Reklama

Głos z Torunia

Wierzę w Jezusa Chrystusa, który wstąpił do nieba

Wciąż żyjemy tajemnicą zmartwychwstania Pana Jezusa. Kontemplujemy Jego spotkania z tymi, których umiłował. Rozważamy słowa Ojca Świętego Franciszka: „Wierzymy w Zmartwychwstałego, który zwyciężył zło i śmierć! Miejmy odwagę, by «wyjść na zewnątrz», by nieść tę radość i to światło we wszystkie miejsca naszego życia!” (katecheza, 3 kwietnia 2013). W Dziejach Apostolskich czytamy: „Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazywać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dz 10, 40-41). Ale Pan już w „Mowie pożegnalnej” w Wieczerniku zapowiadał swoje odejście z ziemi do Ojca: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (J 16, 28). W słowach wypowiedzianych do Magdaleny po zmartwychwstaniu też skierował jej myśli ku swemu odejściu: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»” (J 20, 17).

Rozważając odejście Pana do Ojca, jesteśmy skłonni błagać słowami uczniów idących do Emaus: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi” (Łk 24, 29). Mamy świadomość, jak bardzo jest nam potrzebna Jego obecność. Wszak w naszym życiu tyle jest różnorodnych „wieczorów”, tyle wielorakich ciemności, w których nie chcemy pozostać osamotnieni. Papież Franciszek zachęca do życia wiarą w obecności Pana: „Będąc świadkami Jezusa, nieście w świat świadectwo, że Jezus żyje, a to da nam nadzieję, da nadzieję temu światu, który się nieco zestarzał z powodu wojen, zła i grzechu” (katecheza, 3 kwietnia).

Reklama

Fakt, który ma zakończyć pobyt Boskiego Odkupiciela na ziemi - jak poucza Katechizm Kościoła Katolickiego - „pozostaje ściśle związany ze zstąpieniem z nieba zrealizowanym we Wcieleniu. Tylko Chrystus, Ten, który «wyszedł od Ojca», może «wrócić do Ojca» (por. J 16, 28). «Nikt nie wstąpił do nieba oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego» (J 3, 13)” (por. KKK 661). Dlatego śpiewamy w hymnie brewiarzowym na uroczystość Wniebowstąpienia: „Gdy swoją mocą podeptał szatana, księcia ciemności. Przed Ojcem staje przynosząc - zwycięską chwałę Wcielenia”.

I stało się. 40 dni po zmartwychwstaniu Jezus zaprowadził swoich uczniów na Górę Oliwną, „ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich” (Łk 24, 50). Rozwiał ich obawę pozostania w samotności po swoim odejściu. Przemówił do Apostołów tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 18-20). Zapowiedział też zesłanie Ducha Świętego: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami… aż po krańce ziemi. Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu” (Dz 1, 8-9).

Uczniowie mogli przypomnieć sobie obietnicę Mistrza z Wieczernika: „Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14, 2-3). Bł. Matka Maria Karłowska tłumaczy: „Nie nasze zasługi mogą zdobyć nam to miejsce, to byłoby niemożliwe! Nasz Najdroższy Zbawiciel, On Krwią swoją i zasługami swymi bramy nieba nam otworzy”. Człowieczeństwo pozostawione swoim własnym siłom nie ma dostępu do domu Ojca, do życia i szczęścia Bożego. Jedynie Chrystus mógł otworzyć człowiekowi taki dostęp: „Jako nasza Głowa wyprzedził nas do niebieskiej ojczyzny, aby umocnić naszą nadzieję, że jako członki Mistycznego Ciała również tam wejdziemy” (KKK 661). Jak mówi św. Augustyn w kazaniu o Wniebowstąpieniu: „Chrystus wstąpił do nieba, ale nie odszedł od nas. Tak i my już tam jesteśmy razem z Nim, choć jeszcze nie spełniło się w naszym ciele to, co jest nam obiecane”. Dlatego święty biskup zachęca: „Nasz Pan Jezus Chrystus wstąpił do nieba; podążajmy tam sercem razem z Nim”. A papież Franciszek wzywa: „Znajdujmy każdego dnia odwagę, by nieść Ewangelię w cztery strony świata” (przemówienie do kardynałów, 15 marca).

Reklama

Powrót do Ojca przez wniebowstąpienie był także warunkiem zesłania Apostołom Ducha Świętego, o czym Chrystus Pan zapewniał już podczas „Mowy pożegnalnej” w Wieczerniku: „Mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was” (J 16, 7).

Oni jednak wciąż stali w miejscu. Kiedy - jak mówi Pismo Święte - „uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba”, podeszli do nich dwaj aniołowie i zapytali: „Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1, 10-11).

Dlaczego wpatrujecie się w niebo? Benedykt XVI w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 28 maja 2006 r. podczas homilii na Błoniach krakowskich nawiązał do tego właśnie pytania. „Tym razem - jak stwierdził Papież - jest ono skierowane do nas wszystkich: «Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?». W odpowiedzi na to pytanie zawiera się podstawowa prawda o życiu i przeznaczeniu każdego człowieka. To pytanie odnosi się do dwóch postaw związanych z dwiema rzeczywistościami, w jakie wpisane jest życie człowieka: ziemską i niebiańską. Najpierw rzeczywistość ziemska: «Dlaczego stoicie?» - Dlaczego stoicie na ziemi? Odpowiadamy: Stoimy na ziemi, bo tu postawił nas Stwórca jako uwieńczenie swojego dzieła stworzenia. «Stoimy na ziemi», tkwimy w niej korzeniami, wyrastamy z niej. Tu tworzymy dobro na rozległych polach codziennego bytowania, w sferze materialnej, ale także duchowej: we wzajemnych relacjach, w budowaniu wspólnoty ludzkiej, w kulturze. Tu doznajemy trudu wędrowców, zmierzających do celu krętymi drogami, pośród wahań, napięć, niepewności, ale z głęboką świadomością, że wcześniej czy później ta wędrówka osiągnie kres. I wtedy rodzi się refleksja: Czy to już wszystko? Czy ziemia, na której «stoimy», jest naszym ostatecznym przeznaczeniem?”.

„W tym kontekście - jak mówi Ojciec Święty - trzeba rozważyć drugą część pytania zacytowanego w Dziejach Apostolskich: «Dlaczego wpatrujecie się w niebo?». Apostołowie wpatrywali się w niebo, bo odprowadzali wzrokiem unoszącego się w górę Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Nie wiadomo, czy wówczas zdawali sobie sprawę z tego, że właśnie otwierał się przed nimi najwspanialszy, nieskończony horyzont, ostateczny cel ziemskiego pielgrzymowania człowieka. Być może zrozumieli to dopiero wtedy, gdy zostali oświeceni przez Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy. Dla nas jednak to wydarzenie sprzed 2 tys. lat jest czytelne. Jesteśmy wezwani, by stojąc na ziemi, wpatrywać się w niebo - kierować uwagę, myśl i serce w stronę niepojętej tajemnicy Boga. By patrzeć w kierunku rzeczywistości Bożej, do której od stworzenia powołany jest człowiek. W niej kryje się ostateczny sens naszego życia”.

Zwróćmy też tutaj uwagę na zachętę bł. Marii Karłowskiej: „Zamykajmy oczy na tę ziemię i jej sprawy, a wznośmy je jak najczęściej ku niebu. Tak myśląc ciągle o tej niebieskiej ojczyźnie, powtarzajmy ze św. Ignacym: «O ziemio nasza, jaką mi się lichą i nędzną wydajesz!»”. Błogosławiona poucza, że „kto sieje z oczyma utkwionymi w niebo, ten zapewnia sobie wzrost obfity” i przypomina: „Niebo zdobywają tylko ci, którzy cierpią, walczą i dają dowód posiadania prawdziwej cnoty”.

Benedykt XVI w wyżej wspomnianej homilii zwrócił też uwagę na problem wiary, który jest tak ważny dla nas w obecnym Roku Wiary: „Ważne jest, w co wierzymy, ale jeszcze ważniejsze, komu wierzymy. Wierzyć - to znaczy zawierzyć Bogu, powierzyć Mu nasz los. Wierzyć - to znaczy nawiązać głęboko osobistą więź z naszym Stwórcą i Odkupicielem w mocy Ducha Świętego i uczynić tę więź fundamentem całego życia”. Bł. Maria Karłowska w swoich Pismach zachęca siostry pasterki: „Niechby w naszych domach wszystko ożywiała wiara i wszystko pod jej działo się natchnieniem”. I ostrzega: „Kto gardzi wiarą, zginie na wieki!”. Bo „Jedna tylko wiara przebija niebiosa, z towarzyszeniem pragnień, które przełamują wszystkie przeszkody”.

Jak pouczał bł. Jan Paweł II, w ten sposób zakończyło się życie publiczne Jezusa i rozpoczął się misyjny rozwój Kościoła. Od tego dnia uczniowie Chrystusa zaczęli głosić wszędzie słowo zbawienia, dając świadectwo o śmierci i zmartwychwstaniu Boskiego Mistrza. „Także dzisiaj Kościół za ich przykładem głosi ludziom naszych czasów Ewangelię, wskazując wszystkim, że nasza prawdziwa i ostateczna ojczyzna nie znajduje się tutaj, na ziemi, ale «w niebie», to znaczy w Bogu” (bł. Jan Paweł II, rozważanie przed modlitwą „Regina caeli”, 4 czerwca 2000 r.). Ale do tego czasu - jak mówi bł. Maria Karłowska: „Cała praca nasza na tej ziemi jest pielgrzymowaniem ku ojczyźnie naszej niebieskiej, w której Ojciec nasz czeka na nas i dokąd nas powołuje. Odprawiać tę pielgrzymkę jest pracą, a pracować - to jest iść naprzód na tej drodze pielgrzymstwa”.

Śpiewajmy więc z wiarą hymn brewiarzowy: „Przyciągnij teraz, o Chryste - do siebie serca człowiecze i Duchem Świętym napełnij - gdy nam Go ześlesz od Ojca”.

2013-05-09 14:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odkryć nieznane

2020-09-02 10:39

Niedziela toruńska 36/2020, str. VI

[ TEMATY ]

muzeum

Toruń

Ewa Melerska

Fotografie ludzi są ważnym elementem wystawy w muzeum podróżników

Fotografie ludzi są ważnym elementem wystawy w muzeum podróżników

Muzea kojarzą się z miejscami, które odwiedzamy w czasie wycieczek szkolnych, są tam eksponaty, o których opowiada przewodnik, oglądamy wszystko zza szyby i ogólnie nuda. Są miejsca, gdzie jest inaczej.

Przemierzając ulice toruńskiej Starówki mamy okazję podziwiać wiele pięknych zabytków, mijamy monumentalne średniowieczne kościoły, mury obronne, które przecięte bramami i otoczone fosą przed wiekami broniły Torunia (do dziś zachowały się trzy bramy). Przy Rynku Staromiejskim zobaczymy, każdemu pewnie znany, pomnik Mikołaja Kopernika, a zaraz obok niego Ratusz. Kiedy pójdziemy kawałek dalej w stronę pl. Rapackiego i skręcimy w lewo, dotrzemy pod Krzywą Wieżę, która kiedyś pełniła funkcję baszty, a której historia łączy się z wieloma legendami i opowieściami.

Wszystkie ulice Starego Miasta okalane są wysokimi i okazałymi kamienicami, które kryją w sobie ogrom historii i interesujących miejsc. Tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, z tego, co działo się w nich przed wieloma laty, kto je zamieszkiwał, czym się zajmował, jak wyglądały ich wnętrza. Dziś przechodząc obok wielu z nich możemy zobaczyć ich barwne fasady z szyldami restauracji lub kawiarni, są w nich sklepy, księgarnie, hotele, siedziby firm i instytucji oraz muzea. Właśnie na tych ostatnich chciałabym dziś skupić naszą uwagę, ponieważ Toruń może poszczycić się kilkoma naprawdę ciekawymi miejscami, w których możemy przenieść się kilkaset lat wstecz lub nawet na inny kontynent.

Z reguły muzea kojarzą się z nudnymi miejscami, po których wędrują smutne dzieci przyprowadzone tu przez nauczycieli. Jednak są miejsca w Grodzie Kopernika, które daleko odbiegają od tej formy. Dziś odwiedzimy dwa miejsca, w których ani dzieci, ani młodzież, ani (nawet) dorośli nie powinni się nudzić.

Toruń może poszczycić się kilkoma miejscami, w których możemy przenieść się kilkaset lat wstecz lub nawet na inny kontynent.

Łyk historii

Pierwszym z nich jest Muzeum Historii Torunia, który mieści się kamienicy z XIV wieku, nazywanej obecnie Domem Eskenów. To miejsce ciekawe, nowoczesne i interaktywne. Na kilku piętrach średniowiecznego spichrza ulokowana jest wystawa Toruń i jego historia, która przedstawia dzieje od okresu prahistorycznego po czasy współczesne.

Kolorowe mapy, eksponaty, dawne dokumenty, monety i stroje, krótkie filmy i prezentacje multimedialne pomagają nam przenieść się do czasów, kiedy w Toruniu, jako mieście hanzeatyckim rozwijał się handel i rzemiosło, a rzeka Wisła pełniła rolę dzisiejszej kolei czy autostrad. Na kolejnych piętrach zobaczymy czasy bardziej współczesne – królewskie herby, szable, przyrządy gospodarstwa domowego, rekwizyty z okresu odzyskania niepodległości, międzywojnia oraz zdjęcia i pamiątki z II wojny światowej. Oczywiście są tu też klasyki z okresu PRL-u. Plakaty, bilety do kina, fotografie, płyty winylowe i rewolucyjne hasła, świadectwa i wspomnienia świadków minionych wydarzeń dopełniają zebrane eksponaty w salach ekspozycyjnych.

Żeby tego było mało, na odwiedzających czeka strój rycerza zakonnego – Krzyżaka, w którym można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Z drewnianych klocków i elementów możemy zbudować kościoły, a także obejrzeć film w technologii 3D, ukazujący wybrane najważniejsze momenty z dziejów miasta.

Można dotykać, posłuchać, jednym słowem – doświadczać. Muzeum Historii Torunia w Domu Eskenów mieści się przy ul. Łaziennej 16 w bliskości toruńskiej katedry Świętych Janów.

Daleka podróż

Drugim muzeum, które odwiedzimy jest Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika, które znajduje się przy ul. Franciszkańskiej 9/11, niedaleko Planetarium. To miejsce, które urzeka różnorodnością, kolorami i wielokulturowością. Znajdujące się tam eksponaty pochodzą z bogatego zbioru Elżbiety Dzikowskiej, podróżniczki i dziennikarki, która była żoną Tony’ego Halika, również znanego obieżyświata. Podarowała ona ponad 800 eksponatów związanych z kulturą pozaeuropejską.

„Pasja do podróżowania i nieodparta potrzeba człowieka do odkrywania i poznawania różnorodności świata jest głównym motywem przewodnim wystawy stałej” – te słowa zachęty możemy wyczytać na stronie internetowej muzeum. Kiedy odwiedzimy to miejsce i poruszymy wyobraźnię, przeniesiemy się w dalekie strony, np. do pięknego Meksyku czy Gwatemali. Będziemy mieli okazję zobaczyć fotografie, narzędzia, maski oraz poznać obyczaje tamtejszej kultury. W gablotach ekspozycyjnych wiele miejsca poświęcono etnicznej biżuterii i różnorodnym ozdobom, wykonanym w całości z surowców naturalnych, takim jak pióropusze, a nawet znajdziemy tam nosidło dla dziecka wykonane ze skóry. Czymś, co szczególnie przykuło moją uwagę, były kolorowe materiały i stroje, a także opisy, jak kiedyś barwiono tkaniny i jak powstawały ubrania.

Jest też sala poświęcona wielkim odkrywcom i podróżnikom. Opisane w niej są w bardzo przystępny sposób historie i przygody takich żeglarzy, jak: Krzysztof Kolumb, James Cook, Ferdynand Magellan, Marco Polo, Vasco da Gama czy Alexander von Humboldt.

Będąc w Toruniu, warto wybrać się w niezapomnianą wyprawę z naszymi podróżnikami.

Można tam jeszcze do 29 listopada obejrzeć interesującą wystawę poświęconą podróży Elżbiety Dzikowskiej i Dariusza Tulei do Papui-Nowej Gwinei. Unikatowe zdjęcia Papuasów, naszyjniki, spódniczki z włókien, torebki oraz maski przyciągają naszą uwagę i nie sposób przejść obok nich bez zachwytu.

Ciężko w kilku słowach wymienić wszystkie miejsca, w których byli Elżbieta Dzikowska z Tonym Halikiem, ale jak tylko odwiedzimy muzeum, to na samym wejściu czeka na nas mapa, na której te kraje są czytelnie wyeksponowane i zaznaczone… kluczami pokoi hotelowych. Dlatego, będąc w Toruniu, warto wybrać się w niezapomnianą wyprawę z naszymi podróżnikami.

CZYTAJ DALEJ

Szczerski: prezydent spotkał się z premierem ws. zmian w rządzie

2020-09-30 12:04

wpolityce.pl

W środę przed południem rozpoczęło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim dotyczące proponowanych zmian w składzie rządu - poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

"Rozpoczęło się spotkanie Prezydenta RP@AndrzejDuda z Premierem @MorawieckiM w celu omówienia proponowanych zmian w składzie Rady Ministrów" - napisał Szczerski na Twitterze.

We wtorek rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że prawdopodobnie w środę zostanie przedstawiona informacja dotycząca głównej struktury i składu rządu po rekonstrukcji.

W sobotę liderzy Zjednoczonej Prawicy - prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef Porozumienia Jarosław Gowin oraz szef Solidarnej Polski - podpisali nową umowę koalicyjną. Według nieoficjalnych informacji PAP w toku negocjacji wewnątrz Zjednoczonej Prawicy uzgodniono, że liczba ministerstw ma zostać zmniejszona z obecnych 20 do 14, a część resortów ma być połączona. Przedstawiciele Porozumienia i Solidarnej Polski mają dostać po jednej tece ministerialnej. Obecnie każda z tych partii kieruje dwoma resortami.(PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

sdd/ par/

CZYTAJ DALEJ

Europa: już 400 księży zmarło na Covid-19

2020-10-01 08:26

[ TEMATY ]

koronawirus

księża

źródło: wPolityce.pl

Kryzys koronawirusa dotknął mocno Kościół katolicki w Europie. Covid-19 i choroby towarzyszące były przyczyną śmierci 400 księży i zakonników, w większości w podeszłym wieku – poinformował 30 września raport Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Doroczne zgromadzenie plenarne CCEE obradowało w dniach 25-26 września, tym razem w formie online pod hasłem „Kościół w Europie po pandemii. Perspektywy dla stworzenia i wspólnot”.

Z danych, nadesłanych przez 38 episkopatów bądź pojedynczych biskupów (z krajów, w których nie ma konferencji) naszego kontynentu, wynika, że najwięcej śmiertelnych ofiar zarazy odnotowano wśród duchowieństwa Niderlandów (181), Włoch (121) i Hiszpanii (70). W Polsce zmarło 10 księży, w Belgii i na Ukrainie po 5, w Irlandii trzech i na Litwie jeden. W Austrii w okresie wielkanocnym zmarło na Covid-19 czterech zakonników w podeszłym wieku, wszyscy z tego samego zgromadzenia.

Raport przedstawia szeroką panoramę reakcji Kościołów lokalnych w Europie na pandemię. Mimo różnych terminów początku i zakończenia ograniczeń życia kościelnego wszystkie episkopaty i władze kościelne pozostawały w stałym kontakcie i współpracowały z władzami miejscowymi. Fakt, że czas lockdownu objął też zakaz nabożeństw z udziałem wiernych w kościołach, oceniono jako „akt miłości bliźniego, który przede wszystkim miał na uwadze ochronę zdrowia obywateli”.

Jak wynika z raportu, takie środki, jak używanie maseczek, zachowanie dystansu, wyznaczanie miejsc w ławkach i przepisy dotyczące udzielania Komunii św. spowodowały, że „kościoły w całej Europie są dzisiaj miejscami bezpiecznymi i higienicznymi”.

Skutki zarazy odczuwane są w życiu kościelnym różnych krajów. Na przykład w Hiszpanii od czasu pandemii parafie i dzieła pomocy kładą szczególny nacisk na pomoc i wsparcie dla seniorów, ludzi samotnych i matek samotnie wychowujących dzieci. Zorganizowano też specjalną pomoc dla osób, które straciły pracę i poszukują nowego zatrudnienia. Biskupi Irlandii poinformowali, że ogromnie martwią ich poważne skutki pandemii.

Z kolei Włoska Konferencja Biskupia w swoim raporcie napisała o niezliczonych „gestach wielkoduszności i wielu «małych bohaterach», którzy pomogli podtrzymywać nasze nadzieje”. Biskupi Wielkiej Brytanii zwrócili uwagę na potrzebę „nowego sposobu głoszenia Ewangelii” i „nowego rodzaju obecności na ulicach współczesnego świata” tak, aby doprowadzić do „stopniowego powrotu ludu do świątyń” po okresie zakazu odprawiania nabożeństw z udziałem wiernych.

W obszernym referacie nt. religijnych, duszpasterskich i ekologicznych skutków koronawirusa, wygłoszonym w czasie zgromadzenia, o. Pavel Ambros SJ z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu w Ołomuńcu wyraził zaniepokojenie, że w związku z nową ofertą Mszy św. transmitowanych w Internecie, wielu wiernych nie odczuwa już potrzeby bezpośredniego udziału w liturgii w kościele. Często uważają oni, że taka sytuacja „nie jest tylko wyjątkiem, ale dobrą praktyką”, a przecież niesie to z sobą problemy – ostrzegł zakonnik i zwrócił uwagę, że „przyjmowanie Komunii św. nie powinno być stawiane na równi z zamawianiem pizzy przez telefon”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję