Reklama

Niedziela Sandomierska

Czas postu jest czasem szansy

Czas czterdziestodniowego oczekiwania już się zaczął. Jest to nasz czas do przygotowania się aby w pełni uczestniczyć w szczycie Liturgii całego roku, jakim jest Święte Triduum Paschalne. Tak jak Chrystus, który udał się na pustynię, by tam modlić się, pościć i walczyć z szatanem, tak i my, wierni, idąc za Jego przykładem będziemy czynić podobnie.

Nabożeństwa Wielkiego Postu

Nabożeństwem nieodłącznie związanym z przeżywaniem Wielkiego Postu są Drogi Krzyżowe, zazwyczaj odprawiane w piątki. Od niedawna przyjął się zwyczaj w naszej diecezji, aby w miastach, parafie brały udział w miejskich drogach krzyżowych. Takie będzie m.in. w Tarnobrzegu, Stalowej Woli i Sandomierzu.

Publiczne rozważanie Męki Pańskiej stanowi wspaniały przykład i wyraz wzajemnej łączności chrześcijan w przeżywaniu swojej wiary. Niewątpliwie rzesze wiernych w piątkowe południa będę uczestniczyć w nabożeństwach Drogi Krzyżowej w swoich rodzinnych parafiach lub będą odprawiać je w domu.

Reklama

Wielkiego Postu również nie można sobie wyobrazić bez udział w „Gorzkich Żalach”. W niedzielne popołudnia wnętrza kościołów i kaplic wypełniają się ludźmi, którzy przed wystawionym Najświętszym Sakramentem śpiewają pieśni o treści pasyjnej po czym wsłuchują się w kazania pasyjne. Zwyczaj odprawiania „Gorzkich Żalów” ma już ponad 300 letnią tradycję i nadal cieszy się niesłabnącym powodzeniem wiernych.

Czas od Środy Popielcowej do Triduum Paschalnego ma charakter pokutny. Powinien być to czas wyciszenia się i kontemplacji. W tym okresie każdy chrześcijanin powinien odbyć własną drogę na pustynię, oddalić się nieco od codziennego zgiełku, znaleźć chwilę, by pobyć na modlitwie, na rozmowie z Bogiem. Dobrym czasem może być sobotni wieczór, gdy np. możemy rozważać czytania z niedzieli i tym samym lepiej przygotować się do Mszy św. czwarte przykazanie kościelne mówi: „Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach”. Dawniej, nie było mowy o jakiejkolwiek zabawie, nie urządzano w tym czasie także wesel. Powstrzymywano się od śpiewów i tańców, by wyciszyć się i bardziej poczuć pokutny charakter tego okresu. Dziś, coraz częściej to przykazanie jest łamane. Nawet w piątki słychać z pobliskich dyskotek czy świetlic muzykę. Codziennością stały się „osiemnastki”, organizowane również w Wielkim Poście. Stąd apel do naszych czytelników, by w okresie Wielkiego Postu zachować powagę, która od wieków stanowi element naszej tradycji. Przykładem takiego wyciszenia się i kontemplacji mogą być rekolekcje dla dziewcząt, które organizuje Zgromadzenie Sióstr św. Dominika w Tarnobrzegu Wielowsi w dniach od 18 do 23 lutego br.

Dobre zwyczaje

Zapewne starsi nasi czytelnicy pamiętają jeszcze, jak przeżywano okres Wielkiego Postu w latach ich młodości czy dzieciństwa. Dawniej praktykowano bardzo surowy 40-dniowy post, podczas którego obowiązywała wstrzemięźliwość od potraw mięsnych. W Środę Popielcową wypalano patelnie i naczynia kuchenne, by nie pozostała na nich nawet odrobina tłuszczu. Środa i piątek były dniami szczególnie surowego postu. Niektórzy ograniczali się w tych dniach do spożywania jedynie chleba i wody lub zupełnie rezygnowali z przyjmowania posiłków. Dziś do wstrzemięźliwości jesteśmy zobowiązani w Środę Popielcową i w Wielki Piątek (post ilościowy i jakościowy) oraz we wszystkie piątki podczas całego roku. Ten czas sprzyja podejmowaniu postanowień wielkopostnych, np. rezygnacji z „małych przyjemności”.

Reklama

Obowiązki chrześcijańskie

Podczas Wielkiego Postu powinniśmy wspierać ubogich i ludzi potrzepujących, nie tylko w sensie materialnym, ale również duchowym. Okazją do takich działań stają się np. zbiórki organizowane w kościele, zbiórki żywności przeprowadzane w sklepach, czy paczki z żywnością przynoszone do kościoła.

W naszej diecezji istnieją wspólnoty, które włączają się w przygotowanie paczek na święta dla najuboższych np. Domowy Kościół, Klub Inteligencji Katolickiej, Akacja Katolicka czy punkty charytatywne działające przy parafiach. Jałmużną może być również dobre słowo, czas poświęcony na rozmowę, czy pomoc w codziennym życiu. Ważne jest aby nasze wsparcie wynikało z serca.

Niewątpliwie prym w niesieniu pomocy materialnej wiedzie „Caritas”. Nasza diecezjalna Caritas od wielu lat prowadzi aukcję charytatywną „Jałmużna Wielkopostna”. Do parafii diecezji sandomierskiej w tym roku trafiło już 30 tys. skarbonek. Przez cały okres Wielkiego Postu rodziny lub indywidualne osoby składają do nich dobrowolne ofiary pieniężne. Na koniec Wielkiego Postu skarbonki trafiają do kościołów. Zebrane w ten sposób ofiary są przeznaczone na działalność charytatywną w parafii i w diecezji. W tym roku akcja odbywa się pod hasłem „Wiara działająca w miłości”. Wiara bez miłości nie przynosi owocu, a miłość bez wiary byłaby uczuciem niestabilnym, pełnym wątpliwości. Wiara i miłość potrzebują siebie nawzajem, tak że jedna pozwala drugiej, by mogła się zrealizować. Niemało chrześcijan z miłości poświęca swoje życie ludziom samotnym, opuszczonym lub wykluczonym. Niosą im wsparcie i pomoc, ponieważ widzą w nich samego Chrystusa.

Na skarbonkach umieszczone jest wezwanie, które brzmi: „Zrezygnuj w Wielkim Poście z jakiejś przyjemności i złóż ofiarę do skarbonki. Tegoroczna jałmużna pomoże w leczeniu dzieci i osób starszych”. Skarbonki wzięte do domów przypominają o potrzebie praktykowania jałmużny, jako elementu życia chrześcijańskiego. Ma to duże znaczenie dla rozwoju duchowego we współczesnym, bardzo komercyjnym społeczeństwie. Ludzie, w tym katolicy, często zapominają o znaczeniu jałmużny. Skarbonki i cała akcja mają nam o tym przypominać.

Jałmużna Wielkopostna” przyczynia się także do rozwoju życia religijnego, buduje więź chrześcijańskiej miłości we wspólnocie wiary. Sprawia, że katolik staje się bardziej autentycznym znakiem obecności Chrystusa.

W naszej diecezji

Przez dwa dni - 22 i 23 marca Caritas Diecezji Sandomierskiej organizuje Wielkanocną Zbiórkę Żywności. Organizatorzy zachęcają do aktywnego udziału w tej akcji. Wystarczy, że każda osoba robiąca zakupy włoży do specjalnie przygotowanych koszy po jednym produkcie o długim terminie ważności, by pomóc naprawdę wielu ubogim osobom. Produkty o wydłużonym terminie ważności to: mąka, kasza, ryż, makaron, olej, konserwy, dania gotowe, przetwory owocowo - warzywne, herbata, kakao, słodycze, płatki kukurydziane, musli, itp.

Z zebranych produktów wolontariusze Caritas przygotowują paczki żywnościowe, które następnie są przekazywane osobom ubogim. O wielkości paczki przeznaczonej dla danej rodziny decyduje ilość osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym. Do każdej z paczek zostanie dołączana wędlina, chleb i cukrowy Baranek Wielkanocny.

Caritas Diecezji Sandomierskiej przygotowała także 20 tys. Baranków Wielkanocnych, które będą do nabycia w parafiach w okresie Wielkiego Postu. Zebrane w ten sposób pieniądze posłużą w zorganizowanie letniego wypoczynku dla dzieci i młodzieży z biednych rodzin.

Pomysowość młodych

Również inicjatywy młodzieży, należącej do wspólnot istniejących w naszej diecezji, są godne naśladowania i włączenia się w nie. Piękną akcję prowadzi podczas Wielkiego Postu Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży: Duchowe 112. Jest to akcja, której celem jest niesienie duchowej pomocy potrzebującym. W dzisiejszym świecie człowiek boryka się z różnymi problemami, czasami bywają chwile, że sam nie daje rady. Często bywa tak, że wstydzi się wyznać co go trapi, jest skrępowany, gdy chce kogoś poprosić o pomoc. Wolontariusze Duchowy 112 zapewniaj wsparcie modlitewne, a koordynator gwarantuje pełną anonimowość. Każda osoba, która potrzebuje duchowej pomocy, niezależnie od wieku czy statusu społecznego, może wysłać SMS-a pod numer 797-087-373. Akcja jest w pełni niekomercyjna, więc ani organizatorzy ani uczestnicy akcji nie czerpią z niej żadnych korzyści materialnych (płaci się wg taryfy operatora). W treść wiadomości należy wpisać intencję, w jakiej modlić się będą duchowi wolontariusze. Są to ludzie, którzy poprzez swoją modlitwę pragną pomagać potrzebującym, zaakceptowali regulamin i sumiennie spełniają swoje obowiązki modlitewne. Każdy duchowy wolontariusz należy do jednej grupy. Istnieje siedem grup modlitewnych, każda przez jeden dzień w tygodniu pełni dyżur. Wynika z tego, że duchowy wolontariusz raz w tygodniu modli się w nadesłanych intencjach.

Duchowym wolontariuszem może zostać każdy, kto posiada dobre chęci i pragnie poprzez swoją modlitwę i duchową pomoc wspierać potrzebujących. Nie musi być KSM-owiczem, ani członkiem jakiejkolwiek innej kościelnej organizacji. Wystarczy, że zgłosi się do koordynatora Duchowe 112 (Paulina Kaczor tel: 507-570-709; e-mail: pkaczorek@gmail.com) i zaakceptuje regulamin akcji.

Podobnie jak w ubiegłym roku, członkowie oddziałów KSM w swoich parafiach przygotują koszyczki ze święconką dla osób chorych i starszych. Przygotowane przez młodzież koszyczki w Wielką Sobotę zostaną poświęcone w kościele i zaniesione do osób, które nie są w stanie same tego zrobić.

Dla rodziny

Wieczornice wielkopostne są obecnie mniej praktykowane, a szkoda... Okres Wielkiego Postu jest idealnym czasem, by je sobie przypomnieć i np. przynajmniej na kilka wieczorów wyłączyć telewizor i poświęcić ten czas rodzinie. Można wtedy czytać książki religijne, poezję, albo wspólnie śpiewać pieśni religijne.

2013-02-15 15:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Praktyki pobożne: Gorzkie żale

2020-07-24 09:48

[ TEMATY ]

Wielki Post

Gorzkie żale

męka pańska

Stanisław Wywioł

Określane są jako symbol narodowej pobożności. Gorzkie Żale to jedno z najbardziej popularnych nabożeństw pasyjnych odprawianych niemal we wszystkich świątyniach w okresie Wielkiego Postu.

Pobożność pasyjna

Począwszy od średniowiecza zaczęto w różnoraki sposób kultywować i rozważać mękę Pańską. Liczne misteria męki Pańskiej wyrosły na gruncie dramatu liturgicznego rozpowszechnionego w Europie w XII w. W Polsce najbardziej znanym przykładem była średniowieczna Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim ułożona przez Mikołaja z Wilkowiecka. Z początku XVII w. zachowały się dwa scenariusze widowisk przeznaczonych do Kalwarii Zebrzydowskiej. Z czasem ta praktyka zanikła. W wyniku podejmowanych działań kontrreformacyjnych powstaje wiele nabożeństw ubogacających liturgię, rozwija się kult świętych, pobożność ludowa poszukuje nowych form. W 1707 r. ukazuje się drukiem zbiór pieśni o Męce Pańskiej pod tytułem „Snopek Mirry z Ogrodu Gethsemańskiego, albo żałosne Gorzkiej Męki Syna Bożego […] rozpamiętywanie”. Autorem tekstu jest prawdopodobnie ks. Wawrzyniec Bienik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy świętego Wincentego a' Paulo – nowego zakonu powstałego w 1625 r. Misjonarze przybyli do Polski na zaproszenie królowej Marii Ludwiki Gonzagi, która ofiarowała im drewniany domek i kapliczkę w okolicy dzisiejszego kościoła św. Krzyża w Warszawie. Po wybudowaniu kościoła zakonnicy założyli szpital św. Rocha, którym opiekowało się zakonne Bractwo Miłosierdzia św. Rocha.

Zakonna rywalizacja

Bractwo Miłosierdzia św. Rocha zaczęło rywalizować z dominikańskim Bractwem Różańcowym o pierwszeństwo podczas uroczystych procesji. By zapobiec zgorszeniu ks. Bartłomiej Tarło, proboszcz parafii św. Krzyża, zabronił członkom swojego Bractwa uczestniczenia w procesjach różańcowych. To zmobilizowało misjonarzy to opracowania własnego nabożeństwa. Ma ono strukturę zaczerpniętą z dawnej Jutrzni. Składa się z trzech części. Rozpoczyna się Zachętą (lub Pobudką – analogia do współczesnego Wezwania) i wzbudzeniem intencji (czytanie). W każdej części znajduje się hymn i dwie pieśni (dziś w Jutrzni są dwa psalmy i pieśń ze Starego Testamentu). Gorzkie Żale dzieli się na Zachętę i trzy części. W każdą niedzielę Wielkiego Postu odprawia się jedną część: pierwszą w I i IV niedzielę Wielkiego Postu, drugą w II i V niedzielę Wielkiego Postu, a trzecią w III i Niedzielę Palmową Męki Pańskiej. Melodie do rozważanych tekstów Gorzkich Żalów są oryginalne i nawiązują do wcześniejszych pieśni.

Współczesne inicjatywy

Gorzkie Żale to nie tylko nabożeństwo wielkopostne, które zapowiada pasję Jezusa, ale także nazwa festiwalu. W tym roku odbyła się już VII edycja tego międzynarodowego festiwalu Gorzkie Żale/Nowe Epifanie. Ideą festiwalu jest poszukiwanie nowych, współczesnych epifanii piękna oraz inicjowanie twórczego dialogu artystów z tradycyjną sztuką religijną w duchu Listu do artystów Jana Pawła II. Festiwal Gorzkie Żale organizowany jest przez Centrum Myśli Jana Pawła II.

Nabożna praktyka

Nabożeństwo Gorzkich Żalów to jedna z form mających na celu przybliżyć się do cierpiącego Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał. Niemiecka mistyczka średniowieczna, św. Mechrylda podczas jednego ze swych licznych objawień Pana Jezusa, usłyszała słowa: „Ilekroć przy nabożnych rozpamiętywaniu męki Mojej serdecznie kto westchnie, tylekroć wdzięcznie łagodzi rany Moje. W tejże też chwili wypuszczam strzałę miłości w serce jego. Zaprawdę powiadam, że kto by z nabożeństwa ku męce Mojej choćby jedną łezkę uronił, tak mi jest miłym, jak gdyby za mnie podjął męczeństwo”. – Uczestnicząc w tym wyjątkowym wydarzeniu i rozważając Mękę Jezusa sercem przenoszę się do czasu, kiedy to wszystko się działo. Idę z Jezusem na śmierć, by wraz z nim zmartwychwstać – opowiada Alicja Demczyńska z Dąbrowy Górniczej.

CZYTAJ DALEJ

Chłopak z krzyżem dotarł na Jasną Górę

2020-07-30 14:07

[ TEMATY ]

Jasna Góra

BPJG

Michał Ulewiński, 27-latek, który od miesiąca przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem na plecach i błaga o nawrócenie narodu, przybył w środę, 29 lipca na Jasną Górę.

Michał wyruszył w swą wędrówkę 24 czerwca z miejscowości Różaniec w woj. warmińsko-mazurskim, by przemierzając Polskę z krzyżem na plecach, modlić się o nawrócenie narodu i odkupienie grzechów Polaków. Jego wędrówka ma potrwać do września. Chce, by trasa pielgrzymki wyznaczyła krzyż na mapie Polski.

Pielgrzym przemierza Polskę w lnianym płaszczu pokutnym i w sandałach, a w ręce niesie różaniec. Ma tylko plecak i nie ma żadnych pieniędzy, korzysta z łask ludzi, którzy dadzą mu coś do jedzenia lub zapewnią miejsce do spania.

„Wydaje mi się, że kilometrów mam już około 1000 - szacuje Michał w rozmowie z Radiem Jasna Góra - Dzień zawsze staram się rozpoczynać modlitwą, potem śniadanie i Msza św. Różaniec towarzyszy mi praktycznie przez cały dzień. Każdego dnia jestem gdzieś zapraszany na obiad, jak zjem, ruszam dalej. Potem jakieś lokum, ale tak naprawdę nie wiem każdego dnia, gdzie będę spał. Pan Bóg się wszystkim opiekuje i naprawdę błogosławi. Jeżeli my zjednoczymy się i wspólnie podejmiemy tę pokutę i Pan Bóg będzie nam błogosławił tak, jak mi błogosławi w tej podróży, to Polska będzie wielkim narodem”.

27-latek osobiste nawrócenie przeżył pod koniec 2015 r: „Poszedłem do spowiedzi i od tego się tak naprawdę wszystko zaczęło, zacząłem żyć z Panem Bogiem fair i budować swoje życie na jego przykazaniach. Cały czas staram się to robić, codziennie się nawracać. Wcześniej moje życie było bardzo dalekie od Boga, na niczym mi nie zależało, imprezy, tak to głównie wyglądało. Teraz jest zmiana o 180 stopni. To była taka religijność tradycyjna, bo trzeba iść do kościoła, nie było tam żadnej głębi, żadnej osobistej relacji z Panem Bogiem”.

Inspiracją do wybrania się w niezwykłą pielgrzymkę były słowa z „Dzienniczka” s. Faustyny oraz czytanie Słowa Bożego. „Studiując pewne fragmenty, po prostu poczułem w sercu, że Bóg chce, żebym podjął taką inicjatywę - wyjaśnia pielgrzym - Żebym nakreślił na Polsce znak krzyża i uzyskał błogosławieństwo do budowania 'państwa Bożego', żeby Polska była takim państwem, jakim Pan Bóg chce. Ale wiedziałem, że do tego potrzebna jest pokuta, więc właśnie taką podjąłem pokutę za każdego Polaka, i mam nadzieję, że owoce będą takie, że po prostu Polacy zrozumieją, że my potrzebujemy tej pokuty”.

Punktem kulminacyjnym pielgrzymowania było zdobycie Giewontu. 20 lipca pielgrzym z krzyżem na plecach stanął z krzyżem na Giewoncie, gdzie odmówił modlitwę w intencji Polski zakończoną słowami „W całym Narodzie i Państwie Polskim - Króluj nam,Chryste!". Po drodze spotykał ludzi, którzy pomagali mu nieść 15-kilogramowy krzyż.

Michał Ulewiński podkreśla, że nie chodzi mu o sławę, czy gromadzenie fanów. „Rozmawiając po drodze z ludźmi, wiele osób przyznaje mi rację, że jest potrzebna ta pokuta, ta zmiana, żeby Polska była jedna. Teraz jest bardzo duży podział, a Pan Jezus mówił, że ‘królestwo wewnętrznie skłócone nie ostoi się’, i tego możemy doczekać, jeżeli się nie nawrócimy”.

Jak się okazuje, Michał na Jasną Górę pieszo przybył po raz pierwszy: „To jest mój pierwszy raz, ale to podobnie, jak nigdy nie byłem na Giewoncie, czy w Wadowicach, także Pan Bóg mi wyznaczył tutaj naprawdę bardzo ciekawą trasę. Tutaj chcę prosić, w 100. rocznicę Cudu nad Wisłą, aby Matka Boża łaskawa zjednoczyła serca wszystkich Polaków”.

Swoją pielgrzymkę Michał Ulewiński relacjonuje na Facebooku i w krótkich nagraniach na kanale YouTube „Państwo Boże".

Podczas swojego pobytu w Częstochowie Michał odwiedził także redakcję "Niedzieli"

Damian Krawczykowski /Niedziela

Michał w odwiedzinach w redakcji "Niedzieli"

CZYTAJ DALEJ

Tour de Pologne - Groenewegen: ciąglę myślę o Fabio

2020-08-06 15:51

[ TEMATY ]

Tour de Pologne

PAP/Andrzej Grygiel

Sprawca makabrycznego wypadku na finiszu pierwszego etapu Tour de Pologne Holender Dylan Groenewegen napisał na Twitterze, że ciągle myśli o najbardziej poszkodowanym Fabio Jakobsenie. W emocjonalnym wpisie przeprasza także innych rannych.

"W tej chwili zdrowie Fabio jest najważniejsze. Ciągle o nim myślę" - przyznał Groenewegen.

Tuż przed metą w Katowicach Holender Jakobsen, spychany przez swojego rodaka Groenewegena na prawą stronę jezdni, uderzył z ogromnym impetem w metalowe barierki i wyłamał je, zderzając się z sędzią obsługującym fotokomórkę.

Groenewegen został wykluczony z wyścigu i grożą mu dodatkowe sankcje ze strony Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Decyzją sędziów etap wygrał Jakobsen.

W nocy ze środy na czwartek Jakobsen przeszedł pięciogodzinną operację w Szpitalu Specjalistycznym nr 5 w Sosnowcu. Na razie 24-latek jest utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej i prawdopodobnie w piątek rano zostanie wybudzony.

"Nienawidzę tego, co stało się wczoraj. Nie mogę znaleźć słów, żeby opisać, jak mi przykro z powodu Fabia i innych, którzy upadli lub zostali ranni. W tej chwili zdrowie Fabio jest najważniejsze. Ciągle o nim myślę" - napisał na swoim oficjalnym koncie na Twitterze.

Jakobsen doznał poważnych urazów twarzoczaszki - okolic oczodołu, szczęki i żuchwy. Wcześniejsze badanie tomograficzne nie wskazywało także na potencjalne uszkodzenia mózgu. Zawodnik ma również stłuczenia klatki piersiowej, ale nie doznał urazów kręgosłupa, co jest – zdaniem lekarzy – pochodną tego, że jest młody i wysportowany. Oprócz niego w szpitalach przebywa jeszcze trzech innych zawodników oraz sędzia. (PAP)

mar/ krys/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję