Reklama

Historia

70 rocznica wyzwolenia Loreto i Ankony

Mszą św. na Polskim Cmentarzu w Loreto 19 lipca uczczono pamięć żołnierzy 2. Korpusu Polskiego poległych w walkach o Loreto, Ankonę i inne miejscowości regionu Marche. Eucharystii przewodniczył bp Józef Guzdek, Biskup Polowy Wojska Polskiego. W homilii zaapelował o nie zakłamywanie historii w imię poprawności politycznej. - Wspólny europejski dom i światowy pokój trzeba budować na mocnym fundamencie prawdy historycznej i sprawiedliwości - powiedział.

2014-07-20 09:29

[ TEMATY ]

historia

rocznica

Piotr Kłeczek

Po Mszy św. rozpoczął się apel pamięci, który zakończyła ceremonia złożenia wieńców. Ofensywa na Loreto i Ankonę była jedyną operacją przeprowadzoną samodzielnie przez żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych u boku aliantów podczas kampanii włoskiej. Zajęcie portu zaopatrzeniowego ułatwiło aliantom przełamanie kolejnego systemu niemieckich umocnień tzw. Linii Gotów i według historyków otworzyło drogę do Niemiec.

Msza św., sprawowana na cmentarzu w Loreto z udziałem wojskowej asysty honorowej rozpoczęła się od odegrania hymnów Rzeczpospolitej Polskiej i Republiki Włoskiej.

W homilii bp Guzdek przywołał czerwcowe obchody 70. rocznicy inwazji na Normandię, podczas których w niewielkim tylko zakresie przywołano udział polskich żołnierzy w bitwach z hitlerowskimi Niemcami. - Jeszcze większe zdziwienie wywołały wtedy słowa wdzięczności pod adresem Stalina za to, że dotrzymał obietnicy z Teheranu. A już szczytem pisania nowej, zakłamanej historii Europy, bez wspomnienia kto rozpętał II wojnę światową, było współczucie wyrażone narodowi niemieckiemu, który tak wiele ucierpiał, od nie wiadomo skąd przybyłych „nazistów” - powiedział.

Reklama

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że Polska już przed 70. laty „płaciła wysoką cenę za polityczną poprawność ówczesnych mocarstw wobec Stalina i sowieckiej Rosji”. – Czy musi płacić ją nadal? Czy wolno nie reagować na pomijanie milczeniem wkładu polskiego oręża w pokonanie hitlerowskich Niemiec? – pytał. Biskup polowy podkreślił, że kraje Europy Zachodniej cieszą się wolnością już od 70 lat. - Polska raduje się jej pełnią dopiero od ćwierć wieku. Nie wolno jednak zapomnieć, że historia odzyskiwania wolności narodów naszego kontynentu pisana była również krwią naszych braci - powiedział.

Biskup Guzdek powiedział, że uroczystości na cmentarzu wojennym w Loreto oraz w mieście Ankona, zdobytym dzięki operacji wyłącznie żołnierzy 2. Korpusu Polskiego są okazją do wdzięczności za ich odwagę i przelaną krew. Zaapelował by przyszłość narodu budować na poszanowaniu przeszłości i tych, którzy pisali ją własną krwią. - Musimy liczyć na siebie, ponieważ sprawa polska w polityce wielkich mocarstw często miała trzeciorzędne znaczenie. Nie możemy milczeć. Trzeba mieć odwagę mówić, a nawet krzyczeć: Nie wolno kłamać! W imię historycznej prawdy trzeba oddać hołd polskiemu żołnierzowi, który walcząc za wolność waszą i naszą przelał morze krwi. Wspólny europejski dom i światowy pokój trzeba budować na mocnym fundamencie prawdy historycznej i sprawiedliwości - podkreślił.

Mszę św. wraz z Biskupem Polowym koncelebrował ks. kmdr Janusz Bąk, delegat biskupa polowego ds. duszpasterstwa kombatantów.

We Mszy św. uczestniczyli członkowie polskiej delegacji przebywającej od czwartku w rejonie Marche: Jan Stanisław Ciechanowski, kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Waldemar Strzałkowski, radca w kancelarii Prezydenta RP, parlamentarzyści i kombatanci. W uroczystościach biorą także udział przedstawiciele lokalnych władz oraz przybyła Polonia, mieszkająca stale we Włoszech.

Po Mszy św. odczytany został apel poległych. Kwiaty i wieńce złożone zostały na grobach polskich żołnierzy walczących o wyzwolenie Ankony i Loreto. Wieńce złożono przy pomniku upamiętniającym mieszkańców Loreto. Wczoraj uroczystości rocznicowe odbyły się w Ankonie, przy bramie Św. Stefana, przez którą 18 lipca 1944 roku weszli do miasta żołnierze 3 Dywizji Strzelców Karpackich.

Ofensywa na Loreto i Ankonę była jedyną operacją przeprowadzoną samodzielnie przez żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych u boku aliantów podczas kampanii włoskiej. Plan natarcia na Ankonę opracował gen. Władysław Anders i jego sztab, któremu podporządkowano jednostki brytyjskie i Włoski Korpus Wyzwolenia. Zajęcie portu zaopatrzeniowego ułatwiło aliantom przełamanie kolejnego systemu niemieckich umocnień tzw. Linii Gotów w pobliżu rzeki Metauro.

Podczas walk o Ankonę 2. Korpus Polski stracił 388 żołnierzy, 1636 zostało rannych, a 126 uznano za zaginionych. Straty niemieckie były znacznie większe. Oszacowano je na ok. 800 poległych i 2400 rannych, czyli ok 30% walczących. Niemiecki 992. pułk grenadierów został zupełnie zniszczony, a 278. Dywizja Pancerna straciła znaczną część uzbrojenia i pojazdów.

Na pamiątkę wydarzeń, na Bramie Świętego Stefana w Ankonie (Porta Santo Stefano), umieszczono tablicę upamiętniającą polskich żołnierzy. Napis na niej przypomina o „walecznych żołnierzach II Korpusu Polskiego, którzy umierali za swoją i naszą ojczyznę…”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Libiąż: 3. rocznica śmierci Heleny Kmieć - zapowiedź

2020-01-23 08:38

[ TEMATY ]

rocznica

Helena Kmieć

Fundacja Heleny Kmieć

- W ten wyjątkowy czas chcemy podziękować za życie ziemskie Helenki oraz modlić się o wyjątkową i wieczną misję dla niej, jaką jest NIEBO – informują organizatorzy wydarzenia upamiętniającego śp. Helenę Kmieć, które odbędzie się 24 stycznia w Libiążu, w 3. rocznicę śmierci wolontariuszki misyjnej.

„Misja: Niebo” to chęć utrwalenia pamięci o życiu Helenki, które przepełnione było radością oraz troską o drugiego człowieka. To szczególne spotkanie rozpocznie się adoracją Najświętszego Sakramentu o godz. 17:30, następnie Mszą św. o godz. 18:00 w kościele św. Barbary. Później, w Libiąskim Centrum Kultury, będzie miało miejsce muzyczne wspomnienie oraz premiera płyty „Helena. Muzyczna biografia”. Jej przyjaciele oraz znajomi założyli zbiórkę funduszy na stworzenie i wydanie płyty.

– Wydając tę płytę, chcemy wspólnie napisać muzyczną historię życia Heleny Kmieć. W projekt nagrania płyty zaangażowaliśmy wszystkich, którym Helena jest bliska, szczególnie od strony muzyki.

Chcemy, aby na płycie znajdowały się utwory, które opowiedzą Wam, słuchaczom, jej życie: od najmłodszych lat po to, co dzieje się po jej śmierci. Naszym marzeniem jest również oczyścić amatorsko nagrane utwory Heleny tak, aby móc usłyszeć jej piękny głos w jak najlepszej jakości – napisali na stronie.

Śp. Helena Kmieć pochodziła z Libiąża. Angażowała się w wiele dzieł m.in. w duszpasterstwo akademickie, pomagała w nauce dzieciom w świetlicy Caritas oraz działała w Katolickim Związku Akademickim w Gliwicach. W 2002 r. dołączyła do Wolontariatu Misyjnego „Salvator” działającego przy zgromadzeniu zakonnym salwatorianów w Trzebini. Posługiwała na placówkach misyjnych w Rumunii, na Węgrzech i w Zambii. 8 stycznia 2017 r. rozpoczęła służbę na placówce sióstr służebniczek dębickich w Cochabambie, w środkowej Boliwii. 24 stycznia, przebywając w ochronce dla dzieci, podczas napadu została śmiertelnie ugodzona nożem przez napastnika.

CZYTAJ DALEJ

Komunikat gliwickiej Kurii nt. Marcina Zielińskiego

2020-01-21 18:43

[ TEMATY ]

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Tomasz Rozmus

Kuria w Gliwicach wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta spotkania modlitewnego zaplanowanego na 23 stycznia w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gliwicach, które miał poprowadzić znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Prezentujemy treść komunikatu Kurii:

Mając na uwadze komunikat Kurii Diecezjalnej w Łowiczu z dnia 8 lutego 2019 roku oraz fakt, że niektóre wątki nauczania pana Marcina Zielińskiego budzą wątpliwości natury teologicznej, Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta w ramach spotkania zaplanowanego w Gliwicach w dniu 23 stycznia 2020 roku.

Ks. Sebastian Wiśniewski, Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Polacy zajęli piąte miejsce w Zakopanem

2020-01-25 19:23

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

Zakopane

youtube.com

Polscy skoczkowie zajęli piąte miejsce w drużynowym konkursie o Puchar Świata w Zakopanem. To najgorszy wynik gospodarzy na Wielkiej Krokwi od 2015 roku. Wygrali Niemcy przed Norwegami i Słoweńcami.

Konkurs drużynowy to takie zawody, w których cała czwórka zawodników musi oddać po dwa dobre skoki. Niestety, w polskiej reprezentacji takie oddali tylko Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Mistrz świata wylądował na 135. i 139. metrze, co dałoby mu drugie miejsce biorąc pod uwagę klasyfikację indywidualną. Na dodatek stracił rekord skoczni. Nowy rekord Wielkiej Krokwi (HS140) ustanowił Japończyk Yukiya Sato, który wylądował na 147 metrze. Kamil uzyskał 134.5 i 135.5 i byłby szósty. W pierwszym skoku słabiej niż oczekiwano zaprezentował się Piotr Żyła (123 metry), ale w drugim z nawiązką zrehabilitował się (136,5). Dałoby mu to 10. pozycję.

Zagadką była dyspozycja tego czwartego. pozostali skoczkowie ostatnio prezentowali się słabiutko. Trener Michal Doležal postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu z ostatniego konkursu drużynowego w Klingenthal i postawił na Jakuba Wolnego. W pierwszej próbie skoczył 122.5 metra, zaś w drugiej tylko 118. To dałoby mu 30. miejsce. Gorsi od niego byli tylko Filip Sakala i Peter Dominik oraz oczywiście czterej Rosjanie, którzy odpadli po pierwszych próbach.

Nie patrzymy na to indywidualnie, jesteśmy jedną drużyną, złożoną z czterech skoczków. Walczyliśmy do końca, ale nie udało nam się wejść na podium. Musimy mieć czterech równych zawodników w drużynie, ale razem wygrywamy i razem przegrywamy. W drugiej serii poprawili się Piotr Żyła i Kamil Stoch, co daje pewne powody do optymizmu. Nie trzeba jednak nikogo indywidualnie oceniać — wyznał czeski szkoleniowiec polskich skoczków.

Jutro o godz. 16 na Wielkiej Krokwi rozpocznie się konkurs indywidualny. Wielkie nadzieje wiążemy ze skokami Kubackiego, który pokazał, że jest w świetnej formie. Dwa ostatnie konkursy wygrał, żeś w ośmiu ostatnich stawał na podiach.

Dawid jest w super dyspozycji. Tutaj nadal pokazuje swój poziom. Będziemy się starali, żeby tę dyspozycję podtrzymał. Kamil skacze dobrze, Piotra stać na wiele, będziemy się starać to pokazać w konkursie indywidualnym — zapowiedział Doležal.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję