Reklama

Ewangelizować na nowo

2013-04-11 11:56

Z ks. Dariuszem Babiakiem rozmawia Małgorzata Godzisz
Edycja zamojsko-lubaczowska 15/2013, str. 1

Bożena Sztajner/Niedziela

MAŁGORZATA GODZISZ: - Czym zajmuje się Diakonia Ewangelizacji w naszej diecezji?

KS. DARIUSZ BABIAK: - W dzisiejszych czasach wychodzimy z taką szczególną inicjatywą do ludzi młodych. Widzimy, że zaczyna ich brakować w Kościele i na nowo trzeba ich łowić. Łowić po to, żeby powrócili na łono Kościoła i poznali Jezusa Chrystusa. Takie jest założenie Diakonii Ewangelizacji. Dlatego ewangelizujemy w szkołach. Umawiamy się z katechetami i na ich zaproszenie przybywamy do placówek. Tam młodym ludziom głosimy kerygmat. Na początku jest opór, ale później widać, że ci ludzie się otwierają. Coś w nich pęka i nagle zaczynają te treści chłonąć. Niktórzy włączają się we wspólnoty Ruchu Światło-Życie. Dla nas jest to bardzo radosne, że ewangelizujemy. Wiadomo, jesteśmy tylko narzędziami w ręku Pana Boga, a On przez nas działa.

- Jak słuchać uważnie drugiego człowieka, żeby powiedzieć mu o Chrystusie, wskazać mu drogę do Niego, by stawał się lepszym?

- Ludzie mają wiele swoich problemów i trudności życiowych. Zanim usłyszą jakąś receptę, chcą przede wszystkim się wygadać. Droga do uzdrowienia prowadzi przez to, że coś w człowieku pęka, zaczyna mówić o swoich problemach. Później dokonuje się proces nawiązywania dialogu. Trzeba się wsłuchać w Słowo Boże. My sami mamy się w nie wsłuchać, a dopiero wtedy możemy je głosić innym. To jest dzieło ewangelizacji.

- Dla wielu Bóg staje się kimś obcym. Jak wychodzić do ludzi, którzy poszukują albo odrzucają Jego obecność?

- Do tej pory ewangelizacja często polegała na zwyczajnym duszpasterstwie. Zajmujemy się grupami i je ewangelizujemy. Ks. Franciszek Blachnicki zauważył już wcześniej, że trzeba być zwyczajnie rybakiem i łowić ludzi indywidualnie. Wielu ludzi żyje poza Panem Bogiem. Z wiarą jest różnie; jeżeli ktoś mówi, że wierzy w Pana Boga, a nie praktykuje każdej niedzieli Eucharystii, pytam: czy takie osoby są naprawdę wierzące?! Dzisiaj jest wielu niewierzących, choć za wierzących się uważają. Nie można być człowiekiem wierzącym, a jednocześnie nie praktykować, unikać Eucharystii, modlitwy i rozmowy z Panem Bogiem. To tak, jakby człowiek, który potrzebuje pokarmu, nagle przestał jeść. On umiera. Pokarmem duchowym dla nas jest Eucharystia, a modlitwa powietrzem.

- Jest Ksiądz ewangelizatorem w mediach. W jaki sposób dociera przez środki społecznego przekazu do ludzi, którzy poszukują Jezusa?

- Media są dzisiaj szczególnym miejscem, gdzie można ewangelizować. W naszej diecezji przez Katolickie Radio Zamość wychodzimy z różnymi inicjatywami, np. z audycją „Misja specjalna”, na którą zapraszamy ludzi młodych, i rozważamy na podstawie katechizmu „YOUCAT” różne zagadnienia wiary. Młodzież może się wypowiedzieć na różne tematy. Ewangelizują swoim słowem i czasem świadectwem. Mamy Rok Wiary i mamy też na niego odpowiedzieć, żeby tę wiarę budzić.

- Rok Wiary, nowy rok formacyjny Ruchu Światło-Życie. Zatem jakie zadania stawia przed sobą Diakonia Ewangelizacji?

- Ewangelizacja ma w założeniu rodzenie się człowieka na nowo. Będziemy podejmować różne inicjatywy. Na razie nie będę zdradzał wszystkiego. Chcemy jako Diakonia Ewangelizacji, szczególnie podczas Exodusu Młodych, docierać do ludzi indywidualnie. Również do wspólnot, które wcześniej zostały zaproszone. To ciekawe, że młodzi ludzie często mówią: bardzo byśmy chcieli się zaangażować i mówić o Panu Bogu, a nie mamy takiej możliwości, bo u nas w parafii tego nie ma. Są różne grupy, do których można się włączyć. Widzę to po ludziach młodych, chociażby z Diakonii Ewangelizacji, że oni naprawdę żyją tym, co się dzieje. Gdy idziemy do szkoły, kiedy mówią o Panu Bogu i głoszą świadectwo, widać w nich radość. Oni - ewangelizując - sami są ewangelizowani.

- Życzę Księdzu i Diakonii Ewangelizacji owoców dawania świadectwa o Chrystusie.

- Trzeba na pewno dużo modlitwy i integralności różnych diakonii w Ruchu Światło-Życie jeżeli chodzi o ewangelizację. Diakonia Modlitwy może ją wspierać, Diakonia Muzyczna też może temu towarzyszyć. Integralność jest bardzo potrzebna, dlatego zachęcam inne diakonie, aby się angażowały i razem ewangelizowały, bo to jest nasze wspólne dzieło.

Więcej na www.facebook.com/dezamlub

Tagi:
młodzi ewangelizacja

Reklama

Trzy dni dla Pana Boga

2019-05-15 09:02

Maria Palica
Edycja szczecińsko-kamieńska 20/2019, str. 1-3

Maria Palica
Podczas koncertu uwielbienia

Nie bójcie się żyć po Bożemu, a wtedy wasze życie będzie po ludzku przebiegać i wszystko będzie tak jak trzeba. Idźcie w nowy czas stąd, z Goleniowa, niosąc ze sobą doświadczenie troski i życzliwości, jakich tutaj doświadczyliście i przekonanie, że wszystko jest możliwe, gdy się chce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jan Paweł II na ławie oskarżonych

2019-05-12 09:55

pb, mp / Kraków (KAI)

Wyemitowany wczoraj film Tomasza Sekielskiego zawiera dość uproszczone poglądy nt. roli jaką odegrał Jan Paweł II w sferze zwalczania przestępstw wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Zarzuca mu się, że bagatelizował te czyny i nie wykazał dostatecznych starań, aby je wyeliminować. Tymczasem fakty zdają się mówić co innego, co przytaczamy w poniższej analizie. Pontyfikat Jana Pawła II był przełomowym, jeśli chodzi o zwalczanie przestępstw pedofilskich w Kościele i rozpoczął on nową linię, kontynuowaną skutecznie do dziś przez jego następców.

Zdzisław Sowiński

Na płaszczyźnie zasad, potępienie tego rodzaju przestępstw było w Kościele zawsze, czego dowodem jest m. in. pierwsza instrukcja Świętego Oficjum (przekształconego z czasem w Kongregację Nauki Wiary) z 1922 r. „Crimen sollicitationis”, uzupełniona czterdzieści lat później i wydana z klauzulą poufności. Zobowiązywała ona osoby zaangażowane w proces do zachowania go w tajemnicy, której naruszenie pociągało za sobą automatyczne zaciągnięcie ekskomuniki (nie spadała ona jednak na ofiarę ani na zeznających świadków). Chciano w ten sposób chronić dobre imię zarówno samych ofiar, jak i oskarżonych, którzy nie zawsze okazywali się winnymi zarzucanych im czynów. Chodziło o to, by strony i świadkowie mogli składać swoje zeznania bez obaw, że szczegóły delikatnej natury wyciekną na zewnątrz. Instrukcja nie zawierała zakazu donoszenia o przestępstwie władzom cywilnym. W praktyce jednak powoływano się na nią, aby tego nie czynić, a zobowiązanie do tajemnicy odnośnie szczegółów procesu, interpretowano dość powszechnie jako zakaz nakładany na ofiary, aby na zewnątrz nie mogły ujawnić faktu, że doświadczyły przemocy seksualnej ze strony duchownych.

Działania Jana Pawła II

W obliczu pojawiających się w latach 90-tych doniesień o przestępstwach seksualnych wobec małoletnich w łonie niektórych Kościołów lokalnych, w 1994 r. Jan Paweł II wydał Indult dla Kościoła w Stanach Zjednoczonych, a w 1996 r. dla Kościoła w Irlandii mający na celu ochronę dzieci i młodzieży przed wykorzystaniem seksualnym.

Jednocześnie papież postanowił zastąpić instrukcję „Crimen sollicitationis”, znowelizowanymi rozwiązaniami. W 2001 r. zastąpił ją list apostolski Jana Pawła II „Sacramentorum sanctitatis tutela” (O ochronie świętości sakramentów), potwierdzający, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, których rozpatrywanie, łącznie z nakładaniem sankcji karnych, leży w wyłącznej gestii Kongregacji Nauki Wiary. Kierował nią wówczas kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, który w obliczu coraz liczniej pojawiających się na przełomie 2001/2002 r. oskarżeń pod adresem duchownych intensywnie zabrał się do rozwiązywania nabrzmiewającego problemu. On sam zresztą był inicjatorem decyzji Jana Pawła II.

Jeszcze w 2001 roku Kongregacja wydała normy wykonawcze („De delictis gravioribus”) do listu Jana Pawła II. Rok później Stolica Apostolska zatwierdziła wypracowane przez biskupów Stanów Zjednoczonych „Konieczne normy postępowania diecezji bądź eparchii w sprawie zarzutów seksualnego wykorzystywania małoletnich przez księży i diakonów”. Stanowiły, że „po otrzymaniu informacji o zarzutach wobec księdza lub diakona przeprowadzone zostanie wstępne dochodzenie”, a gdy „zostaną zgromadzone wystarczające dowody, poinformowana zostanie o tym Kongregacja Nauki Wiary”. Biskup „zwolni oskarżonego z posługi lub też z urzędu kościelnego czy też sprawowanej funkcji, wprowadzi zakaz mieszkania w danym miejscu i publicznego udziału w sprawowaniu Eucharystii, aż do czasu ogłoszenia wyniku procesu”.

A jeśli potwierdzi się choćby „pojedynczy akt seksualnego wykorzystania przez księdza lub diakona”, osoba ta „zostanie na stałe zwolniona z posługi kościelnej, nie wyłączając wykluczenia ze stanu duchownego”. Jeśli natomiast „kara wykluczenia ze stanu duchownego nie zostanie zastosowana, na przykład z powodu podeszłego wieku lub choroby, sprawca czynu powinien żyć w modlitwie i pokucie. Nie będzie mógł odprawiać publicznie Mszy świętej i udzielać sakramentów. Otrzyma polecenie, by nie nosić stroju duchownego i nie przedstawiać się jako kapłan”. Diecezje zostały zobowiązane do stosowania się „do wszystkich przepisów prawa cywilnego w sprawie informowania władz cywilnych o zarzutach” i pełnej współpracy z nimi podczas dochodzenia.

Normy te, w formie tzw. wytycznych, były stopniowo wdrażane przez krajowe konferencje biskupie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Po raz pierwszy w Polsce urodziły się sześcioraczki!

2019-05-21 07:56

wpolityce.pl

W Krakowie przyszły na świat sześcioraczki: cztery dziewczynki i dwóch chłopców. Poród odebrali w poniedziałek przed południem lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego.

Robert Skupin/Fotolia.com

Gratulacje i podziękowania dla rodziców i personelu medycznego w związku z narodzinami sześcioraczków w Krakowie złożył w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. To niesamowita wiadomość - podkreślił.

Jak poinformowali lekarze ciąża została rozwiązana w 29. tygodniu przez cesarskie cięcie. Mama czuje się dobrze, dzieci przebywają w inkubatorach, każde z nich waży około 1 kg.

Najprawdopodobniej to pierwsze sześcioraczki w Polsce - powiedziała PAP rzeczniczka szpitala Maria Włodkowska.

We wtorek na konferencji prasowej lekarze podadzą więcej informacji na temat niezwykłych narodzin – według statystyk sześcioraczki rodzą się bardzo rzadko – raz na 4,7 miliarda ciąż na świecie, taką ciążę trudno też doprowadzić do szczęśliwego finału.

Do informacji o narodzinach odniósł się po południu na Twitterze prezydent Duda.

Niesamowita wiadomość! W Krakowie urodziły się dziś 6-raczki. To pierwszy taki przypadek w Polsce. Mama i Dzieci (4 dziewczynki i 2 chłopców) czują się dobrze (jak na tę wyjątkową sytuację). Gratulacje i podziękowania dla Rodziców i Personelu Medycznego! - napisał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem