Reklama

Pielgrzymka zaufania przez ziemię

2013-01-17 14:13

Paulina Podgórska
Edycja podlaska 3/2013, str. 7

Paulina Podgórska
Modlitwa w Bazylice św. Pawła za Murami

Czy możliwa jest wspólna modlitwa katolików, protestantów i prawosławnych? Czy mogą oni zebrać się w jednym miejscu i razem dawać świadectwo wiary w Boga? Tak! Przykładem tego jest ekumeniczne spotkanie młodych, które co roku organizowane jest przez wspólnotę Taizé

Tegoroczne Europejskie Spotkanie Młodych rozpoczęło się w Rzymie 28 grudnia 2012 r. Tego dnia młodzi ludzie w wieku 16-35 lat przyjechali do tego niezwykłego miasta.

Z diecezji drohiczyńskiej pojechało 18 osób, tworząc grupę razem z młodzieżą diecezji warszawsko-praskiej. Po drodze odwiedziliśmy Asyż, przeżywając Mszę św. w miejscu, gdzie żył św. Franciszek. W Rzymie otrzymaliśmy zakwaterowanie w rodzinach, szkołach czy domach wspólnot zakonnych, dostaliśmy specjalnie oznaczone mapy, bilety komunikacji miejskiej. Od tego momentu musieliśmy samodzielnie poruszać się po mieście, co wbrew pozorom wcale nie było takie trudne.

Każdego dnia w goszczących nas parafiach odbywały się wspólnotowe modlitwy w kilku językach, gdyż w miejscu noclegu spotykaliśmy ludzi różnych narodowości. Po południu oraz wieczorem modlitwy odbywały się w największych bazylikach Rzymu, które zachwycały swoim bogactwem rzeźb, obrazów, fresków.

Reklama

Niesamowitym przeżyciem była dla mnie wspólna modlitwa z papieżem Benedyktem XVI na Placu św. Piotra. Ponad 40 tys. osób trzymało w rękach zapalone świece, które są charakterystycznym elementem modlitwy w duchu Taizé. Benedykt XVI przejechał wokół placu, pozdrawiając zgromadzonych. Odczytał także w różnych językach pozdrowienia dla przybyłych pielgrzymów.

Czas wolny wykorzystywaliśmy na zwiedzanie Rzymu, w którym pełno jest zabytków, wspaniałych budowli, przypominających starożytne czasy. Dzięki długim spacerom krętymi uliczkami mogliśmy poczuć miejscowy klimat. Miłym zaskoczeniem była liczna obecność Polaków oraz język polski, który słychać było w każdym miejscu. Kilka razy zdarzyło się, że jadąc metrem, ktoś zaczynał śpiewać polską kolędę, a po chwili przyłączały się liczne głosy rodaków.

Sylwestrowy wieczór rozpoczęliśmy modlitwą o pokój na świecie, która trwała do północy. Następnie nadszedł czas na życzenia i tzw. święto narodów, czyli wspólną zabawę, podczas której poszczególne narodowości prezentowały taniec, piosenkę lub cokolwiek innego, co jest charakterystyczne dla danego kraju.

Część uczestników mogła spożyć noworoczny obiad u miejscowych rodzin. Przyjmujący nas ludzie okazali nam wiele gościnności i razem z nami cieszyli się z tego spotkania. Wymieniliśmy się adresami e-mailowymi oraz zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie.

Podczas tej pielgrzymki do Rzymu, oprócz kultury i zabytków miasta, mogliśmy poznać ludzi innych wyznań, modlić się razem z nimi i rozmawiać na temat wiary. Jak wynika z naszych późniejszych refleksji, którymi dzieliliśmy się na forum grupy, doceniliśmy dzięki temu piękno Kościoła katolickiego.

Cały wyjazd pełen był nowych doświadczeń. Zobaczyliśmy, że nie trzeba obawiać się odległości, obcych ludzi czy nieznanego miasta. Wystarczy zaufać Bogu, a On poprowadzi nas w pielgrzymce zaufania przez ziemię.

Tagi:
Taize

Taizé: wspólnota prosi o przebaczenie za przypadki molestowania małoletnich

2019-06-04 21:51

st (KAI) / Taizé

Przeor ekumenicznej wspólnoty z Taizé, brat Alois poinformował, że w okresie od lat pięćdziesiątych do lat osiemdziesiątych trzech braci – członków wspólnoty, z których dwóch już nie żyje, dopuściło się wykorzystywania seksualnego małoletnich. Chodzi ogółem o pięć przestępstw. O sprawach tych poinformowano prokuraturę. Jednocześnie zapewnił, że bracia są gotowi wysłuchać ewentualne inne ofiary przestępstw tego typu i towarzyszyć im w działaniach, które chciałyby podjąć.

YouTube.com

Oto pełny tekst listu brata Aloisa w tłumaczeniu na język polski:

W czasie, w którym zarówno społeczeństwo jak i Kościół dążą do wyjaśnienia wszelkich kwestii związanych z nadużyciami i wykorzystywaniem seksualnym, zwłaszcza osób nieletnich i bezbronnych, wraz z moimi braćmi uznaliśmy za konieczne, aby również zabrać głos w tej sprawie. W Taizé od dziesięcioleci gościmy, tydzień po tygodniu, tysiące młodych, a także starszych ludzi z Europy i z całego świata.

Świadomi naszej odpowiedzialności i tego jakim zaufaniem obdarzają nas młodzi, ich rodziny i ich opiekunowie, zawsze staraliśmy się o zagwarantowanie im jak najlepszych warunków pobytu, z poszanowaniem przekonań każdego. Wkładamy wysiłek, aby zapewnić bezpieczeństwo i ochronę integralności wszystkich.

Mimo tego, między uczestnikami spotkań, zarówno pomiędzy młodymi ludźmi, jak i między młodymi a dorosłymi, naruszenia integralności osobistej mogły mieć miejsce. Kiedy jesteśmy o tym informowani, staramy się wysłuchać ofiary, a także zgłaszamy te zdarzenia właściwym organom ścigania i władzom kościelnym. Jednym z środków prewencji, które wprowadziliśmy, jest istniejąca od 2010 r. strona internetowa poświęcona ochronie osób, z adresem e-mail, który ułatwia zgłoszenie ewentualnych nadużyć. W samym Taizé, jeden z braci oraz osoby spoza wspólnoty są odpowiedzialne za wysłuchanie każdego, kto znalazłby się w posiadaniu wiedzy dotyczącej jakiejkolwiek formy napastowania o charakterze seksualnym lub innej formy przemocy, zwłaszcza w stosunku do osób nieletnich. Informowani są o tym wszyscy uczestnicy zaraz po przyjeździe.

Jeżeli dzisiaj zabieram głos, to dlatego, że dowiedziałem się o napawających mnie wielkim smutkiem przypadkach obciążających braci, i chociaż są one dawne, we wspólnocie doszliśmy do przekonania, że powinniśmy o nich powiedzieć. Chodzi o pięć przypadków wykorzystania o charakterze seksualnym nieletnich. Zdarzenia te miały miejsce w okresie od lat pięćdziesiątych do lat osiemdziesiątych i dotyczą trzech różnych braci, z których dwóch zmarło ponad piętnaście lat temu.

Kiedy zostałem poinformowany o tych oskarżeniach, moim pierwszym krokiem było wysłuchanie, wraz z innymi braćmi, ofiar, z całkowitym szacunkiem dla ich słów, wsłuchanie się w ich cierpienie i jak najlepsze towarzyszenie im.

W ostatnich latach w społeczeństwie i w Kościele zrozumienie powagi każdego naruszenia integralności osoby ludzkiej na szczęście się pogłębiło. Znajduje to odzwierciedlenie w ewolucji francuskiego prawa, które wymaga zgłaszania wszystkich takich przypadków, niezależnie od tego, kiedy czyny te zostały popełnione.

Aby coraz pełniej stawać w prawdzie, po uprzedniej rozmowie z ofiarami, poinformowałem właśnie prokuraturę o tych pięciu sytuacjach.

Zdajemy sobie sprawę, że agresje popełnione przez braci w przeszłości stanowią również część historii naszej wspólnoty. Zawiadomienie prokuratury jest dla nas kolejnym etapem działania zmierzającego do stawania wprawdzie. Rozpoczęło się ono od wysłuchania ofiar, ale także i dzisiaj nasze myśli kierujemy w pierwszej kolejności w ich stronę. Słysząc to, co przeżyli i wycierpieli, odczuwamy wstyd i głęboki ból. Jest możliwe, że zachęci to inne ewentualne ofiary do ujawnienia się: jesteśmy gotowi je wysłuchać i będziemy im towarzyszyć w działaniach, które chciałyby podjąć.

Jesteśmy przekonani, że jedynie poprzez ujawnienie tych czynów, przyczynimy się, z pomocą osób spoza wspólnoty, do skutecznej ochrony wszystkich, którzy przyjeżdżając do Taizé, okazują nam zaufanie. Jeśli dziś zabieram głos w tej sprawie, to dlatego, że jesteśmy to winni ofiarom, ich bliskim, a także tym wszystkim, którzy szukają w Taizé przestrzeni zaufania, bezpieczeństwa i prawdy.

—Każda agresja, sprzed wielu lat lub niedawna, wymierzona w osoby nieletnie lub dorosłe, czy to przez brata, który nadużył zaufania, czy przez jakąkolwiek inną osobę, może zostać zgłoszona na adres e-mailprotection@taize.fr lub jednego ze stowarzyszeń ofiar, lub też za pośrednictwem krajowego numeru telefonu, który jest zamieszczony na stronie http://www.taize.fr/pl_article22170.html.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jego kapłaństwo to znak dla Kościoła

2019-05-28 13:07

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 7

Ks. Michał Łos FDP otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu podczas jednej liturgii na sali oddziału onkologicznego. Nie musiał kłaść się krzyżem podczas uroczystości – jego krzyżem jest szpitalne łóżko

Decyzja o święceniach orionisty została podjęta błyskawicznie, bo jest on śmiertelnie chory. Za kilka tygodni jego stan może się tak pogorszyć, że przyjęcie sakramentu święceń mogłoby być niemożliwe. – Jego największym marzeniem było kapłaństwo. Chciał odprawić choć jedną Mszę św. – mówi Mariusz Talarek, przyjaciel ks. Michała.

Święcenia kapłańskie w szpitalu

30-letni kleryk o chorobie nowotworowej dowiedział się ponad miesiąc temu. Gdy jego stan okazał się bardzo ciężki, władze zgromadzenia złożyły do Ojca Świętego Franciszka prośbę o dyspensę z zapisów konstytucji Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, a także o uchylenie wymaganego odstępu czasu między święceniami diakonatu i prezbiteratu. – To był kościelny ekspres. Dokumenty zostały złożone w Watykanie w poniedziałek 20 maja, a już w środę 22 maja mieliśmy papieski dokument – powiedział ks. Michał Szczypek, sekretarz polskiej prowincji orionistów.

Księża orioniści nie tracili czasu. W środę dostali papieską dyspensę, następnego dnia zorganizowali w szpitalu uroczystość złożenia wieczystych ślubów zakonnych, a w piątek – liturgię, podczas której biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk udzielił kl. Michałowi święceń diakonatu i prezbiteratu. – Choć nie ma przepisów, które regulują udzielanie tych święceń podczas jednej liturgii, to powołaliśmy się na bardzo jednoznaczny dokument z Watykanu. Papież Franciszek napisał, że udziela wszelkich koniecznych dyspens, aby Michał Łos przyjął święcenia kapłańskie – wyjaśnił ks. Szczypek.

Sala warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów musiała zastąpić prezbiterium świątyni. święcenia odbywały się w obecności księży orionistów, rodziny i znajomych. Michał Łos przyjął sakrament święceń na leżąco. Gdy sprawował swoją upragnioną pierwszą Mszę św., również leżał na szpitalnym łóżku. – Zawierzam Panu Bogu ciebie, Michale, i wszystko, co sakrament święceń w tobie dokona. Proszę Boga, abyś był świadkiem Jego miłości – powiedział bp Solarczyk i dodał: – Największym znakiem miłości Boga jest dar życia. W różny sposób to realizujemy, a ty dzisiaj także niesiesz to orędzie.

Boża determinacja

Ks. Michał Łos w czerwcu br. skończy 31 lat. Jest magistrem teologii. Odbywał właśnie 2-letnie praktyki zakonne w parafii księży orionistów w Kaliszu, które zakończyłby się w przyszłym roku ślubami wieczystymi. Pomagał w parafii i uczył religii w szkole. – Ciężka choroba przerwała jego formację, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i decyzji papieża Franciszka został kapłanem. Jego trudna historia mówi nam, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów – podkreślił ks. Antoni Wita FDP, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. – Michał ze swoimi święceniami, które oglądało tysiące osób, jest jakimś znakiem dla nas wszystkich. Swoim cierpieniem i pragnieniem kapłaństwa dosłownie wszedł w misję Jezusa Chrystusa. Jego postawa ma bardzo mocny wymiar ewangelizacyjny, który może zaowocować w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Neoprezbiter jest ciężko chory na raka. Po ludzku jego stan jest tak ciężki, że lekarze praktycznie rozkładają ręce. – W swoim cierpieniu jest bardzo pokorny i ufa Bogu. Z determinacją dziecka Bożego pragnął zostać kapłanem i tak się stało – powiedział Mariusz Talarek. Oby wielu tak bardzo chciało realizować swoje kapłańskie powołanie, jak on tego pragnie.

Ornat z Panamy

Po liturgii święceń i błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana i poprosił go o błogosławieństwo prymicyjne. O błogosławieństwo poprosili neoprezbitera księża orioniści oraz jego rodzina. W prezencie prymicyjnym biskup ofiarował ks. Michałowi swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – Jest trochę używany – zażartował.

Książa orioniści na całym świecie modlą się o łaskę zdrowia dla ks. Michała. Dziękują wszystkim, którzy towarzyszyli w tej wzruszającej uroczystości za pośrednictwem transmisji w mediach społecznościowych. Śmiertelnie chory neoprezbiter pokazał, że kapłaństwo jest darem i wielkim cudem. – On jest dla nas wszystkich świadkiem wiary. Jest też ważnym symbolem dla polskiego Kościoła w trudnych czasach, gdy nie wszyscy księża z należytym szacunkiem podchodzą do swojego kapłaństwa – podkreślił ks. Szczypek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy Sącz: jezuita popełnił samobójstwo

2019-06-25 11:02

jezuici.pl/dg / Nowy Sącz (KAI)

Wczoraj po południu w Nowym Sączu o. Piotr Matejski, jezuita, odebrał sobie życie. Miał 51 lat. W 1987 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, gdzie w 2000 roku przyjął święcenia kapłańskie. Był cenionym historykiem i duszpasterzem. "Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny" - napisał w oświadczeniu prowincjał jezuitów, o. Jakub Kołacz SJ.

nowysacz.jezuici.pl

Publikujemy oświadczenie prowincjała Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego:

Drodzy Współbracia,

Współpracownicy w Misji i Przyjaciele Towarzystwa Jezusowego.

Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ, na stałe pracujący w szkole i parafii w Nowym Sączu przy ul. Ks. Skargi. Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny.

Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic na temat powodów i motywów Jego czynu. Trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez policję, a my musimy poczekać na jego rezultaty.

Ten dramat jest udziałem nas wszystkich, dlatego proszę, wspierajmy się nawzajem życzliwością i modlitwą, oddając Bogu wszystko to, co dla nas jest niezrozumiałe i co nas zasmuca. Prośmy też, aby miłosierny Pan, który zna ludzkie serca, przyjął do siebie o. Piotra.

AMDG Jakub Kołacz SJ Prowincjał

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem