Reklama

„Bez wartości nie będzie kultury”

2012-12-19 13:23

Ks. Artur Płachno
Edycja podlaska 52/2012, str. 4-5

Ks. Artur Płachno

W pierwszą niedzielę grudnia i Adwentu w Ciechanowcu miało miejsce podsumowanie 32. Konkursu Gry na Instrumentach Pasterskich im. Kazimierza Uszyńskiego - Ligawki 2012

Jak przypomniała dyrektor Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu, tradycja gry na instrumentach pasterskich, zwanych ligawkami, na pograniczu Podlasia i Mazowsza związana jest z kulturowo z okresem Adwentu. Na długich drewnianych trąbach, których dźwięk niesie się na kilka kilometrów, nawoływano się bowiem na Mszę św. zwaną Roratami, a zwyczaj ten trwał od prawie 200 lat. Jest on obecnie kultywowany m.in. w okolicach Ciechanowca. Ligawka podlaska towarzyszy modlitwie i zadumie adwentowej. Jej dźwięk słyszalny jest podczas Adwentu i przed Pasterką w wielu miejscowościach.

Dyrektor Muzeum Dorota Łapiak przypomniała także, iż wskrzesicielem tradycji adwentowego grania był twórca i wieloletni dyrektor tej placówki Kazimierz Uszyński. On to bowiem odnalazł na strychu jednego z zabudowań starą ligawkę. Zainspirowała go ona do zorganizowania w 1974 r. pierwszego konkursu gry na tym instrumencie. Zgłosiło się na niego wówczas trzech wykonawców. Pragnął on jednak dalej go rozwijać. Jak podkreślono, w czasach komunizmu nie było to łatwe w związku z odniesieniem tych zwyczajów do wartości chrześcijańskich i okresu liturgicznego w Kościele. Z biegiem lat konkurs rozwijał się coraz bardziej. Powiększono go o kategorie także trombitów i bazunów oraz innych instrumentów pasterskich. Zapraszano również zespoły ludowe. Obecność muzyków z różnych krajów sprawiła, że stał się on imprezą światową, dokumentującą związki muzyki ludowej z tradycją chrześcijańską.

W tegorocznym konkursie uczestniczyło ogółem 163 uczestników, występujących w kategoriach: ligawek, trombitów, bazunów, rogów pasterskich i innych instrumentów pasterskich, reprezentujących: Litwę, Białoruś, Ukrainę, Słowację i różne regiony Polski: Pomorze, Kaszuby, Podlasie, Mazowsze, Wielkopolskę, Lubelszczyznę oraz Beskid Śląski, Beskid Sądecki i Pieniny.

Reklama

W kościele pw. Trójcy Świętej w Ciechanowcu biskup drohiczyński Antoni Dydycz celebrował Eucharystię, w której wzięli udział uczestnicy konkursu. Przekazali mu oni w darze własnoręcznie wykonaną rzeźbę, przedstawiającą jego patrona św. Antoniego.

Ksiądz Biskup homilii powiedział, że tak jak prawda i miłość, również piękno prowadzi do Boga. Mówił, że cywilizacja chrześcijańska daje o sobie znać także przez serca, umysły i wolę. „To dzięki cywilizacji chrześcijańskiej, kontynuował, mamy wiele pieśni, cudowne melodie, a to święto gry na ligawkach ma swoje korzenie w chrześcijańskiej cywilizacji. Pieśń przynależy również do cywilizacji chrześcijańskiej, a melodia jest w nią wkomponowana i dlatego - podkreślił bp Dydycz - tego rodzaju inicjatywy muzyczne zasługują na uwagę. Zawsze bowiem pojawia się coś nowego, co świadczy o stałym rozwoju, dzięki któremu kultura może wzrastać. Bo kultura to nic innego, jak wysiłek człowieka, który w czasie stara się w życie wprowadzić wartości”.

Po Eucharystii w Muzeum Rolnictwa ogłoszono wyniki pracy konkursowego jury, złożonego z muzykologów i etnografów, które dzień wcześniej przesłuchało uczestników. Wręczono dyplomy oraz odbył się koncert laureatów. Ligawki 2012 zakończył występ zespołu folkowego „Chudoba” z Wrocławia. W scenerii zabytkowego drewnianego kościoła, przeniesionego i odrestaurowanego na terenie muzealnym, zaprezentował on pieśni różnych kultur i narodów.

Organizatorem imprezy było Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu, którego dyrektor wyraziła podziękowanie za owocną współpracę w tym dziele pracownikom Starostwa Wysokomazowieckiego, ks. kan. Tadeuszowi Kryńskiemu wraz z wikariuszami z parafii pw. Trójcy Świętej w Ciechanowcu oraz Marszałkowi Województwa Podlaskiego i licznym sponsorom. Patronem duchowym tych konkursów od wielu lat jest Biskup Drohiczyński. Patronatem obejmują je też Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Wojewoda Podlaski.

Tagi:
ligawki

Trąby adwentowe w Ciechanowcu

2016-12-15 10:01

Agnieszka Bolewska-Iwaniuk
Edycja podlaska 51/2016, str. 1

Agnieszka Bolewska-Iwaniuk

Ligawki to coś więcej niż historia – mówił ks. Tadeusz Kryński, dziekan ciechanowiecki, witając wiernych podczas niedzielnej Mszy św. – To jeden ze znaków naszej narodowej i religijnej tożsamości, która wyrasta z 1050-letniej historii przenoszonej na kolejne lata XXI wieku.

Eucharystia celebrowana w zabytkowym kościele pw. Wszystkich Świętych, znajdującym się na terenie skansenu, była zwieńczeniem konkursu związanego z trwającym w Kościele Adwentem. Mszy św. przewodniczył bp Antoni Dydycz. W koncelebrze uczestniczył ks. Łukasz Gołębiewski. We wspólnej modlitwie w tym adwentowym czasie uczestniczyli instrumentaliści z Kurpi, Lubelszczyzny, Mazowsza, Mazur, Podlasia, Suwalszczyzny, Kaszub, Beskidu Śląskiego, Podhala, Wielkopolski oraz Litwini i Ukraińcy. Dołączyli do nich mieszkańcy Ciechanowca i okolicznych miejscowości, a także przedstawiciele władz – marszałkowie, starostowie, burmistrzowie wójtowie i inni samorządowcy.

W homilii Ksiądz Biskup zwracał uwagę na przeżywany czas Adwentu, który zachęca nas do radości i cierpliwego oczekiwania: – Adwent mówi o przyjściu Syna Bożego oczekiwanego od wieków. Czas Adwentu określają cztery niedziele poprzedzające Boże Narodzenie. W tym okresie częściej staramy się modlić, pamiętamy, aby śpiewać Godzinki do Matki Bożej, brać udział w Mszach św. roratnich i skorzystać z rekolekcji adwentowych. Wszystkie te praktyki religijne mają na celu oczyszczenie naszych sumień i pogodniejsze oczekiwanie na przeżycie kolejnej rocznicy narodzin Pana Jezusa. Dalej kaznodzieja podkreślał, że naszym przygotowaniom do Bożego Narodzenia towarzyszą muzyka, melodie i słowa rozbrzmiewające w kościołach. – Pieśń zajmuje szczególne miejsce w przeżywaniu Adwentu, a obok melodii religijnych powstają pieśni świeckie, jednak zawsze sprzyjające klimatowi duchowemu, kulturowo zakorzenionemu w ludowych melodiach o patriotycznym wydźwięku. Bp Dydycz upominał, że należy dbać o wysoką jakość tekstów i melodii pojawiających sie w kościele. Mówca wiele miejsca poświęcił też ligawkom, przypominając ich historię, a nade wszystko fakt, że dźwięk tego prostego instrumentu nierozerwalnie związany jest z czasem Adwentu i przypomina o zbliżających się narodzinach Syna Bożego.

36. Konkurs Gry na Instrumentach Pasterskich im. Kazimierza Uszyńskiego został zorganizowany przez Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Wojewody Podlaskiego i Marszałka Województwa Podlaskiego, przy współudziale Starosty Wysokomazowieckiego oraz Parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Ciechanowcu. Patronatem duchowym wydarzenie to objął biskup drohiczyński Tadeusz Pikus.

Przez dwa dni w Ciechanowcu rozbrzmiewały: ligawki, bazuny, trombity, rogi i inne instrumenty pasterskie. Doceniając wagę tej muzyki, marszałek województwa podlaskiego Jerzy Leszczyński nazwał Ciechanowiec adwentową stolicą Podlasia, Polski i Europy, mówił: – Niech te trąby pasterskie jak najdłużej i jak najgłośniej trąbią na chwałę Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: biskupi chcą procesu beatyfikacyjnego zamordowanej zakonnicy

2019-09-20 18:00

mz (KAI/FD/AE) / Faro

Ordynariusz diecezji Algarve, w południowej Portugalii, bp Manuel Quintas poinformował o zamiarze biskupów tego kraju rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego zamordowanej 8 września siostry Antonii Pinho Guerra. Została ona brutalnie zamordowana, a następnie zgwałcona przez mężczyznę uzależnionego od narkotyków.

celine nadeau / Foter / CC BY-SA

Hierarcha stwierdził, że zabita w wieku 61 lat siostra Antonia zasługuje na wyniesienie na ołtarze z powodu swojej bezinteresownej pracy na rzecz chorych, a także bohaterskiej postawy przed śmiercią. - Siostra Antonia pozostała wierna swoim ślubom oraz zobowiązaniom – powiedział bp Quintas.

Z policyjnego śledztwa wynika, że 44-letni morderca zakonnicy wielokrotnie był oskarżany o gwałty i kilka miesięcy wcześniej opuścił więzienie, gdzie odsiadywał m.in. wyrok za nadużycie seksualne oraz handel narkotykami. Inspektorzy ustalili, że portugalska zakonnica została uduszona po odmowie zaproponowanego jej przez agresora stosunku seksualnego. Ze śledztwa wynika, że morderca zwabił ofiarę do miejsca swego zamieszkania rzekomo w geście podziękowania jej za podwiezienie go i podanie mu leków. Narkoman twierdził, że chce się odwdzięczyć filiżanką kawy.

Zamordowana w mieście São João de Madeira zakonnica należała do Zgromadzenia Służebnic Maryi Posługujących Chorym. Przez 40 lat była pielęgniarką. Poza Portugalią pracowała we Włoszech oraz w Hiszpanii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dr Paweł Grabowski laureatem nagrody "Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód"

2019-09-21 07:46

tk, maj, dg / Sopot (KAI)

Dr Paweł Grabowski, założyciel Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza w Michałowie został laureatem przyznawanej w tym roku po raz pierwszy nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód”. Gala nagrody odbyła się dziś wieczorem w Sali Koncertowej Polskiej Filharmonii Kameralnej w Sopocie.

Ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
Paweł Grabowski

Celem konkursu jest wyłonienie osób, grup i instytucji, które z pasją i zaangażowaniem - a często tez wbrew okolicznościom - działają na rzecz drugiego człowieka.

Pierwszy laureat Nagrody Okulary ks. Kaczkowskiego może być wzorem tego, na czym polega służba człowiekowi – powiedział KAI Piotr Żyłka z Kapituły Nagrody. „Kariera stała przed nim otworem, a on w kąciku Polski zaczął budować hospicjum – od podstaw i wbrew wszystkiemu, podobnie jak ks. Kaczkowski” – podkreślił Żyłka.

Przedstawiając kilka tygodni temu listę 10 osób nominowanych do Nagrody, Fundacja im. Ks. Jana Kaczkowskiego podkreślała, że są to wyjątkowi ludzie, z których każdy działa na rzecz drugiego człowieka. „To ludzie, którzy nie widzą przeszkód, by zmieniać świat. Różnią się wiekiem, płcią, miejscami pochodzenia i doświadczeniami, łączą ich za to otwarte serca i uważne oczy”- podkreślali organizatorzy.

W Kapitule Nagrody zasiadają m.in. Helena i Józef Kaczkowscy, prof. Jerzy Stuhr, Katarzyna Jabłońska, ks. Mieczysław Puzewicz, Przemysław Staroń czy Kapsyda Kobro-Okołowicz.

Ks. Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni. Był bioetykiem, założycielem i dyrektorem Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. W ciągu dwóch lat wykryto u niego dwa nowotwory – najpierw nerki, i ten udało się zaleczyć, a później glejaka mózgu czwartego stopnia. Po operacjach i chemioterapii nadal pracował na rzecz hospicjum i służył jego pacjentom.

Ks. Kaczkowski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, otrzymał tytuł honorowego obywatela Pucka. Wyróżniono go medalem „Curate Infirmos” przyznanym przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. W 2014 r. został laureatem Nagrody Ślad im. Biskupa Jana Chrapka oraz nagrody Pontifici-Budowniczemu Mostów, przyznawanej przez warszawski Klub Inteligencji Katolickiej. Charyzmatyczny duszpasterz, który mimo choroby uczył w jaki sposób przeżywać ból i cierpienie, zmarł 28 marca 2016 roku w wieku 38 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem