Reklama

„Gwiazda Kazachstanu” nad Lubaczowem

2013-06-04 13:12

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 22/2013, str. 4-5

Adam Łazar

Powitanie ołtarza „Gwiazda Kazachstanu” nastąpiło 7 maja w lubaczowskiej konkatedrze. Dzieło to gdańskiego artysty, złotnika i bursztynnika Mariusza Drapikowskiego, pobłogosławione w Rzymie 10 października 2012 r. przez papieża Benedykta XVI, peregrynuje po Polsce. Ołtarz ten zawitał m.in. do Gdańska, Gniezna, na Jasną Górę, do Krzeszowa, Wałbrzycha, Wrocławia, Oleśnicy, Bydgoszczy, Warszawy. Na szlaku wędrówki po kraju znalazł się i Lubaczów. Od 7 do 16 maja gościł w lubaczowskiej konkatedrze.

Ojciec Święty Benedykt XVI w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 2007 r. napisał: „Pragnę zwrócić się do Ludu Bożego, aby każdy chrześcijanin poczuł, że jego zadaniem jest być niezmordowanym budowniczym pokoju i wytrwałym obrońcą godności osoby ludzkiej i jej niezbywalnych praw”. Walka o pokój to nie tylko zadanie dla polityków, Kościoła, ale każdego z nas. Dlatego w Polsce w 2008 r. powstało Stowarzyszenie Wspólnota Królowej Pokoju (Communita Regina della Pace). Istotą działań stowarzyszenia jest apostolstwo modlitewnej adoracji Chrystusa Eucharystycznego. Staramy się też wspierać inicjatywy podejmowane na rzecz budowania pokoju i pojednania między ludźmi. I tak pojawił się pomysł stworzenia „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”, czyli ustanowienia na świecie 12 ośrodków wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju. „Gwiazdy” tworzone są w miejscach związanych w sposób szczególny z Matką Bożą, a jednocześnie takich, w których ludzie doświadczyli zła wojny, nienawiści i niesprawiedliwości. W tamtejszych sanktuariach powstają ołtarze adoracyjne będące materialnym znakiem tej duchowej inicjatywy. Pierwszą z „gwiazd” jest Jerozolima - Miasto Pokoju. Tam w 2009 r. w kaplicy przy IV stacji Drogi Krzyżowej, będącej Ekumenicznym Centrum Modlitwy o Pokój, zainstalowano tryptyk „Niewiasta z Jeruzalem - Królowa Pokoju”. Od tej pory trwa przed nim modlitwa o pokój - wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu. Druga „gwiazda” to sanktuarium Królowej Pokoju w Medjugorie, któremu w 2011 r. została przekazana blisko 2-metrowa kryształowa monstrancja. W 2011 r. w Dzieło Apostolstwa Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu zostało włączone, na prośbę arcybiskupa Astany Tomasza Pety, sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje. Dla tego sanktuarium Mariusz Drapikowski wykonał ten ołtarz „Gwiazda Kazachstanu”, który zawitał dzisiaj to tej pięknej konkatedry w Lubaczowie - powiedział członek Stowarzyszenia Wspólnota Królowej Pokoju z Gdańska. Symbolikę samego ołtarza omówił jego twórca Mariusz Drapikowski. - Ołtarz, kiedy jest zamknięty, ma kształt kwadratu. Na środku widzimy plan grobu Jezusa w Jerozolimie z postaciami św. s. Faustyny Kowalskiej i bł. Jana Pawła II - apostołów Bożego Miłosierdzia, uwielbiającymi Je wraz z aniołami. U góry widoczna jest też Trójca Święta, w której Bóg Ojciec podtrzymuje zdjęte z krzyża ciało Syna, co wskazuje na wywyższenie Chrystusa i zbawczy wymiar Jego śmierci. W narożnikach natomiast przedstawione są dzieje Abrahama i jego przymierza z Bogiem, które są symbolem przyszłej męki Zbawiciela. Inspiracją do takiego plastycznego przedstawienia był dla mnie „Tryptyk rzymski” Jana Pawła II, a szczególnie jego trzecia część dotycząca właśnie Abrahama, będącego też, obok Maryi Królowej Pokoju, patronem Kazachstanu. Ołtarz wykonany jest ze złota, bursztynu i szlachetnych kamieni. Po otworzeniu ołtarza, w jego centrum znajduje się miejsce na konsekrowaną Hostię otoczone świetlistą aureolą z wyraźnym motywem krzyża uformowanego z kryształów górskich. Sama monstrancja nawiązuje swoim kształtem do wizerunku Matki Bożej tulącej do swojego Serca Jezusa Eucharystycznego. Sylwetkę Maryi spowija rybacka sieć z różańcem z czerwonych paciorków, ułożonym w kształcie serca, co stanowi nawiązanie do cudu - wymodlonego na różańcu - pojawienia się w Oziornoje jeziora pełnego ryb.

Gość z Gdańska, twórca dzieł sakralnych, przypomniał cud, jaki miał miejsce w małej wiosce Oziornoje, leżącej na północy Kazachstanu. Większość jej mieszkańców to Polacy. Nasi rodacy zostali deportowani na kazachstańskie stepy z Ukrainy w 1936 r. na rozkaz Stalina. Od początku żyli tam w okropnych warunkach, pozostawieni sami sobie. Pierwszą zimę (a zimy w Kazachstanie są wyjątkowo mroźne) przeżyli tylko dzięki temu, że przy pomocy tamtejszych mieszkańców zdążyli zbudować ziemianki. Kiedy podczas II wojny światowej nastał straszliwy głód, od śmierci głodowej uratowało ich wstawiennictwo Maryi, przyzywanej codziennie na Różańcu. Wierzą, że to Ona wyprosiła im u Boga cud. 25 marca 1941 r., w święto Zwiastowania NMP, nastała bowiem nagła odwilż, tak że wody z topniejącego śniegu wypełniły dawno wyschnięte jezioro. Pojawiło się w nim również mnóstwo ryb, dzięki którym przeżyli. Dopiero w 1990 r. w Oziornoje powstała długo wyczekiwana przez Polaków parafia, a jej pierwszym proboszczem został przybyły wówczas z Polski ks. Tomasz Peta, obecnie arcybiskup metropolita. Trzy lata później wzniesiono kościół, który w 1995 r. ustanowiono Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju, ogłaszając Ją jednocześnie patronką całego Kazachstanu.

Reklama

Po Eucharystii bp Marian Rojek przeniósł Najświętszy Sakrament do ołtarza adoracji „Gwiazda Kazachstanu”. i odmówił modlitwę uwielbienia Jezusa Eucharystycznego. Kolejni goście z Gdańska: ks. Zygmunt Słomski (stały bywalec w Lubaczowie, gdy odbywały się w tym mieście Ogólnopolskie Festiwale Piosenki Religijnej w których brał udział ze swoim zespołem „Solidarni”) wraz z przyjacielem Bogusławem Olszonowiczem dali krótki koncert piosenek napisanych specjalnie na tę okazję. Znalazł się wśród nich hymn lubaczowskiego Festiwalu „Wyśpiewać Tobie pragnę” z przesłaniem, że pragnę „pokój szerzyć w krąg”. A potem rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu i modlitwa o pokój na świecie, w Ojczyźnie, w rodzinach, w naszych sercach, która trwała w dzień i noc do 13 maja, a później w dzień do 16 maja, kiedy to Sumę pożegnalną tego Ołtarza Miłosierdzia odprawił bp Mariusz Leszczyński.

Tagi:
Gwiazda Kazachstanu

Gwiazda Kazachstanu w Piekoszowie

2013-06-06 14:53

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 23/2013, str. 7

W. D.

Tak nazywa się przepiękny Ołtarz Miłosierdzia, pentaptyk autorstwa złotnika i bursztynnika Mariusza Drapikowskiego, powstały z inicjatywy Stowarzyszenia Communita Regina della Pace, pobłogosławiony przez papieża Benedykta XVI. Jest trzecią gwiazdą w Koronie Matki Bożej Królowej Pokoju, po nawiedzeniu sanktuarium w Piekoszowie w lipcu uda się do katedry w Astanie w Kazachstanie. Przez 13 dni (21 maja - 2 czerwca) w Piekoszowie trwała przed nim wieczysta adoracja Chrystusa Eucharystycznego gromadząca biskupów, kapłanów, tysiące wiernych, siostry zakonne, młodzież, dzieci - proszących o pokój w sercu, dla rodzin i dla świata. 21 maja adorację przed Gwiazdą Kazachstanu zainaugurowała uroczysta Msza św. w intencji pokoju, sprawowana przez bp. Kazimierza Gurdę. - To wydarzenie jest wyrazem łączności między sanktuarium w Piekoszowie a sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje w Kazachstanie - mówił. Przybliżył tragiczne losy zesłańców polskich, cudownie uratowanych dzięki modlitwie. Podkreślił, że nigdy nie stracili wiary i ufności w Boga. - Ta postawa uwidacznia znaczenie pobożności maryjnej i eucharystycznej, które - jak zaznaczył - wzajemnie się uzupełniają, bo „Maryja zawsze prowadzi do Chrystusa, a On daje Ją nam jako swoją Matkę”. Mówił: - W Jezusie znajdziemy źródło duchowego życia. Wiara jest fundamentem życia i nie może inaczej umacniać jej, jak tylko poprzez spotkanie z Jezusem w Eucharystii i spotkanie z Maryją - powiedział. Wyraził nadzieję, że może i tutaj w sanktuarium zrodzi się inicjatywa wieczystej adoracji, w której wierni, pielgrzymi będą wypraszać potrzebne łaski sobie i swoim bliskim. Ksiądz Biskup dziękował ks. Zygmuntowi Kwiecińskiemu za zorganizowanie peregrynacji Gwiazdy Kazachstanu.

Niewielki Piekoszów znalazł się na drodze nawiedzenia Ołtarza Miłosierdzia. To zaszczyt i wielkie wyróżnienie dla całej diecezji.

- Od początku pragnąłem, aby ołtarz nawiedził także Piekoszów. Jako misjonarz pracowałem wiele lat w Kazachstanie wśród tamtejszej Polonii. Poprosiłem więc abp. Tomasza Petę - metropolitę Kazachstanu, by włączył sanktuarium w Piekoszowie w łańcuch modlitwy adoracyjnej obejmującej całą ziemię. Bóg pomógł zrealizować to zamierzenie, a Matka Boża Królowa Pokoju wspierała nasz plan - mówił szczęśliwy ks. proboszcz Zygmunt Kwieciński - pomysłodawca inicjatywy.

Ludzkie serca są spragnione pokoju

- Pokój jest darem Bożym płynącym do naszego serca, bo sam Jezus jest Pokojem. Zaczyna się nie przy stołach polityków i dyplomatów, ale w sercu każdego człowieka. Uzdalnia nas do świadectwa wiary, pojednania z Bogiem i ludźmi, owocuje działaniami w obronie życia. Dlatego tak potrzebna jest adoracja, która jest drogą do przywrócenia pokoju w rodzinach dotkniętych różnymi nieporozumieniami - tłumaczył zebranym w kościele w Piekoszowie Piotr Ciołkiewicz, prezes Stowarzyszenia, które zainicjowało misję apostolstwa modlitwy adoracyjnej w intencji pokoju na całym świecie.

Ołtarze, których ma być dwanaście, mają być zlokalizowane w miejscach dotkniętych konfliktami zbrojnymi na tle rasowym, etnicznym, politycznym, religijnym. Pierwszy - znajduje się przy IV stacji drogi krzyżowej w Jerozolimie, drugi w sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Medjugorie. A dlaczego Kazachstan? - Trzy lata temu zwrócił się do nas z prośbą bp Tomasz Peta, aby włączyć Kazachstan do modlitwy o pokój i pomyślność przyszłych pokoleń, ponieważ właśnie tutaj została złożona ofiara wielu Polaków. To kraj misyjny - 70 proc. mieszkańców stanowią muzułmanie, są także wyznawcy innych religii, mieszka tutaj ponad 50 narodów - opowiadał. Kazachstan potrzebuje dziś głoszenia Słowa Bożego - tłumaczył. W lipcu ołtarz pojedzie do Kazachstanu, będzie przez rok przebywał w katedrze w Astanie, by ludzie tutaj mieszkający mogli włączyć się w modlitwę o pokój.

Ciołkiewicz powiedział, że peregrynacja Gwiazdy Kazachstanu przynosi wiele owoców duszpasterskich. W miejscach nawiedzenia zrodziła się inicjatywa wieczystej adoracji. Dzięki ofiarności i modlitwie wiernych powstaje już kolejny ołtarz do sanktuarium w Kibeho w Rwandzie, skrwawionej etnicznym konfliktem, który pochłonął blisko milion ludzi.

Mariusz Drapikowski - twórca takich realizacji, jak suknia bursztynowa dla Ikony Jasnogórskiej czy suknia zawierzenia, w sanktuarium w Piekoszowie przybliżył symbolikę Gwiazdy Kazachstanu. Zaznaczył, że inspirację czerpie z Ewangelii - „alfabetu wiary i piękna”. Jest to ołtarz Miłosierdzia. Całość ikonografii ma spójną teologiczną wymowę. Są tutaj treści nawiązujące do Tryptyku Rzymskiego Jana Pawła II - wielkiego orędownika Bożego Miłosierdzia, św. Faustyna i bł. Jan Paweł II, patroni Kazachstanu - Abraham, który uwierzył nadziei wbrew nadziei, i Matka Boża Królowa Pokoju, która poprzez swoje „Fiat” stała się Matką Kościoła. U góry Bóg Ojciec podtrzymuje ciało ukrzyżowanego Syna. Monstrancję o kształcie sylwetki Matki Bożej tulącej do serca Jezusa Eucharystycznego spowija rybacka sieć o kształcie różańca wpisanego w serce. Kiedyś ta modlitwa uratowała życie polskim zesłańcom skazanym na śmierć głodową w Oziornoje. Po srogiej zimie nastała szybka wiosna, roztopy wypełniły wodą nieckę po dawnym jeziorze, które zapełniło się od ryb. Ludzie zostali uratowani. Jako wotum dla Maryi wybudowali w Oziornoje sanktuarium.

Jak drogocenny olejek na stopach Jezusa

To pentaptyk - pięcioczęściowy ołtarz ze złota, bursztynu i kamieni szlachetnych odwiedził wiele sanktuariów i katedr w Polsce. - Gwiazda Kazachstanu jest jak drogocenny olejek wylany na stopy Jezusa - ma w sobie hojność, a może nawet rozrzutność, ale to w żarliwej modlitwie do Boga jest nasze zawierzenie - mówił Drapikowski. Powstawaniu dzieła towarzyszyła nieustanna modlitwa. W tej intencji zostało odprawionych ponad 2 tys. Mszy św. W trakcie realizacji nieustannie modlono się na całym świecie. Znalazło się wielu ofiarodawców, którzy pomogli sfinansować powstanie ołtarza. Na zakończenie adoracji 1 czerwca sanktuarium nawiedził bp Jan Paweł Lenga, który modlił się przed Gwiazdą Kazachstanu za przybyłych z całej Polski repatriantów, zawierzając ich Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś: wszystko, co najistotniejsze, Kościół przejmuje od Maryi

2019-08-25 09:05

xpk / Łódź (KAI)

To, co Kościele jest najważniejsze, to nie są mury, bramy, struktury, najważniejsza w Kościele jest relacja, której się Kościół uczy od Maryi. Cały Kościół był z Maryją na Golgocie. Wszystko, co najistotniejsze, Kościół przejmuje od Mary - mówił abp Grzegorz Ryś do uczestników łódzkiej pielgrzymki, która dotarła na Jasną Górę.

BPJG

Mszą świętą celebrowaną po przewodnictwem kard. Konrada Krajewskiego na szczycie jasnogórskim zakończył się kolejny dzień nowenny przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej. Liturgia ta jest ukoronowaniem pątniczego trudu pielgrzymów z archidiecezji łódzkiej, którzy przez cały dzisiejszy dzień przybywali do częstochowskiego sanktuarium. Podczas Eucharystii słowa pouczenia pasterskiego do zgromadzonych wygłosił abp Grzegorz Ryś.

BPJG

Metropolita łódzki zwrócił uwagę, że to, co jest istotą Kościoła, rozgrywa się głęboko w człowieku. - Nie myślcie, że Kościół to jest instytucja lub urząd. Kościół się dzieje w człowieku. Kiedy was pytają co z Kościołem, popatrzcie w siebie. Czy to, co najważniejsze, co decyduje o Kościele jest w was? Czy jest w was doświadczanie miłości do Jezusa? Czy jest w was doświadczenie bycia pokochanym/pokochaną, bycia oblubienicą, małżonką? Czy jest w was to doświadczenie? Ono jest pierwotne. Z tego doświadczenia rodzi się wspólnota miłości między nami. Tego Kościoła możemy doświadczać na pielgrzymce. Być może to jest jeden z największych darów pielgrzymowania, że odkrywamy w Kościele to, co jest najistotniejsze – podkreślił arcybiskup łódzki.

- Prawdą pierwszą i fundamentalną w Kościele jest to, że chodzi w Nim o miłość pomiędzy Bogiem, a człowiekiem. Ta prawda nie jest pierwsza w ten sposób, że kiedyś usłyszałeś o niej i ją przeżyłeś, i było to 70 lat temu, ale że ona jest pierwsza zawsze. Była pierwsza, kiedy wyruszaliśmy na pielgrzymkę i jest pierwsza, kiedy będziemy wracać do domu. Jest pierwsza, kiedy pójdziecie na Eucharystię w swoich własnych parafiach. To jest pierwsza i podstawowa prawda: Bóg mnie kocha. Bóg mnie kocha do szaleństwa. Bóg mi proponuje miłość, która jest oblubieńcza - małżeńska – zauważył kaznodzieja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dożynki parafialne w parafii św. Marii Magdaleny w Ożarowie

2019-08-25 18:51

Zofia Białas

Tegoroczne trudne żniwa zakończone. Nadszedł dzień radosnego świętowania i dziękczynienia Bogu, Gospodarzowi Świata, za tegoroczne plony.

Uroczystości dożynkowe odbyły się 25 sierpnia. Rozpoczęły się przed Domem Ludowo – Strażackim gdzie uformował się korowód dożynkowy. W korowodzie dożynkowym członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z pięknym, własnoręcznie wykonanym wieńcem dożynkowym, starostowie dożynek z bochenkiem chleba upieczonym z tegorocznego ziarna oraz koszem tegorocznych owoców i warzyw, orkiestra dęta z Ożarowa, przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Ożarowie, poczty sztandarowe Koła Gospodyń Wiejskich, Ochotniczej Straży Pożarnej, Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie. Na miejsce formowania się korowodu przybył ksiądz proboszcz, organista i ministranci. Tu, przed przejściem do kościoła, ksiądz proboszcz pobłogosławił wieniec dożynkowy, chleb i owoce, dając tym aktem sygnał do radosnego świętowania.

Korowód dożynkowy wraz z księdzem proboszczem udał się do kościoła, gdzie w intencji rolników, ogrodników, sadowników i ich rodzin była sprawowana Eucharystia dziękczynna za szczęśliwe żniwa. Przed ołtarzem wieniec dożynkowy, na stole ofiarnym chleb i owoce.

W homilii nawiązującej do Ewangelii wg św. Łukasza o królestwie Bożym i drodze do zbawienia, rozważając słowa: ”Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam będzie chciało wejść, a nie zdołają…”, ksiądz Sylwester mówił o poszanowaniu Bożego Prawa i nie obieraniu drogi prowadzącej do zbawienia na skróty (szeroka brama). Od chwili chrztu świętego, który włączył nas do królestwa Bożego, kontynuował, mamy obowiązek wobec Boga i bliźnich – mamy wydawać owoce wiary i miłości, strzec się niesprawiedliwości i nie pozwolić by współczesny świat przesłonił nam nasze powołanie do zbawienia.

Po homilii nastąpiło uroczyste poświęcenie wieńca dożynkowego, chleba i owoców - symboli zakończonych żniw.

Dziękując Bogu za udane żniwa, zapowiedź tego, że nikomu nie zabraknie „ chleba powszedniego”, o którym mówimy w codziennej modlitwie „Ojcze nasz…” rolnicy prosili o Boże błogosławieństwo na zbliżający się czas siewu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem