznesu. Cisza!

Prowadzona akcja propagandowa ma na celu wskazać jako sprawców tylko kapłanów katolickich. Pseudo raport, przekazany papieżowi przez poseł Joannę Scheuring-Wielgus, składał się z doniesień prasowych bez weryfikacji. Na jego podstawie zrobiono mapę przypadków pedofilii w polskim Kościele, sugerującą, że jest to problem powszechny. Mnóstwo w tym pomówień i oszczerstw. Powstają kolejne filmy, których produkcja wiąże się z wielkimi kosztami. Przeciwko Irlandii szły wielkie pieniądze, które stymulowały realizację antykatolickich programów. Warto zadać pytanie, kto finansuje te filmy, manifestacje, raporty i programy czy kampanię „Wiosny” Biedronia, który coraz częściej jest przedstawiany jako kandydat na polskiego premiera.

Bieżących przypadków pedofilii niemal nie ma, więc ktoś wytrwale szuka w przeszłości, aby podgrzewać temat. Wyciągane są nazwiska zmarłych już dawno księży, którzy sami bronić się już nie mogą. Ten temat nie zniknie z naszych mediów. Będzie systematycznie wyciągany, stymulowany w celu podkręcania emocji i budowania postaw antykatolickich. Tymczasem jeżeli odetnie się pasterzy od stada, owce wilki zjedzą! To oczywiste! Kapłan jest krzewicielem wiary i szafarzem sakramentów, koniecznych do zbawienia. Zniszczenie zaufania do kapłanów, niszczy Kościół, pozbawia wiernych ochrony, naraża na odrzucenie wiary.

Widzę na Facebooku wypowiedzi nieznanych mi osób, że po obejrzeniu ostatniego filmu, nie puszczą dziecka do I Komunii. Nikt tego nie blokuje, tak jak moich informacji pro-life. Myślę, że to prowokacje, które mają służyć za przykład do naśladowania. Jeżeli dziecko nie będzie uczestniczyć w katechezie, nie będzie przystępować do sakramentów i uczestniczyć w grupach parafialnych, nie otrzyma żadnej „odtrutki” na indoktrynację ideologiczną serwowaną w szkole czy mediach. O to właśnie chodzi, bo głównym celem tej akcji jest doprowadzenie do kryzysu wiary! Chrystus i Jego przesłanie ma nie istnieć, tak jakby mogło być unicestwione przez ludzki grzech. Wtedy będzie można z nami zrobić dosłownie wszystko. Czyż to nam nie przypomina akcji z czasów komunizmu?

Polska ma szansę się obronić!

Polska nie jest jednak Irlandią. Mamy inne doświadczenia historyczne. Przeszliśmy przez trudny okres przymusowej ateizacji komunistycznej i obroniliśmy swoją wiarę! Do tych doświadczeń trzeba wracać i pokazywać naszym młodym tę perspektywę.

Po naszej stronie jest też czas. Takich zmian nie można przeprowadzić szybko, a oni tego czasu nie mają. Starają się więc atakować coraz bardziej frontalnie, a to budzi większy opór społeczny i daje dużo do myślenia.

Mamy też wiele ruchów i stowarzyszeń katolickich, również skupiających młodzież, które czynią Kościół żywym i zaangażowanym. Nie zabraniajmy dzieciom korzystać z tych spotkań. Te grupy są przyszłością Kościoła i naszą.

Polska jest bogata męczeństwem naszych kapłanów i podczas II wojny światowej, i w okresie dominacji komunizmu. Broni nas przesłanie, wielka odwaga i wiara Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, krew bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych kapłanów bestialsko mordowanych w tamtych trudnych czasach. Mamy przesłanie św. Jana Pawła II na temat małżeństwa i rodziny. Nie dziwią więc próby podważania tych wielkich autorytetów i skandaliczne, nie poparte faktami, próby dyskredytowania Papieża Polaka kłamliwymi pomówieniami, że nie sprzeciwiał się pedofilii w Kościele. Czy nawet bezczelne próby jego „dekanonizacji”! Obrażanie naszych biskupów, krzykliwe i bezpodstawne wnioski o „delegalizację Kościoła”, jakby był jakąś nikomu niepotrzebną, skompromitowaną organizacją pozarządową, bluźniercze ataki na Matkę Bożą Częstochowską, „artystyczne” bluźniercze wystawy i spektakle dopełniają tego obrazu. W przeproszeniu potrzebna jest wielka narodowa modlitwa i ekspiacja. Mieliśmy i mamy wielu wspaniałych kapłanów, którzy są ludźmi wielkich poświęceń – ofiarni, kochani, autentyczni. Stójmy za nimi, brońmy ich i wspomagajmy. Bardzo ich potrzebujemy!

Zachowując spokój, musimy zdać sobie sprawę, że obecny atak na wiarę naszych dzieci jest potężny i podstępny. Posługuje się fake newsami, króluje w liberalnych mediach oraz ukrywa się w ciszy mediów społecznościowych.

Pamiętajmy, że ateiści atakujący Kościół, nie są w stanie zrozumieć, jak wielką siłę daje wiara i żywa Boża obecność. Wygramy z nimi tylko wtedy, jeżeli tę wiarę zachowamy, przekażemy ją naszym dzieciom i pozostaniemy wierni Jezusowi Chrystusowi, który jest naszym Królem i prowadzi swój Kościół. Wszystkie problemy musimy nieustannie zanosić przed Boży tron, prosząc o pomoc w tym dramatycznym zmaganiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PIELGRZYMKA ROZPOCZNIE SIĘ W TYM ROKU MSZĄ ŚWIĘTĄ

2019-05-20 23:23

Agata Pieszko

W tym roku Piesza Pielgrzymka Wrocławska rozpocznie się Mszą Świętą w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela o godz. 6:00.

Piesza Pielgrzymka Wrocławska

Rok temu pielgrzymi zgromadzili się we wrocławskiej katedrze o godz. 6:00 na uroczystym rozesłaniu przed wyruszeniem na szlak, natomiast w tym roku o tej godzinie rekolekcje w drodze rozpocznie uroczysta Eucharystia! Trudno wyobrazić sobie lepszy początek 39. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę!

Dzięki tej zmianie we Mszy Świętej będą modli uczestniczyć nie tylko pielgrzymi, ale wszyscy, którzy w sposób duchowy wspierają dzieło PPW. Organizatorzy już dziś proszą o przybycie do katedry kilka minut wcześniej, aby nie zakłócać modlitewnego skupienia i celebracji Eucharystii.

Pierwszego dnia zeszłorocznej pielgrzymki temperatura sięgała 34 °C, pielgrzymi pokonali 28 km., a Ewangelia mówiła o rozradowaniu się Jezusa w Duchu Świętym. Miejmy nadzieję, że i w tym roku OŻYWICIEL , który patronuje tegorocznej wędrówce na Jasną Górę użyczy nam swojej radości i tchnie w nasze serca nowe życie! Oto módlmy się już dziś.

Przypominamy także, kto w tym roku poprowadzi poszczególne grupy Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

gr. I - POKUTNA - ks. Włodzimierz Wołyniec

gr. II - PAULIŃSKA - o. Maksymilian Stępień

gr. III - AKADEMICKA - BIBLIJNA - Ks. Bartek Kot

gr. IV - ZIEMIA OŁAWSKA - Ks. Mateusz Wojciechowski, ks. Adam Skalniak

gr. V - ZIEMIA OLEŚNICKA - Ks. Teodor Sawielewicz

gr. VI - BRZEG, WOŁÓW, BRZEG DOLNY - Ks. Daniel Solarz

gr. VII - STRZELIN, NOWY DWÓR, KĄTY WROCŁAWSKIE - ks. Paweł Jędrzejski

gr. VIII - SALWATORIAŃSKA - ks. Marek Sawicki

gr. IX - SALEZJAŃSKA - ks. Grzegorz Dłużniak

gr. XI - ZIEMIA NAMYSŁOWSKA - ks. Krzysztof Wojtaś

gr. XII - AKADEMICKA - o. Wojciech Kobyliński

gr. XIII - FRANCISZKAŃSKA - o. Marian Michasiów

gr. XIV - MILICZ, GÓRA ŚLĄSKA - ks. Łukasz Romańczuk oraz Ks. Zbyszek Topolnicki

gr. XV - FRANCISZKAŃSKA - o.Oskar Maciaczyk

gr. XVI - DUCHOWI UCZESTNICY - ks. Aleksander Radecki

gr. XVIII - KARMELITAŃSKA - o. Krzysztof Piskorz

gr. XX - RODZINNO- MŁODZIEŻOWA - Ks. Jakub Deperas

gr. XXI - MŁODZIEŻOWA (Wrocław - Katedra) - ks. Marek Leśniak

gr. XXII - LECTIO DIVINA - s. Samuela

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem