Reklama

Wczoraj, dziś, jutro

Tata czy mama

2013-06-03 14:51

Zdzisław Skotnicki
Niedziela Ogólnopolska 23/2013, str. 31

Taataaa!... Taaaataaaa!!! aaaaa… eeeeee! - niosło się rozpaczliwe wołanie po całym parku. Pan Niedziela odwrócił się w stronę, z której dochodził krzyk, i zobaczył chłopca biegnącego parkową ścieżką w dół, wrzeszczącego wniebogłosy. Malec rozpędzał się coraz bardziej i byłby upadł, gdyby nie Pan Niedziela, który mocnym chwytem złapał chłopaka. Zrobił to w ostatniej chwili, bowiem dziecko już nie nadążało przebierać nóżkami. - Cicho, cicho - uspokajał Pan Niedziela. - Gdzie twoja mama? Berbeć wierzgał nogami i próbował się wyrwać, a liczba decybeli, jakie wydawał, była naprawdę porażająca. Z pobliskiego placu zabaw kilka osób przybiegło do Pana Niedzieli.

- Co Pan mu robi? - agresywnie zapytała jedna z kobiet. - Zboczeniec! - zawyrokowała druga osoba. - Dzwońcie na policję! - rozkazała trzecia. - Ależ to dziecko biegło alejką i byłoby upadło na żwir - tłumaczył Pan Niedziela. - Znamy was! Cały czas się tu kręcicie, pedofile jedne… Tłumek już nie przebierał w słowach. Nagle przez grupkę przecisnął się elegancki, zadbany mężczyzna. Odebrał chłopca z rąk Pana Niedzieli, pogłaskał go po główce i powiedział: - Pysio, nie wolno tak robić. Dziękuję Panu, Panie… - Niedziela - przedstawił się nieznajomemu nasz bohater i nim zdążył usłyszeć odpowiedź, pojawił się drugi mężczyzna. Był nieco młodszy, ale równie zadbany i elegancki. Zdyszany, złapał dziecko za rączkę i upominał podobnie jak pierwszy nieznajomy. Chłopiec tulił się to do jednego, to do drugiego mężczyzny i powoli się uspokajał, podobnie jak i całe zbiegowisko. Ludzie rozchodzili się po parku, tylko paru krewkich gapiów nie ustępowało i dalej oskarżało.

Reklama

- Niech Panowie mu nie wierzą - tu wskazywali na Pana Niedzielę. - On chciał skrzywdzić wasze dziecko. - Dobrze, dobrze, wszystko w porządku. Pysio zawsze ucieka, jak tylko może. Mamy z tym kłopot, ale dzięki temu panu wszystko skończyło się dobrze. Naprawdę jest wszystko OK. Ten pan tylko uchronił naszego malca przed potłuczeniem - grzecznie perorował starszy z dwójki nieznajomych. - Ja bym jednak sprawdziła… - nie ustępowała pryncypialnie wysoka, szczupła pani o sympatycznej twarzy. - Nie ma sprawy! Dziękujemy Pani za troskę i czujność - odpowiedział miło, ale stanowczo młodszy z nieznajomych.

Pan Niedziela i wysoka pani spoglądali na odchodzących panów, pomiędzy którymi szedł, trzymając ich za ręce, mały chłopiec. Potem wysoka pani spojrzała na Pana Niedzielę, który blady osunął się na ławkę. Chciała coś jeszcze powiedzieć, ale zrozumiała, że popełniła fatalny błąd w ocenie sytuacji. Przysiadła obok Niedzieli i wyszeptała: - Nie… u nas w kraju jeszcze tego nie ma. - Jeszcze nie ma… - zawiesił głos Pan Niedziela.

Katedra polowa: Msza św. w intencji ofiar w rzezi wołyńskiej

2019-07-14 20:05

kos / Warszawa (KAI)

Pamięć o Polakach zamordowanych podczas „krwawej niedzieli” na Wołyniu uczczono w katedrze polowej Mszą św. W Eucharystii uczestniczyli członkowie Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich z Warszawy, którzy po zakończonej Mszy św. udali się na plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza złożone zostały kwiaty. W homilii ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski podkreślał, że rzeź wołyńska była konsekwencją odejścia od Bożych praw.


Katedra Polowa Wojska Polskiego, dawny dom pijarów

Eucharystii przewodniczył ks. por. Daniel Piejko, wikariusz katedry polowej, który powiedział, że w czasie Mszy św. do grona Ludu Bożego włączony zostanie mały Franciszek. Przywitał duchownych oraz wiernych uczestniczących we Mszy św. i przypomniał okoliczności ludobójstwa na Wołyniu oraz „krwawej niedzieli”, 11 lipca 1943 r., podczas której ukraińscy nacjonaliści zaatakowali około stu polskich wsi na Wołyniu.

– Dzisiejszą Mszą św. zamówioną przez Patriotyczny Związek Organizacji Kresowych i Kombatanckich w Warszawie w intencji ofiar tej straszliwej antypolskiej czystki etnicznej, pragniemy przed miłującym Bogiem oddać cześć i umocnić naszą modlitewną i narodową pamięć o zamordowanych, aby już nigdy nienawiść nie zatruwała krwi bratniej – powiedział.

Przy ołtarzu stanęły poczty sztandarowe 10. Warszawskiego Pułku Samochodowego im. Stefana Starzyńskiego oraz organizacji i stowarzyszeń kresowych.

W homilii ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zwrócił uwagę, że ludobójstwo na Wołyniu było konsekwencją „podeptania Bożych praw”. – Jeśli ktoś uznał, że można ominąć przykazania Boże, robił sobie furtkę, którą powiększał, aż stawała się bramą. Dekalog praw Bożych był zamieniany na „dekalog ukraińskiego nacjonalisty”. A tam są słowa, które zaprzeczają miłości – powiedział.

Jego zdaniem współczesny świat nie jest wolny od tego rodzaju nienawiści i deptania praw Bożych, dlatego warto przypominać konsekwencje, jakie mogą spotkać te narody, które o tym zapominają. Dodał, że szczególnie w wielu państwach pod hasłem fałszywie pojmowanej tolerancji, która dyskryminuje ludzi chcących żyć według prawa Bożego.

– Jako spadkobiercy tradycji kresowych, tych miejsc, które były dotknięte zbrodnią, chcemy powiedzieć, że dla nas wartością jest miłość Pana Boga i miłość wobec drugiego człowieka – powiedział ks. Isakowicz-Zaleski.

Na koniec podkreślił, że najlepszym realizowaniem testamentu ofiar ludobójstwa na Wołyniu będzie wychowanie kolejnych pokoleń w miłości do Bożych praw i wolnych od nienawiści. – Życzmy sobie wzajemnie, za każdym razem kiedy wspominamy te trudne wydarzenia, żeby ponad nienawiścią była miłość, ponad obojętnością życzliwość i troska, tak jak Samarytanina z dzisiejszej Ewangelii – powiedział.

Eucharystię z ks. por. Danielem Piejką i ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim koncelebrowali ks. por. Mateusz Korpak i ks. Antoni Moskal. Po Mszy św. uczestnicy Eucharystii udali się na plac Józefa Piłsudskiego, gdzie na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza złożyli kwiaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: otwarcie wystawy "Śladami Jezusa"

2019-07-15 19:36

B. Sz.

Bożena Sztajner/Niedziela

W dniu 15 lipca 2019 roku Częstochowie otwarta została wystawa ”Śladami Jezusa”, przedstawiająca jedną z najważniejszych historii naszej cywilizacji w taki sposób, w jaki jeszcze nigdy nie została opowiedziana.

Zobacz zdjęcia: Otwarcie wystawy "Śladami Jezusa"

Wystawa składa się z ośmiu multimedialnych sal, które pozwalają przenieść się do Jerozolimy z roku 33, aby poznać kolejne rozdziały historii Jezusa z Nazaretu w formie wciągającej opowieści.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem