Reklama

Spotkania w auli „Niedzieli”

2013-03-25 12:11


Niedziela Ogólnopolska 13/2013, str. 67

8 kwietnia godz. 18.00
Dokąd zmierza Europa?
Spotkanie z europosłem Januszem Wojciechowskim

10 kwietnia godz. 18.00
„Zaszum nam, Polsko”
Recital barda Macieja Wróblewskiego

22 kwietnia godz. 18.00
„Czy warto było tak żyć?”
Film o żołnierzu wyklętym -kpt. Stanisławie Sojczyńskim „Warszycu” oraz spotkanie z reżyser filmu - Aliną Czerniakowską

Reklama

29 kwietnia godz. 18.00
„Boży podżegacz. Opowieść o Piotrze Skardze”
Promocja książki Krzysztofa Kohlera oraz spotkanie z Autorem

Zaprasza ks. inf. Ireneusz Skubiś, Redaktor Naczelny „Niedzieli”

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Toruń: rozpoczął się obóz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

2019-07-19 20:03

uo, bk, xpb/ww / Toruń (KAI)

- Kościół potrzebuje ludzi młodych - powiedział biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. inaugurującej obóz integracyjno-formacyjny dla około tysiąca uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich - stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Młodzi ludzie w mieście Kopernika będą przebywać do 30 lipca.

- Kościół odmładza się nieustannie. Odmładza się przede wszystkim za sprawą Ducha Świętego, ale jesteśmy świadomi że potrzebujemy wokół siebie ludzi młodych, ludzi z młodym spojrzeniem, którzy nie tylko myślą o tym, co będzie, ale już dziś tworzą lepszy Kościół, który jest bez reszty oddany Ewangelii Jezusa Chrystusa – powiedział bp Śmigiel rozpoczynając Mszę św.

- Jesteście dla nas ważnymi gośćmi, ponieważ jesteście najpiękniejszym pomnikiem św. Jana Pawła II, a my w Toruniu mamy szczególny szacunek i cześć do tego świętego. – mówił bp Wiesław. Św. Jan Paweł II często spotykał się z młodymi i przekonywał, że młodość musi być zbudowana na wartościach. – Jeśli w młodości zbudujemy nasze życie na wartościach, to znacznie łatwiej będzie nam wejść w życie dorosłe i budować wokół siebie przestrzeń odpowiedzialności – dodał biskup diecezji toruńskiej.

Wskazał na trzy filary, które pomagają nam żyć po chrześcijańsku. – Tym, co nam pozwala żyć po chrześcijańsku, pogłębiać wiarę, budzić nadzieję i żyć każdego dnia miłością jest Słowo, Liturgia i wspólnota – podkreślił bp Śmigiel.

– Potrzeba nam zawierzenia Bogu, potrzeba nam modlitwy. Bycie blisko Jezusa to nasza modlitwa codzienna. Kiedy człowiek jest blisko Pana Boga to to musi mieć przełożenie na codzienność. Nie można być człowiekiem rozmodlonym, deklarującym się jako wierzący i ufający Panu Bogu, a jednocześnie w życiu codziennym zapominać o biednych, potrzebujących, o bracie i siostrze, którzy są obok nas – mówił bp Śmigiel.

Św. Jan Paweł II i papież Franciszek uczą nas, że w życiu potrzeba zasad. - Potrzeba nam w codzienności zwyczajnych zasad, które opierają się na szacunku i prostych słowach: proszę, dziękuję, przepraszam. Można to lekceważyć, można też mówić o wielkich sprawach, ale jeśli zabraknie tego w życiu codziennym, to w jakimś sensie stajemy obok Pana Jezusa, nie jesteśmy blisko Niego – dodał duchowny.

Po Mszy św. wszyscy przeszli na Rynek Staromiejski, gdzie wykonano pamiątkowe zdjęcie. Następnie w Centrum Dialogu Społecznego odbyła się konferencja prasowa z udziałem bpa Wiesława Śmigla, prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego Łukasza Walkusza, przewodniczącego zarządu Fundacji ks. Dariusza Kowalczyka i koordynatora Fundacji w diecezji toruńskiej ks. Leszka Stefańskiego.

W organizację obozu włączyły się władze województwa i miasta, diecezja toruńska i toruńskie uczelnie. Dla uczestników przygotowano bardzo bogaty program. Odwiedzą planetarium, Dom Eskenów, czyli Muzeum Historii Torunia i Młyn Wiedzy, wezmą też udział w festiwalu Song of Songs.

W niedzielę (21 lipca) stypendyści wygłoszą świadectwa we wszystkich toruńskich parafiach. Opowiedzą, skąd pochodzą, jakie są ich zainteresowania i co zmieniło się w ich życiu od momentu przystąpienia do programu stypendialnego fundacji. W programie zaplanowano także dzień na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, warsztaty medialne w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, wycieczki do Górska i na Barbarkę. Stypendyści w sobotę (27 lipca) zorganizują obozowy dzień papieski, a popołudniu na trybunach Motoareny będą kibicować zawodnikom podczas Indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu.

Msza św. na zakończenie obozu odbędzie się w niedzielę (28 lipca) o godz. 9.00 w kościele Wniebowzięcia NMP. Po niej zostanie wyemitowany na żywo w TVP1 z Bulwaru Filadelfijskiego program Między Ziemią a Niebem. Natomiast wieczorem uczestnicy zgromadzą się na koncercie zespołu Tylko Ty, składającego się ze stypendystów i absolwentów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Pomysł obozów wakacyjnych dla stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” zrodził się w 2001 r. Umożliwiają one poznawanie bogactwa kulturowego, duchowego oraz intelektualnego kraju. Do tej pory stypendyści odwiedzili m.in.: Kraków, Warszawę, Trójmiasto, Poznań, Gniezno, Wrocław, Aglomerację Śląską i Zagłębie, Łódź, Częstochowę. W tym roku przybyli do Torunia.

Powołana przez Konferencję Episkopatu Polski Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” działa od 19 lat. Aktualnie pod opieką ma ponad 2 tys. stypendystów, którzy otrzymują nie tylko pomoc finansową, ale także uczestniczą w obozach wakacyjnych i spotkaniach formacyjnych w ciągu roku. Pieniądze na stypendia pochodzą z przykościelnej i publicznej zbiórki pieniędzy z okazji Dnia Papieskiego, z ofiar darczyńców i 1% podatku dochodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem