Reklama

Spotkania ze Zmartwychwstałym

2013-03-25 12:11

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 13/2013, str. 10-11

GK

Jezus ukazywał się i znikał, Jego ciało było chwalebnie przemienione, uwielbione. To klucz do wiary w Jezusa Chrystusa jako Boga, klucz, który otwiera nam drzwi wiary trynitarnej - w Boga Ojca, w Boga Syna i w Boga Ducha Świętego

Gdy rozpamiętujemy spotkania zmartwychwstałego Jezusa z różnymi osobami - czy to z Apostołami, czy z kobietami - zauważamy, że dla wszystkich, którzy przeżyli Jego mękę i śmierć, spotkanie żywego Jezusa było czymś niesamowitym, po prostu nie do wiary. Spotykano Go indywidualnie i podczas wspólnych zgromadzeń. Przenikał zamknięte drzwi, nie było dla Niego żadnych przeszkód. Jednocześnie przekonywał, że żyje prawdziwie, bo jadł i pił z ludźmi, pozwalał się dotknąć, a zatem Jego ciało spełniało wszystkie funkcje ludzi realnie żyjących.

Szczególnie dla Apostołów Jezusowe zmartwychwstanie było rzeczą wstrząsającą, poruszającą do głębi. Przede wszystkim otwierało im oczy na to wszystko, czego Jezus nauczał. Było to wreszcie zrozumienie całości Jego nauczania i przepowiadania. Jezus powstał z martwych swoją Bożą mocą. Przeniknął płótna, odsunął kamień i wyszedł z grobu. Udowodnił, że jest Panem życia i śmierci. Już wcześniej o tym przekonywał - wskrzesił wszak Łazarza (J 11, 1-44), młodzieńca z Naim (Łk 7, 11-17) oraz córkę Jaira (Mt 9, 18-26), ale to było tylko przywróceniem ich do życia, przedłużeniem go, bo po jakimś czasie musieli przecież umrzeć - taki jest los wszystkich ludzi na ziemi. W zmartwychwstaniu Chrystusa widzimy cud dokonany przez Niego samego - powołanie ze śmierci do życia w nowej rzeczywistości, w nowym wymiarze - Jezus ukazywał się i znikał, Jego ciało było chwalebnie przemienione, uwielbione. To klucz do wiary w Jezusa Chrystusa jako Boga, klucz, który otwiera nam drzwi wiary trynitarnej - w Boga Ojca, w Boga Syna i w Boga Ducha Świętego.

Po wniebowstąpieniu Jezusa ten klucz otwiera nam także drzwi do Wieczernika, w którym gromadzą się Apostołowie razem z Matką Jezusa. I przychodzi do nich Duch Święty w postaci ognistych języków, nawiedza każdego z nich. Tu rodzi się Kościół, otwierają się nowe przestrzenie, które będą także stanowić przedmiot wiary wyznawców Chrystusa, członków Kościoła. W Wieczerniku dostrzegamy obecność Ducha Świętego, ale przecież tam również na swój Boski sposób był obecny Jezus, którego pamięć była w Apostołach tak żywa, przepełniająca ich serca i umysły - nade wszystko zaś serce Jego Najświętszej Matki, która stała się oparciem dla rodzącego się Kościoła.

Reklama

Nasze Wieczerniki

Chciałbym tu zapytać o nasze domy wiary w Chrystusa Zmartwychwstałego. Takim domem zawsze jest nasz kościół parafialny, katedra każdego biskupa, kaplica, w której odprawia się Mszę św. Ale czy tylko? Myślę, że takim domem wiary w Zmartwychwstałego jest także każde katolickie pismo, budowane na fundamencie Słowa Bożego, które stanowi podstawowy budulec świadomości wiary. Oczywiście, dzieje się to z pomocą Bożej łaski, darów Ducha Świętego, dzieje się dzięki temu, że jesteśmy włączeni w Kościół, w tę Bożą wspólnotową przestrzeń życia z Jezusem Chrystusem. Redakcja katolicka to zakątek, gdzie wiara doznaje ciągle nowych impulsów, nowych sił i motywacji płynącej z Ewangelii. W takim miejscu zmartwychwstanie Chrystusa to sprawa najbardziej żywotna, pulsująca, powodująca wielką radość! Tę radość jako słudzy Słowa mamy obowiązek przenosić jak najdalej, aż po krańce ziemi, także w sferę elektroniczną, do wszystkich narodów. Musimy o niej mówić współczesnemu światu, który jest smutny, przygnębiony, naznaczony grobem i nicością. Chrystus mówi przecież coś całkiem innego: Jak Ja zmartwychwstałem, i wy ze Mną zmartwychwstaniecie!

To przesłanie niosą od zawsze nasze parafie. Tylko - czy my odpowiadamy w sposób dostateczny na ich zproszenie? Czy nasze pójście na Mszę św. rezurekcyjną jest zawsze wydarzeniem serca i odpowiedzią wiary? Przesłanie zmartwychwstania powinny głosić także nasze chrześcijańskie domy. Dlatego pytamy: Czy w naszym domu przeżywa się Zmartwychwstanie Pańskie? Czy w Twoim domu Chrystus Zmartwychwstały cieszy wszystkich domowników? Czy w naszym domu gości radość wielkanocna, która mówi o zmartwychwstaniu do życia, o cywilizacji życia - w przeciwieństwie do ogarniającej nas zewsząd cywilizacji śmierci? Widzimy, że dziś Europa oraz zmanierowane bogactwem kapitalistyczne kraje naznaczone są cywilizacją śmierci: prawo sankcjonuje tam zabijanie nienarodzonych, zamiast cieszyć się ich narodzeniem i życiem oraz błogosławić; unicestwia się życie ludzi starych i chorych, zamiast docenić ich mądrość i doświadczenie. Chrystus Zmartwychwstały staje na płaszczyźnie budowania życia. Pokonuje śmierć i grzech, wszystko, co tchnie brzydotą, dając człowiekowi moc łaski, płynącą z Jego Bożej miłości miłosiernej.

Warto w święta Zmartwychwstania Pańskiego zastanowić się nad naszymi Wieczernikami. Czy objawia się w nich Chrystus Zmartwychwstały i mówi: „Oto jestem z wami!”? Czy Duch Święty może w nich zamieszkać i rozpalić nasze serca swoją miłością? Na pewno byłoby to największe szczęście i największa radość, choć zapewne nie do końca możemy sobie zdać z tego sprawę. Ale Wielkanoc sprawia, że jest to możliwe.

Wiara w Chrystusa Zmartwychwstałego w katolickim kraju, a takim jest Polska, ma również przełożenie społeczne. Nie może być więc tak, że społeczeństwo jest przesiąknięte duchem pesymizmu, smutku, nieszczęścia i beznadziei, choć z pewnością Polakom nie żyje się łatwo. Pomimo iż nigdy nie byliśmy ludźmi, którzy dostatecznie dostosowywali się do norm moralnych stawianych przez Kościół, nie przestrzegamy Dekalogu, lekceważymy nawet zwykły honor, o którym tak dużo kiedyś się mówiło, i wielu z nas wciąż żyje tak, jakby Boga nie było - Chrystus zmartwychwstał dla nas wszystkich i każdego z osobna.

Dlatego na święta Zmartwychwstania Pańskiego musimy sobie także stawiać pytania natury społecznej: Czy nasze serca pałają, kiedy słyszymy słowa, że Chrystus zmartwychwstał? Co to znaczy dla nas dziś, dla Polski początku XXI wieku, zalewanej dziwaczną ideologią zachodnioeuropejską, spod której nie widać już czasem Chrystusa z Jego klarowną i jakże przekonującą wizją człowieka i wieczności...

Wielki Tydzień - Wielka Noc

Chciałbym zaprosić naszą wspólnotę do przemyślenia raz jeszcze Niedzieli Palmowej, która jest wielkim wydarzeniem biblijnym, mówiącym o wielkiej chwale, jakiej doznaje Jezus wjeżdżający do Jerozolimy, ale także trudnym, przejmującym Triduum Sacrum. Uroczystości Triduum rozpoczyna liturgia Wielkiego Czwartku, szczególnie Msza św. przypominająca ustanowienie Najświętszego Sakramentu. To niezwykły wieczór, zwłaszcza w katedrach, gdzie podczas liturgii biskup umywa nogi dwunastu osobom na znak gestu Chrystusa wobec Apostołów. To dzień Eucharystii i dzień kapłański. Czy jako katolicy przeżywaliśmy ten wieczór w łączności z Chrystusem Arcykapłanem? Czy skorzystaliśmy z możliwości podziękowania Jezusowi za Jego obecność w Eucharystii, w każdej Mszy św., w osobach kapłanów? To niezwykłe tajemnice, tak ważne dla katolików. Zauważamy, jak często dziś Kościół jest atakowany, jak jego wrogowie chcą zniszczyć zarówno eucharystyczną obecność Pana Jezusa, jak i osoby Jego duszpasterzy. Czasami wręcz wydaje się, że zależy wrogom Kościoła na tym, żeby w czasie Wielkiego Tygodnia uderzyć w biskupa, w kapłana, zwłaszcza gdy przychodzi jakiś czas „ocieplenia” religijnego, jak teraz, przy okazji wyboru nowego papieża. Pojawiają się więc przedziwne sugestie, interpretacje i „odkrycia”, mające na celu ośmieszenie czy zdeprecjonowanie Kościoła i jego głosu. Na szczęście Prawda sama się obroni, jak nie zaraz, to po czasie...

Podobnie uroczysty i przejmujący jest Wielki Piątek Męki Pańskiej. Krzyż Chrystusa pozostaje najważniejszą wskazówką dla życia chrześcijanina, dla dźwigania naszych osobistych krzyży. Tymczasem obserwujemy dziś zażartą walkę z krzyżem, także w Polsce, gdzie mimo wielkiej tradycji chrześcijańskiej nastąpiły w społeczeństwie jakieś niezrozumiałe podziały. Wielki Piątek to szczególny moment, żeby się nad tym wszystkim zastanowić. Okalamy wtedy krzyż Jezusa, uczestniczymy w Jego drodze krzyżowej i, czuwając przy grobie, adorujemy Pana. Wielka Sobota otwiera nas już na Jego światło i łaski. Tak zbliżamy się do „trzeciego dnia”, w którym Chrystus „zmartwychwstał, jak zapowiedział” (Mt 28, 6). Śpiewamy hymn „Exsultet” związany z zapaleniem paschalnej świecy symbolizującej Chrystusa Zmartwychwstałego, zawierający pochwałę ofiary Chrystusa i sakramentu chrztu św. oraz dziękczynienie za zmartwychwstanie Chrystusa i wybawienie ludzkości z grzechu.

Te trzy święte dni prowadzą nas do Liturgii Zmartwychwstania. Jakże ważna jest Msza św. Wielkiej Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego z uroczystą procesją rezurekcyjną, wyrażającą radość wspólnoty parafialnej z obecności zmartwychwstałego Pana. Cieszymy się, że zwycięża życie, a ból i cierpienie spowodowane grzechem to tylko etap przejściowy.

Triduum Sacrum zakończone Porankiem Zmartwychwstania jest głębokim i istotnym przeżyciem wiary chrześcijańskiej. Piękny i bogaty jest widok naszych katedr, gdzie biskupi celebrują święte obrzędy tych dni, a wierni, tak licznie gromadzący się wtedy w świątyniach, pod wpływem przeżyć wielkopostnych, rekolekcji postanawiają inaczej, bardziej sensownie żyć. To wspaniałe i mocne budowanie świadomości wiary, klucz dla naszego życia, które także obfituje przecież w różnego rodzaju dramaty i upadki, ale które można przeżyć owocnie i dla Pana Boga, i dla siebie, i dla drugiego człowieka.

Myślimy też wówczas o osobach, których nie ma już wśród nas, ale wiara w życie wieczne, w świętych obcowanie napawa nas nadzieją, że Jezus ich nie opuści i że po tamtej stronie jest z nimi Matka Jezusa - Ucieczka grzeszników, Wspomożycielka wiernych.

Niech więc nasze parafie ożyją zmartwychwstaniem Chrystusa, niech ożyją nim także nasze rodziny. Niech fakt zmartwychwstania przedostanie się do serc wszystkich ludzi wierzących i umocni wiarę, pogłębi ją i rozpali oraz natchnie potrzebą przekazywania jej innym. Niech natchnie nowym duchem wszystkie media katolickie, także portale społecznościowe, z których coraz częściej korzystamy, abyśmy mogli coraz lepiej budować wspólnotę wiary i ubogacać życie chrześcijańskie.

Tagi:
zmartwychwstanie Wielkanoc

Reklama

Zmartwychwstanie Chrystusa i nasze zmartwychwstanie

2019-04-30 13:58

Bp Ignacy Dec

Homilia podczas Mszy św. rezurekcyjnej w katedrze świdnickiej, Świdnica, 21 kwietnia 2019 r.

Ks. Janusz Sądel

Wstęp

Drodzy bracia i siostry: "Chrystus zmartwychwstał - prawdziwie zmartwychwstał - Alleluja!". Mówią wytrawni kaznodzieje i głoszący homilie, że łatwiej jest powiedzieć kazanie o krzyżu niż o zmartwychwstaniu. Cierpienie, samotność, grzech, niesprawiedliwość, opuszczenie przez bliskich, czy umieranie jakoś mniej lub bardziej rozumiemy. Pewnie dlatego, gdyż spotykamy się z tą rzeczywistością na co dzień. W tym sensie krzyż jest nam egzystencjalnie bliższy niż zmartwychwstanie. Możemy zauważyć, że Wielki Piątek wielu ludzi przeżywa głębiej niż Niedzielę Zmartwychwstania. Łatwiej nam wejść w smutek Męki Pańskiej, niż w entuzjazm wielkanocnego poranka. Mamy bowiem doświadczenie krzyża i cierpienia, natomiast nie mamy jeszcze takiego wyraźnego doświadczenia zmartwychwstania. Mając to na uwadze, podejmijmy jednak refleksję nad tajemnicą zmartwychwstania. W tegorocznej homilii rezurekcyjnej, ukażmy je w trzech odsłonach. Powiemy o zmartwychwstaniu Chrystusa, które dokonało się prawie dwa tysiące lat temu w Jerozolimie, o czym mówi nam dzisiejsze słowo Boże. Następnie podejmiemy refleksję nad naszym zmartwychwstaniem z grzechu do życia w przyjaźni z Bogiem i na koniec wspomnimy o przyszłym zmartwychwstaniu, które nastąpi na końcu czasu, na Sąd Ostateczny. Zatem powiemy o zmartwychwstaniu w przeszłości, teraźniejszości i w przyszłości.

1. Zmartwychwstanie Chrystusa - centrum ludzkiej historii

Zmartwychwstanie Chrystusa, zgodnie z Jego zapowiedzią nastąpiło trzeciego dnia po śmierci Jezusa. Dokonało się bez świadków. W Orędziu wielkanocnym, śpiewanym na początku liturgii Wigilii Paschalnej, są słowa: "O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa". Trzeba zatem zapytać, jakie mamy dowody, że Chrystus zmartwychwstał? Są dwa główne, nie tyle dowody, ile znaki zmartwychwstania: pusty grób i spotkania zmartwychwstałego Chrystusa z wybranymi przez Niego ludźmi. Grób jest pierwszym niemym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa. Pyszny żydowski Sanhedryn, na wieść, że Jezus żyje, nie był w stanie, nawet za wielkie pieniądze zafałszować prawdy o powstaniu Jezusa z grobu. Kazano żołnierzom kłamać, że ciało Jezusa zostało z grobu wykradzione. Nikt jednak nie potrafił go odszukać. Gdy Maria Magdalena a potem dwaj uczniowie przybyli w pierwszy dzień tygodnia, czyli w niedzielę wczesnym rankiem do grobu, zastali jedynie "leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu"(J 20,6b-7). Do tego pustego grobu do dziś pielgrzymują wyznawcy Chrystusa i każdy chce tam być, by pomyśleć nad tym, co tam się wydarzyło. Jeden ze współczesnych teologów pisze, że "Miedzy Golgotą a Grobem Pańskim, koncentruje się cała historia, także ta, która dopiero się wydarzy. O tym, co tu się stało, bezpośrednio mówiły wszelkie proroctwa. Do tego miejsca zmierzają dzieje ludzkości, niezależnie od tego, czy jej przedstawiciele zdają sobie z tego sprawę, czy nie. Tu, między Wzgórzem czaszki, a pustym grobem tkwi odpowiedź na pytania dręczące potomków Adama. Tu jest klucz do wyjaśnienia zagadki mroku, w jakim pogrążyły się dzieci rajskich wygnańców. (F. Kucharczak, Pierwszy wśród żywych, "Gość Niedzielny" XLVI(2019), nr 16 z 21 kwietnia 2019 r., s. 16-17).

Drugim dopełniającym znakiem zmartwychwstania były spotkanie zmartwychwstałego Jezusa z uczniami. Mówił o tym św. Piotr w domu centuriona w Cezarei, o czym słyszeliśmy w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Jezus zmartwychwstając, uwierzytelnił swoją zbawczą misję, z jaką przyszedł na świat. Krótko mówiąc, zmartwychwstanie Chrystusa jest centralnym wydarzeniem w dziejach świata.

2. Nasze duchowe zmartwychwstanie

a) Troska o odradzanie się życia Bożego w nas

Drodzy bracia i siostry, mamy za sobą Wielki Post. Na początku tego czasu Chrystus zadał nam do spełniania uczynki pokutne: jałmużnę, post i modlitwę. Podejmowaliśmy rozważanie męki Pana Jezusa podczas piątkowego nabożeństwa Drogi Krzyżowej i niedzielnych Gorzkich Żali. Ważnymi dniami w okresie wielkopostnym były rekolekcje parafialne, zwieńczone przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania. Nasze grzechy zostały zatopione w oceanie Bożego miłosierdzia. Niczym syn marnotrawny z przypowieści Jezusa, wróciliśmy z dalekiej krainy grzechu, na nasze właściwe miejsce, gdzie zawsze powinniśmy być - w ramiona miłosiernego Boga, naszego Ojca. Staliśmy sie Jego umiłowanymi dziećmi. Możemy powiedzieć, że przeszliśmy z duchowej śmierci do duchowego życia z Bogiem. Dokonało się w nas duchowe zmartwychwstanie. To do nas odnoszą się dzisiaj czytane słowa św. Pawła Apostoła z Listu do Kolosan: "Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co jest w górze,,,, Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3,1-2).

Moi drodzy, co roku obchodzone w chrześcijaństwie Święta Wielkanocne, są po to, abyśmy duchowo zmartwychwstali do życia w bliskości z Bogiem, abyśmy na nowo stali się posłuszni Panu Bogu, Jego słowu, Jego przykazaniom. Przez pielęgnowanie na ziemi naszej przyjaźni z Bogiem winniśmy przyzwyczajać się do przebywania z Bogiem w wieczności. przez pielęgnowanie życia w przyjaźni z Bogiem do życia z Bogiem w wieczności.

b) Europa powinna zmartwychwstać - powstać z grobu niewiary

Dzisiaj, w radosny dzień Rezurekcji Chrystusa, nie możemy nie zauważyć tego, co dzieje się w bliskim i dalekim świecie. W obecnym roku, kiedy wspominamy pierwszą, odbytą przed czterdziestu laty, pielgrzymkę apostolską naszego Papieża do Ojczyzny, w czerwcu 1979 roku, która zmieniła oblicze polskiej ziemi, a także w piątą rocznicę jego kanonizacji, przytoczmy jego słowa z Wielkanocy 1980 roku, z roku, w którym w Polsce narodziła się "Solidarność". W Orędziu Wielkanocnym Urbi et Orbi, 6 kwietnia 1980 r., św. Jan Paweł II mówił: „Kościół wciąż na nowo głosi Zmartwychwstałego Chrystusa. Kościół z radością powtarza ludziom słowa apostołów i niewiast wypowiedziane w ten promienny poranek, gdy śmierć została pokonana. Kościół głosi, że żyje Ten…, który umarł na krzyżu i objawia pełnię życia. Niech także ten świat, który dzisiaj - niestety – na różne sposoby zdaje się pragnąć „śmierci Boga”, usłyszy orędzie Zmartwychwstania. Wy wszyscy, którzy głosicie „śmierć Boga”, którzy szukacie sposobu, by usunąć Boga z ludzkiego świata, wstrzymajcie się i pomyślcie, czy „śmierć Boga”, nie niesie w sobie nieuchronnej „śmierci człowieka”…

Chrystus zmartwychwstał. On jest kamieniem węgielnym. Już próbowana odrzucić Go i pokonać, ze strażą i opieczętowanym kamieniem grobowym. Ale kamień ten został odwalony. Chrystus zmartwychwstał. Nie odrzucajcie Go wy, którzy budujecie ludzki świat. Nie odrzucajcie Go wy, którzy w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek dziedzinie budujecie świat dzisiejszy i jutrzejszy. Którzy budujecie świat kultury i cywilizacji; świat ekonomii i polityki; świat nauki i informacji. Którzy budujecie świat pokoju… lub wojny?. Którzy budujecie świat ładu… lub terroru? Nie odrzucajcie Chrystusa: On jest kamieniem węgielnym! Niech żaden człowiek Go nie odrzuca – bo każdy jest budowniczym swego losu: budowniczym lub niszczycielem swojego istnienia”.

Moi drodzy, jakże to ważne i aktualne słowa. Chrześcijaństwo w Europie jest mocno zagrożone. W Europie zachodniej przemienia się świątynie na restauracje, biblioteki, muzea. Słyszymy o pożarach kościołów. 15 kwietnia ofiarą pożaru padła katedra Notre Dame w Paryżu, ikona chrześcijaństwa we Francji i w Europie. Kard. Dziwisz powiedział, że to symbol płonącej Europy. Wielu mówi, że to mocne ostrzeżenie dla naszego kontynentu. Niektórzy pytają czy będzie odbudowana, czy zostanie odbudowane chrześcijaństwo we Francji, które w pierwszej córze Kościoła stopniało do 5-6 %.? Przywódcy Unii Europejskiej gardzą wartościami chrześcijańskimi i Chrystusa chcą wyrzucić na margines życia, a może nawet na śmietnik historii.

Niepokoimy się także o los chrześcijaństwa i Kościoła w naszym ojczystym Domu. Kiedyś wiał do nas nieprzyjazny wiatr ze Wschodu. Przynosił nam do praktykowania utopijną ideologię marksistowską, która przyniosła tyle nieszczęścia ludziom i na naszych oczach poniosła klęskę. Niestety diabeł nie daje za wygraną. Podejmuje nadal beznadziejną walkę z człowiekiem. Od pewnego czasu wieje utopijny wiatr, tym razem z Zachodu, wieje od przefarbowanych zwolenników wspomnianej ideologii marksistowskiej. Marksizm ideologiczny zamieniono na marksizm kulturowy; walkę klas na walkę płci. Promuje się ideologię gender, a w niej seksualizację dzieci. Zmierza sie w poszczególnych krajach zachodnich do legalizacji: aborcji, eutanazji, związków partnerskich. Wszystko to nie podoba się Panu Bogu. Święta wielkanocne przypominają nam, że potrzebne i możliwe jest zmartwychwstanie, powrót do życia Bożego w wierze i miłości do Pana Boga, powrót do prawideł moralnych, które Bóg nam dał, abyśmy żyli w światłości: w prawdzie i miłości. Jeśli nie możemy inaczej, to wspierajmy tę sprawę naszą modlitwą.

3. Jako przeznaczeni do zmartwychwstania, by żyć wiecznie z Bogiem

Moi drodzy, abyśmy świat czynili lepszy, bardziej bezpieczny i sprawiedliwy, potrzeba zdrowego lekarstwa. Tym najlepszym lekarstwem jest prawo Boże, zwłaszcza Ewangelia Jezusa Chrystusa. Oparcie życia ludzkiego: osobistego, rodzinnego narodowego i międzynarodowego, oparcie kultury gospodarki i polityki na wskazaniach Chrystusa jest nadzieją na lepszy świat. Jest także drogą do wiecznego utrwalenia naszego ludzkiego życia w Bogu. Zmartwychwstały Chrystus prowadzi nas do końcowego zmartwychwstania. To jest najważniejszy cel naszego pobytu na ziemi.

Zakończenie

Drodzy bracia i siostry, śpiewaliśmy dziś: "W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy” (por Ps 118,24). Cieszmy i radujmy się, bo Chrystus powstał z martwych i przez to zapowiedział nasze zmartwychwstanie i nasze życie wieczne z Bogiem.

Chryste zmartwychwstały, jesteśmy tu zgromadzeni w Twoje imię. Przyjęliśmy Twoje słowo. Za chwilę rozpoznamy Cię w eucharystycznym chlebie. Spojrzyj dziś na świat i Europę, spójrz na naszą Ojczyznę, na wszystkich rodaków w kraju i za granicą. Za uczniami z Emaus i za św. Janem Pawłem II wołamy do Ciebie: „Panie zostań z nami”. Zostań z nami w naszej Ojczyźnie, zostań w Europie i w świecie. Tak bardzo Cię chcemy mieć wśród nas, bo Ty masz słowa życia wiecznego i tylko Ty możesz nas wprowadzić do niebieskiego raju. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzech mówi tak!

2019-10-14 14:33

Agnieszka Bugała

Grzegorz Niemyjski/Agnieszka Bugała

Ks. Stanisław Orzechowski widział projekt krasnala „Księdza Orzecha” – mamy jego zgodę na wykonanie odlewu.

Rozmowa z Księdzem na temat planowanego prezentu, czyli wykonania odlewu z brązu figurki krasnala „Księdza Orzecha” i tym samym wpisania go na mapę i szlak wrocławskich krasnali odbyła się w ubiegłym tygodniu. Ksiądz nie znał inicjatywy, ale wysłuchał i spytał jakie krasnale są już we Wrocławiu. Zobaczył fotografie realizacji niektórych z nich. Szczególnie podobał mu się krasnal prof. Jana Miodka, który z okazji 70. urodzin wybitnego językoznawcy stanął przed budynkiem Instytutu Filologii na pl. Nankiera. Wizualizacja „Księdza Orzecha” bardzo mu przypadła do gustu:

- To ja! – mówił patrząc na zdjęcia figurki – To rzeczywiście ja! Artysta dobrze to uchwycił, chciałbym go poznać – dodał. Zaakceptował też miejsce, w którym zaplanowano instalację, czyli górny stopień schodów prowadzących do DA Wawrzyny przy ul. Bujwida. Odmówił, zdecydowanie, zakładania figurce na głowę czapki.

– Sklepienie mojej łysiny bardzo mi się podoba – stwierdził. Przystał na to, aby krasnalską czapkę umieścić w ręce postaci. Dodał, że „będzie trochę śmiechu, a tego nigdy dość”.

Zachęcamy zatem do wpłat na konto, abyśmy zdążyli z realizacją prezentu, zwłaszcza, że Szanowny Jubilat jest już o nim poinformowany.

Dane konta do wpłat:

STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO WAWRZYNY

05 1090 2590 0000 0001 4260 2420

Z dopiskiem w tytule wpłaty: Darowizna Orzech

O inicjatywie pisaliśmy tutaj: https://www.niedziela.pl/artykul/45697/Prezent-dla-Orzecha-na-80-urodziny


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odprowadzeni z miłością

2019-10-15 22:43

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Ceremonia pochówku odbyła się dziś na Cmentarzu Osobowickim, poprowadził ją o. Jozafat R. Gohly OFM – najpierw w kaplicy cmentarnej odprawił Mszę św., a później nabożeństwo żałobne przy wspólnym grobowcu dzieci. W homilii dziękował za modlitwę i wzajemne wspieranie się w trudnej próbie jaką jest strata dziecka.

– Macie prawo płakać, macie prawo krzyczeć, macie prawo czuć żal, bunt i złość. Macie prawo nie rozumieć i szukać pociechy – mówił w homilii – macie też prawo przeżyć żałobę, każdy na swój sposób, ponieważ strata dziecka jest największym bólem, jakiego doświadczają rodzice. I nikt, nikt kto tego nie przeżył, nie zrozumie – tłumaczył. Zachęcał też, aby z tym bólem przychodzić do Maryi. – Ona też straciła Dziecko, jedynego Syna, rozumie wasz ból i cierpi razem z wami – mówił franciszkanin.

Zobacz zdjęcia: Urodzeni za wcześnie godnie pochowani


Po Eucharystii karawan zawiózł urnę z prochami dzieci na miejsce pochówku. Rodzice i towarzyszący im bliscy podążali w pogrzebowym kondukcie. Niektórzy nieśli kwiaty, znicze, niewielki figurki aniołów. Każdy niósł białą różę przygotowaną przez Siostry Boromeuszki. Na miejscu urna została umieszczona w białym woreczku i na długich wstążkach opuszczona do grobowca. Błogosławieństwo zakończyło ceremonię.

(Grobowiec w kwaterze 79 przedwcześnie narodzonych wieńczy rzeźba - to „Pomnik Dzieci Nienarodzonych II” wykonany przez słowackiego rzeźbiarza Martina Hudaćka.)

Oprócz rodziców, którzy niedawno przeżyli nagłą stratę dziecka i dziś żegnali się ze swoimi maluchami, byli też i tacy, którzy wcześniej złożyli szczątki swojego dziecka na cmentarzu a teraz każdego roku w Dniu Dziecka Utraconego przychodzą na wspólną modlitwę.

Była też mama, która straciła dziecko 29 lat temu. O wspólnym pochówku przeczytała w internecie i zapragnęła przyjść dziś na cmentarz, aby – w symboliczny sposób – pochować swojego malucha i pożegnać go, wreszcie, po tylu latach.

– Wie pani? Szłam dziś za urną i czułam się tak, jakbym wreszcie brała udział w pogrzebie mojego dziecka, jakby ono też było w tej urnie… Nosiłam tę stratę i ten ból przez 29 lat… Dopiero teraz będę mogła żyć normalnie, będzie miejsce, gdzie mogę przyjść i zapalić znicz. Wtedy, 29 lat temu, nie było takiej pomocy, kobieta poroniła, wracała do domu i miała żyć dalej. A przecież nie da się tak po prostu żyć dalej… – mówiła wzruszona.

Przez długi czas po zakończeniu ceremonii młodzi, obolali rodzice układali kwiaty, palili znicze, siedzieli objęci na pobliskich ławkach. Żegnali tych, na których czekali najbardziej na świecie.

Pochówki dzieci martwo urodzonych odbywają się we Wrocławiu od 2015 r. z inicjatywy Sióstr Boromeuszek. Udało się wypracować procedury, które regulują przechowywanie szczątków dzieci aż do czasu wspólnego złożenia we wspólnej mogile kilka razy do roku. W sytuacji, gdy dziecko umrze na terenie szpitala – w wyniku poronienia, albo zabiegu aborcji – ma szansę zostać skremowane i godnie pochowane na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Dziś złożono w mogile 17 urnę z prochami przedwcześnie narodzonych. Siostry Boromeuszki podają, że w grobowcu spoczywa już ok. 3 tys. dzieci. Wszystkich tych, którzy doświadczyli straty dziecka i potrzebują pomocy, jakiegokolwiek wsparcia zapraszają do Fundacji Evangelium Vitae. Więcej na http://fev.wroclaw.pl


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem