Reklama

Własność ziemi a polska racja stanu

2013-01-15 07:22

Dominik Cywiński
Niedziela Ogólnopolska 3/2013, str. 34-35

DOMINIK CYWIŃSKI

Naród polski musi się trzymać całą duszą i całym sercem, aby wiążąc się z ziemią i nie dając się z niej wydziedziczyć, zabezpieczyć swą wolność i miejsce na karcie Europy
Stefan Kardynał Wyszyński

Mówiąc o racji stanu, mamy na myśli nadrzędny interes państwa, interes narodu, wspólne dobro większości obywateli i organizacji działających w państwie (lub poza jego granicami, ale na jego rzecz). Ważnymi zagadnieniami tak pojętej racji stanu są zagadnienia suwerenności państwa, jego silnej pozycji ekonomicznej oraz pozycji w sojuszach gospodarczych i politycznych.

Osoby kierujące się racjami stanu określa się jako mężów stanu. Z pewnością mężem stanu był dla nas w drugiej połowie XX wieku Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński. W sytuacji, gdy urzędy państwowe w tamtym czasie obsadzano osobami dyspozycyjnymi, mającymi dbać raczej nie o polską rację stanu, ale sąsiedniego mocarstwa, postać Prymasa wyrasta na męża stanu wielkiego formatu. Jego wypowiedzi, listy pasterskie i kazania są dowodem, że polska racja stanu była dla niego niezwykle ważna.

Wielokrotnie wypowiadał się o znaczeniu ziemi, którą Bóg dał naszemu narodowi. W 1970 r. w Łowiczu Prymas podczas Święta Plonów mówił do rolników: „Polska, choćby się najbardziej uprzemysłowiła (…), musi nadal wiązać się z ziemią. Musi kochać ziemię ojczystą i nie może się od niej oderwać. (…) Naród, jeśli chce utrzymać swój byt narodowy i państwowy, swą niezależność i wolność, musi być związany z ziemią. Tak jak trawy trzymają lotne piaski, aby ich burze nie przewiały, tak naród polski musi się trzymać całą duszą i całym sercem, aby wiążąc się z ziemią i nie dając się z niej wydziedziczyć, zabezpieczyć swą wolność i miejsce na karcie Europy”.

Reklama

Przed trzydziestu laty - w 1980 r. w archikatedrze warszawskiej Prymas ostrzegał: „Niepokoi nas łatwość, z jaką obecnie decyduje się o ziemi, bez wizji dziejowej ku przyszłości, bez należytego przemyślenia, jak będzie w następnym wieku, po roku 2000, na polskiej ziemi. Gdy nie ma bowiem historycznej wizji przyszłości narodu, idą pod topór całe osiedla ludzkie…”. Te słowa po latach brzmią proroczo, a przywołuję je pod wpływem wydarzeń, których jestem obecnie świadkiem jako mieszkaniec Szczecina.

Od 5 grudnia 2012 r. w mieście zauważalny jest protest rolników. Przybyli oni ze swoimi traktorami (często jest to raczej własność banków niż ich rzeczywiste mienie) i stanęli przy ul. Szczerbcowej i Wałach Chrobrego. Miejsce pikiety związane jest z tym, że w jednym ze skrzydeł gmachu Urzędu Wojewódzkiego mieści się szczeciński oddział Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). Powstała w 2003 r. agencja państwowa realizuje zadania wynikające z polityki państwa. Ma m.in. tworzyć i poprawiać struktury obszarowe gospodarstw rodzinnych, racjonalnie wykorzystywać nieruchomości rolne Skarbu Państwa, administrować oraz je sprzedawać. Zdaniem protestujących rolników, ANR zadań tych nie wypełnia właściwie. Domagają się oni odwołania kierownictwa szczecińskiego oddziału ANR.

- Właściwie protesty te zaczęły się znacznie wcześniej, już 29 lutego 2012 r. pochodem rolników spod bramy upadłej Stoczni Szczecińskiej do Urzędu Wojewódzkiego, do siedzib partii rządzących PO i PSL - mówił Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego - by zanieść swoje postulaty, a przede wszystkim sprzeciwić się polityce ANR. Nasze petycje pozostały bez odpowiedzi, późniejsze rozmowy w Ministerstwie Rolnictwa i podpisane porozumienia nie były realizowane. 14 czerwca spotkaliśmy się powtórnie pod bramą stoczni, okupowaliśmy przez 4 dni Urząd Wojewódzki, prowadziliśmy kolejne rozmowy i negocjacje (ustalenia z dnia 18 czerwca i 4 lipca), jednakże bez efektu, większość z nich nie była realizowana. Dlatego 5 grudnia rolnicy w akcie desperacji przyjechali ciągnikami pod siedzibę ANR i trwają tam do dzisiaj. Jesteśmy rozgoryczeni, że mimo naszych próśb i składanych propozycji rząd nie rozwiązuje naszych problemów.

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny Rolników Województwa Zachodniopomorskiego rozpoczął akcję protestacyjną, domagając się realizacji 14 postulatów. Na pierwszy plan wybija się wśród nich troska o sprzedaż ziemi w okresie ochronnym do 2016 r. Obecny okres przejściowy (wynegocjowaliśmy jego długość na 12 lat) miał służyć naszym rolnikom w powiększaniu swoich gospodarstw. Jednakże w tym czasie ziemia rolna w Polsce drożała. Jej zbyt wysoka cena nie pozwalała polskim rolnikom na znaczne powiększenie swoich gospodarstw. Wielkie obszary polskiej ziemi przeszły w ręce spekulantów, zagranicznych obszarników. Zdaniem protestujących, duża część gruntów przez podstawione osoby, tzw. słupy, trafia w ręce właścicieli cudzoziemskich. Skala tego zjawiska ujawni się w 2016 r. Protestujący utrzymują, że według ich wyliczeń pozbyliśmy się już obszaru równego jednemu województwu.

Protestujący domagają się kompleksowych działań rządu RP w kwestii wyrównania warunków konkurencji polskich rolników wobec rolników z krajów starej „Piętnastki” poprzez wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich oraz zapewnienie odpowiednich środków finansowych w nowej perspektywie finansowej. Nie akceptują też pomysłu wprowadzenia podatku dochodowego w rolnictwie. Stanowczo przeciwstawiają się próbom zalegalizowania w Polsce upraw GMO (organizmów genetycznie zmodyfikowanych).

Mimo utrudnień komunikacji, spowolnienia ruchu pojazdów przez przejeżdżające przez miasto kolumny ciągników, nastawienie szczecinian do protestujących jest bardzo pozytywne. Pytani w sondach ulicznych wykazują zrozumienie racji rolników i solidaryzują się z nimi, okazując im swoją sympatię.

Od początku protestu jest z nimi ks. kan. Waldemar Gasztkowski, diecezjalny duszpasterz rolników. Pasterz diecezji szczecińsko-kamieńskiej abp Andrzej Dzięga przybył pod siedzibę ANR w szczególnym dniu - w wigilię Bożego Narodzenia i powiedział do rolników: - Wiem o was od samego początku, modlę się za was i nasłuchuję. A jednocześnie chcę wam podziękować i pogratulować tego systemu, który sobie wypracowaliście. W którym staracie się maksymalnie oszczędzać miasto, żeby jak najmniej było utrudnień, a jednocześnie cierpliwie trwacie na warcie, na posterunku.

Do protestu nawiązał abp Dzięga podczas specjalnych życzeń kierowanych do rolników na zakończenie odprawionej przez niego o północy Pasterki w bazylice archidiecezjalnej w Szczecinie. O problemie poinformowani zostali wszyscy wierni w tekście życzeń Pasterza skierowanych do nich, które zostały odczytane w kościołach archidiecezji.

„Rozumiem ten protest jako wielkie wołanie zwykłych polskich obywateli do władz Rzeczypospolitej o uznanie wreszcie problemu własności ziemi jako polskiej racji stanu nad Odrą i Bałtykiem” - napisał abp Dzięga. - To jest naprawdę ważny temat. Chodzi tu przecież o własność ponad połowy całej powierzchni gruntów rolnych naszego województwa. Wielokrotnie rolnicy już przypominali, że sprzedaż polskiej ziemi jest aktem jednorazowym i nieodwracalnym. Ziemia ta powinna zaś skutecznie służyć zabezpieczeniu żywności także na następne pokolenia. To jest ważne również dla mieszkańców polskich miast. Ziemia ma służyć nie tylko jej prywatnym właścicielom, ale także państwu polskiemu jako całości. Jest faktem, że obcokrajowcy są równie dobrymi gospodarzami jak Polacy, ale jest też faktem, że te gospodarstwa powinny przede wszystkim wzmacniać polskie życie gospodarcze. Z tej racji także gospodarka narodowa winna odpowiednio chronić polski stan posiadania. Dziwne jest, że rozumieją to prości rolnicy i mają odwagę o tym mówić, zaś wydają się tego nie rozumieć odpowiedzialni za to państwowi urzędnicy”.

Ksiądz Arcybiskup podziękował polskim rolnikom za to, że od lat chcą o tym rozmawiać z przedstawicielami rządu. Jest mu osobiście przykro, że ich głos ciągle jest wyciszany.

Gdy w miesiąc od rozpoczęcia protestu odwiedziłem Wały Chrobrego, rolnicy znów zasiedli do rozmów w sali Urzędu Wojewódzkiego z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa. Ma powstać wspólny zespół, który wypracuje konkretne prawne rozwiązania podnoszonych problemów. Oby do tego doszło. Taka jest polska racja stanu tu, nad Odrą i Bałtykiem.

Tagi:
rolnictwo Polska protest

Bp Warduni: Irakijczycy domagają się poszanowania swych praw

2019-10-04 17:56

vaticannews / Bagdad (KAI)

Ponad trzydzieści osób zabitych oraz tysiąc rannych - to bilans protestów, jakie przetoczyły się w ostatnich dniach przez Bagdad, Kirkuk, Mosul i inne miasta irackie. Władze stolicy wydały zakaz przemieszczania się. Internet został zablokowany. Kraj dotknięty jest poważnym kryzysem gospodarczym i społecznym. W tej sytuacji biskup pomocniczy Bagdadu Shlemon Warduni wzywa do opamiętania i apeluje: „dosyć przemocy, dość zabitych. Trzeba powrócić jak najszybciej do rozmów”.

ANSA / Vatican News

Hieracha dodaje, że protesty są jak najbardziej uzasadnione. Ludzie, którzy wyszli na place i ulice reprezentują wszystkie grupy społeczne, bez podziałów na religie, pochodzenie i zamożność. Biskup stawia też pytanie: „Dlaczego Irak, który jest tak bogaty, musi cierpieć biedę?”

"Życie w Iraku nie rozwija się, raczej cofamy się wstecz. A więc młodzi, biedna młodzież, biedne rodziny żądają poszanowania swoich podstawowych praw: prawa do pracy, do nauki. Cięgle mamy do czynienia z kradzieżami i korupcją. Partie polityczne są ze sobą ogromnie skłócone. My chcemy jedynie uznania i respektowania naszych praw, wszyscy Irakijczycy. Potrzebujemy infrastruktury, od 14, 16 lat ciągle brakuje elektryczności. Funkcjonuje przez 2 godziny, potem dodają kolejne dwie, a w niektóre dni w ogóle jej nie ma. Jak to jest możliwe? – pyta bp Warduni. – Brakuje ponadto wody pitnej oraz innych niezbędnych produktów, które są potrzebne do godnego życia oraz pełnego poczucia się obywatelami Iraku".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Senat RP: rok 2020 będzie Rokiem o. Józefa Marii Bocheńskiego

2019-10-21 17:04

lk / Warszawa (KAI)

Senat RP przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2020 Rokiem Ojca Józefa Marii Bocheńskiego. W dniu 8 lutego przyszłego roku przypadnie 25. rocznica śmierci wybitnego dominikanina-filozofa.

Archiwum autora

W uchwale senatorowie podkreślili, że o. Józef Maria Bocheński OP zajmuje wyjątkowe miejsce wśród polskich uczonych, reprezentując najważniejszą polską szkołę filozoficzną, zwaną lwowsko-warszawską.

O. Bocheński urodził się 30 sierpnia 1902 r. w Czuszowie, a zmarł 8 lutego 1995 r. w szwajcarskim Fryburgu. Studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, ekonomię na Uniwersytecie w Poznaniu, filozofię we Fryburgu, teologię w Rzymie.

W 1926 wstąpił do seminarium, a potem do Zakonu Kaznodziejskiego św. Dominika. W latach 1934–1940 był profesorem logiki w Angelicum w Rzymie. Habilitował się z logiki w 1938 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 1945 r. był profesorem na Uniwersytecie we Fryburgu, na którym w latach 1964–1966 pełnił urząd rektora.

Walczył podczas wojen w 1920 i 1939 roku. W stopniu podpułkownika służył jako kapelan w II Korpusie gen. Władysława Andersa („De virtute militari. Zarys etyki wojskowej”, Kraków 1993). Brał udział w bitwie o Monte Cassino.

Po wojnie o. Bocheński pozostał na emigracji. Jest znany w świecie jako zwolennik filozofii analitycznej. Podejmował próby modernizacji tomizmu za pomocą logiki formalnej („Logika religii”, Warszawa 1990, „Istota i istnienie Boga”, 1993). Jego prace zostały opublikowane w ponadmilionowym nakładzie w wielu krajach, co jest bardzo rzadkie w przypadku filozofów.

Osobną częścią dorobku o. Bocheńskiego są naukowe analizy marksizmu-leninizmu („Lewica, religia, sowietologia”, Warszawa 1996). Na Zachodzie był uważany za głównego znawcę filozoficznych problemów marksizmu. Był także założycielem Instytutu Europy Wschodniej oraz wydawcą ponad 50 tomów monografii w serii „Sovietica” oraz 35 roczników kwartalnika „Studies in Soviet Thought”.

Bibliografia prac dominikanina obejmuje ponad 100 publikacji książkowych, z których ponad 20 przetłumaczono na język polski.

"Całe życie bronił prawd wiary, praw logiki oraz wspierał Polaków walczących o wolność" - podkreślono w przyjętej uchwale.

Senat RP ustanowił zatem rok 2020 Rokiem Ojca Józefa Marii Bocheńskiego, aby w 25. rocznicę śmierci "oddać hołd temu wybitnemu naukowcowi, kapłanowi i patriocie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Arcybiskup Paryża z nietypowym zaproszeniem dla dzieci na całym świecie

2019-10-21 21:17

azr (KAI) / Paryż

Arcybiskup Paryża Michel Aupetit zachęca dzieci z całego świata do udziału w konkursie na rysunek przedstawiający paryską katedrę Notre-Dame. Najlepsze prace zostaną wydrukowane na osłonie rusztowań, ustawionych wokół remontowanej świątyni.

pixabay.com

Konkurs przygotowany przez arcybiskupa Paryża z myślą o dzieciach ze wszystkich krajów na świecie potrwa do 1 marca. Do tego czasu dzieci mogą nadsyłać rysunki, przedstawiające katedrę "jaką znają i jaką sobie wyobrażają". Najlepsze spośród nadesłanych prac, zostaną wydrukowane na osłonie rusztowań, a także w specjalnej publikacji, przygotowanej z okazji rocznicy tragicznego pożaru paryskiej świątyni.

"Wasza dzisiejsza refleksja jest dla nas ważna, ponieważ to wy będziecie w przyszłości tymi młodymi i dorosłymi, którzy przybędą do tej odnowionej katedry, której drzwi będą dla was szeroko otwarte" - mówi w imieniu metropolity Paryża wikariusz generalny stołecznej diecezji, bp Benoist de Sinety.

Prace konkursowe można nadsyłać na adres: Opération “Dessine-moi Notre-Dame” 10 rue du Cloître Notre-Dame 75004 Paris Francja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem