Reklama

Wigilia w rodzinie

S. Aneta Asendy
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

"Wigilia", wyraz pochodzenia łacińskiego, znaczy tyle, co czuwanie, straż, warta. Wigilia początkowo oznaczała nabożeństwa całonocne czy też wieczorne, poprzedzające większą uroczystość kościelną. W naszym kraju "wigilią" lub też niekiedy "wilią" nazywa się tradycyjną wieczerzę spożywaną w przeddzień uroczystości Bożego Narodzenia - 24 grudnia. W Polsce Wigilia przyjęła się w XVIII w., powszechną tradycją stała się w wieku XX. Wieczerza chłopska składała się z siedmiu potraw, szlachecka z dziewięciu, a pańska z jedenastu. Dzisiaj najczęściej przygotowuje się dwanaście dań. Liczba dań w historii miała symboliczne znaczenie. Nawiązywała do Dunastu Apostołów, zasiadających do uczty wraz z Chrystusem. Oznaczała także 12 miesięcy.
Wieczerza wigilijna rozpoczynała się zawsze modlitwą w wielkim skupieniu. Najczęściej był to pacierz. Tę modlitwę rozpoczynał gospodarz domu lub najstarszy członek rodziny. Następnie odczytywano fragmenty z Ewangelii przedstawiające narodzenie Jezusa Chrystusa. W dalszej kolejności przemawiał ktoś z domowników, brał opłatek i dzielił się nim ze wszystkimi uczestnikami uczty, składając przy tym życzenia. Po życzeniach wszyscy obecni zasiadali do spożywania wieczerzy. Powszechnie i do dziś znany jest zwyczaj pozostawienia wolnego miejsca przy wigilijnym stole. Jest to pozostałość dawnych wierzeń. Pozostawiając to wolne miejsce przy stole, swoją pamięcią pragniemy także objąć bliskie i drogie nam osoby, które z różnych przyczyn nie mogą być razem z nami w ten wyjątkowy wieczór. Wigilia w sposób szczególny przypomina nam uczty miłości pierwszych chrześcijan zwane agapami.
Przebieg Wigilii rodzinnej może być następujący: zapalenie świecy; zapalający mówi: "Światło Chrystusa", wszyscy odpowiadają: "Bogu niech będą dzięki", odczytanie fragmentu Ewangelii Łk 2, 1-20 lub Mt 1, 18-25, modlitwa i wyjaśnienie sensu łamania się opłatkiem w wieczór wigilijny, łamanie się opłatkiem i składanie sobie życzeń.

Słowo wyjaśnienia:

Za chwilę przełamiemy się opłatkiem. Po co to czynimy? Chleb jest symbolem życia, chleb podtrzymuje życie. Znak łamania się chlebem jest rodzinnym gestem miłości i życia. Bóg w swojej miłości daje nam chleb i życie. Pan Jezus przyszedł na świat, "abyśmy życie mieli". Uczestnikami tego życia stajemy się przez udział w łamaniu chleba, czyli przyjmowania Chrystusa w Komunii świętej. Ale warunkiem spożywania Chleba Życia jest otwarcie się ku bliźnim, postawa dawania, czynnej miłości. Musimy być dla innych jak chleb. Niech wyrazem tej postawy będzie przełamanie się opłatkiem. Niech wzajemna miłość będzie naszym najlepszym, bo najbardziej Chrystusowym, życzeniem świątecznym.

Modlitwa w wieczór wigilijny

Boże, nasz Ojcze, w tej uroczystej godzinie wychwalamy Cię i dziękujemy za noc, w której posłałeś nam swojego Syna, Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela. Prosimy Cię:

Reklama

Udziel naszej rodzinie daru miłości, zgody i pokoju.

Wysłuchaj nas, Panie.

Obdarz także naszych sąsiadów, przyjaciół i znajomych pokojem tej nocy.

Wysłuchaj nas, Panie.

Wszystkich opuszczonych, samotnych, chorych i głodnych na całym świecie pociesz i umocnij Dobrą Nowiną tej świętej nocy Bożego przyjścia na ziemię.

Wysłuchaj nas, Panie.

Naszych zmarłych, bliskich i znajomych (można wymienić imiona) obdarz szczęściem i światłem Twej chwały.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo...

Panie Boże, Ty sprawiłeś, że ta święta Noc zajaśniała blaskiem prawdziwej światłości Jednorodzonego Syna Twojego; spraw, abyśmy jaśnieli blaskiem twego światła w naszym codziennym postępowaniu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Reklama

135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

2019-09-15 16:53

Ks. Paweł Kłys

Dziś przed południem ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś wziął udział w obchodach 135 - lecia powołania do istnienia prawosławnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. Boskiej liturgii celebrowanej w łódzkim soborze prawosławnym przewodniczył Wielce Błogosławiony Sawa, Prawosławny Metropolita Warszawski i Całej Polski.

Ks. Paweł Kłys

- 15 września to ważna data dla łódzkiej społeczności prawosławnej i dla centralnej Polski ponieważ od 135 lat w centralnej Polsce odbywa się modlitwa, śpiew oraz sprawowane są wszystkie sakramenty dla prawosławnych. – tłumaczy ks. Eugeniusz Fiedroczuk – proboszcz katedralnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. - Chcemy dziś podziękować Panu Bogu za to, że możemy być tutaj i świadczyć o Bogu i o Prawosławiu! – podkreśla ksiądz mitrat.

Zobacz zdjęcia: 135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

Podczas liturgii modlono się za wszystkich kapłanów pracujących w tej łódzkiej parafii prawosławnej przez 135 lat swego istnienia oraz wiernych, którzy poprzez swoją modlitwę i ofiarę wspomagali i nadal wspomagają istnienie świątyni i tutejszej wspólnoty prawosławnej.

- Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w tych dzisiejszych uroczystościach. – mówi abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. – Cieszy mnie ta łódzka tradycja jedności Kościołów, która nie jest okazyjna, ale trwała – codzienna. W czasie liturgii, w której uczestniczyłem ucieszyła mnie obecność małych dzieci przynoszonych do Komunii świętej oraz starszych, które już same przychodziły. To oznacza, że ten Kościół żyje i będzie żył. To oznacza, że chrześcijaństwo nie skończy się w naszym pokoleniu, ale będzie przekazywane. To jest to, co jest istotą naszej wiary. – podkreślił łódzki pasterz.

Po zakończeniu liturgii odbyła się procesja, w czasie której niesiona była ikona z wizerunkiem św. Aleksandra Newskiego – patrona łódzkiej Cerkwi, a po jej zakończeniu wręczono odznaczenia i medale dla zasłużonych, dla łódzkie społeczności prawosławnej.

Tuż przed zakończeniem uroczystości metropolita Sawa dziękując za obecność arcybiskupowi łódzkiemu wręczył mu prawosławny krzyż pektoralny, a przy tym powiedział – to wyjątkowy dar, którego metropolicie inni będą zazdrościć, ale niech zazdroszczą. Proszę go nosić i pamiętać o nas! – zaznaczył zwierzchnik polskiego Prawosławia.

- Jestem trochę onieśmielony, bo metropolita Sawa sprezentował mi krzyż biskupi. – mówi abp Ryś. - Pewnie będę go wkładał wyłącznie na jakieś uroczyste wydarzenia, ale na pewno będę go nosił w tygodniu ekumenicznym, i w tych wszystkich momentach, w których otwieramy się bardzo na testament Pana Jezusa, na tę ostatnią modlitwę z wieczernika – modlitwę o jedność. Dziękuję za ten krzyż, będzie on dla mnie wielkim przynagleniem do wszelkiego dążenia do jedności braci i sióstr chrześcijan. – dodał metropolita łódzki.

Łódzka parafia prawosławna jest parafią katedralną, w której rezyduje biskup stojący na czele Diecezji Łódzko - Poznańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parafia w Mokrsku darem od Boga

2019-09-16 13:51

Niedziela 15 września 2019 r. to szczególny dzień w historii zarówno parafii, jak i całej gminy Mokrsko. Tego dnia bowiem wierni, wraz ze swoim proboszczem ks. Zbigniewem Bigajem świętowali 700-lecie parafii oraz 500-lecie parafialnego kościoła. Mszy św przewodniczył metropolita częstochowski abp. Wacław Depo, w koncelebrze z księżmi, związanymi z miejscową parafią, wśród nich był m.in. biskup pomocniczy diecezji legnickiej Marek Mendyk.

Damian Krawczykowski /Niedziela
Zobacz zdjęcia: Mokrsko świętuje

W kościele, który zaliczany jest do zabytków sztuki sakralnej, pojawiło się także wielu dostojnych gości, m.in. przedstawicieli władz parlamentarnych oraz samorządowych. Po zakończeniu Eucharystii odczytany został list, który Premier Mateusz Morawiecki skierował do parafii z okazji jubileuszy.

Ksiądz proboszcz już na samym początku prosił wiernych o gorącą modlitwę w intencji całej społeczności parafialnej, która tego dnia przybyła na uroczystość bardzo licznie i licznie przystąpiła do Komunii św – co pochwalił abp Wacław Depo. Metropolita podziękował także wiernym za troskę o swoją świątynię, jako dar od Boga. Jak powiedział dla „Niedzieli” ks. Bigaj - Ważne dla nas jest nie tylko dbałość o kościół, jako zewnętrzny znak, ale i o wnętrze czyli ten żywy Kościół jakim są ludzie.

Podczas homilii abp Depo przypomniał historię Polski i jej burzliwe losy, które dotknęły także ziemię wieluńską, na której znajduje się parafia. Zaznaczał, że również dziś potrzeba obrony naszej Ojczyzny i ta obrona zaczyna się w pojedynczym sercu. Przekonywał do odpowiedzialności za siebie i za całą społeczność – przez realizowanie zasad Ewangelii w codzienności. Bóg cieszy się z każdego grzesznika. Miłość Chrystusa, która jest większa od grzechu - przypominał metropolita. Przytoczył także przykład problemu walki z katechezą w szkole. Jeśli nie będzie religii to kogo wychowamy? Kościoły staną się muzeami, a religia historycznym przekazem! - stwierdził abp. Depo. Na koniec motywował parafian do trwania przy sakramentach, aby piękna historia parafii w Mokrsku nadal trwała, aby wspólnie obronić to pokolenie, tak bardzo zagrożone powątpiewaniem w Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem