Reklama

Wierzę w Ducha Świętego

2013-05-16 13:19

Oprac. s. Gaudiosa Czesława Dobrska CSDP
Edycja toruńska 20/2013, str. 4-5

Arkadiusz Bednarczyk
Zesłanie Ducha Świętego – polichromia figuralna na drewnie z XVII wieku

Nawiązując do poprzedniego rozważania kolejnego artykułu „Credo”, obserwujemy Apostołów schodzących z Góry Oliwnej po wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Wciąż mając w oczach obraz Mistrza, którego „obłok zabrał im sprzed oczu” (Dz 1, 9), nie byli jeszcze w stanie wszystkiego zrozumieć. Ale mieli w sercach zapewnienie Pana: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka” (Łk 24, 49). Już w „Mowie pożegnalnej” w Wieczerniku Jezus obiecał uczniom, że kiedy ich opuści, ześle im Ducha Świętego, aby był z nimi przez cały czas. „Ja będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha prawdy” (por. J 14, 16n). Po powrocie Pana Jezusa do Ojca Duch Święty będzie uczył i prowadził wiernych oraz da im moc. Św. Łukasz mówi, że Apostołowie „z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga” (Łk 24, 52-53) w tej pewności, że Jezus przyśle im Pocieszyciela, który ich o wszystkim pouczy i da im zrozumienie. I tak oczekiwali na ostateczne spełnienie obietnicy Pana.

Jakże często i w życiu stajemy w sytuacjach dla nas niezrozumiałych; dotykamy spraw, których nie potrafimy wyjaśnić sobie samym ani innym. Dziękujemy wtedy Boskiemu Odkupicielowi, że zesłał nam Ducha Pocieszyciela, którego możemy prosić: „Światłem rozjaśnij naszą myśl, w serca nam miłość świętą wlej. I wątłą słabość naszych ciał pokrzep stałością mocy Twej” (Sekwencja do Ducha Świętego).

Św. Ireneusz w traktacie „Przeciw herezjom” pisze: „Tego Ducha Świętego Pan obiecał nam posłać jako Pocieszyciela, aby nas przygotował dla Boga. Jak bez wody nie da się zaczynić suchej mąki i wyrobić z niej jednego ciasta i jednego chleba, tak i my nie możemy stać się jedno w Jezusie Chrystusie bez wody, która przychodzi z nieba. Jak zeschnięta ziemia nie wyda plonu bez wilgoci, tak my, którzy byliśmy suchym drzewem, nie wydalibyśmy owoców życia bez deszczu zesłanego z woli niebios”.

Reklama

Możemy sobie wyobrazić, jak bardzo uczniowie Pańscy odczuwali potrzebę tego umocnienia z nieba, żeby mogli wypełnić polecenie Pana, by pójść na cały świat i nauczać wszystkie narody. Gdy więc wrócili z Góry Oliwnej do Jerozolimy, weszli do sali na górze. „Trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego” (Dz 1, 14). Ten omodlony Wieczernik, który tylokrotnie był świadkiem obietnic, pouczeń i poleceń Boskiego Mistrza, teraz miał stać się miejscem niezwykłego daru zesłania Ducha Świętego.

Ks. Marek Raszewski tak opisuje to wielkie wydarzenie: „Obietnica zmartwychwstałego Pana wypełniła się w dzień Pięćdziesiątnicy. Duch Święty zstąpił na zebranych w Wieczerniku Apostołów, na uczniów Pana i na niewiasty. Była wśród nich Matka Jezusa (Dz 1, 14). «A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu» (Dz 2, 1). W ten sposób Łukasz określa czas i miejsce zesłania Ducha. Schronili się tam z lęku przed Żydami (J 20, 19), wypełniając równocześnie nakaz Chrystusa, który zabronił uczniom opuszczać Jerozolimę - święte miasto przed zesłaniem Ducha Świętego (Łk 24, 49)”.

Jak opisać zstąpienie Ducha? Jak słabym ludzkim słowem można opisać Niewidzialnego? - snuje swą refleksję ks. Marek. Św. Łukasz opisuje Ducha na podstawie widzialnych skutków Jego działania, używając przy tym języka biblijnego, znanego Apostołom i ich słuchaczom: „Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden” (Dz 2, 2). Kaznodzieja zaznaczył, że szum dał się słyszeć z nieba. Oznacza to, że Duch Święty przyszedł z nieba, jest darem Ojca, wyproszonym przez Jezusa (por. Dz 2, 33), a nie ma nic wspólnego z dziełem człowieka. W pojęciu biblijnym uderzenie gwałtownego wichru jest wskazaniem na moc pochodzącą bezpośrednio od Boga i używaną przez Niego przy stworzeniu świata (por. Rdz 1, 2) oraz wyzwalaniu ludu wybranego z niewoli (Wj 10, 13; 14, 21). Moc Boga - Duch stwarza i zbawia, wyzwala człowieka, ratuje go z niewoli. Stąd Pięćdziesiątnica to wydarzenie zbawcze, wyzwalające, to moc stwórcza. Wiatr w języku biblijnym oznacza tchnienie, oddychanie - jako znaki życia (Rdz 2, 7). Duch Boży jest jego źródłem. Ogień w Piśmie Świętym oznacza szczególną obecność Boga i Jego mocy. Ogień równocześnie był znakiem oczyszczenia, oświecenia i uświęcenia. Symbolizował suwerenną interwencję Boga i Jego Ducha, który jest oczyszczeniem ludzkich sumień. Gwałtowny wicher i ogień wskazywały więc na przemieniającą i oczyszczającą moc Ducha, którym zostali wszyscy napełnieni.

Apostołowie wyszli z Wieczernika ochrzczeni Duchem Świętym, uzdolnieni do głoszenia nauki Chrystusa Pana wszystkim ludom i narodom, z pełnym jej zrozumieniem, z mocą i odwagą, z gotowością oddania za nią nawet swojego życia. Tak działa Duch Święty. Tak przemienia nawet słabych i lękliwych ludzi. Bł. Maria Karłowska tłumaczy: „Duch Święty dlatego zstąpił na Apostołów w postaci języków ognistych, by okazać, że i my mamy płonąć, ale nie tylko jeden raz: On chce w każdej chwili udzielać się człowiekowi, byle był tego godny”.

W świetle tego biblijnego wydarzenia warto spojrzeć na naszą polską Pięćdziesiątnicę, na plac Zwycięstwa 2 czerwca 1979 r., kiedy to bł. Jan Paweł II powiedział: „Liturgia sobotniego wieczoru, w przeddzień Zesłania Ducha Świętego, przenosi nas do Wieczernika w Jerozolimie, w którym nazajutrz Apostołowie - zgromadzeni wokół Maryi, Matki Chrystusa - mają otrzymać Ducha Świętego. Otrzymają Ducha, którego Chrystus im wyjednał przez krzyż, aby w mocy tego Ducha mogli wypełnić Jego polecenie: «Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem» (Mt 28, 19-20). W takich słowach Chrystus Pan przed swym odejściem ze świata przekazał Apostołom swe ostatnie polecenie, swój mandat misyjny. I dodał: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 20)”. „Dzień Zielonych Świąt jest dniem narodzin wiary i Kościoła również na naszej polskiej ziemi - mówił dalej Papież. Jest to początek przepowiadania wielkich spraw Bożych również w naszym polskim języku. Kościół przyniósł Polsce Chrystusa - to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi. Nie można też bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski - przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez tę ziemię. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie. W Nim stają się dziejami zbawienia. To wszystko w tej Eucharystii ogarniam myślą i sercem i włączam w tę jedną jedyną Najświętszą Ofiarę Chrystusa na placu Zwycięstwa. I wołam: ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II, papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

Wśród tych, dla których bł. Jan Paweł II przyzywał Ducha Świętego, jesteśmy i my. Jeszcze brzmi nam w uszach i sercach to wołanie Papieża Polaka: „Niech zstąpi Duch Twój!”. Warto więc zastanowić się, jak przyjęliśmy Ducha Świętego. Jak z Nim współpracujemy, jak poddajemy się Jego działaniu, Jego kierownictwu? 6 czerwca 1997 r. pod Wielką Krokwią w Zakopanem Ojciec Święty, beatyfikując Matkę Marię Karłowską, podkreślił, że kierowała się w życiu miłością, „która nigdy nie powie dosyć, nigdy nie zatrzyma się na drodze. Unoszona jest bowiem prądem miłości Boskiego Parakleta. Przez tę miłość wielu duszom przywróciła światło Chrystusa i pomogła odzyskać utraconą godność”. Mogła tak żyć, skoro sama się modliła i innych zachęcała, niemal w każdym swoim dziele nawiązując do roli Ducha Świętego w naszym życiu: „Módlcie się do Ducha Świętego, bo bez Niego jesteśmy ślepi jak nietoperze! Przyjdź, Duchu Boży, spocząć w duszy mojej z Twymi siedmiu darami, aby ją oczyścić, usprawiedliwić, uświęcić!”. Pouczała, że „Duch Święty potrafi kształtować mądrość ludzką” i ostrzegała: „Nie można rozpocząć niczego dobrego, do czego by nas Duch Święty nie natchnął”. Nieustannie była wierna tym natchnieniom, aż doszła do chwały ołtarzy Pańskich.

Niech te pouczenia będą dla nas szczególnie ważne w obliczu zbliżających się wakacji, kiedy trzeba będzie dokonywać wielu wyborów, działać z wyobraźnią miłosierdzia, może też dokonać rozeznania drogi życia. Bez światła Ducha Świętego nie będzie to możliwe. Zaprośmy Go więc na nowo w nasze kolejne dni. Niech żaden nie minie bez otwarcia serca na światło i kierownictwo tego Przewodnika i Nauczyciela dusz. Tylko On poprowadzi nas tam, gdzie oczekuje nas Ojciec Niebieski i Boski Mistrz, który nas o tym pouczył.

Tagi:
zesłanie Duch Święty

Reklama

Owoce Ducha Świętego [#13] - Czystość

2019-06-07 19:26

Salve NET

Czystość nie jest najważniejszą cnotą, najważniejszym Owocem Ducha Świętego - jak widzimy w liście do Galatów jest wymieniony na ostatnim miejscu. Ale jest on ważny. Niektórzy mówią, że jest to warunek "sine qua non". Żeby pójść za Bogiem jest potrzebna czystość: zarówno w małżeństwie jak i w celibacie - zakonnym, kapłańskim, apostolskim, czy jakimkolwiek innym. Potrzebne jest panowanie nad pewną sferą, która - można by tak powiedzieć - fabrycznie nam się wymyka spod kontroli.

Tak o czystości mówi w ostatnim, trzynastym odcinku serii #OwoceDuchaŚwiętego ks. Michał Twarkowski, charyzmatyczny kapłan z Prałatury Opus Dei, biblista, duszpasterz, wychowawca, informatyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania przeciw kard. Gulbinowiczowi

2019-09-18 11:24

xrk / Wrocław (KAI)

Wrocławska prokuratura po przesłuchaniu Przemysława Kowalczyka, oskarżającego kard. Henryka Gulbinowicza o molestowanie seksualne, odmówiła wszczęcia postępowania ze względu na przedawnienie się zarzucanego hierarsze czynu.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Przypomnijmy – po emisji filmu braci Sekielskich pt. „Tylko nie mów nikomu” Przemysław Kowalczyk (posługujący się pseudonimem Karol Chum) oskarżył w mediach społecznościowych kardynała seniora archidiecezji wrocławskiej o molestowanie, którego hierarcha miał się dopuścić, gdy Chum, jako uczeń liceum prowadzonego przez franciszkanów, został wysłany do kurii po korespondencję. Swoją relację Kowalczyk powtórzył w mediach, deklarując jednocześnie, iż nie zamierza składać zawiadomienia w sądzie kościelnym.

Po jakimś czasie mężczyzna zmienił zdanie i przyszedł na spotkanie z delegatem biskupa, aby – jak twierdził – złożyć wyjaśnienia w tej sprawie, na której rozwiązaniu mu zależało. Towarzyszyła mu kobieta, którą przedstawił jako przyjaciółkę, a która miała go wspierać w trudnym momencie składania zeznań. Jak się później okazało, była to lokalna dziennikarka jednej z gazet, a Chum całe przesłuchanie nagrywał.

Po złożeniu zawiadomienia do prokuratury ta odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na przedawnienie się czynu. – Kiedy sprawa jest badana przez organy władzy państwowej, w tym przypadku prokuraturę, kościelne dochodzenie zostaje zawieszone – tłumaczy ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

– Kategoria „przedawnienia” istnieje również w Kodeksie Prawa Kanonicznego, jednak w odróżnieniu od prawa państwowego, o jej zniesieniu może zadecydować Stolica Apostolska. Wystąpimy więc do Watykanu z prośbą o instrukcję, jak postępować dalej w danej sprawie – dodał rzecznik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na świecie jest obecnie co najmniej 272 mln migrantów – dane ONZ

2019-09-18 20:43

kg (KAI/OR) / Nowy Jork

Organizacja Narodów Zjednoczonych ocenia, że w 2019 r. na świecie było ponad 272 mln migrantów, przy czym liczba ta rośnie w ostatnich latach szybciej niż mieszkańców Ziemi. Dane te zawiera doroczny raport Departamentu ONZ do Spraw Gospodarczych i Społecznych (DESA). Według niego od 2010 r. przybyło 51 mln migrantów. Liczby te opierają się na krajowych statystykach oficjalnych dotyczących osób urodzonych za granicą lub cudzoziemców, uzyskanych na podstawie spisów ludności.

AFPPHOTO/NIKOLAY DOYCHINOV/East News

Migranci stanowią dziś ok. 3,5 proc. ludności świata, podczas gdy w 2000 r. wskaźnik ten wynosił 2,8 proc. Liczba uchodźców lub proszących o azyl zwiększyła się w latach 2010-17 o 13 milionów.

W 2019 r. najwięcej migrantów międzynarodowych przyjęła Europa: 82 mln, następnie Ameryka Północna (głównie USA) – 59 mln oraz Afryka Północna i Azja Zachodnia – 49 mln.

"Dane te mają podstawowe znaczenie dla zrozumienia kluczowej roli migrantów i migracji w rozwoju krajów zarówno ich pochodzenia, jak i docelowych" – powiedział podsekretarz ONZ ds. DESA Liu Zhenmin. Jego zdaniem "ułatwienie form migracji oraz uregulowanego, uporządkowanego i odpowiedzialnego poruszania się ludności przyczyni się od osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju".

Połowa ogółu migrantów międzynarodowych mieszka w 10 krajach ze Stanami Zjednoczonymi na czele – żyje ich tam 51 mln), czyli 19 proc. ich globalnej liczby, na drugim miejscu są Niemcy i Arabia Saudyjska – po 13 mln, a następnie Rosja – 12, Wielka Brytania – 10, Zjednoczone Emiraty Arabskie – 9, Francja, Kanada i Australia – po 8 i Włochy – 6 mln migrantów.

Jedną trzecią wszystkich migrantów międzynarodowych stanowią przybysze tylko z 10 krajów z Indiami na czele – aż 18 mln ich obywateli żyje poza granicami swego kraju.

Światowy Dzień Uchodźcy obchodzony jest co roku od 2001 roku 20 czerwca i został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 4 grudnia 2000 dla upamiętnienia odwag i siły tej grupy ludzi na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem