Reklama

Aspekty

22 stycznia 2013 r. - 27. rocznica śmierci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty

Bp Wilhelm Pluta na Soborze Watykańskim II

W Roku Wiary oczy Kościoła zwracają się ku dziedzictwu Soboru Watykańskiego II. Jednym z aktywnych ojców soborowych był sługa Boży bp Wilhelm Pluta

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 3/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

bp Wilhelm Pluta

Sobór Watykański II

Archiwum „Aspektów ”

Biskupi polscy na Soborze Watykańskim II

W chwili rozpoczęcia soboru w 1962 r. sługa Boży był jeszcze młodym biskupem, ale cztery bardzo intensywne lata duszpasterzowania w Gorzowie i na terytorium administracji obejmującej 1/7 Polski dały mu już całkiem spore doświadczenie. Sobór przeżywał z wielkim zaangażowaniem, bardzo głęboko wziął też sobie do serca nauczanie soboru, przez wiele lat starając się później wprowadzać je w życie swojej diecezji i Kościoła w Polsce.

Sesja I

Sługa Boży znalazł się w gronie biskupów wyznaczonych do wyjazdu na I sesję soboru, długo jednak nie mógł dostać paszportu. 3 października 1962 r. pisał w liście do przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej Jana Lembasa: „Skończy się tym, iż ewentualnie żaden z biskupów gorzowskich nie pojedzie na sobór, bo dziś już środa, w piątek wyjazd, a paszportów nie ma”. Ostatecznie, choć z opóźnieniem, bp Pluta otrzymał paszport i wraz z biskupem pomocniczym Ignacym Jeżem przybył do Rzymu. Adnotacja na paszporcie informuje, że wyjechał z Polski 10 listopada 1962 r. W Rzymie mieszkał na Awentynie w Papieskim Kolegium Polskim przy Piazza Remuria, podobnie jak podczas swych kolejnych pobytów w Wiecznym Mieście.

W trakcie I sesji soboru nasz biskup tylko raz zabierał głos. 5 grudnia 1962 r. z własnej inicjatywy wypowiedział się we wstępnej dyskusji nad schematem „O Kościele”. Mówił o konieczności podkreślenia życia łaski, życia świętości u wszystkich członków Kościoła, gdyż od tego zależy moc i wielkość Kościoła. Faktycznie ostatecznie w uchwalonej Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium” powszechne powołanie do świętości zostało wyraźnie zaakcentowane.

Reklama

28 grudnia 1962 r. przemawiał w Radiu Watykańskim, mówiąc o soborze jako dziele natchnionym dobrym sercem papieża Jana XXIII. Podkreślał też wyraźnie fakt, że w obradach soboru widać jego duszpasterski charakter, że chodzi w nim o żywego człowieka, a nie teoretyczne spory czy potępianie przeciwników. Odniósł się też do pracy duszpasterskiej w Polsce, do programu Wielkiej Nowenny przed Millennium. O tym przemówieniu pisał też w swoim liście dziękczynnym do Jana XXIII, który napisał 30 grudnia, jeszcze przed wyjazdem z Rzymu.

Sesja II

Bp Pluta miał jechać również na II sesję soboru na jesieni 1963 r., jednak mimo złożenia wniosku i odwołania do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie otrzymał paszportu.

W notatkach służbowych Urzędu ds. Wyznań z tego okresu możemy o nim przeczytać: „Od kilku lat jest jednym z najbardziej agresywnych biskupów, działających bardzo szkodliwie”.

Reklama

W związku z tym „szkodliwym” działaniem 8 lipca 1963 r. zostało przeciw niemu wszczęte z postępowanie w sprawie szkodliwej dla państwa działalności. Jak podaje urzędowe zawiadomienie, polegała ona na tym, że „podczas publicznych wystąpień w kościołach województwa szczecińskiego, a w szczególności w Szczecinie, Gryficach i Stargardzie, szkalował organy administracji państwowej i przedstawiał w fałszywym świetle stosunki między organami państwowymi a Kościołem w Polsce”.

A o czym były te kazania? Bp Wilhelm mówił m.in. o tym, że w Polsce zakonnice są wyrzucane ze szkół, szpitali i innych instytucji charytatywnych, o tym, że w 1962 r. 520 księży diecezji zostało ukaranych wysokimi grzywnami za nauczanie religii i organizowanie peregrynacji, a 5 zostało wtrąconych do więzienia.

Owocna III sesja

Na szczęście rok później paszport otrzymał i III sesja soboru była pełna owocnej pracy. Sługa Boży pozostawił nam z nie szczegółową relację, która znajduje się w Gorzowskich Wiadomościach Kościelnych (nr 4 z 1965 r.) jako „Dziennik pobytu Księdza Biskupa Ordynariusza w Rzymie”.

Biskupi polscy wyjechali na sobór 11 września 1964 r. pociągiem z Gdańska, do Rzymu dojechali po dwóch dniach, by 14 września w Bazylice św. Piotra uczestniczyć w Mszy św. inaugurującej III sesję soboru.

Bp Pluta szczególnie zaangażował się w prace nad schematami o apostolstwie świeckich i o posłudze biskupów. Zdawał także na ten temat relacje innym biskupom polskim. Przy opracowaniu niektórych zagadnień blisko współpracował z abp. Karolem Wojtyłą.

Jeszcze przed wyjazdem, w lecie 1964 r., bp Pluta na polecenie Komisji Soborowej Episkopatu dostarczył różne uwagi i propozycje dotyczące schematu „De cura animarum” (który później został zarzucony). Pisał w nich o konieczności duszpasterstwa rodzinnego, o aspekcie wychowawczym katechezy, o konieczności nauczania przedmałżeńskiego, dłuższego w formie kursu i krótszego przed zawarciem małżeństwa, o konieczności rekolekcji zamkniętych i dni skupienia, o nauczaniu rodziców, katechezie rodzinnej i o konieczności stworzenia podkomisji soborowej dla spraw rodziny.

22 września 1964 r. bp Pluta w imieniu Episkopatu Polski zabrał głos w sprawie schematu o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele, przemawiając 9 minut. Poprzedniego wieczoru tekst został odczytany i zatwierdzony na konferencji Polskiej Komisji Soborowej w Papieskim Instytucie Polskim. Nasz biskup mówił o konieczności wydania jakiegoś dokumentu soborowego na temat duszpasterski, skoro schemat „De cura animarum” zniknął. Mówił też o konieczności wyakcentowania duszpasterstwa rodzinnego i zabrania głosu w sprawie aborcji.

12 października 1964 r. bp Pluta z własnej inicjatywy zabrał głos w dyskusji nad Dekretem o apostolstwie świeckich. Złożył pewne pisemne uwagi dotyczące schematu, zwłaszcza o tym, że praca charytatywna powinna być widziana jako środek, a nie cel pracy laikatu. Zabrał też głos w auli, mówiąc o konieczności stworzenia w dokumencie osobnego rozdziału poświęconego formacji duchowej apostołów świeckich, ze względu na wagę tego zagadnienia. W tej sprawie konsultował się wcześniej z abp. Wojtyłą i bp. Latuskiem.

15 października 1964 r. złożył na piśmie swoje propozycje dotyczące schematu „De vita et ministrio sacerdotali” (Dekret o posłudze i życiu kapłanów). Głos dotyczył umożliwienia uregulowania stosunku do Kościoła i życia sakramentalnego kapłanom upadłym, konieczności pouczania ludu przez biskupa i obowiązku utrzymania księży.

4 listopada 1964 r. bp Pluta interweniował w dyskusji nad schematem „O Kościele w świecie współczesnym” w kwestii paragrafu o kulturze. Nie został dopuszczony do głosu w auli ze względu na tempo prac, więc złożył uwagi pisemne. Jego interwencja podkreślała, że kultura duszy jest duszą kultury.

18 listopada 1964 r. z własnej inicjatywy złożył głos pisemny w dyskusji nad formacją seminaryjną. Pisał o pozytywnym ujmowaniu sensu i wartości celibatu, jako początku życia „bogomyślnego” (takiego słowa użył sługa Boży), o stworzeniu specjalnego kursu dla neoprezbiterów i o jego celu i programie wychowawczym.

Pobyt w Rzymie na soborze to nie tylko siedzenie w auli i praca nad papierami. Sobór był okazją do wielu nieformalnych dyskusji biskupów w mniejszych gremiach, w gronie polskim i międzynarodowym. Jak wynika z jego dziennika, bp Pluta uczestniczył w nich aktywnie.

3 października przemawiał w Radiu Watykańskim. Opowiadał o tym, jak wielkim i ciekawym wydarzeniem jest sobór sam w sobie, o wsłuchiwaniu się w Ducha Świętego. Mówił: „Kościół Boży szuka swymi wielkimi wysiłkami soborowymi drogi do Jezusa. Szuka tej drogi dla dzisiejszych ludzi umęczonych trudami i złem”.

Sesja IV

Władze państwowe uznały, że dla tak niepokornego biskupa udział w dwóch sesjach soboru to i tak dużo, więc na ostatnią sesję soboru bp Pluta paszportu nie dostał.

W telegramie z 10 października 1965 r. Prymas Wyszyński pisał do niego: „Ojciec Święty oczekuje przybycia biskupa największego terytorium kościelnego w Polsce na sobór”. A 22 listopada: „Ojciec Święty pragnie wysłuchać opinii dotyczącej podkomisji rodzin przed wydaniem deklaracji”. 28 listopada: „Oczekujemy przyjazdu Waszej Ekscelencji Ordynariusza Diecezji. Papież ponawia wezwanie”. Bp Pluta ponawiał starania o paszport, ale wreszcie odpisał w telegramie z 1 grudnia: „Chociaż wezwany przez papieża, nie mogę przyjechać. Nie otrzymałem paszportu mimo kilkakrotnych interwencji u władz”. Niestety.

Po soborze

Już słuchając i czytając materiały w czasie prac soborowych, bp Pluta myślał nad listami do diecezjan. Pierwszy z wielu listów, opracowań i rozporządzeń mających wprowadzać uchwały soboru w życie był list pasterski na zakończenie soboru z 23 listopada 1965 r. Znajduje się w nim zachęta do dziękczynienia, ale też do tego, by prosić o odwagę do wprowadzenia w życie nauki soboru i do apostołowania. Szczególnie zaś Sługa Boży podkreślał dwie rzeczy: powołanie każdego chrześcijanina do świętości i to, że Kościół to my wszyscy. Tak nauczał sobór.

2013-01-17 14:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

By był w nas zapał

Rada Instytutu im. bp. Wilhelma Pluty w Gorzowie ma charakter opiniotwórczy i doradczy – wyjaśnia ks. dr Wojciech Miłek w rozmowie z Agatą Zawadzką.

Agata Zawadzka: Kto i kiedy powołał Radę Instytutu bp. Wilhelma Pluty?

Ks. dr Wojciech Miłek: Rada Instytutu została powołana przez bp. Tadeusza Lityńskiego 26 września 2019 r. Była to inicjatywa oddolna. Głównymi sprawcami powstania rady przy instytucie byli Ilona Maścianica, dyrektor Szkoły Katolickiej w Gorzowie, Waldemar Rusakiewicz, przewodniczący NSZZ „Solidarność”, oraz Ewa Rawa, lubuski kurator oświaty.

Kto wchodzi w skład rady Instytutu?

Gremium RI jest różnorodne. Oprócz inicjatorów znajdują się w niej: były wiceprezydent Gorzowa Janusz Dreczka, nauczyciel historii i doradca metodyczny Jerzy Dudkiewicz, prorektor ds. studenckich Akademii im. Jakuba z Paradyża dr Przemysław Słowiński, dyrektor IPN w Szczecinie dr Paweł Skubisz, Jarosław Palicki z gorzowskiego IPN, nauczyciel religii dr Andrzej Sobieraj, ks. prof. Dariusz Śmierzchalski-Wachocz. Jest to kompetentny zespół, który prowadzi działalność zarówno naukową, jak i edukacyjną. Bardzo cieszy to, że jego członkowie są bardzo zaangażowani i już mają pomysły i plany na działalność rady.

Jakie działania w najbliższym czasie zostaną podjęte?

22 stycznia, w rocznicę śmierci bp. Wilhelma Pluty, rada miała oficjalną inaugurację działalności. W spotkaniu tym wzięli udział goście: ks. prof. Grzegorz Wejman z wykładem pt.: Zawiłe losy Kościoła gorzowskiego, ks. prof. Dariusz Śmierzchalski-Wachocz przedstawił plan naukowy, który chcemy realizować jako rada w tym Instytucie. Jerzy Dudkiewicz przedstawił program edukacyjny, który będziemy realizować.

Czy inicjatywy podejmowane przez Instytut dotyczą tylko działalności kościelnej?

Zdecydowanie nie. Zgodnie ze statutem stworzonym przy powołaniu Instytutu przez bp. Stefana Regmunta, ma on pewne cele. Rada, która powstaje, ma charakter opiniotwórczy i doradczy, ale równocześnie chce realizować te cele. Jest to m.in. działalność naukowa i popularnonaukowa oraz edukacyjna.

Jakie konkretnie działania chce podjąć rada w ramach działalności naukowej i edukacyjnej?

W tym roku, zgodnie z prośbą biskupa Tadeusza, chcemy zorganizować dwa panele dyskusyjne. Pierwszy dotyczyć będzie stulecia urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II. Drugi, połączony z wystawą, będzie związany z planowaną na czerwiec beatyfikacją kard. Stefana Wyszyńskiego, a konkretnie z jego postacią i pobytem na ziemiach zachodnich, bo Prymas Tysiąclecia odwiedził ok. 23 miast naszej diecezji. Jeśli chodzi o działalność edukacyjną, to już odbył się pierwszy panel dotyczący ks. prał. Witolda Andrzejewskiego, który poprowadził Jarosław Palicki z Instytutu Pamięci Narodowej. Planowane są kolejne tego typu spotkania, aby pokazać prał. Andrzejewskiego jako księdza, patriotę, pielgrzyma. Oczywiście dużym przedsięwzięciem edukacyjnym jest, powstała z inicjatywy gorzowskiej „Solidarności”, Izba Pamięci „Karnawał Solidarności”.

Czego życzyć członkom RI na początku działalności?

Myślę, że przede wszystkim Bożego błogosławieństwa, siły i wytrwałości, by nie skończyło się na pięknych planach. Jednocześnie tego, by był w nas zapał do realizacji zadań, które chcemy podjąć, oraz wiara w to, że Bóg pomoże nam w realizacji naszych zamierzeń.

Ks. dr Wojciech Miłek w latach 2006-15 był na misji na Syberii, po powrocie objął probostwo w Brójcach i pełnił tę posługę do 2018 r., kiedy to bp Lityński powołał go na stanowisko dyrektora Instytutu bp. Wilhelma Pluty, którą pełni do dziś.

CZYTAJ DALEJ

Nietypowa Wielkanoc pod Giewontem; księża wyjadą do wiernych

2020-04-09 08:24

[ TEMATY ]

górale

Wielkanoc

Adobe Stock.pl

Choć przez epidemię tegoroczna Wielkanoc odbędzie się bez licznego udziału wiernych w kościołach, księża misjonarze z zakopiańskiego Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik wyruszą drogami Zakopanego, aby górale w sposób szczególny mogli przeżyć te święta.

Księża trzykrotnie wyruszą zaprzęgami konnymi drogami parafii na zakopiańskiej Olczy podczas Triduum Paschalnego. Wszystko odbędzie się zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami.

„Myślę, że te święta będą wyjątkowe i zapamiętamy je szczególnie. Myślę, że po tym trudnym doświadczeniu jeszcze bardziej będziemy szanowali kolejne święta i możliwość ich przeżywania we wspólnocie. W tym roku Triduum Paschalne będziemy przeżywali w swoich domach w gronie najbliższej rodziny” – powiedział PAP kustosz Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik i wicedziekan zakopiański ks. Jerzy Grzyb.

„Nawet najstarsi górale pytani przeze mnie nie pamiętają takiej sytuacji, aby były zamknięte kościoły i nie można było przyjmować komunii świętej w tradycyjny sposób - nawet w czasie hitlerowskiej okupacji czy w czasie stanu wojennego.
Mimo tego, co natura nam sprawiła, można z tej sytuacji wyciągnąć coś pozytywnego - pewną refleksją o bliskości Pana Boga. Chodzi o to, aby się nie poddać zwątpieniu, bo w końcu minie ten czas. W tym trudnym czasie, kiedy pozostajemy w domach, bardzo ważny jest nawet telefoniczny kontakt z bliskimi, chociaż bez odwiedzania się, ale wiemy dzięki temu, że ktoś o nas pamięta, że myślami i sercem jest blisko z nami” – dzielił się w rozmowie z PAP swoją refleksją wicedziekan z Zakopanego.

W Wielki Piątek w zakopiańskim Sanktuarium odbędzie się nabożeństwo Drogi Krzyżowej, w którym będą uczestniczyli jedynie księża i siostry zakonne oraz pojedyncze osoby reprezentujące parafię. Po nabożeństwie czterech księży z krzyżami usiądzie w powozach konnych i pojadą ulicami Zakopanego, gdzie wierni stojąc przy swoich domach, będą mogli adorować Krzyż Święty i przeżywać tę szczególną formę nabożeństwa Drogi Krzyżowej.

„Chcemy, aby każdy wierny był na swoim podwórku, aby z odległości mógł adorować krzyż. Pragniemy, aby ten przejazd odbywał się w ciszy” – wyjaśnił ks. Grzyb.

Również w Wielką Sobotę księża wyruszą tą samą trasą i będą błogosławić pokarmy. Jedna dorosła osoba z rodziny wyjdzie z wielkanocnym koszyczkiem przed swoją posesję, aby ksiądz przejeżdżając powozem mógł go poświęcić.

„Dzisiaj obserwujemy wydarzenia związane z koronawirusem, ale nie zwracamy już uwagi na fakt, że przez ostatnie trzy miesiące z głodu na świece zmarło również wiele osób, w tym dzieci. Dlatego bardzo wymowne będzie tegoroczne święcenie pokarmów” – zaznaczył ks. Grzyb.

W Niedzielę Wielkanocną rano w zakopiańskim Sanktuarium tradycyjnie odbędzie się rezurekcja, jednak z ograniczoną liczbą wiernych. Po niej ulicami Zakopanego znowu wyruszą księża w góralskich powozach konnych z Najświętszym Sakramentem w monstrancjach. Wierni będą mogli przy swoich domach w ten szczególny sposób adorować Najświętszy Sakrament.

„Niech widocznym symbolem Wielkanocy w naszych domach będzie wyeksponowany, nie w koszyczku, ale osobno, baranek, jako znak zmartwychwstałego Pana Jezusa” – zaapelował zakopiański wicedziekan.

Uroczystości Triduum Paschalnego z Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik w Zakopanem będę transmitowane w lokalnym radiu oraz w mediach społecznościowych.(PAP)

Autor: Szymon Bafia

szb/ dki/

CZYTAJ DALEJ

Bóg miłosierdzia obecny w Eucharystii

2020-04-09 21:45

[ TEMATY ]

Częstochowa

bp Antoni Długosz

Wielki Czwartek

Bożena Sztajner/Niedziela

Wieczorna Msza Wieczerzy Pańskiej stawia człowieka wobec tajemnicy miłości i obecności Chrystusa wśród ludzi oraz podziękowania za ustanowienie sakramentów kapłaństwa i Eucharystii. Liturgii w Wielki Czwartek 9 kwietnia w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie przewodniczył bp Antoni Długosz oraz wygłosił homilię.

Wierni łączyli się za pośrednictwem fal Radia Fiat. – Chcemy w tej Eucharystii podziękować za sakrament kapłaństwa, za to, że Chrystus jako Bóg miłosierdzia jest obecny w Eucharystii. Przeżyjmy to spotkanie jako zjednoczenie z Jezusem, który umacnia nas swoim słowem, a także daje nas samego siebie w Komunii św. – powiedział bp Antoni Długosz we wstępie Mszy Wieczerzy Pańskiej. W homilii wskazał na dwa dary – kapłaństwa i Eucharystii. – Do stołu nie siadają wrogowie, ale przyjaciele. Dlatego Pan Jezus najważniejsze wydarzenia związane z Niego misją zbawczą łączył z posiłkiem. Dziś dziękujemy Jezusowi za to, że nas zgromadzi na Eucharystii. Jezus staje się naszym pokarmem. Gdyby przyjmujemy Pana Jezusa w Komunii św., przeżywamy niebo. Przez Eucharystię jesteśmy zjednoczeni z Bogiem miłością – podkreślił bp Długosz. I zachęcił wiernych, by cenili sobie zjednoczenie z Jezusem Eucharystycznym. Przypomniał, że nie byłoby Eucharystii, gdyby nie było kapłaństwa. Kaznodzieja podał też konkretne, praktycznie rady, jak przetrwać ten trudny czas. W tym kontekście mówił: – Dziś, kiedy oczekujemy po poranek ustąpienia pandemii tragicznej, która powołuje wielu do wieczności, dziękujmy za to, że nie jesteśmy sami. Chociaż przeżywamy pewne ograniczenia, to w rodzinach koncentrujmy uwagę na stole, aby całą rodziną przeżywać zjednoczenie z Jezusem, aby każda rodzina była domowym Kościołem, sanktuarium rodziny. I tak właśnie starajmy się wiele rozmawiać na tematy religijne. Niech to będzie autentyczna katecheza w czasie posiłku, aby dzieci nacieszyły się rodzicami, a rodzice uświadomili sobie, że są kapłanami domowego Kościoła. Dlatego starajmy się błogosławić dzieci, pouczać je, a w szczególny sposób być świadkami czynów Chrystusa, a moc czerpać będziemy od Jezusa, który staje się naszym pokarmem.

Zgodnie z zaleceniem nie odbywał się obrzęd obmycia nóg dwunastu mężczyznom, czyli tzw. Mandatum. Nie odbyło się również przenoszenie Najświętszego Sakramentu do kaplicy adoracji, zwanej ciemnicą na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Ostatniej Wieczerzy. Najświętszy Sakrament pozostał w tabernakulum, a uczestnicy, zwracając w stronę kaplicy Najświętszego Sakrament, odśpiewali hymn św. Tomasza „Sław języku tajemnicę”.

W tym roku adoracja miała miejsce we wspólnocie domowego Kościoła. W swoich domach całe rodziny mogły wpatrywać się w poranione z miłości do człowieka Oblicze Jezusa i dziękować Mu za niewysłowioną miłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję