Reklama

Boże Narodzenie w twórczości polskich malarzy

2012-12-19 13:23

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 52/2012, str. 8


Boże Narodzenie według malarza Janusza Szpyta w kościele w Ułazowie (fragment)

W ikonografii chrześcijańskiej przedstawienia związane z Bożym Narodzeniem należą do jednych z najstarszych oraz najczęstszych motywów. Pierwsze przedstawienia Narodzenia Chrystusa od IV wieku były bardzo oszczędne i proste. Ukazywały tylko Dzieciątko owinięte w pieluszki, znajdujące się w ciemnej grocie oraz towarzyszące mu zwierzęta (wół i osioł). Dopiero później pojawili się: Matka Boża, św. Józef, aniołowie, pasterze iin. Nastąpiło zróżnicowanie między ikonografią wschodnią i zachodnią, czego dowodem jest przeniesienie sceny narodzenia z groty do szopy.

W Polsce sceny narodzin Chrystusa pojawiły się już w średniowieczu. Były to ilustracje do rękopiśmiennych ksiąg liturgicznych. Jednym z najstarszych przykładów sceny Bożego Narodzenia w polskim malarstwie jest gotycki „Poliptyk” Mistrza z Gościszowie i z nieco późniejszego okresu miniatury Stanisława Samostrzelnika. W okresie baroku działało w Polsce wielu twórców, którzy podejmowali temat narodzin Chrystusa. Jednym z bardziej znanych obrazów jest „Pokłon pasterzy” Hermana Hana - malarza działającego w Gdańsku, ale dzieło tego artysty umieszczono w predelli ołtarza Wniebowzięcia Matki Boskiej katedry pelplińskiej. Projektowaniem witraży i religijnym malarstwem zajmował się m.in. Włodzimierz Tetmajer, a tematyka bożonarodzeniowa widoczna jest na jego obrazach: „Święta rodzina” i „Kolęda”.

Tragicznym wspomnieniem koszmaru, jaki przeżył malarz i rzeźbiarz Xawery Dunikowski podczas wojny w obozie zagłady, jest obraz „Wigilia w Oświęcimiu”. Wyjątkowo liryczną scenę Bożego Narodzenia na tle swojskiego krajobrazu namalował Vlastimil Hofman - jeden z najwybitniejszych polskich malarzy XX w., który reprezentował symboliczno-alegoryczny nurt w sztuce.

Reklama

Zwyczaje kolędnicze utrwalała na swoich obrazach Zofia Stryjeńska i kubista Tadeusz Makowski. Ginącymi pozostałościami dawnych obrzędów ludowych interesowali się także malarze i graficy: Józef Pieniążek i Stefan Mrożewski oraz Jan Wydra. Biblia zajmuje dosyć ważne miejsce w twórczości Eugeniusza Muchy - jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich malarzy. Tworzył on polichromię w naszej diecezji w kościołach w Oleszycach, Lublińcu Starym i Potoku Jaworowskim. Najgłośniejsze jego dzieło „Boże Narodzenie” na którym spomiędzy nóg nagiej Matki Boskiej wyłania się ukrzyżowany Chrystus, wywołało początkowo zgorszenie, dopiero później zauważono, że dzieło to można interpretować jako symbol nierozerwalności Betlejem i Golgoty oraz jako związek życia i śmierci. Ciekawą współczesną artystką, która namalowała cykl obrazów „Boże Narodzenie” - Biblia a Tradycja jest Anna Kwiatkowska-Misiurka.

Odwiedzając kościoły i kaplice na ziemi lubaczowskiej spotkałem w nich niewiele obrazów o tematyce bożonarodzeniowej. Najbardziej znany obecnie polski witrażysta Jerzy Skąpski był projektantem wszystkich witraży w oleszyckim kościele. Wśród 11 witraży, jeden w prezbiterium świątyni poświęcił Bożemu Narodzeniu. Krakowski malarz Witold Jańczak projektował i wykonywał, a następnie konserwował polichromię w kościele w Baszni Dolnej. Wśród obrazów znalazło się i Boże Narodzenie. Inny krakowski malarz Leopold Kubica namalował do filialnego kościoła w Zabiałej dwa obrazy, a jeden z nich poświęcił Bożemu Narodzeniu. Znajduje się na kasetonowym sklepieniu. Znany w Polsce i na świecie malarz z Lubaczowa Janusz Szpyt namalował wiele obrazów o tematyce religijnej, wykonał polichromię w kilku kościołach. W 2004 r. wraz z Stanisławem Makarą wykonali nową polichromię w parafialnym kościele w Nowym Bruśnie. Janusz Szpyt namalował w nim kilka obrazów, w tym i Boże Narodzenie. Kościół w Ułazowie uległ niespełna dwa lata temu pożarowi. Szybko został odnowiony, odmalowany piękniej niż wyglądał pierwotnie. Polichromię w roku ubiegłym wykonał Janusz Szpyt, a na ścianie nawy głównej namalował obraz Bożego Narodzenia - Świętej Rodziny. Również wykonując renowację polichromii w parafialnym kościele w Cieszanowie, na sklepieniu nawy głównej namalował kilka scen ewangelicznych, a wśród nich Narodzenia Pana Jezusa. Piękną polichromię w 1975 r. wykonano w parafialnym kościele w Starym Dzikowie, a w prezbiterium znalazł się obraz związany z Bożym Narodzeniem. O tematyce bożonarodzeniowej jest też obraz w kościele w Niemstowie. Filialny kościół na Futorach, należący do parafii w Oleszycach, posiada witraże zaprojektowane i wykonane przez witrażystę z Ukrainy Piotra Tchira. W oknie prezbiterium umieścił witraż Narodzenia Jezusa.

Tagi:
malarstwo Boże Narodzenie

Papież do wspólnoty Emmanuel: wiara wcielona w służbę

2019-09-26 17:26

vaticannews / Watykan (KAI)

„To Duch Święty inspiruje wybory i daje siłę do ich realizacji. To On daje miłość do służenia braciom ze współczuciem, w bliskości i bezinteresowności. Każda rzecz od Niego pochodzi, pozostaje jego darem. To sprawia, że przyjmujemy postawę wdzięczności, uwielbienia oraz radosnej świadomości, że dzieło nie jest nasze, ale Jego”. Te słowa Papież skierował do wspólnoty Emmanuel, założonej w 1980 roku, w Lecce przez jezuitę, o. Mario Marafiotiego.

Vatican Media
Papież do wspólnoty Emmanuel: wiara wcielona w służbę

Franciszek wyraził wdzięczność za sposób sprawowania posługi łączący działanie z czerpaniem ze skarbca Słowa Bożego, rozważanego w skupieniu i budzącego ducha braterstwa. "To bardzo ważne, bo inaczej wspólnota staje się agencją pomocową lub przedsiębiorstwem. Wasza wspólnota zrodziła się w Boże Narodzenie i wyraża wiarę wcieloną w służbę. Punktem wyjścia był gest przyjęcia braci i sióstr żyjących w biedzie, opuszczeniu oraz niewoli" - podkreślił Papież.

"Chciałbym utwierdzić was w obranej drodze, która charakteryzuje się podwójnym byciem: z Chrystusem oraz z braćmi w potrzebie. To stanowi klucz. Podwójne bycie. To jest droga, na którą wskazuje samo imię wspólnoty: Emmanuel. Bóg pokazuje nam tę drogę: On, który jest miłością, jest Bogiem-z-nami. I to nie jako idea lub, gorzej, jako ideologia, ale jako życie, życie Jezusa. On jest Emmanuelem, Bogiem-z-nami, który zaświadczył o miłości Ojca, dzieląc do samego końca naszą ludzką naturę – zaznaczył Franciszek i dodał: "Z tego źródła wypływa woda żywa, aby iść naprzód. Ona nie pozwala odebrać radości, nadziei oraz odwagi w dawaniu siebie, a także sprzyja byciu razem bez wzajemnego zadawania ran. Ważne, aby zarzucać na nowo sieci pomimo rozczarowań i porażek oraz kontynuować z radością pracę, także jeśli wiąże się ona z wysiłkiem i powoduje zmęczenie. Woda żywa pozwala zachować wierność duchowi powołania i misji. ”

Wspólnota Emmanuel powstała 40 lat temu, kiedy to grupa kobiet i mężczyzn podążających drogą wiary zapragnęła wcielić ją w służbę przygarniając osoby pokrzywdzone, pozbawione rodziny oraz wykluczone ze społeczności. Dzisiaj wspólnota rozwija swoją działalność w wielu dziedzinach: rodzina, niepełnosprawni, uzależnieni, współpraca i dzieła społeczne, migracje oraz służba południu świata. Aby sprostać tym potrzebom, stanowiącym także wielkie wyzwanie pedagogiczne opracowano przewodniki edukacyjne, drogi duchowe, ścieżki wyzwolenia i uzdrowienia, wzrostu oraz dojrzewania, które wychodząc od konkretnej osoby towarzyszą jej w poszukiwaniu prawdy i sensu życia oraz prowadzą do otwarcia na innych i na relację z Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Małżeństwo szkołą miłości i miłosierdzia

2019-10-21 08:25

Anna Majowicz

20 października w parafii pw. św. Wawrzyńca w Wilkszynie, 25 małżeństw, w tym 6 z 50-letnim stażem, odnowiło ślubne przyrzeczenia!

Anna Majowicz
Ślubne przyrzeczenia odnowiło 25 małżeństw

Eucharystii przewodniczył o bp. Jacek Kiciński, który w homilii pięknie mówił o istocie małżeństwa:

Dziękując Panu Bogu za małżeństwo, dziękujemy przede wszystkim za dar wiary. Bo przecież gdyby nie wiara wiele małżeństw nie wytrwałoby w wierności. Zresztą podczas przysięgi małżeńskiej, gdy stajemy na ślubnym kobiercu, ślubujemy sobie na pierwszym miejscu miłość, potem wierność, uczciwość małżeńską oraz że nie opuścimy małżonka aż do śmierci. Na końcu prosimy: ,,tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy święci”. Zobaczcie, całe niebo jest zaangażowane w to, żeby małżonkowie wytrwali ze sobą. Dlatego dziękujemy Panu Bogu za dar wiary.

Chciałbym dzisiaj zwrócić waszą uwagę na modlitwę. Ona pomaga nam w realizacji naszego powołania. Modlitwa kształtuje nasze życie, nasz sposób patrzenia i myślenia. Często jest tak, że problemy w małżeństwie pojawiają się wtedy, gdy człowiek odchodzi od Boga. Bo jeśli odchodzi od Boga, to i od drugiego człowieka. Tak było w raju. Pierwsi rodzice sięgając po zakazany owoc, odwrócili się od Boga. Gdy trzeba było przyznać się do winy Adam powiedział: ,,to nie ja Panie”, a Ewa: ,,wąż mnie zwiódł”. Gdy człowiek odejdzie od Pana Boga, przestaje szukać winy w sobie, a widzi ją w drugim człowieku. Dlatego pierwszą przestrzenią naszego życia jest budowanie więzi z Bogiem, który posyła nas do drugiego człowieka. Małżeństwo jest szkołą miłości i miłosierdzia. Święta Faustyna Kowalska w jednym ze swoich objawień usłyszała od Pana Jezusa takie słowa: ,,są trzy sposoby czynienia miłosierdzia: czyn, słowo i modlitwa”. I tak samo jest w życiu małżeńskim. Czynienie miłosierdzia, postawa miłości, najpierw objawia się w czynie.

Co znaczy w małżeństwie konkretny czyn? Ojciec Święty Franciszek powiedział, że dzisiaj szczytem miłosierdzia Bożego wobec drugiego człowieka jest obecność. Poświęcenie swojego czasu. Zobaczmy, że my bardzo często jesteśmy zabiegani i brakuje nam czasu na rozmowę. Miłosierdzie Boże w czynie, to jest obecność w codzienności. Wtedy, gdy człowiek jest obecny, zaczyna dostrzegać potrzeby drugiego człowieka, małżonka, rodziny. Zaczyna więcej widzieć i więcej słyszeć. Dzisiaj moi drodzy miłosierdzie w czynie polega nie tylko na wzajemnej pomocy, ale wydobywaniu dobra z drugiego człowieka. Małżeństwo jest szkołą przemiany swojego życia i codziennego wydobywania dobra z serca drugiego człowieka.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz małżeństw w Wilkszynie

Na drugim miejscu jest miłosierdzie Boże w słowie. Wiemy doskonale, że słowo może zbudować, ale słowem można także zniszczyć. Prawda, która nie jest ogrzana sercem może zabić. Dlatego, jak weźmiemy księgę Pisma Świętego do ręki, przeczytamy tam piękne słowa. ,,Na słowo Boże wszystko się stało, a co się stało było dobre”. Małżeństwo jest szkołą kontynuacji słowa Bożego. Pan Bóg dał nam dar mowy, żeby błogosławić, a nie przeklinać. Żeby dobrze życzyć, a nie złorzeczyć. Dlatego w małżeństwie bardzo ważne jest to, by czuć się odpowiedzialnym za wypowiadanie słów. Jeśli słowo jest wypowiedziane z miłością, służy dobru. Jeśli jest wypowiedziane ze złością, to nigdy nie buduje, ale rujnuje. Nawet najtrudniejsza prawda musi być ogrzana sercem. To jest właśnie wartość słowa.

I jeszcze miłosierdzie Boże w modlitwie. W ruchu oazowym, w Domowym Kościele jest taki piękny zwyczaj modlitwy małżeńskiej. Jest wiele małżeństw, które wspólnie klękają do modlitwy. I dziś chciałbym was wszystkich do tego zachęcić. Na czym ma polegać modlitwa małżeńska? Proponuję taki schemat: najpierw dziękczynienie, potem przeproszenie i na końcu prośba. Jakby to miało wyglądać w praktyce? Otóż modlitwę zaczynamy podziękowaniem. Mąż powie ,,Panie Jezu pragnę Ci podziękować za dzisiejszy dzień, ale w sposób szczególny dziękuję za moją żonę, za to dobro, które dokonało się dzisiaj za jej przyczyną. Dziękuję Ci, za jej obecność, uśmiech i dobroć”. Potem żona podziękuje za męża. A po dziękczynieniu, przepraszajmy: ,,Panie Jezu pragnę przeprosić moją żonę/męża za to, że byłem niedobry/a..”. Na końcu jest prośba: ,,Proszę Panie Jezu daj siłę mojej żonie, aby nadal była tak wspaniałą kobietą, jak jest dzisiaj/ Panie Jezu daj moc mojemu mężowi, aby wciąż był tak wspaniałym człowiekiem, jakim jest teraz”. To jest modlitwa małżeńska. Zobaczcie, ona może trwać kilka minut, ale to oczyszczenie naszego małżeństwa i umocnienie wiary. To jest właśnie miłosierdzie Boże w modlitwie. Modlę się, widzę dobro, przepraszam za to, co było złe i proszę, aby Pan Bóg umocnił nas na drodze powołania. Istotą małżeństwa, jest okazywanie sobie miłosierdzia Bożego w czynie, słowie i modlitwie. Jeśli będziemy mieli ręce wzniesione do Pana Boga, to Pan Bóg nigdy nie pozwoli, żebyśmy przegrali nasze małżeństwo, naszą rodzinę. Dlatego potrzeba nam nieustannie wracać do źródła, do sakramentu. A żeby do niego wrócić, trzeba popłynąć pod prąd, przeciwstawiać się presji społecznej. Wrócić do źródła, to wrócić do pierwszej miłości. Dlatego życzę Wam, aby wasze małżeństwa były szkołami miłości i miłosierdzia. Żeby miłość i miłosierdzie objawiały się w czynie, słowie i modlitwie. Niech dobry Bóg Was błogosławi, a Maryja Matka nasza otacza blaskiem swej opieki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem