Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Wierzę w życie wieczne (8)

Zmartwychwstanie ciał

Powtórne przyjście Jezusa na ziemię łączy się z sądem ostatecznym, zmartwychwstaniem ciał, a także z odnowieniem „wszystkiego”. Duchowa forma życia po śmierci jest dla wielu ludzi o wiele łatwiejsza do przyjęcia niż zmartwychwstanie ludzkiego ciała, szczególnie gdy jesteśmy świadkami całkowitego zniszczenia, np. w wojnie atomowej. Czy w takiej sytuacji naprawdę wszystko zniknie? Znane jest twierdzenie, że „w przyrodzie nic nie ginie”, nawet z ciała spopielonego podczas atomowego wybuchu coś zostanie, zostaną molekuły, atomy, pierwiastki itd. Wierzymy, że Bóg jest wszechmogący, a więc istnieje możliwość wyszukania i połączenia tych wszystkich cząsteczek ludzkiego ciała, tak, aby otrzymało pierwotny kształt. Niedoskonałym porównaniem, próbą wyjaśnienia tego zagadnienia będzie opis funkcjonowanie komputera. Wyobraźmy sobie, że takim największym, nieskończonym komputerem jest sam Bóg. Jego zawartość, to wszyscy ludzie, to także ich myśli, czyny i pragnienia zapisane gdzieś na dysku. Śmierć człowieka, to jakby zamknięcie jakiegoś programu i stan spoczynku. Można jednak pewne funkcje z powrotem uruchomić, można wszystkie zapisy nie tylko odczytać, ale np. wydrukować, czy stworzyć z nich jakieś artystyczne kompozycje.

Jak wyżej zostało powiedziane, przykład ten jest bardzo niedoskonałym sposobem, próbą wyjaśnienia tego, w co wierzymy, a co jest tak trudne do wyobrażenia, jednak i w tej sprawie trzeba szukać odpowiedzi jak zwykle w Słowie Bożym. Znajdujemy ją w Starym Testamencie już u proroka Ezechiela: „Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela... Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli...” (Ez 37, 12-14). Znajdujemy ją także u proroka Daniela i w wielu innych miejscach. „A wielu się obudzi z tych, którzy śpią w krainie prochu: ci do wiecznego życia, a owi ku pohańbieniu” (Dn 12, 2). Natomiast w Nowym Testamencie Pan Jezus w dyskusji z faryzeuszami broni nauki o zmartwychwstaniu ciał (Mt 22, 29-31) i uczy, że przyjmowanie Jego Ciała jest rękojmią zmartwychwstania: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją krew, ma życie wieczne” (J 6, 54). Bardzo jasne stanowisko w tej sprawie zajmuje Jezus, gdy mówi: „Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia” (J 5, 28-29).

Najważniejszym wydarzeniem na świecie i niepodważalnym dowodem jest dla ludzkości zmartwychwstanie Jezusa, dlatego św. Paweł pisze: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14). Zmartwychwstanie jest odpowiedzią Ojca, że wszystko, co zostało dotychczas zapowiedziane, wypełniło się, zmartwychwstanie to odpowiedź Ojca na ofiarę krzyża, i to jako ofiarę mesjańską, a więc jako na ofiarę całej ludzkości. „Zmartwychwstanie Chrystusa nie było powrotem do życia ziemskiego, jak to miało miejsce w przypadku wskrzeszeń, których dokonał Jezus przed Paschą: córki Jaira, młodzieńca z Naim, Łazarza. Te fakty były wydarzeniami cudownymi, ale osoby cudownie wskrzeszone mocą Jezusa powróciły do zwyczajnego życia ziemskiego. W pewnej chwili znów umrą. Zmartwychwstanie Chrystusa jest istotowo różne. W swoim zmartwychwstałym ciele Jezus przechodzi ze stanu śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Ciało Jezusa zostaje w zmartwychwstaniu napełnione mocą Ducha Świętego, uczestniczy on w Boskim życiu w stanie chwały, tak że św. Paweł może powiedzieć o Chrystusie, że jest człowiekiem Niebieskim” (KKK 646).

Reklama

Należy tu zwrócić uwagę na fakt, że zmartwychwstanie nie jest przywróceniem poprzedniego ziemskiego życia, jak w wypadku wskrzeszeń, wprawdzie jest to dalej to samo istnienie, ale nie takie samo. Zostaje zachowana tożsamość Chrystusa z Jezusem historycznym, to znaczy, że Jezus zmartwychwstały i Jezus przed ukrzyżowaniem to ta sama osoba, ale zauważamy nowy sposób bytowania, w którym jego istnienie cielesne jest przemienione, uwielbione, Kościoły wschodu mówią, że przebóstwione. Dlatego może On Tomaszowi pokazać ślady ran i przyjmować pokarm, może się ukazywać i znikać, może przechodzić przez zamknięte drzwi oraz pojawiać się błyskawicznie w innym miejscu. Nie dotyczą Go już żadne cierpienia i ograniczenia, bo nie podlega prawom fizycznym czy biologicznym. Ciało to jest niezniszczalne, chociaż posiada elementy materii, z której zostało utworzone. Od chwili zmartwychwstania człowieczeństwo Jezusa, zostało wywyższone, uwielbione, przebóstwione, ale nie zniszczone.

Fundamentem wiary w zmartwychwstanie dla Kościoła, dla nas, jest fakt zmartwychwstania Chrystusa. On jest Głową Kościoła, jeśli Głowa pokonała więzy śmierci - zmartwychwstała, to także reszta ciała - Kościół, czyli wszyscy wierzący w Niego mają w tym udział. Można tu posłużyć się obrazem człowieka, który upadł z jakiegoś powodu na ziemię lub podłogę. Kiedy się podnosi, to w najwyższym punkcie znajduje się głowa, a potem reszta ciała, najniżej zaś nogi.

Przez sakramentalne wszczepienie w Chrystusa nie tylko dusza, ale również nasze ciało uczestniczy w godności Jego uwielbionego ciała - jest ciałem Chrystusa i świątynią Ducha Świętego. Jezus zapowiada, że jedni zmartwychwstaną do życia, to ci, którzy Jemu zaufali, natomiast inni także zmartwychwstaną, ale do potępienia wiecznego (por. J 5, 28-29). „W śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa już dokonał się sąd nad światem, a jego wyrokiem jest przebaczenie grzechów. Kto wierzy i przyjmuje Boże przebaczenie, ten dostępuje zbawienia. Kto nie wierzy i odrzuca ten wyrok, zamyka się na Chrystusa i wyłącza siebie ze zbawienia (J 3, 18). Zatem to nie Chrystus potępia człowieka. Człowiek sam siebie potępia, gdy trwa z dala od Chrystusa. Zmartwychwstaną wszyscy, którzy umarli. Zarówno ci, którzy otrzymali łaskę usprawiedliwienia, jak i ci, którzy od niej się odwrócili... Bóg nie unicestwia niczego, co stworzył, ale powszechnym wskrzeszeniem przywróci do życia duchowo-cielesnego wszystkich zmarłych... Umarli zmartwychwstaną „w dniu ostatecznym” (J 6, 39-40), „na końcu świata” (KK 48). Zmartwychwstanie umarłych będzie ściśle połączone z dniem powtórnego przyjścia Chrystusa” (1 Tes 4, 16). Czas Jego Przyjścia zna jedynie Bóg (Mk 13, 32) (Rusecki, Teologia).

Reklama

Po zmartwychwstaniu ludzkie ciała będą miały podobne właściwości, co uwielbione ciało Jezusa. Dusza połączy się z ciałem, i w ten sposób ten „proch ziemi” odzyska nieśmiertelność i swój pierwotny kształt na podobieństwo Chrystusa. Nie będzie już żadnych cierpień duchowych i fizycznych. Objawienie Boże nie daje jakichś szczegółowych i precyzyjnych danych, co do tego kiedy i jak się to stanie, a jedynie po części odsłania nam niektóre tajemnice tak, aby człowiek uwierzył i zaufał. W odnowionym świecie: „Nie będą już głodować ani pragnąć, nie porazi ich słońce ani upał, ponieważ Baranek, który jest pośrodku tronu, będzie ich pasł... a Bóg otrze wszelką łzę z ich oczu” (Ap 7, 16-17).

2013-01-17 14:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zabrano Pana mego….

[ TEMATY ]

Eucharystia

zmartwychwstanie

pandemia

Monika Książek

Kościół Rozmnożenia Chleba, Tabgha

Ziemia Święta, 2005. Przemierzam drogi, którymi kiedyś chodził Nauczyciel. Z Góry Błogosławieństw rozpościera się przepiękny widok na Jezioro Galilejskie. Jego tafla błyszczy w słońcu i mieni się tysiącami barw. Na horyzoncie kutry rybackie. – Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni – powtarzam w myślach. Schodzimy w dół. Obok piaszczystej drogi uschłe drzewo figowe. Zamykam oczy i niemal czuję Jego obecność z biblijnej sceny z drzewem, które nie wydawało owoców. Czego chciał od figowca? Czego chce dzisiaj od nas? Jakich owoców oczekuje?

Schodzimy nad Genezaret. Rejs po jeziorze, szybkie rybackie komendy i przypływamy do Kafarnaum – to tutaj uzdrowił teściową Piotra. Jest jeszcze miejsce, gdzie nakarmił głodnych, i Betania, gdzie płakał z powodu śmierci przyjaciela. Był zawsze z tymi, którzy Go potrzebowali, a tam, gdzie przeszedł, zostawiał dobro. Na koniec Jerozolima. Mijamy Ogród Oliwny ze starymi drzewami, zmęczonymi pamięcią minionych wydarzeń. Ponoć wyrosły na korzeniach tych, które były świadkami modlitwy Jezusa. Wieczernik – brzemienny ciszą i tajemnicą. Trudno uwierzyć, że w miejscu, w którym została ustanowiona Eucharystia, obowiązuje zakaz sprawowania chrześcijańskiej liturgii. Wychodzimy na zewnątrz. Jerozolima jest głośna, hałaśliwa, trochę męcząca. Na Via Dolorosa modlitwa miesza się z pokrzykiwaniami przekupniów, zachwalających swój towar. Nie ma ciszy i skupienia, ciągle ktoś cię popycha. – Jak podczas Jego ostatniej drogi – myślę… I tak aż po Bazylikę Grobu Pańskiego. W jej wnętrzu zanurzamy się w ciszy. Wita nas kamień, na którym złożono Jego Ciało po zdjęciu z krzyża. Odwiedzamy miejsce, w którym stał krzyż. Wchodzimy do pustego Grobu. Nie ma Go tu! To jeden z tych momentów, które mocno i na zawsze zapisują się w sercu. I w każdą Wielkanoc wybrzmiewają na nowo radością.

Dziś jednak, kiedy wracam myślą do pustego Grobu, widzę Marię Magdalenę, która przez łzy mówi: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Czuję jej ból, gdy patrzę na puste kościoły w szklanym ekranie telewizora, gdy widzę pod drzwiami świątyń tych, którzy przyszli z nadzieją, ale nie zmieścili się w ustalonym limicie i drzwi zostały zamknięte. Czuję ból Magdaleny, bo zabrano możliwość spotkania Pana mego i nie wiem, jak długo to jeszcze potrwa.

Wracam myślą do nocy sprzed lat w szpitalnym łóżku, do nocy z wielką niewiadomą co do przyszłości. Przed operacją sen nie przychodzi, narasta lęk, panika. Gdy człowiek zostaje sam w ciemności i niepewności jutra, pojawia się myśl, by zdezerterować. Nad ranem pakuję szybko torbę, biorę ubranie ze szpitalnej szafki i idę ukradkiem do drzwi. I wtedy dzieje się rzecz niesamowita. Drzwi szpitalnej sali otwierają się i staje w nich kapłan z Hostią w ręce. Prawie słyszę: Odwagi, nie bój się!

„Eucharystia daje życie” – to hasło obecnego programu duszpasterskiego dla Kościoła w Polsce. Dziś dla ludzi głodnych Boga nabiera ono nowego, głębokiego znaczenia. Patrzę w przyszłość z wielką nadzieją i ufnością, że kiedy wejdziemy w nowy rok duszpasterski pod hasłem „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”, zaczniemy go zgromadzeni przy Stole Pańskim, przy Jego Sercu. Z nową świadomością, w czym uczestniczymy i jak bardzo bez tego żyć nie umiemy.

A dziś dalej przemierzam w myślach Galileę. Patrzę na pamiątkowe zdjęcia. I z tęsknotą wracam do Wieczernika…

CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: Transmisja telewizyjna święceń prezbiteratu

2020-05-18 14:23

Z powodu pandemii koronawirusa święcenia diakonatu i prezbiteratu będą musiały odbyć się przy ograniczonym udziale wiernych. Transmisję z tych wydarzeń przekaże Studio TV "Niedzieli" na portalu www.niedziela.pl


Święcenia prezbiteratu

30 maja 2020 r., godz. 10:00,
Bazylika Archikatedralna Świętej Rodziny w Częstochowie

Święcenia diakonatu

23 maja 2020 r., godz. 10:00,

Bazylika Archikatedralna Świętej Rodziny w Częstochowie

CZYTAJ DALEJ

Mamy nowych kapłanów

2020-05-30 21:05

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że głoszenie Chrystusa było, jest i będzie pośród zmagań, przeciwności, a nawet prześladowań. A waszym podstawowym zadaniem jest, by słowo Boże nie uległo skrępowaniu – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas święceń kapłańskich w katedrze na Wawelu w sobotę 30 maja.

I tłumaczył: - A nie ulegnie skrępowaniu, jeśli będziecie trwać przy Chrystusie mocą Ducha Świętego; jeżeli będziecie trwać przy Prawdzie; jeśli będziecie zanurzać się w pokoju, który przynosi światu zmartwychwstały Pan. Jeżeli to głoszenie będziecie poświadczać swoim życiem - życiem szczególnym, będącym znakiem sprzeciwu wobec świata. To życie w celibacie i w posłuszeństwie przełożonym.

Neoprezbiterzy

Święcenia prezbiteratu z rąk metropolity krakowskiego przyjęli następujący diakoni z archidiecezji krakowskiej:

- Dawid Hebda z parafii Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Paczółtowicach,

- Jan Jelonek z parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie, Nowym Prokocimiu,

- Szymon Kapłon z parafii św. Bartłomieja Ap. w Mogilanach,

- Łukasz Kopczyński z parafii Najświętszego Salwatora w Krakowie,

- Bartłomiej Małek z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Igołomi,

- Krzysztof Mirek z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Stróży,

- Damian Przybytek z parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Koninie,

- Krzysztof Rozenek z parafii św. Andrzeja Boboli w Węgrzcach,

- Michał Woźniak z parafii Świętych Jakuba Apostoła i Katarzyny Aleksandryjskiej w Raciechowicach.

W tym samym czasie w kościele św. Maksymiliana w Bielsku-Białej, święcenia prezbiteratu z rąk bp. Romana Pindla przyjęło dziesięciu diakonów pochodzących z diecezji bielsko-żywieckiej.

Patron i stuła

Diakoni, którzy dzisiaj przyjęli święcenia, wstąpili do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej w 2014 roku. Wówczas zostało przyjętych 36 kleryków z archidiecezji krakowskiej oraz diecezji bielsko–żywieckiej.

Patronem rocznika jest św. Zygmunt Gorazdowski, kapłan odznaczający się wielką troską o ubogich, chorych, potrzebujących, sługa miłosierdzia. Posługujący we Lwowie duszpasterz był znany z niesienia pomocy dla najbiedniejszych, dlatego nazywano go „księdzem dziadów”. Równocześnie przychodził z pomocą duchową - służąc potrzebującym w konfesjonale.

Do tradycji WSD w Krakowie należy indywidualne przygotowywanie stuła, która zawiera elementy charakterystyczne dla wspólnoty rocznikowej. Umieszczone na stule motywy: lilii, monogram Maryi i ośmioramienna gwiazda oraz kosz z chlebami i rybami nawiązują do patrona rocznika. Bowiem istotnym elementem duchowości św. Zygmunta Gorazdowskiego było nabożeństwo do św. Józefa, a prowadzonymi przez niego dziełami miłosierdzia opiekowała się Matka Boża Łaskawa – główna patronka archidiecezji lwowskiej.

Na stule umieszczono też słowa Chrystusa: „Ego sum vitis/vos palmites” („Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami”, J 15,5a), które widnieją na ścianie prezbiterium seminaryjnej kaplicy. Napis, razem z motywami winnej latorośli, to znak zjednoczenia z Najwyższym i Wiecznym Kapłanem. Umieszczony na piersi chrystogram (IHS) nasuwa skojarzenie z nakazem św. Piotra: „Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” (1 P 3,15). Wieńczący stułę krzyż jerozolimski to wezwanie, aby czynić każde miejsce posługi Ziemią Świętą przez pokorne ukazywanie obecności Pana.

W uroczystościach uczestniczyło m.in. wielu kapłanów z archidiecezji krakowskiej, rodziny neoprezbiterów oraz ich krewni i przyjaciele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję